Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: zastrzyki z kwasu hialuronowego

TILDREN - lek, info?

Gaga, jestem pod wrażeniem...

A teraz trochę dokładniej:
Tildren ma zastosowanie w schorzeniach przebiegających z tzw. rzeszotowieniem kości, a więc jak najbardziej choroba trzeszczkowa, ale też zwyrodnienie trzeszczek pęcinowych, zmiany w kręgosłupie zwiazane ze spadkiem gęstości kości itp.

Podaje się go dożylnie, w jednorazowej dawce 1 mg/kg.
Dawkę można powtórzyć po 1-2 miesięcy po pierwszej iniekcji
Następnie po 4-6 miesiącach od pierwszego podania stosuje się go po raz kolejny.

Podawanie w cyklu 10-cio dniowym jest opisywane (dawka jednorazowa wynosi wówczas 0.1mg/kg), ale niezalecane przez producenta (Ceva). No i nie spotkałam się z takim stosowaniem.

Jeden cykl leczenia złożony z trzech zastrzyków w ciągu roku, w zalecanej dawce jest bezpieczny i nie powoduje ryzyka zablokowania procesów prawidłowych przemian w tkance kostnej oraz niekorzystnego przemodelowania kości.

Nie występują interakcje między Tildrenem, a lekami przeciwzapalnymi wszelkiego typu.

Można go stosować w terapii łączonej z lekami chroniącymi chrząstkę stawową (kwas hialuronowy, glukozoaminoglikany)

Pozdrawiam

 » 

Cortaflex

Stosowałam, najpierw miałam inny środek dużo droższy (po okazyjnej cenie koło 300 zł butelka na miesiąc), potem miesiąc przerwy i kupiłam cortaflex, przede wszystkim wychodziło taniej no i reklamowany jako nr 1 na świecie. Póżniej był wet, zdjęcia rtg, zastrzyki dostawowe (kwas hialuronowy) i zalecił zwykłą żelatynę. Kupiłam wór żelatyny w makro i podawałam. Na wiosnę poczułam niedosyt ( a może chore poczucie odpowiedzialności i wyrzuty sumienia ????) i kupiłam cortaflex ha. Wydałam 380 zł i .... efekt był .......... niezbyt satysfakcjonujący, chyba żelatyna działała lepiej. Nie chcę zniechęcać do środka, bo niby wiele osób go chwali, ale w przypadku mojego konia, nie zdziałał nic. Dodam, że koń ma obecnie ponad 3 lata. Trafił do mnie jako zdychający roczniak, z trzeszczącymi wszystkimi stawami, nawet przy jedzeniu żuchwa mu "pstrykała", kulawy, z objawami ochwatowymi na wszystkich kopytach, ropiejącymi koronkami, a do tego złamał sobie trzeszczki pęcinowe w przedniej nodze. Obecnie "trzeszczy" mu jedynie w jednym stawie, cortaflex miał mu właśnie na to pomóc... Niestety. Uważam, że w ciężkich przypadkach lepiej zastosować leki dostawowo, bo po przeliczeniu wszystkich kosztów okazuje się, że to nie aż tak wiele.
Na koniec dodam jeszcze, że środek zastosowany na początku (ten drogi) pomógł rewelacyjnie, koń zaczął chodzić o wiele płynniej (wcześniej ledwo co łaził i był bardzo sztywny) i zrobił się "cichutki". Może to też ze względu na wiek, wtedy miał rok, a teraz już 3 lata to może też ma wpływ.
Ależ się rozpiasłam
Pozdrawiam

KULAWKA U ŻREBIĄT BARDZO PILNE !!!!!!!!!!!!

Na kulawkę źrebięcą stosuje się antybiotyk domięśniowy Excenell (cala fiolka cena 300zl ok. 10 zastrzykow w srodku), później należy zrobić kontrolne zdjęcia rtg danego stawu, jeśli jest czysty to ok., jeśli nie i są widoczne odpryski to u młodych źrebiąt stosuje sie dostawowo podanie kwasu hialuronowego pod nazwą OST (koszt ok. 250zl), w gorszych przypadkach należy wykonać płukanie stawu, założenie gipsu lub operacje w późniejszym wieku usunięcia tzw. chipu ze stawu (odprysku kostnego)! Należy pamiętać o dobrej paszy dla źrebaka ze dobrym stężeniem wapń : fosfor i wit. pomagające wchłaniać się tym składnikom. źrebak podczas leczenia niestety musi kiblować w boksie, można mu podac w zastrzyku wit. słońca czyli A i D3!

Zmiany zwyrodnieniowe w trzeszczkach i stawach

Ja zastanawiam się nad zastosowaniem preparatu z kwasem hialuronowym cortaflexu w zastępstwie miejscowych iniekcji. Kobyłka bardzo źle znosi zastrzyki, a właściwie przygotowania do zastrzyku. Może ma za soba jakies negatywne doświadczenia.
Jak narazie wciąż chłodzę, chociaż juz dziś na noc zamierzam zawinąć ją na ciepło, właśnie absorbiną. Jutro dostanę MSM i próbke preparatu z kwasem, wczoraj kobyłka dostała kolejny zastrzyk przeciwzapalny o przedłużonym działaniu, po tygodniu stosowania tych preparatów moim zdaniem powinnam zauważyc jakąś zmianę w ruchu? Mam nadzieje
Już w nowym roku chciałabys rozpocząć trening? Czy to trochę nie za wcześnie? Ja moją zamierzam przetrzymać cały przyszły rok na łące, ścięgna goja sie do 1,5 roku, ja poczekam, a zmniejsza mi sie prawdopodobieństwo odnowienia kontuzji.

 » 

Zmiany zwyrodnieniowe w trzeszczkach i stawach

:(
Niestety cortaflex nie przyniósł efektów.
Po kolejnych 2 prześwietleniach (2 róznych wet.) obaj nie są dobrej myśli.
W stawie zgromadził się płyn, a na dodatek zmiany nie cofnęły się wcale. Zero poprawy.
Aktulanie jest na innej kuracji zastrzykowej (dostawowo). Rokowania są słabe.
Można się ratować operacją, ale w naszym przypadku spasowaliśmy.
Koń nie kuleje, jednak biegać nie będzie. Nie będzie też już chodzić pod siodłem.
Przy dużych zmianach zwyrodnieniowych jak widać trzeba spasować



Jeżeli chodzi o operacje, jest to sprawa dośc kosztowna, ja również w obecnej sytuacji nie byłabym przygotowana na taki wydatek - w moim przypadku jeszcze transport ponad 300 km, a mała nie lubi jeździć.
Jak wyglada ta nowa kuracja z zastrzykami?
Co więc zamierzasz w związku ze zwierzakiem? Pójdzie na matkę?
Moja również nie kuleje, choc tak naprawde cały dzień chodzi po pastwisku, a więc w zasadzie według niektórych ma za dużo ruchu. USG wykazało, że ścięgno zabliźnia sie prawidłowo. Za miesiąc robimy kolejne USG. Gorzej, jak się okazuje, ze stara kontuzją, o której nabywając konia nie miałam pojęcia (to samo ścięgno).
W każdym razie kobyłka cały czas dostaje witaminy, MSM i kwas hialuronowy doustnie, a po pastwisku zawijam ja absorbiną. Sciegno jest czyściutkie, bez opojów, nie grzeje.
Ale jeszcze duzo czasu przed nami, zanim będę mogła poczuc się spokojniej.

Martwica.

Moje watusie mają martwicę po zastrzykach. Dużą. Smaruję solcoserylem bez zbytnich efektów, chitopan dostanę dopiero w poniedziałek, ale kobita w aptece poleciła mi jeszcze cicatridinę. Jest to, jak głosi napis na opakowaniu, sól sodowa kwasu hialuronowego. Wskazania - między innymi odparzenia, odleżyny i wrzody, wspomaga gojenie etc, jedyna wada taka, że szczurom nie wolno tego żreć, ale zastanawiam się, czy nie działałoby lepiej niż solcoseryl. Używał ktoś może?

Prowadzenie deski a zerwane wiązania w kolanie

A teraz w kilku słowach o siarczanie glukozaminy...

To nie jest preparat regeneracyjny!!!
Regeneracja chrząstki jest trudnym, kosztownym i długotrwałym zabiegiem. Przeprowadza się najpierw zabieg nawiercania miejsca uszkodzenia powierzchni stawowej, wykonując mikro otworki.
To pobudza kość do wytwarzania tkanki-blizny o podobnych walorach co chrząstka, ale o mniejszej wytrzymałości...
Terapia ta jest połączona z serią zastrzyków dostawowych z preparatu kwasu hialuronowego. Tak można z czasem wytworzyć coś na podobieństwo chrząstki...

Co polecam z własnego podwórka...
Kompleksowy preparat zawierający: Siarczan glukozaminy,siarczan chondroityny,MSM (metylosulfonylometan).
W dawce glukozaminy 1500 mg/dziennie
Preparat ten przedostaje się z krwi do płynu stawowego i odżywia chrząstkę na takiej zasadzie, jakby człowiek chcąc się napić piwa musiał się załadować do wanny z browarem i wchłaniać przez skórę...

Dlatego działanie glukozaminy jest rozmaicie odbierane...

kolano :-(

ten zastrzyk jest głównie na bazie kwasu hialuronowego, zawiera go właśnie animal flex
Co do chondromalacji nie wiem, mi to swierdzili ale jakis czas po rozpoczeciu rehabilitacji (własnej, bo to co robili w przychodni to był dramat)znikneło.Przyczyna moich problemów było nieprawidłowe ćwiczenie nadmierne obciążenie mięśnia czworogłowego, przy braku jakichkolwiek ćwiczeń na dwugłowy, powodowało to sciagnięcie rzepki i obcieranie przyśrodkowej części chrząstki.
Co do rehabilitacji radze sie skontaktować z profesjonalistą (odpłatnie) bo rowerek to nie jest najwłaściwszy sposób rehabilitacji (wiem ze oni tylko to znaja) a pływanie tez jakoś wolno jakoś nie (już nie pamiętam).
Moim zdaniem wogole lepiej zapłacić za poradę fachowca niż lądować kase w zastrzyki które lecza tylko objawowo.Zwykli lekarze nie maja pojecia ani o leczeniu ani o rehabilitacji, a przyczyny chondromalacji to medycyna nie zna wiec ciezko żeby ktoś to wiedział.

Jakie polecacie środki na regenerację stawów?

Hyalgan lub Synvisc
Preparat HYALGAN® podawany dostawowo w chorobie zwyrodnieniowej normalizuje lepkość i elastyczność płynu stawowego oraz aktywizuje procesy regeneracji warstwy powierzchniowej tkanki stawowej. Niektóre doświadczenia wykazały działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe kwasu hialuronowego. Właściwości te są wykorzystywane do poprawy czynności stawów i kontrolowania obiektywnych oraz subiektywnych objawów choroby zwyrodnieniowej.

Wskazania terapeutyczne: pourazowe i zwyrodnieniowe choroby stawów. Lek wspomagający w chirurgii ortopedycznej.
Przeciwskazania: nadwrażliwość na lek.
Działania niepożądane: preparat HYALGAN® jest na ogół dobrze tolerowany. Sporadycznie może wystąpić natychmiast po podaniu niewielka dolegliwość bólowa o przejściowym charakterze. W takim przypadku zaleca się utrzymanie stawu w spoczynku i miejscowy okład z lodu.

jak zastrzyk pomaga, to czemu preparat zjadany nie pomaga. nie wiem o co chodzi z tym hialuronowym- czy on jest głównym składnikiem tego zastrzyku? w kazdym razie w animal flexie tez on jest. Zmartwiłes mnie tym ze się nie regeneruje chrząstka.
To co mowił mi chirurg w rozmowie o tym czemu tak dużo osób ma problemy z chrzastką (nawet dzieci) ze to być moze dlatego ze nogi pracują wciąz w jednej płaszczyźnie i to jest poprostu wytarcie..nie wiem czy faktycznie tak jest, ale mysle ze ważne jest wzmocnienie wszystkich czesci mięśni wokół kolana, np. ja mam zjechaną przyśrodkowa częśc chrząstki, dlaczego własnie przyśrodkową?, nie wierze w przypadki, moze to efekt np. specyficznego ugięcia nóg w SW..?

Jakie polecacie środki na regenerację stawów?

mnie wlasciwie nie boli od czasu do czasu w delikatnie róznych miejscach, najcześciej pod rzepką i w okolicy przyczepu mięśnia, czasem przy siadaniu/wstawaniu wiezadło z boku (chyba to więzadło), i nawet nie czuje niestabilności ale lekarz stwierdził ze jest.
Co do tych olei to hasło w google "regeneracja chrzastki stawowej" rózne artukuly medyczne wyszły z serii: a czemu to własciwie nie wiadomo, a moze wolne rodniki a moze jakies żelazo., a leczyć to się i tak nie da .. ble ble jak to art. medyczne
i jeden kulturystyczny sensowny, w którym gosc oprócz przygotowania zastrzyków domięśniowych z róznymi dziwnymi mieszankami (co pominę oczywiscie) zaleca te oleje. O tych olejach wiem już wczesniej tylko się troche jeszcze w tym gubie co w którym jest w kazdym razie ten kwas hialuronowy i inne, mam ksiązkę : "Bibila Młodosci" "Biblia Witamin"Earla Mindella on tam opisuje wszytskie związki i o tych olejach tez pisze.Do tego tez imbir, kurkuma, boswella, MSM (własciwie to jest skład animal flexa)
i tez cos ktos mi mowił o chrząstce rekina (tez jem już praie rok) a teraz czekam jeszcze na ten Litozin.
Prawda jest taka ze i tak się nie dowiesz co dziła a co nie wiec mysle ze najlepiej jeśc co się da, napewno cos pomoże.

Kiedy boli

ROWNIEZ MIAŁAM ZEEL -T, tak sie nazywały zastrzyki do stawowe, homeopatyczne ale pomagało tylko na początku,potem już nie, a te pod język miała tez moja córka , otrzymała je po zerwaniu torebki stawowej na lekcji w-f w liceum.Teraz dostała już blokadę , ale sterydowa
Już wiem co to za zastrzyki , są b.drogie ale opinie o tym leku są pozytywne-przypuszczam, że to chodzi o KWAS HIALURONOWY, ZASTRZYKI! Nazwa leku - SYNVISC / TEN DROGI /i drugi tańszy, o tym samym składzie - SUPLASYN.
Mam nadzieję ,że nie pomyliłam nazwy leków?
Pytalam u nas w aptece- SYNVISC -16 mg. - koszt 1 ampułki = 300 zł. SUPLASYN 20 mg.=ok.100 zł.1 ampulka .

Proszę o pomoc, bardzo proszę !!!!!!!!!!!!!!

wiktoria, a nie mówiłam Ci.......................!!!napisz e-mail do prof. B*** .on podaje m.in. kwas hialuronowy do stawów (pisałm ci o tym) może to by ci pomogło. Mnie te zastrzyki b. ulżyły. Wiesz co , spodziewałm sie ciebie na forum i maile tej treści po tej wizycie. Nie załamuj sie tylko. Nie masz żadnego zwyrodnienia!!!!!!. napisz do prof. B***.!!!!!!!!!!!!!!!!. mam do niego prywatny tel.

Po prostu dysplazja

fajny ten specyfik. Posiada kwas hialuronowy w swoim składzie... A ten nasz specyfik tego nie ma... pytanie tylko czy tek kwas wchłania sie z układu pokarmowego, bo zastrzyki z tego kwasu podaje sie podskórnie albo dostawowo... czy czasem nie jest jakiś chwyt reklamowy.

Musze rozważyć zmianę tych chondroprotektorów, bo niestety nie widzę poprawy.

Po prostu dysplazja

fajny ten specyfik. Posiada kwas hialuronowy w swoim składzie... A ten nasz specyfik tego nie ma... pytanie tylko czy tek kwas wchłania sie z układu pokarmowego, bo zastrzyki z tego kwasu podaje sie podskórnie albo dostawowo... czy czasem nie jest jakiś chwyt reklamowy.

Musze rozważyć zmianę tych chondroprotektorów, bo niestety nie widzę poprawy.



zapytam sie brata

Konie - zabawa edukacyjna :)

A oto moje pytanie (anatomiczne ):
proszę wymienić miejsca, w których koń może mieć strzałkę

A poza konkursem, odpowiadam:
To zależy, jaki specyfik jest podawany w tych zastrzykach (przypuszczam, że steryd ).
Leczenie szpatu polega na ograniczeniu bólu, można zatem podawać:
1) leki niesterydowe przeciwzapalne lub
2) sterydy (działają silniej przeciwbólowo, ale jednocześnie wpływają niekorzystnie na samą chrząstkę),
3) można też wspomagająco zastosować substancje ograniczające uszkodzenie chrząstki stawowej z grupy glukozo-amino-glikanów (GAG): kwas hialuronowy, glukozamina, chondroityna, a także związki siarki: metylo-sulfonynlo-metan (MSM) – aby ograniczyć postęp choroby.
4) ponadto stosuje się kucie ortopedyczne, odciążające przyśrodkową stronę stawu
5) ważne jest zapewnienie ruchu, ale bez przeciążeń.
Decyzję, co rodzaju użytego specyfiku i sposobu leczenia, podejmuje oczywiście lekarz prowadzący, na podstawie oceny konkretnego przypadku (stopień kulawizny, zaawansowanie zmian widocznych w obrazie rtg). Może się bowiem zdarzyć taka sytuacja, że hamowanie procesu chorobowego wcale nie jest wskazane, a optymalnym wyjściem jest ‼pozwolenie” na jak najszybszy zrost kości, co w efekcie da likwidację bólu.
Można też rozważyć zabieg chirurgiczny (przecięcie tzw. ścięgna szpatowego oraz artrodeza), choć oczywiście jest to dość kosztowna ‼impreza”, a także niosąca ze sobą pewne ryzyko, no i tu też – niezbędna jest ocena sytuacji przez lekarza, który leczy konisia.
Pozdrawiam

TILDREN - lek, info?

Ja własnie wrocilam z kliniki w Seeburgu. Doktor stwierdzil u mojego konia I stopien trzeszczki, (przypomne tylko głosy "mądrych" koleżanek: "po co jedziesz do Berlina do kliniki jeśli koń Ci tylko krzywo stoi a nie kuleje?"). Ja nie chce czekac na rozwój choroby, więc koń wczoraj dostał tildren oraz kwas hialuronowy bezpośrednio w staw w jakiś specjalnym stężeniu analogicznym jak w stawie kopytowym. Ma stać 4 dni w boksie, potem 10 dni stępa i powtórka tildrenu.

Zastrzyki trzeba powtarzac na każdą wiosnę i na każdą jesień - inaczej jest to strata pieniędzy za pierwsze dwa.

Trzymajcie kciuki!

TILDREN - lek, info?

koń wczoraj dostał tildren oraz kwas hialuronowy bezpośrednio w staw w jakiś specjalnym stężeniu analogicznym jak w stawie kopytowym. Ma stać 4 dni w boksie, potem 10 dni stępa i powtórka tildrenu.

Zastrzyki trzeba powtarzac na każdą wiosnę i na każdą jesień - inaczej jest to strata pieniędzy za pierwsze dwa.



W tym miejscu żle Cię zrozumiałam ale juz wszystko jasne

5 tygodni minie bardzo szybko a potem musi być dobrze
(sama nie wierze w to jak szybko mineły 3 miesiące od operacji mojego konia)

TILDREN - lek, info?

Mój koń po zastrzykach z kwasu hialuronowego do stawów skokowych stał w boksie 3 dni.

To raczej nie jest kwestia szczęścia, tylko zaleceń lekarza.

Przeglądająć różne, głównie zagraniczne strony internetowe, związane z leczeniem stawów spotkałam sie z różnymi zaleceniami dotyczącymi rekonwalescencji po zastrzykach dostawowych. Jedni piszą, ze następnego dnia koń może już stępować inni że powiniem odpoczywać w boksie przynajmniej 3 dni - np. producent Hyonat http://weterynaria.bayer.com.pl/index.p ... konie&p=04

A czy nie jest tak przypadkiem że do zakarzenia może dojść przy samym wstrzykiwaniu? Po to tzachowanie zasad aseptyki i opatrunek (przynajmniej na chwilkę).

AeM jak dokładnie wytłumaczył to Twój lekarz?

TILDREN - lek, info?

Rozsądnie piszesz

myślę tylko że musisz poczekać na faktyczny efekt działania tildrenu a ten, z tego co wiem można stwierdzić dopiero 6 miesiecy po drugiej dawce, także macie jeszce troszke czasu.

może warto jeszcze zapytac weta czy cortaflex to zły pomysł, może niech powie dlaczego jego zdaniem nie warto.. w sumie na pewno chce dobzre dla Twojego konia, moze jego zdaniem to strata pieniędzy...

czymś takim nowym jest chyba to co opisała AeM czyli zastrzyki z kwasu hialuronowego dostawowo, to zdecydowanie niższy koszt niz 2000 zł, tyle że taki zastrzyk musi zrobic wet

Hotel - Trzeszczyn Drygant - Szczecin

Ganasz, i owszem ta analogia jest niezla.
Ale im czesciej zmieniasz tym bardziej zmniejsza sie mozliwosc wyboru.
I generalnie dazysz do otworzenia wlasnej stajni, co niestety jest jednak sporym problemem.
I nawet we wlasnej stajni, pracownik (czyli osoba, ktorej powierzasz swego konia) jest niezbedna.

Marta, mieszkalam w warszawie, a wywiozlam konia 150 km dalej za SK Walewice, na skraju wojewodztw lodzkiego i wlkp.
Teraz mam troche lepsza sytuacje, w lutym do konia przyjezdza wet ponowic zdjecia rtg. I zobacze co on powie. Niezaleznie od tego, sciagam te nowe zdjecia, a rowniez i stare tutaj do mnie do Francji, i skonsultuje sie z tutejszymi klinikami.
Moja klacz ma zwyrodnienie dwoch stawow w tylnej nodze (pecinowy i koronowy) = stala kulawizna.
Weci w diagnozach sa rozni:
- ruina dac sobie spokoj z czymkolwiek
- chondril nie zaszkodzi (ale dla mnie jest wazne czy pomoze ?!)
- zastrzyki kwasu hialuronowego - o TAK, super na maz
- zastrzyki kwasu hialuronowego - o NIE, w tym stadium to trzeba czekac az (nie wiem czy dobrze tlumacze) stawy skostnieja, pojawi sie kulawizna mechaniczna, ale dla konia bezbolesna
- operacja ? a po co, przeciez nie ma tu mysz stawowych, ani niczego do usuwania

I badz tu ry ? Co ja mam z tym koniem zrobic ? Ktoremu wetowi uwierzyc ?
Zobacze co powiedza tutejsi weci po konsultacji zdjec.
A w miedzyczasie w ciagu 2-3 miesiecy powinnam zebrac kase na zawiezienie jej do kliniki w Niemczech, na konsultacje na miejscu.

Tak serio to nawet nie wiem czy moge te klacz zazrebic, bo:
- moze to byc wada genetyczna, ktora moze zostac zrebakowi przekazana
- ciaza moze sie okazac dodatkowym, zbyt duzym obciazeniem, dla nog

Preparaty na stawy

mario jakie z ciebie dziecko...
Fluid Action HA jest bardzo spoko bo zawiera glukozamine, chondoityne oraz MSM (czyli pelen stawowy zestaw) a dodatkowo kwas hialuronowy (z którego najlepsze są zastrzyki)
Z ogólnie dostępnych na rynku najlepsze sa preparaty TRM.

Derby - wyrzucanie pieniędzy w błoto...

pozdro,

Maciek

Preparaty na stawy

Gwash - niestety to prawda. Ojciec pacjentom zawsze mowi, ze te leki Arthro... itd., to pic na wode. Jak ktos ma duze klopoty ze smarowaniem stawow, to dostaje zastrzyk z kwasu hialuronowego w staw i efekty sa super. Inna sprawa, ze skoro glukozamina dziala przeciwbolowo, to ludzie czuja sie lepiej, jak biora leki, w ktorych sklad wchodzi wlasnie glukozamina. Odstawia na kilka dni i co? Boli? Taaa... bo lek przestal znieczulac

Preparaty na stawy

Jeśli można oczywiście wiedzieć to napiszcie co podawaliście??

Tylko preparaty do jedzenia??

Ja zastanawiam sie nad zastrzykami z kwasu hia....coś tam
teraz kuje konia na jajka i chce do tego wszystkiego podać mieszanke z siarczanu glukozaminy, siarczanu chondroityny i MSM... Mam nadzieje że pomoże, bo jak nie to już sama nie wiem co dalej robić

Czyli jest jakaś poprawa u waszych koni?? a po jakim czasie??

Może mam za mało cierpliwości



A co mu jest?

Bo mój kulał - dostawał najpierw sterydy a potem kwas hialuronowy i kulawizna juz po tygodniu przeszła i nie wróciła do dizisaj.

Preparaty na stawy


A co mu jest?

Bo mój kulał - dostawał najpierw sterydy a potem kwas hialuronowy i kulawizna juz po tygodniu przeszła i nie wróciła do dizisaj.



Mój ma zwyrodnienie stawu pęcinowego. Właśnie dlatego też zastanawiam się nad zastrzykami z kwasu hialuronowego i do tego coś do paszy no i jajka na kopytka, bo stosowałam już samą glukozamine i efekty takie sobie Musze jeszcze na spokojnie porozmawiać z wetem czy u niego te zastrzyki można zastosować

Preparaty na stawy

Jestem straaaaaaaaaasznie szczęśliwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dzisiaj robiliśmy badanie USG i przy okazji sprawdziliśmy trzeszczkę po tych zastrzykach z kwasu hialuronowego. Jest ogromna poprawa!!! Pierwsza diagnoza to była 1/3 przeżartej trzeszczki a teraz można jej zarzucić jedynie lekką nieregularność!!!

Sam wet jest zdziwiony. Jejuś, nie moge w to uwierzyc... Ale widziałam na własne oczy... Prawie nie ma różnicy z tamta drugą...
Wet, który wcześniej skazywał Chonsu na trawkę pyta sie czy jadę zawody za miesiąc... To chyba sen:]

wynki badań i brak apetytu

kolejna noc za nami, Drix znów od 3 na ranem wybrał podwórko do spania - mimo otwatrych 2 okien w domu jemu za duszno
karmienie - troszkę mięska z łyżką ryżu i probiotykiem, witamin nie daję żadnych bo witaminy (zwłaszcza z grupy B) karmią nowotwora (Drix dostał całe opakowanie B complex - paranoja)
zapach z pysia i noska - wiem że ten 'zapach' nie wróży nic dobrego - to zapach umierania od środka, nieprzyjemny (wszystko co się zaczeło psuć w Drixonku zaczeło się od kulazwiny na tą przednią łapę- wcale nie musiało to by zwyrodnienie, tylko początek tej cholernej choroby )...
dostał leki i kazałam mu pilnować domku i czekać na mnie... merdnięcie ogonkiem to chyba było jego Psie 'tak -poczekam' ... Kocham tego chuderlaczka
ps. gdyby ktoś potrzebował zastrzyk OST z kwasu hialuronowego 2ml proszę pisać na PW - data ważności do 03.2010 - nowy nie otwarty ...

Totalna załamka :-(

Ten lek o którym ja mówiłam to Cartrophen Vet. Ponoć stawia na łapy psy w bardzo złym stanie, które prawie nie chodzą. Kuracja trwa miesiąc (4 zastrzyki), po pierwszym już jest widoczna zdecydowana poprawa. Gorsze rezultaty daje tylko w przypadku urazów kręgosłupa.
Zdarza się, że po podaniu pies wymiotuje. Żadnych innych działań ubocznych nie powoduje (nie stwierdzono), do tego nie obciąża wątroby. Ponoć kwas hialuronowy daje zdecydowanie gorsze efekty. Nie miałam potrzeby podawania tego swoim psom, więc tak naprawdę nie wiem na ile działa. Ale myślę, że warto byś się tym zainteresował.

zastrzyki z kwasu hialuronowego ????

Ciekaw jestem opinii osób które to zapodały w swoje cenne kolana. Opiszcie czy warto ten specyfik wstrzyknąć aby odzyskać forme w kolankach.
Dla zainteresowanych podam, że specyfik ten nie jest tani ale najtańszy jaki znalazłem to SUPLASYN , no chyba że ktos zna tańszy o tej samej mocy.

zastrzyki z kwasu hialuronowego ????

Zatem mija tydzień od pierwszej dawki. Dzisiaj zrobiłem 6 km truchtem i żadego bólu a wręcz komfort. Zaraz po bieganiu zapodałem drugą dawkę w przedmiotowe kolanko. Powiem, że odnajduje jakąś poprawę i rokowania są dość duże. Dadakowo też zażywam KolagenActiv i ArthroBlock forte.
Ważne aby do glukozaminy i kwasu hialuronowego zażywać kolagen aby miało się co wbudować.
Mogę powoli stwierdzać, że te zastrzyki działają czy same w sobie czy siła sugestii jednak ważne aby były efekty zdrowotne a takie są

Pęknięcie/zmiękczenie chrząstki w kolanie.......

ja nawet nie mialem rentgena czy usg. Lekarz na macanego powiedzial mi ze mi cos trzeszczy w kolanie i mam zapewne mikrouszkodzenie chrzastki(zaczynalo bolec po 2-3km biegu) Od 3 tyg nie biegam i jutro wybieram sie na pierwszy testowy bieg. Biore jakies tabletki + oklady i masci. Jesli problem nie przeszedl najprawdopodobniej czeka mnie atroskopia.


I jak bedziesz dalej chciał biegać po tej artroskopii,to przygotuj się na niezłe wydatki.Kuracja preparatem kwasu hialuronowego to dawka conajmniej 3(do 5)zastrzyków a każdy to(znalazłem jak na razie najtańszy GO ON)180 złotych[chyba że masz zaufanego inwalidę wojennego-oni mają"to"za darmo!
Życzę zdrówka

Kawiarenka 61

A ja teraz odejdę od tematu alkoholu, by ponarzekać na czym świat stoi Dosłownie, jak nie urok, to sr... Odłamał mi się prawdopodobnie fragment kości w okolicy głowy drugiej kości śródstopia, czyli tam, gdzie od dobrych 7 lat mam jałową martwicę. Myślałam, że usiądę z bólu Na szczęście z koników koleżanka podwiozła mnie samochodem do domu, gdzie zastosowałam lód, ketonal doustnie, a na koniec olfen w maści. Czeka mnie więc kolejna seria zastrzyków Hyalgan dostawowo i klnę na czym świat stoi, bo jeden kosztuje 250 zł A muszę sześć wziąć i zapożyczę się u siostry. I nie ma na to refundacji. Grrrrr....A potem fizjoterapia...Na operację wstawienia endoprotezy sie jeszcze nie zdecyduję, bo to mnie uziemi na stałe, ale kość muszę utrzymać w całości i będę ją kleić kwasem hialuronowym.
A tak poza tym wrodzony optymizm mnie nie opuszcza To chyba przez ten mój upór, bo nawet mama mi powiedziała dzisiaj, że jestem gorsza od osła pod tym względem. A ja lubię osły, a szczególnie Kłapouchego i tego ze Shreka Z tego wszystkiego głupi humor mi się włączył To lepiej już skończę na dzisiaj...
Dobrej nocy dla wszystkich, kuśtykająca Ani.

Jestem Apis-ddb mam 12 lat i nowy dom - już za TM :(

Cartrophen kosztuje ok 45-50 pln za jeden zastrzyk (do wagi psa) podaje sie 4-5 zastrzykow w jednej serii (zastrzyk co tydzien). czyli koszt ok 250 pln. to jest lek pomagajacy przy zmianach zwyrodnieniowych juz zaawansowanych. to jest wielosiarczan pentozanu ktory ponoc o wiele skuteczniej pomaga przy leczeniu zwyrodnien stawow niz kwas hialuronowy. tak czy inaczej warto sie zastanowic nad podaniem jedego z tych specyfikow. tak mysle.

ciesze sie bardzo ze Apis jest tak fajnie kontaktowy z ludzmi, szczegolnie jak na psa ktory jednak cale zycie "stróżował".

Nieszczęsna DYSPLAZJA

Benia dziekuję za odpowiedź. Jutro opiszę wszystko, bo po prostu dzis nie mam do tego głowy. Ten kwas hialuronowy to jak się domyślam w zastrzykach?Napisz o nim coś więcej...Bardzo Ci dziekuję.Masz jakies namiary na tego weta, bo jak bedzie trzeba to pojade nawet na drugi koniec Polski

Nieszczęsna DYSPLAZJA

Dr Adam Janicki przyjmuje w dwóch lecznicach w Warszawie
ul. 17-go Grudnia 5A, Warszawa - Wawer, tel. 022 812 00 73
ul. Książęca 3, tel. 022 622 55 22
Wczoraj(znaczy w poniedziałek) była u niego dziewczyna z 11 miesięczna podhalanka,(rozmawiałam z nią w realu, ogladałam zdjęcie RTG), która znany katowicki ortopeda "przeznaczył" do uspienia z powodu dysplazji Dziewczyna wróciła w skowronkach-wie co i jak podawac, aby susce ułatwic życie, a jak sie nie uda farmakologicznie to za kilka miesięcy operacja..., o uspieniu mowy nie ma...
Pisze o tym dlatego, abys wiedziała, ze to nie jest wet, który kroi co i jak leci... Cały czas czytam jak najlepsze opinie o nim-fachowiec w każdym calu.
Kwas hialuronowy jest w zastrzykach-dożylnych, albo dostawowych.
Jesli zdecydujesz sie na wizytę u dr Janickiego on Ci wszystko powie co i jak stosowac, potem wystarczy znaleźc weta u siebie, którego poprowadzisz..

DOG MOTIO.

Masz rację-nigdy nie dowiemy się co tak naprawde działa -jednak mam niejasne wrażenie, że to tylko Polska ma jakies embargo na produkty z kwasem hialuronowym-reszta świata produkuje, sprzedaje "pacjenci" zadowoleni i nie spodziewam się, że to tylko chwyt marketingowy..
Cortaflex wzmocniony kwasem ma już doskonałe opinie u stosujących-widoczna poprawa motoryki u psów, lżejsze zadki podczas wstawania..
Działanie kwasu hialuronowego przyjmowanego doustnie bedzie mialo na pewno podobne działanie jak kwas hialuronowy w kremach..
Wiadomo, ze zastrzyk z kwasem wypełniajacy zmarszczke od razu spowoduje spłycenie jej i efekt jest widoczny(chociaż nie na "zawsze"), stosując krem trwa to dłużej i efekt nie jest az tak piorunujący -ale jest.

Zaraz ktos napisze, że mi płacą za wypisywanie takich opinii..
Dziele się informacjami o srodku, bo go mój wet wynalazł(a on się bardzo cieszy jak cos znajdzie, o czym jeszcze nie wiemy ), więc zamowiłam i będe stosowac profilaktycznie przez 3 miesiące..

Pytanko odnośnie chodzenia pieska

Pytalam sie weta ale on nigdy nie podawal kwasu tego, pytal sie o to kolege ktory podawal i ten kolega mu powiedzial ze jedeyny efekt jest jak da sie ten zastrzyk dostawowo bo inaczej to ten kwas hialuronowy dziala badzo krotko i tzreba co chwile powtarzac. Moj wet mowi ze jak sie upre to mozemy sprobowac ale dozylnie bo on nie podejmie sie dostawowo bo nie umie, a ze wzgledu na to ze nie podawal nigdy go to nie wie jakie dawki powinien dostac hmm moze powiem mu o takich dawkach jak ty stosujesz. I ta serie skonczylas i teraz rozumiem profilaktycznie co miesiac dajesz mu zastrzyk tak. I dosc czesto pdoawalas ta serie co tydzien tzn ze twoja Zorka nie mogla juz naparwde chodzic czy tak poprostu sie daje takie serie tak czesto? Pytam bo naparwde nie wiem nic o tym ani moj wet Bo on mowil ze nie ma zrodla zeby skombinowac ten czeski bonharen tlyko ten bardzooooo drogi polski Wiec jeszce sie go popytam czy by sie podjal takiej koracji i najwyzej u ciebie zamowie

Zerwane ścięgno

Diagnoza-widoczna kulawizna, deformacja w obrębie miejsca urazu-widoczna lub wyczuwalna palcami, ból towarzyszący uciskowi
leczenie-(na początku koń powinien oczywiście pozostawać w stajni)chłodzenie kończyny wodą lub opatrunkami chłodzącymi, masaże wodne(zimna woda, nieduże ciśnienie np.z szlaucha)
na pewno doustnie przeciwzapalne leki (niesterydowe)
miejscowe zastrzyki (również sterydowe)
kończyna powinna być przez większość czasu zabandażowana,
(drugi etap leczenia) po pewnym czasie stosuje się (w postaci opatrunków) preparaty z heparyną oraz glinki , na początek bandażowanie tylko bandażem, a po 2-3 tyg. zawijamy dodatkowo folią (bardziej intensywne grzanie)
można dodatkowo podkuć konia podwyższając piętki (wtedy ścięgna są mniej napięte)
po upływie kilku miesięcy można podawać w ścięgna zastrzyki z kwasu hialuronowego (kilka serii, jedna dawka około 250-350zł)
Co do ruchu, to przez pierwsze 3-4 tygodnie areszt w boksie, następnie krótkie spacerki stępem, w miarę leczenia coraz dłuższe, po około 4 miesiącach pierwsze wsiadania na stępik, po około miesiącu można dodawać krótkie kłusiki, po 12 miesiącach od urazu zazwyczaj można już galopować.
całe leczenie trwa około 14-16 miesięcy niestety
to tyle z mojego doświadczenia

cos miłego, cos dobrego

Dojechal wet do Melki. Zrobil USG - podobno jest lepiej niz bylo (wielka mi nowina - prawie po 2 miesiacach zmagan! ). Zrobil zastrzyk dosciegnowy; znow poszedl kwas hialuronowy (juz bym sobie dawno tymi dawkami wszyskie zmarszcki zlikwidowala, a tak moja geba w konska noge idzie) i jakis przeciwzapalny (bo stale jest podpuchniete), no i podobno uwaga! - za.....6 miesiecy!!!! Ha, ha,ha... bede mogla znow wsiadac. Czy mam sie - ludzikowie - smiac czy plakac, czy to wiesci to tego watku czy do zupelnie przeciwnego?
No i w Kornicy zasypal mi grado-snieg samochod i musialam skrobac szyby CD (bo jeszcze nie wlozylam skrobaczki).
Ale zato pojezdzilam sobie na hali na b. fajnej kobylce (wlascicieli), wiec mnie zdrowo boli kregoslup, bo i ciagi byly i lopateczki i lotne zmiany (oj, mila ta kobylka wielce). Melka zato ma 2-3 tygodniowy postoj w boksie, bo najwyrazniej nasze spacerki nie posluzyly jej na zdrowienie nogi. No i w tym boksie ma stac i chudnac! (kolejne ha,ha,ha.....)
Cos durnie gadam, wybaczcie...

Melodia, miłość o której opowie Boubi

No wlasnie, tez zagadkowe jest to, ze nie bardzo wiemy gdzie i jak mogla sie nabawic tego urazu.
Jeszcze w miniony piatek miala normalny trening na piachu (byly co prawda miejsca troche glebokie i blotniste, ale tam zawsze tak jest).
Po treningu zeszla w porzadku, potem myjka, szpryca i padok, z ktorego sama ja sprowadzalam i tez nic niepokojacego nie zauwazylam.
A nastepnego dnia telefon ze stajni, ze sciegno opuchniete i mamy problem.
A wiec, jak, kiedy i dlaczego tak sie stalo? Nie mam najmniejszego pojecia?
Dzis (staje mi przed oczami moj poprzedni kon i ja w roli wiecznej sanitariuszki) - znow myjka, bo trzeba te zasuszone resztki zmyc. Melka zgrzala nas na myjce na maksa, bo sie wyrywala do ogiera i w ogole byla niemozliwa. Filip stal z miotla, a ja skakalam w kucki jak zaba wokol jej nog, uwazajac zeby nie oberwac. Az sie prosila, zeby jej ta miotla dowalic (miala nas w nosie, mnie w kucki to chyba w ogole nie widziala).
Potem wcierki - na dzien schladzajace i bez owijek, 30 min w reku na trawie i czyszczenie, no bo co tu robic innego?
Na wieczorna zmiane jedzie Dorothy - tym razem powtorka z rozrywki, tylko ze smarujemy i zawijamy na cieplo i tak w kolko.
Byle do czwartku i no napisze Wam jaki zapadnie werdykt. Juz sie trzymam za kieszen, bo to i USG i byc moze zastrzyki do sciegna z kwasu hialuronowego i pewno jeszcze jakies zabiegi.
Ot, uroki posiadania wlasnego konia i bycia odpowiedzialnym wlascicielem.
A ile koni nie ma takiej szansy???

Melodia, miłość o której opowie Boubi

No, coz "Psy szczekaja - a karawana jedzie dalej"
Nonia pyta jak bedzie wygladac rehabilitacja.
No coz - standardowo - czyli tak jak zawsze sie postepuje w takich wypadkach. Wczoraj Melka dostala dosciegnowo (dosc drogi, ale co tam!) zastrzyk z glikozaminoglikanu - to dla dostarczenia "budulca" na odbudowe tkanki. Jak wiadomo komorki sciegnowe juz nigdy sie nie odrodza, chodzi o to, by powstajaca blizna byla jak najbardziej elastyczna i "podobna" do tkanki pierwotnej. Mamy jeszcze zapisana masc z heparyna i glinke chlodzaca (ale bez owijek) na noc. No i juz od dzis 15 minutowe spacery w reku po twardym. Za miesiac wet bedzie znowu - to zrobi ponowne USG, da zastrzyk tym razem z kwasu hialuronowego i zobaczymy jak to wszystko bedzie sie goic.
No a ja musze sobie znalezc jakis "sposob na zycie", bo codzienne wizyty w stajni i sama pielegnacja Melki z pewnoscia mi nie wystarcza.
Moze zaczne jezdzic w Chrostach?

Chondromolacja rzepki

te wszystke artrostopy, glukozaminy itd to mozna je sobie .... nie ma leku który odbuduje chrząstke taką sama substancją amen. stawu na nowy nie wymienisz.

chyba ze masz 25tys $$ ale i tak nie moze byc calkiem zjechana chrząstka tylko mala jej czesc wtedy Ci kawałek pobieraja w labolatorium, choduja i uzupelniaja powstala strate w chrzastce

lekarze tak mówia ze to sa leki na odbudowe chrzastki bo co maja mówic ze to jest tylko placebo ??.

zastrzyki jeszcze moga byc  na bazie kwasu hialuronowego. powinny pomóc ale srednio raz na rok trzeba powtarzac kuracje.

w tej chorobie to wlasnie te zastrzyki, nlpzy na zlikwidowanie stanu zapalnego i zabiegi które wspomagaja prace kaletek maziowych do produkcji wiekszej ilosci plynu i lepszej jakosci.

Ból kolan +

Witam wszystkich forumobiegaczointernautów! Dziekuję za zaproszenie do dyskusji na temat ..leków. Nie mogę tu za wiele dodac gdyż dużo informacji padło spod "pióra" p.Ryszarda. Nadmienię że ..ów lek cudo  dla moich pacjentów to Arthyl w saszetkach. Wiele z osób zażywających ten lek uciekło od ingerencji noża chirurga. Ale ,,,pisze tu o osobach cierpiących na RZS czyli Reumatoidalne Zapalenie Stawów. Czesto towarzyszy temu zaburzenie syntezy chrząstki (chondromalaksja). Wiele pacjentek przy tym pije także specjalne płyny do sporządznia przywiezione z Niemiec o kierunkowym działaniu w celu odżywienia chrząstki i wzmożenie jej syntezy (gro z tych produktów zawiera kolagen). Gdy Arthyl nie pomoże ostatnią deską ratunku sa też wspomniane zastrzyki z kwasem hialuronowym (Hyalgan, Provisc)

To samo dziać się moze przy zbyt intesywnym treningu o czym pisał wcześniej p.Ryszard. Przypadek przetrenowania i zmeczenia jest częstą rzeczą u sportowca szczególnie u tego który trenuje dzinnie i dużo. Zresztą prawdziwe jest stwierdznie jak przetrenujesz zimę tak ..będziesz biegał latem, tylko trzeba to robić z rozsądkiem i płynnie zwiększac bagaż kilomerażowy.
Podobnie było w moim przypadku - pare dni temu tez "zaliczyłem" taki stan przetrenowania gdyż wróciłem  z obozu w Porębie Szklarskiej. Juz podczas drugiego dnia obozu poczułem ból po bocznej stronie rzepki Drugi trening po południu = truchcik i ..ledwo co wdrapywałem sie po schodach. Wziecie leków i opaska pozwoliłu jakoś dotrwac do końca obozu i ..po 2-3 dniach wolnego po przyjeździe z gór sprawa zanikła mam nadzieję że na długo!
Czyli ..uczmy sie wsłuchiwać co nam "mówia" nogi!!!

Ból kolana +

No tak... zdrowie nas sporo kosztuje, ale do rzeczy.
Jak napisałeś kwas hialuronowy (w poprzedniej wypowiedzi nazwałam to inaczej, ale minęło już ponad 5 lat) kosztował wtedy 250zł zastrzyk. Ja brałam 4. Na moje szczęście częściowo koszt pokrywało mi państwo i płaciłam tylko ) 150zł od zastrzyku.
Wcześniej kiedy chodziłam po prywatnych lekarzach i za wszelkie specyfiki płaciłam z własnej (a raczej rodziców) kieszeni, bywało różnie. Wizyta wtedy kosztowała mnie jakieś 30-40zł, do tego znów zastrzyki i maści, więc wyliczyłam średnio 45zł wizyta. Przez te wszystkie lata (było to prawie 7 lat) nie wiem ile wizyt zaliczyłam.
Pobyt w szpitalu (3 tygodnie), znieczylenie dolędźwiowe, czy jak się to nazywa, środki przeciwbólowe, opatrunki itp. miałam fundowane przez państwo, za to musiałam opłacić sobie wyżywienie. O ile się nie myle coś około 3,50zł za dobę a może więcej?)
Rehabilitacja prowadzona przez specjalistę też była bezpłatna. Jakieś drobiazgi w postaci preparatów po zabiegu nie wliczam, bo to były grosze.
Powinnam wspomnieć też o RTG i innych, oraz o "dowodach wdzięczności" wobec personelu ZOZów i szpitala. Nie ma co, czasy były inne i wiele kosztów udało mi się zwalić na Państwo, ale wiele też musiała ponieść moja rodzina.
Jeszcze chciałam napisać o Hyalgan'ie. Bardzo mi pomógł, bo gdyby nie te wstrętne zastrzyki, rehabilitacja trwała by o wiele dłużej i wynik jej nie byłby pewien. Mam jeszcze gdzieś ulotkę o tym preparacie. Polecam!

PESTA - pomoc bardzo potrzebna...!!!

Mam możliwość zakupu 3 zastrzyków synvisc ciut po terminie i 3 z terminem do końca kwietnia, po 200 i 350zł (normalnie 3 zastrzyki ok.1100zł).
Termin ważności problemem nie jest, a po zimie fajnie by było zrobić Pestce intensywniejszą kurację i podać kwas częściej i nie tylko dostawowo ale i dożylnie.
Te zastrzyki to podstawa Pestkowego leczenia, bez tego koniczka się rozsypie..
Na jeden zestaw pieniążki mamy, na drugi troszeczkę mniej, a przy takiej cenie warto kupić oba

Zajrzyjcie proszę na Pestkowe aukcje, trzeba Pestuli jak najszybciej zakupić kwasik hialuronowy

http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1084381

Poskramianie

Ale czemu akurat przy tym zastrzyku Silver nie był znieczulony

I co złego jest w podaniu zastrzyku uspokającego przed właściwym?


Wiadomo , że każde użycie środków farmakologicznych , nie pozostaje obojętne dla organizmu. Dlatego czym mniej tym lepiej.
Dlatego dutka , jako środek w miarę nieszkodliwy , wydaje mi się środkiem znacznie bezpieczniejszym .
A czemu akurat w moim przypadku najpierw próba na dutkę ?
Bo dutka , poprzez swoje specyficzne działanie , praktycznie powoduje całkowite unieruchomienie zwierzęcia. Wtedy jest najmniejsze prawdopodobieństwo , że zwierzę się poruszy w nieodpowiednim momencie.
Przy tego rodzaju zastrzykach , liczy się precyzja ich podania , a moment wbicia igły jest najważniejszy ... później ( to zależy od wprawy weterynarza ) to już sekundy. Poruszenie się zwierza , mogłoby skutkować np. uszkodzeniem ścięgna.
Na " głupim jasiu" koń jest "zwiotczały" i mniej tkliwy , ale nie pozbawiony odruchów bezwarunkowych.
Piszę trochę uproszczeniami ... może dlatego, dla mnie jest to jasne , dla innych mało zrozumiałe...hmmm....postaram się to zmienić.

P.S. Z ciekawości.
Słyszałam , że zastrzyki z kwasu hialuronowego są dosyć bolesne.Czy to prawda ?

Wapna,witaminki i inne dodatki :]

ale to nie jest tak, że chondroityna i kwas hialuronowy działają na zupełnie coś innego? bo przecież chondro działa osłonowo (z glukozaminą wspomagają odbudowę tkanki łącznej i chrzęstnej) na chrząstkę stawu, a kwas na maź stawową (zastrzyki z tego zwiększają ilość mazi). no i tu chyba jest ta różnica.

z tego co ja teraz poszperałam to na temat glukozaminy i chondro skarżą się ludzie, którzy mają zwyrodnienia (trochę inne niż dysplazja) i stany zapalne stawów. mogę podrzucić artykuł na ten temat, ale w odniesieniu do ludzi.

a przeciwbólowo ma działać niby chondro, kwas hialuronowy zwiększa ilość mazi ergo zmniejsza tarcie stawów o siebie, czyli powoduje zmniejszenie bólu (nie dlatego, że sam jest środkiem przeciwbólowym).

powiększenie piersi

A słyszałyście o powiększaniu zastrzykami z kwasu hialuronowego?
Narazie jest to dość drogie, ale pewnie z biegiem czasu ta metoda też stanieje. No i będzie więcej wiadomo o ewentualnych skutkach ubocznych.
Myślę, że wtedy sama się zastanowię nad poprawieniem natury, bo operacji jednak za bardzo się boję.

Elżbieta Pawlaczyk-Strugała - dermatolog

Jestem bardzo ostrożna -jeśli chodzi o moje ciało - toteż, aby zatrzymać upływający czas- należy korzystać z doświadczonych specjalistów, Toteż szczerze polecam p. Dr Elżbietę Strugała, która od 2 lat zastrzykami z Botoxu i zastzrzykami z kwasu hialuronowego - utrzymuje moją twarz w młodości. Szczerze polecam - już nie trzeba jeździć do Bydgoszczy czy Torunia, bo mamay swoją super doktor na miejscu, doceniam jej kunszt i zresztą sam jej wygląd i sposób zachowania - świadczy o jej klasie.

osteodystrofia przerostowa

to znowu ja
U Forresta osteodystrofia troszkę przez ten czas nabroiła. W stawach łokciowych te wyrostki takie jakieś dziwne się porobiły. Na razie podaliśmy jedną dawkę lekarstwa na stawy (taki zastrzyk z kwasem hialuronowym) No jest poprawa. Niestety zdjęcie nie pozostawia złudzeń. Do tego wszystkiego doszły problemy z nerkami. Lekarstwo na nerki spowodowało bóle stawów. I tak w koło Macieju.

Preston, w wieku 4 m-cy możesz zrobić kontrolne przeswietlenie stawów biodrowych. Jesli coś jest nie tak to wyjdzie na zdjęciu.

Szpat (włogacizna)

A kwas hialuronowy dostawowo?? Nikt z was nie probowal? Ponoc bardzo skuteczne i nie az takie drogie. ( 500zl seria zastrzykow co pol roku)

Życie i pełnosprawność Pesty są warte 4,5 tys. Pomóżmy!

Faktcznie Pestka sie ''podwoila'' No takie rzeczy rano lubie czytac

Ale poza tym, ze na swiat przyszla Primavera, to jest jeszcze kilka mniej zadowalajacych faktów, tak napisala Minerwa1 kilka dni temu:

ZWRACAM SIE WIEC PONOWNIE Z PROSBA O POMOC, pomóc mozna na kilka sposobów:

- wpłacając nawet najmniejsze kwoty na "Pestkowe" konto w mbanku: Karina Penar 56 1140 2004 0000 3402 3363 7045
- Najlepiej by bylo gdyby ktos mogl zadeklarowac regularne co miesieczne wplaty, nawet 10zł (choc jednorazowa pomoc tez jest na wage zlota
- POMOC W ZDOBYCIU LEKOW. kwas hialuronowy zastrzyki dostawowe Hyalgan (ok.250zł) lub Synvisc (ok.350zł), sa to leki na receptę, czasem ortopedzi otrzymuja w ramach reklamy ten lek za darmo, dla konia moze byc nawet przeterminowany. Chetnie tez niedrogo odkupie te leki jesli komus zostaly po leczeniu.
- W celu poprawienia pracy chorego stawu potrzebne sa także ogolnodostępne preparaty dla koni zawierające kwas hialuronowy, glukozamine, chondroityne, np. CORTAFLEX (podstawowy, lub o zwiększonej ilości HA), GELA PONY (chondro, arthro, fast)... Są to dość drogie leki, ale może komuś została część opakowania, może ktoś z Państwa miałby ochotę zasponsorować Pestce taki preparat.
- uczestniczac w moich aukcjach na allegro a takze przekazujac przedmioty do zlicytowania na allegro

12.05
Pestka zmieniła sierść już calkiem na letnia, jest w dobrej kondycji, przybiera na wadze, jest energiczna, ma apetyt. Niestety stan nogi sie pogorszyl... ok. 10 dni temu podalismy jej zastrzyk dostawowy i nie nastapila rzadna poprawa (zawsze po podaniu zastrzyku w ciagu 2-3 dni byla duza poprawa i pozniej powolutku sie pogarszalo).. Pestka mocno kuleje, za stadem biega juz mniej chetnie.. zrobilismy kolejne przeswietlenie. We wtorek przyjezdza weterynarz podac jej kolejny zastrzyk + zwiekszona ilosc srodka przeciwapalnego - powinno pomoc. Porownamy tez wtedy zdjecia z tymi sprzed pol roku i jeszcze starszymi..
We wtorek daje Pestce ostatnik zastrzyk z mojego zapasu. Znow trzeba bedzie zakupic kilka fiolek leku, te zastrzyki to w jej przypadku sprawa priorytetowa... Poza zastrzykami dobrze byloby tez wspomoc leczenie jakims suplementem na stawy..
Może zostało komuś chocby część opakowania jakiegoś specyfika poprawiającego prace stawów, może po kuracji został komuś zastrzyk hyalganu lub synviscu.. Moge niedrogo odkupic.

a tutaj jeszcze Pestkowe allegro:
http://allegro.pl/show_us...php?uid=1084381
(na dniach powinno sie cos pojawic, chyba ze Wy chcecie cos przekazac na allegro dla Peski i Primulki? )

Preparaty na stawy

Niestety środki zawierające kwas hialuronowy tyle kosztują...



To nie lepiej podać w zastrzyku ? - na pewno skuteczniej trafia tam gdzie ma trafić...

Preparaty na stawy

mam pytanko- ile kosztują dostawowo podawane przez weta zastrzyki z kwasu hialuronowego?

Preparaty na stawy

a nie zna nikt ceny zastrzyku z kwasu hialuronowego podawanego dostawowo?? nikt nie dawał?chociaż tak orientacyjnie...

1

czesc :) Jutro będą dwa lata od mojej pierwszej artroskopii jak na razie do tej pory tylko co jakiś czas mnie coś zabolało, w końcu chyba ma prawo. Ale od kilku dni zaczęło mnie bardziej to kolano boleć :/ Nie mówiąc o drugim na które w ogóle artroskopia nie pomogła a miałam na drugą nogę artroskopię 10 miesięcy temu. Nawet byłam z tym problemem u reumatologa ale on nic nie stwierdził w kolanie. Za to na ostatniej wizycie u ortopedy po przebadaniu kolana stwierdził że mam bardzo pogrubioną błonę maziową i stan zapalny w jakimś przedziale (chyba chodziło mu o nadrzepkowy boczny czy jakoś tak) do tego wcześniej skierował mnie na badania i w badaniu na Mycoplasme stwierdził że to może być związane z tą bakterią (mimo że w badaniu które wykazuje czy w tym momencie jest ta bakteria pokazało że nie ma ale w badaniu które pokazuje że kiedyś była przekroczylo mi czterokrotnie normę i lekarz na podstawie tego wyniku stwierdził że to może mieć związek z tą bakterią bo jak już będzie dwa razy przekroczone to można coś podejrzewać a u mnie jest aż cztery razy przekroczona norma). Biorę teraz antybiotyk i leki przeciwzapalne i zobaczymy czy coś się zmieni. Niestety ciągle jestem na zwolnieniu z wfu. Też mam 17 lat (rocznikowo) a z kolanami problem od 13 roku życia :/ więc trochę przeszłam. Niestety mi ortopeda powiedział po ostatniej artroskopii (a raczej po podaniu ostatniego zastrzyku z kwasu hialuronowego) że nie mogę grać w piłkę :( Jeszcze muszę się zapytać mojego nowego lekarza bo w międzyczasie zmieniłam lekarza ale nie sądzę żeby pozwolił. Bo mój nowy lekarz (on mi robił obie artroskopię a tak to leczył mnie inny) powiedział już od razu po artroskopii że muszę się bardzo oszczędzać i jak zaczął wymieniać czego nie mogę to połowy nie pamiętam.

Dysplazja -> Stary pies -> kwas hialuronowy

Witam to znowu ja...

Długo nie odpisywałem gdyż byłem na wyjeździe, niestety musiałem zostawić moją mamę samą z problemem. Chciałem więc podziękować wszystkim za odpowiedzi .

Rozmawiałem z weterynarzem o lekach o których państwo piszecie. Lekarz powiedział, że w jego przypadku owe leki mogą trochę pomóc, ale naprawdę nie za wiele i odradza nam wydawanie pieniędzy. Przyznał też że wlawy kwasu hialuronowego też w jego przypadku niewiele zdziałają a sugerował ich dalsze podawanie ze względu na działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Tymczasem teraz piesek chodzi co 2 dni na zastrzyki: antybiotyk + przeciwbólowy + kroplówka. Kuracja jest konieczna gdyż jakiś tydzień temu nastąpił regres i rodzice myśeli że piesek zejdzie. Przestał jeść, pić, bardzo rzadko wstaje z legowiska. Jak już wstanie to chodzi w kółko bez celu. Weterynarz mówi, że prawdopodbnie wówczas bardzo go bolą biodra. Ponadto doszła gorączka - wg lekarza: reumatologiczna. Piesek na podwórku też chodzi w kółko, niczym koń co całe życie pracował w młynie. Po kropolówkach troszkę odżył, ale wciąż ma słaby apetyt i mało pije. Wygląda tak jakby chciał ale nie mógł jeść. Wet go całego obmacał, powiedział, że nie wyczuwa żadnych guzów wskazujących na nowotwór ale niczego wykluczyć się nie da, tymbardziej, ze pies konsekwentnie chudnie. Boi się schodów pomimo że pomagamy mu jak możemy. Do wyjścia na dwór musimy go niemal zmuszać. Chce wyjść, daje znaki a potem widzi schody i się zapiera W nogach mu przeraźliwie chrzęści, że aż ciarki przechodzą. Bardzo chcemy mu pomóc, ale nie wiemy jak, a zdajemy sobie sprawę, że nie możemy ciągle trzymać psa na środkach przeciwbólowych i kroplówkach

Piesek jest strasznie zdołowany sytuacją. Uszy ma prawie cały czas spuszczone (chyba że coś go bardzo zainteresuje) ogonem nie merda (ale może to przez ból bioder i kręgosłupa?). Totalna deprecha.

Panie Jarku chciałbym przede wszystkim z panem skonsultować objawy takie jak - chodzenie w kółko (zawsze w lewą stronę) na podwórku (nadmienię tylko, że lewą nogę ma o wiele bardziej 'dojechaną'), chodzenie w kółko po domu bez celu, chudnięcie, brak apetytu i słabe pragnienie. Czy to typowe przy dysplazji bioder czy raczej objawy wskazujące na coś jeszcze innego?

Aha - robiliśmy pieskowi badanie moczu i wyszło dobrze. Niedługo (jak troszkę - mam nadzieję - mu się polepszy) zrobimy krew.

Przepraszam że tak długo... Proszę o jakieś rady...

dysplazja stawu biodrowego

A może pan doktor wypowie sie na temat tych środków czy sa rzeczywiście takie rewelacyjne i sa alternatywa dla zastrzyków dostawowych z kwasu hialuronowego ?

chondromolacja a bieganie??

Cześć

Ja byłem w NFZ i również zalecili mi rehabilitację przy użyciu pola magnetycznego i ćwiczenia glukozamino pochodnych nie zalecali bo poinformowałem, że nie przyniosły skutku.

Później poszdłem na prywatne usg do Bonifratrów potwierdzić diagnozę okazało się, że mam chondromolację I i II stopnia a nie tylko I oraz lekki wysięk w kolanie przy próbie dynamicznej.

Lekarz zalecił mi zakup kwasu hialuronowego i zastrzyki w staw. Mówił o II generacji bo jest kuteczniejsza. Jedynym problemem jest to, że cena za jeden zastrzyk to 200-500zł a robi się ich około 5.

Pozatym chrząstka się nie regeneruje tylko zabliźnia więc i tak może problem powracać, jeżeli ci kolano strzela to raczej tak zostanie, ale nie będzie bolało.

Ćwiczenia Kledzika się sprawdzają, wzmacniasz 4 głowy uda (głównie jedną z głów) i odciążasz staw. Masz je na forum
http://biegajznami.pl/pokaz.php?id=640
http://biegajznami.pl/pokaz.php?id=170

Kolano mnie boli ale nie jest to obezwładniający ból, ani taki którego nie da się zlekceważyć.

Mnie lekarz powiedział, żebym biegał w butach z dobrą amortyzacją, ale nie forsował jeżeli masz nadwage to się jej pozbądź kolana będą przenosiły mniejsze przeciążenia, podobno w czasie biegu sięgają 3x wagi biegacza, więc sporo.
Biegam i nie boli mnie kolano gorzej jak byłem chory nie ruszałem się zbytnio wtedy zaczęło troche boleć.

Idź na drugą konsultację do innego lekarza i nie mów mu nic oprócz tego, że cię boli. Tylko może niech ten będzie prywatny może sportowy ortopeda skoro to II i III stopień.

Patryk

Dobry ortopeda sportowy we Wrocławiu

Rolski ile kosztuje konsultacja u Kuchara? On proponuje jakas sensowna rehabiliache, ocenia biomechanike? Jakie stosuje metody leczenia? Lub wiecie moze gdzie znalezc dobrego fijoterapute ktory mi opracuje zestaw cwiczen stabilizujacych tor rzepki? I oceni biomechanike? Nie wiem gdzie takiego kogos mam szukac, a nie moge za kazdym razem wydawa 50-100 zl, zeby nic przydatnego sie nie dowiedziec.

Tolejnik ostatnio duzo o tym czytam i u sportowców chyba wiekszosc problemow moze byc spowodowane przez zla biomechanike konczyn, nierownowage miesniowa lu b oslabione miesnie stabilizujace rzepke, co skutkuje wlasnie bocznym przyparcem rzepek (zamiast siedziec w klykciu kosciu wyjezdzaja na zewnatrz) Co tez daje efekt przeskakiwania i chrupania. Po kilku m-cach latach takiej nieprawidlowej pracy rzepki zaczyna sie nieszczyc/rozmiekac chrzastka, szczegolnie pry obciazaniu kolan.. I tu bardziejpomoze fizjoterapute niz ortopeda, ale nie wiem gdzie takiego dobrego szukac. Mozna to latwo zobaczyc robiac specjalne zdjecie RTG, gdzie kolanka sa pod katem i mozna to probowac nastawic rehabilitacją. Ortopeda prawdopodobnie bedzie chcial Ci zrobic zabieg luzowania troczkow co i tak bedzie dobrym pomyslem, bo jesli to masz to uderzy w przyczyne, ale zabieg to ingerencja, pozniej trzeba regenrowac miesnie itd.. Albo przez artsoskopie shaving (golenie chrzastki stawowej z uszkodzonej warstwy, drogie zastrzyki z kwasu hialuronowego, tony glukozaminy:P co i tak za bardzo nie pomoze, bo problem nadal pozostanie. Mnie jeszcze nie boli, na razie to moze okresle jako dyskomfort, ale grucha, przeskakuje i boje sie ze w koncu skonczy sie gorzej a ta bardzo chce intensywnie cwiczyc. Bylam u ortopedy, ktory nic mi konkretnego nie powiedzial, niby jest ok. Dopoki Pania nie boli moze Pani cwiczyc, jak zacznie zrobimy zabieg. USG nie wykazuje patologii, widac, ze rzepka jest wysoko polozona, lekko odskakuje, ale racej w granicach normy.
Fragment wizyty:
- Czy te dolegliwosci moga byc spowodowane tym, ze rzepka nie chodzi prosto?
- Tak
-Jak mocno rzepka odskakuje?
-Tego tak nie mozna ocenic.
-Czy to moze sie poglebiac?
-Tak.
-Prosze o skierowanie na specjane zdjecia RTG.
-A po co Pani, pzreciez skoro nie boli to Pani nie polzoe na stol.
- Bo ja chce rehabilitacje, chce zapobiegac.
- A no tak.
- Rozumiem ze to nie jest Pani pierwsza przygoda z ortopeda?
- Pierwsza
- A to sie Panie przygotowała

Suka DDB trzymana w chlewie do rozmnażania !!!

Patia-a co proponował jeszcze wet? Dziewczynce na pewno przydałoby się kilka zastrzyków z kwasu hialuronowego-Timon po nich stanał na nogi i juz prawie rok jest całkiem nieźle-ale bonharen zniknał i nie mam pomysłu skąd go wziąść...

Poskramianie

Zastanawiałam się czy o tym napisać , ale po namyśle ...sądzę , że warto.
Jak już pisałam kiedyś , perypetie z Silverem ( a właściwie z jego nogą ) jeszcze się nie skończyły...
Powrót do pełnego zdrowia jednak trwa , a rokowania są bardzo dobre i koń nie kuleje.
Niestety , jeszcze musiał dzisiaj przyjąć ostatnią już ( mam nadzieję ) dawkę leku.
Jak do tej pory zawsze był diagnozowany przed zastrzykiem . Dla niezorientowanych ( lub zainteresowanych) napiszę , że polega to na ostrzyknięciu kolejno kilku punktów na nodze konia ( znieczulenie) . W ten sposób weterynarz jest w stanie stwierdzić umiejscowienie kontuzji.
W związku z tym , że u Silvera kontuzja dotyczyła przyczepu ścięgna międzykostnego ( w skrócie) zastrzyki musiały być podawane bardzo precyzyjnie , w ściśle określony punkt.
Znieczulenie działało , więc koń nawet nie drgnął przy tego rodzaju zabiegach. Ogólnie jest odczulony na zastrzyki i nie ma nic przeciwko podawaniu ich...nawet w nogi.
Tak więc do tej pory radziliśmy sobie bez żadnych "patentów ".
Dzisiaj jednak było inaczej....koń nie znieczulony , zastrzyk z kwasu hialuronowego w ścicśle określony punkt....no i problem.
Każde poruszenie , może skończyć się , co najmniej źle.
A więc ...dutka.
Wszystko fajnie , do momentu próby jej zakręcenia.Okazało się , że Silver to stary cwaniaczek i , że nie podda się bez walki i , że ma wypróbowany sposób na dutkę.
Dutka więc odpadła... pozostał więc sposób w miarę szybki , ale niestety farmakologiczny ..." głupi jaś ".
Owszem to podziałało ... ale czy to jedyny sposób ?
Dodam jeszcze , że Silver tak źle reaguje na dutkę , że nawet próby jej założenia na "głupim jasiu" spotkały się , delikatnie mówiąc , z gwałtowną odmową.
W naszym przypadku dało się na " głupim jasiu" i z podetkniętą pod nos garstką siana. Koń ani drgnął.
Jakie znacie jeszcze BEZBOLESNE sposoby na unieruchomienie zwierza w takim przypadku ?

nie daję już rady:(

Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję.
Pisząc o problemie nie sądziłam, że ktoś go zrozumie a tym bardziej że usłyszę tyle ciepłych słów. Do tej pory próbowałam rozmawiać o tym z kilkoma osobami i zawsze słyszałam to samo, że jestem pusta skoro wygląd ma dla mnie takie znaczenie, że się użalam nad sobą... Z tego też powodu nie zdecydowałam się na wizytę u psychologa. Naprawdę nie wiem czy to nie byłoby trochę.. głupie? Poza tym tak trudno o tym mówić. Nad klawiaturą można sobie pochlipać..
Melody, tak, sprawdzałam poziom hormonów, wszystkie możliwe tezy obalono, powiedziano, że to widocznie takie geny i tyle, nic więcej zrobić nie można.
Sama nie wiem, zawsze myślałam, że chcę mieć piersi dla siebie. Ja nie marzę o wyglądzie dody, ja po prostu chcę mieć wszystko na swoim miejscu. Chcę być normalna, seksowna, chcę móc patrzeć w lustro bez odrazy. Wiem, że nie mam szans na zdrowy związek bo czuję że choć o nim marzę, to po prostu nie mam do niego prawa. Trudno to wytłumaczyć.
Agik, no właśnie, tylko 2 opcje. Pierwszą próbuję uskuteczniać już dobre 8 lat i jest coraz gorzej
Kredyt nie wchodzi w grę. Póki co, pomagam mamie, która znalazła się w bardzo trudnej finansowo sytuacji. Sama zarabiam grosze, cóż wykształcenie dość marne mam i co za tym idzie pracę też. Poza tym, gdyby udało mi się zaoszczędzić choć trochę pieniędzy, to jest setka ważniejszych wydatków i potrzeb.
Szukałam wszędzie, na bieżąco śledzę super-produkty na "porost" biustu. Kilka razy dałam się nabrać na magiczne ziółka czy kremy. Wiem że istnieje metoda polegająca na zastrzyku z kwasem hialuronowym ale to również wydatek ok 10 tys zł. a trzeba go powtarzać co 2 lata.
Tak naprawdę nie wiem czy problem nie leży gdzieś głębiej, przecież ludzie żyją bez rąk i nóg, a jakoś dają radę (to główny argument mojej mamy: "ludzie mają się gorzej i jakoś żyją") Nie wiem, bo nie umiem sobie nawet wyobrazić jakby to było mieć biust. Myślę, że byłoby cudownie.
I jeszcze jedno: sama odbieram tą część ciała jako coś w rodzaju kwintesencji kobiecości. Wydaje mi się to tak ważne, że aż definiuje kobietę. Wystarczy włączyć telewizję, wystarczy posłuchać rozmów facetów, zerknąć do internetu. Albo mam obsesję albo rzeczywiście faceci mają na tym punkcie fioła. I wierzę w to, że jedni wolą blondynki, inni brunetki, jedni preferują wysokie patyki a inni wolą niskie zaokrąglone panie. Wierzę że znalazłby się na świecie zwolennik malego biustu, ale czy znalazłby się wielbiciel zupełnioe płaskiej kobietki?
Wstyd mi trochę bo to nie do końca pasuje do "problemów seksualnych", ale raczej nigdzie nie pasuje, bo ani to depresja ani problem w związku. Po prostu chciałam o tym napisać na psychotekście, bo czytam już Was od jakiegoś czasu i wiem, że sporo inteligentnych i wrażliwych osób tutaj bywa.
Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Michał, czy facet któremu podobają się kobiece piersi jest erotomanem? Nie chcę faceta dla którego ciało jest jedyną wartością w kobiecie. Pytam czy kobieta zupełnie bez biustu może byż atrakcyjna seksualnie. No cóż do piękności to ja nie należę, ale staram się dbać o siebie, ćwiczę, maluję się, robię co mogę, ale niestety natury nie da się oszukać..
Pozdrawiam.

PESTA - pomoc bardzo potrzebna...!!!

ZWRACAM SIĘ Z OGROMNĄ PROŚBĄ O POMOC DLA SROKATEJ PESTY



PESTA to 13-letnia klacz. Klacz z silną kontuzją przedniej nogi. Wykupiona w lipcu 2006 roku, by mogła dożyć spokojnej starości na zielonych pastwiskach. Diagnoza wykazała silne zwyrodnienia stawu nadgarstkowego, lecz dzięki stałemu leczeniu Pestka może normalnie żyć, może chodzić, biegać, cieszyć się zielonymi łąkami. Jej leczenie jest okrutnie drogie, co ok. 6tyg musi otrzymywać m.in. dostawowo zastrzyki z kwasu hialuronowego (zastrzyk kosztuje 250-350zł..). Było już tak dobrze, z konia wlekącego za sobą nogę zamieniła się w lekko kulejącą pełną życia, galopującą po łące dziewczynkę. Teraz po zimie, gdy Pestka znów poszła na łąkę nastąpiło niestety pogorszenie. Pestka znów ledwo zgina nogę, każdy krok to dla niej ból. Kolejne prześwietlenie chorej nogi wykazało jednak iż udało nam się w b. dużym stopniu zahamować rozwój choroby (bez leczenia szybko doszłoby do zarośnięcia stawu i całkowitej sztywności nogi, a to w przypadku tak dużego konia oznaczałoby koniec – Pestka nie mogłaby chodzić, sama nie położyłaby się, nie wstała..). Pogorszenie się jej motoryki spowodowane jest stanem zapalnym, spowodowanym przeciążeniem po zimie, po kilku zastrzykach podanych w krótkim odstępie czasu znów będzie dobrze. W ciągu 10 dni Pestek otrzymał już 2 zastrzyki, niestety były to nasze ostatnie zastrzyki.

Pilnie musimy zakupić kolejny zapas leków – bez tego Pesta nie będzie mogła chodzić…

Nie pozwólmy by teraz, po tylu trudach gdy Pestka otrzymała nowe spokojne życie, gdy znów zaczęła biegać, tarzać się, wesoło rżeć i galopować wraz z innymi końmi, nasz wysiłek poszedł na marne i klacz znów stała się osowiałym, smutnym koniem, który z każdym krokiem odczuwa ból…

Pomóc Pestce można na kilka sposobów:

** POMOC W ZDOBYCIU LEKOW. kwas hialuronowy jest lekiem okrutnie drogim 250-350zł ampułka. Jest to "ludzki" lek i często ortopedzi dostają go od firm farmaceutycznych w prezencie (bodajże w ramach reklamy). Koniowi można podać nawet taki 2 m-ce przeterminowany. Może ktoś ma znajomego lekarza i miałby możliwość otrzymania tego leku. Może być przeterminowany. Oczywiście w przypadku wysyłki pokryje wszelkie koszty, moge tez niedrogo odkupić. Lek to Hyalgan lub Synvisc (lek na receptę). W celu poprawienia pracy chorego stawu potrzebne sa także ogolnodostępne preparaty dla koni zawierające kwas hialuronowy, glukozamine, chondroityne, np. CORTAFLEX (podstawowy, lub o zwiększonej ilości HA), GELA PONY (chondro, arthro, fast)... Są to dość drogie leki, ale może komuś została część opakowania, może ktoś z Państwa miałby ochotę zasponsorować Pestce taki preparat.

** uczestnicząc w moich aukcjach na allegro a także przekazując przedmioty do zlicytowania na allegro: http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1084381

** wpłacając nawet najmniejsze kwoty na "Pestkowe" konto w mbanku:

Karina Penar 56 1140 2004 0000 3402 3363 7045

Najlepiej by bylo, gdyby ktoś mógł zadeklarować regularne comiesięczne wpłaty,
nawet 10zł (choć jednorazowa pomoc też jest na wagę złota)

kontakt: minerwa1@op.pl, gg: 579338, tel.: 888 204 244 (jeśli nie odbieram, proszę o sms - oddzwonię)

http://nasza-szkapa.idl.pl/pesta.html

met dnia Sob Lut 14, 2009 10:15 pm, w całości zmieniany 1 raz

Co powiększają sobie faceci?

Operacje plastyczne u kobiet nikogo nie dziwią. Panie u chirurgów likwidują sobie zmarszczki, wycinają tłuszczyk, powiększają piersi. A panowie? Czy chirurgia może pomóc im wyleczyć się z pewnych kompleksów?

Mężczyzna chce być piękny

Mężczyźni coraz częściej odwiedzają gabinety chirurgii plastycznej. I mile zaskakuje ich fakt, że medycyna estetyczna może zdziałać prawdziwe cuda. Już nie tylko zmniejszyć zbyt duży nos czy "przykleić” do głowy odstające uszy. W XXI wieku mężczyźni mogą za pomocą skalpela i specjalnych protez powiększyć mięśnie klatki piersiowej, wymodelować pośladki czy męskie przyrodzenie.

W krajach wysoko rozwiniętych chcący wyglądać wystrzałowo panowie zaci na zabiegi chirurgiczne spore kredyty, które traktują jak inwestycję na przyszłość.

Dziś można poprawić prawie całe ciało. Istnieją specjalne substancje i materiały do wypełniania zmarszczek, czy korygowania sylwetki, do których użycia stosuje się specjalne techniki, które pozwalają skrócić czas zabiegu i rekonwalescencji do niezbędnego minimum - często do zaledwie jednego dnia. Co najczęściej poprawiają panowie na Zachodzie i ile taka opracja kosztuje?



Przeszczep włosów

Niechcianych zakoli i łysinki można pozbyć się dzięki transplantacji własnych cebulek, z których powoli zaczną wyrastać całkiem nowe włosy. Miejsce, gdzie mają być przeszczepione cebulki włosów jest miejscowo znieczulane. Lekarz za pomocą pincety precyzyjnie wkłada cebulki w maleńkie nacięcia pod tkanką skórną i wkleja specjalnymo klejem. W czasie jednego zabiegu przeszczepia się od 3 do 5 tys. włosów (15000 - 20000 zł).

Korekta nosa

Ścinanie chrząstki nosa albo łamanie i ponowne modelowanie kości nosowej pozwala na usunięcie brzydkiego garba, zmniejszenie zbyt dużych dziurek w nosie, czy wyprostowanie zbędnych krzywizn (5000 - 7000 zł).

Korekta uszu

Wycięcie pasa skóry za uchem i ponowne przyszycie małżowiny niweluje odstawanie uszu, a plastyka samej małżowiny może im nadać idealny, harmonijny kształt (2500 - 7000 zł).

Powiększenie ust

Osiąga się dzięki zastrzykom z kwasu hialuronowego - ten zabieg trzeba jednak powtarzać mniej więcej raz na rok, bo preparat jest powoli całkowicie wchłaniany przez organizm. Trwalszą metodą jest wycięcie paska skóry tuż nad czerwienią ust i ponowne niemal niewidoczne przyszycie warg. Taki zabieg powoduje, że usta wywijają się do góry, sprawiając wrażenie większych i bardziej pełnych (700 - 3000 zł)

Modelowanie żuchwy

Męska, mocno zarysowana żuchwa to marzenie wielu. Może się ono spełnić dzięki wszczepieniu pod skórę, wzdłuż kości żuchwy, niewielkich silikonowych implantów (8000 - 12000 zł).

Lifting twarzy

Naciągnięcie skóry polegające na zrobieniu precyzyjnego cięcia wzdłuż linii włosów i usunięcie nadmiaru wiotkiej skóry, co skutkuje wyprostowaniem zmarszczek (5000 - 7000 zł).

Implanty mięśni piersiowych, bicepsów i brzucha

Niewielkie torebki z silikonem wszczepione w odpowiednie miejsca, z powodzeniem mogą "udawać" rozwinięte mięśnie (wraz z odsysaniem tłuszczu - 4000 do 20000 zł)

Większy penis

Wydłużenie męskiego atrybutu polega na poluzowaniu tzw. więzadeł: procowatego i wieszadłowego, które przymocowuje 2 ciała jamiste do kości łonowej, co pozwala członkowi na wysunięcie się kilka centymetrów, przez co staje się dłuższy. Pogrubienie penisa zaś polega na odessaniu tłuszczu z innej części ciała i wstrzyknięciu go w penisa (3000 - 4000 zł)

Jędrniejsze i bardziej kształtne pośladki

Osiąga się wszczepiając w nie implanty modelujące kształt męskiej pupy. Czasami konieczne jest również jednoczesne odessanie tkanki tłuszczowej (7000 - 10000 zł)

Smukłe łydki

Wszczepienie implantów imitujących mięśnie w golenie powoduje wysmuklenie łydek (18000 zł).

Źródło: dziennik.pl

Pielęgnacja stawów

kasiaNDM

http://www.e-karma.pl/pl/kat/428/Kinetic--Zdrowe-stawy
czy ktoś sie orientuje co to za preparat ??????

edit
Kasia teraz doczytałam, że chyba Ty pisałaś o tym preparacie - chyba, że to tylko ta sama firma ?
Czy to bezpieczne dla psa który nie ma 3 lat a 2,5 ?
Na e-karmie jest napisane, że podawac jako kuracja więc chyba nie można non stop jak np.arthroflex? Może to preparat tylko dla chorych psów ??
Ja się kompletnie nie znam na składach więc czekam na Wasze wieści

IN_

Hmmm niby fajne... ale chyba sensowniej by było to dać: http://www.megapower.pl/trec-joint-ther ... p-999.html
Przynajmniej tak na moje...

Katja

KasiaNDM tak to ten sam preparat

kasiaNDM

Tylko czy ktoś się orientuje czy to można dawac profilaktycznie zdrowemu psu ??

I przez jaki okres choremu ? Na stronie e-karmy jest napisane, ze to preparat do długotrwałego podawania i, że przy mało zaawansowanych zmianach okres podawania to minimum miesiąc

Tak czy siak zamówiłam może Dzoji pomoże

MILUNIA

znalazłam cus takiego...

Pro Pell dla psa i kota

Cena:82.00 zł

Opakowanie:946 ml

Opis:

Kompletny dodatek witaminowy dla psów i kotów bogaty w żelazo i mikroelementy.

Działanie:

Polecany dla wszystkich psów i kotów, występujących w pokazach, ciężko pracujących, starszych, jak i dla wszystkich naszych pupilków!

Pro Pell jest płynnym suplementem bogatym w żelazo. Zapewnia Twojemu psu i kotu niezbędne dla zdrowia i witalności witaminy i mikroelementy takie jak: witamina A, B1, B2, B6, B12, D3, E oraz kwas foliowy, cholinę, magnez, żelazo, miedź, potas, siarkę, selen i mangan.

Analiza:

białko - mniej niż 1%,
olej/tłuszcz - mniej niż 1%,
włókno surowe - mniej niż 1%,
popiół - mniej niż 1%,
żelazo- 2,440 mg/kg,
kobalt- 15 mg/kg,
potas - 800 mg/kg,
magnez - 100 mg/kg,
mangan - 312 mg/kg,
cynk - 890 mg/kg,
selen- 2 mg/kg,
witamina A- 45,000 ILU/kg,
witamna D3- 5,800 ILU/kg,
wtamina E - 58 ILU/kg,
witamina B12 - 196 MCG/kg,
witamina B1(tiamina) - 40 mg/kg.
witamina B2(ryboflawina)- 40 mg/kg,
witamina B6 12 mg/kg,
kwas foliowy - 10 mg/kg,
cholina - 335 mg/kg,
kwas d-pantotenowy - 77 mg/kg,
amid kwasu nikotynowego - 207 mg/kg.
Skład:

Woda, cytrynian amonowo-żelazowy, kwas cytrynowy, glukoza, chlorek choliny, siarczan magnezu, chlorek potasu, tlenek cynku, witamina B1, kwas d-pantotenowy, siarczan manganu, witamina E, witamina A, witamina D, ryboflawina (witamina B2), kwas foliowy, witamina B6, sorbinian potasu (konserwant), siarczan kobaltu, guma ksantynowa, dwuwęglan sodu, selenit sodu, cyjanokobalamina (witamina B12).

Dawkowanie:

1ml na 2kg wagi ciała,
w czasie ciąży i dorastania - 1ml na 1kg wagi ciała.

CORTA VET HA w kapsułkach

Cena:166.00 zł

Opakowanie:60x 200 mg

Opis:

Preparat chondroprotekcyjny, chroniący chrząstkę stawową oraz przywracający jej prawidłowe funkcjonowanie u psów ze zdiagnozowanymi zmianami zwyrodnieniowymi stawów. Zawiera największą możliwą dawkę kwasu hialuronowego dla psa w ilości 10mg kwasu hialuronowego w jednej kapsułce. Stanowi alternatywę dla dostawowych iniekcji z kwasu hialuronowego.

Działanie:

Corta Vet HA jest weterynaryjną wersją Cortaflexu w kapsułkach, dostępną jedenie za pośrednictwem lekarzy weterynarii. Corta Vet HA jest dwa razy silniejszy od Cortaflexu w kapsułkach. Jest najmocniejszym preparatem z rodziny Cortaflex. Silnie skondensowany, zawiera największą możliwą dawkę kwasu hialuronowego (HA) - 10 mg w kapsułce. Stanowi alternatywę dla dostawowych iniekcji z kwasu hialuronowego.

Corta Vet HA utrzymuje elastyczność oraz wspiera metabolizm chrząstki, chroni oraz pozwala na odnowę chrząstek stawowych Twojego psa. Corta Vet HA zawiera ważne składniki dla prawidłowego funkcjonowania stawów. W jego skład wchodzą aminokwasy oraz GAG (glikozaminoglikany) niezbędne do syntezy chrząstki stawowej, a także proteiny soi, które zapobiegają degeneracji chrząstki stawowej i pobudzają komórki do produkcji substancji międzykomórkowej. Preparat ten dodatkowo wzmocniony został kwasem hialuronowym, będącym składnikiem mazi stawowej.

Kwas hialuronowy w czasie choroby zwyrodnieniowej stawów, a także w procesach zapalnych toczących się w stawie jest niszczony przez enzymy. Podanie kwasu hialuronowego w chorobach zwyrodnieniowych stawów przywraca właściwą masę cząsteczkową HA w mazi stawowej, a także hamuje proces zapalny, zwiększa przenikanie substancji odżywczych oraz sprawia, że ruchy w stawie przebiegają płynnie i bez tarcia.

Preparat zalecany jest dla psów ze zdiagnozowanymi silnymi zmianami zwyrodnieniowymi aparatu ruchu oraz we wszelkich chorobach stawów.

Preparat dostępny jest jedynie u lekarzy weterynarii.

Analiza:

białko - 80%,
popiół - 5%,
oleje i tłuszcze - 7%,
włókno - mniej niż 1%,
kwas hialuronowy - 10mg/200mg.
Skład:

Mukopolisacharydy, proteiny soi, kwas hialuronowy, glicyna, L-glutamina, kwas glukuronowy, kwas glutaminowy, L-prolina, kwas asparaginowy, kapsułki celulozowe.

Dawkowanie:

Małe i średnie psy - 1 kapsułka dziennie, duże psy - 2 kapsułki dziennie do jedzenia lub bezpośrednio do pyska. Zapas na 2 m-ce dla małego psa i kota, na 1 m-c dla dużego psa.

czy nie bedzie za silny dla 3 mc szczeniaka? dodam ze to molos,rasa szybko rosnaca...wiec sie wacham czy aby nie za silny....

agrawa69

A ja na e-karmie znalazłam coś takiego - czy ktoś to testował? Myślicie, że warto taką kurację zastosować?
http://www.e-karma.pl/pl/kat/432/Conque ... nt--Muscle

Narazie profilaktycznie podawałam zwykłą glukozaminę, ale niedługo będziemy miały obciążeniówki, więc chciałabym dać młodej coś innego. A może zostać przy tej glukozaminie i nie kombinować? Jak myśłicie?

kasiaNDM

czy to w ogole mozliwe to co na filmie ??
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=459586144

Jeśli tak to chyba jakiś cudowny preparat

Nirwana

Dzisiaj w zoologiku zobaczyłam Can Vit zielona naklejka, z dodatkiem siarczanu glukozaminy [ 6000mg ] Czy ktos z was juz podawał go swojemu psu? Ciekawe ile to jest warte i jaką ma przyswajalność...

Pitbullfanka

Sluchajcie moj pies ma chyba reumatyzm bynajmniej tak stwierdzila wetka.Przy wstawaniu kuleje na tylna łape, dzisiaj az zapiszczala jak wstawala, jak tylko wstaje i podnosi ta noge biegne i jej masuje to przynosi ulge i normalnie staje na lapie wtedy.Moze ktos poradzic co jej dawac zeby zmniejszyc objawy?Wetka dała tylko zastrzyk przeciwbólowy i po nim pare dni bylo ok.

Angel

Nirwana napisał:
Dzisiaj w zoologiku zobaczyłam Can Vit zielona naklejka, z dodatkiem siarczanu glukozaminy [ 6000mg ] Czy ktos z was juz podawał go swojemu psu? Ciekawe ile to jest warte i jaką ma przyswajalność...

Zielona to jest normalny canvit , ta z gluko to ma niebieską etykietkę.

Ja to kupuje moim rodzicom dla Arisy i rottki bo one gotowane jedzą.
Sklad jak najbradziej caly komplet witamin plusodpowiednia dawka glukozaminy. Przyswajalnosc.. No jak najbardziej, wkoncu sam canvit chwalony od zawsze był.

Nirwana

Angel_ napisał:
Zielona to jest normalny canvit , ta z gluko to ma niebieską etykietkę.

Z glukozamina jest zielony, bynajmniej ja taki kupiłam, cena 10zł.

_AmStaFf_

Witam,ja się zastanawiam nad Arthrofos-em, czy do podawania tylko zapobiegawczo wystarczy? Proszę o radę
podam jeszcze link http://allegro.pl/item460869034_dolfos_ ... _cena.html

Nirwana

_AmStaFf_ napisał:
Witam,ja się zastanawiam nad Arthrofos-em, czy do podawania tylko zapobiegawczo wystarczy? Proszę o radę
podam jeszcze link http://allegro.pl/item460869034_dolfos_ ... _cena.html

W zupełności wystarczy.

Totalna załamka :-(

Dawno nic tu nie pisałem...

Spowodowane to było moim rozgoryczeniem, natłokiem informacji (sprzecznych), oraz diagnozami wetów absolutnie różnych od siebie. Właściwie to zaprzeczających sobie w pełnej rozciągłości... Nie mam pretensji do nikogo z forum o to, że dawali mi rady jak postępować z psem mimo, że nie koniecznie było to zgodne z "medycyną". Nie znaczy to jednak, że nie mam pretensji do nikogo. Mam i to wielkie! W pierwszej kolejności do wetów, a w drugiej do hodowcy. Pierwszy raz napiszę złe słowo o hodowli, z której pochodzi Bona, ale myślę, że już czas. Jeśli przeczytają to właściciele tej hodowli, to trudno - przepraszać nie będę...

Jak wiecie Bona od dłuższego czasu kuleje. Kuleje z przerwami, mocniej, słabiej, ale jednak kuleje. Nie pisałem nic o Jej zdrowiu na forum, ale to nie znaczy, że nie kontrolowałem Jej zdrowia czy nie leczyłem. Wręcz przeciwnie! Cały czas chodzimy do wetów i monitorujemy stan Bonusiowych stawów. Robimy też masę zdjęć RTG, mimo, że nie wszyscy na tym forum uważają to za dobry pomysł. My jednak ufamy lekarzom a nie właścicielom Bernów.

Byliśmy u wszystkich poznańskich sław weterynaryjnych, którzy gadali tak różne rzeczy, że nic poza frustracją i zwykłą ludzką złością nie gościło w naszych głowach (wszyscy w mojej rodzinie pokochali Bonę i wszyscy przejmują się Jej losem mimo, że to ja jeżdżę z Nią do wetów). Diagnozy były od takich, że "lepiej uśpić psa" do takich, że "poczekajmy aż dorośnie, może jej przejdzie". Otóż ani Jej nie przeszło ani nie Jej uśpiłem. Natomiast oboje autorzy tych wypowiedzi powinni być uśpieni przynajmniej w prawie do wykonywania zawodu.

Bona ma stwierdzoną dysplazję obu stawów łokciowych, ale lewy jest baaaaardzo zły, a prawy jest prawie normalny w obrazie RTG, ale za to bardziej bolesny. Zresztą Bona kuleje i kulała tylko na prawą łapę. Jak Bona miała 6 miesięcy chciano ją operować, ale ja postanowiłem skonsultować to z innymi wetami. Wszyscy, do których trafiłem na konsultację stwierdzili, że operacja nie jest w tym przypadku wskazana! Nie zdecydowałem się więc na zabieg. Dziś ci sami lekarze mówią (Bona ma rok i 19dni), że gdybym ją poddał operacji jak miała 6-7 miesięcy, to może miałaby przed sobą jakąś przyszłość.

Drodzy lekarze weterynarii! Jeśli chcecie robić z kogoś idiotę, to róbcie, ale nie ze mnie! Jeśli pozwolą wam ma to wasze żony, mężowie, dzieci, to ja nie mam nic do tego. Ale jeśli patrzycie mi w oczy i gadacie takie rzeczy, to powinniście dostać w pysk! Niestety nie tak zostałem wychowany i dlatego uchodzi wam to na sucho!

Jedyny normalny, bezpośredni i konkretny wet jakiego spotkałem, to dr Antosik z Akademii Rolniczej w Poznaniu. Powiedział co jest nie tak, co należy zrobić, żeby Bona przestała utykać i żeby unormować profil kostny. Z tym drugim trafił idealnie. Opanowaliśmy profil w około dwa tygodnie Niestety na kulawiznę to nie pomogło, ale wtedy powiedział, że on już nic nie poradzi i wysłał nas do Wrocławia do dr-a Bieżyńskiego. Pojechaliśmy... Dr Bieżyński okazał się wspaniałym fachowcem, który potwierdził opinię dr Antosika z Poznania. Z tą jednak różnicą, że przyjął nas na korytarzu! Ze trzy razy pytał o co mi chodzi i skąd jestem. Nie dotknął nawet Bony, a po obejrzeniu zdjęć RTG powiedział, że o swoich szczegółowych przemyśleniach (pobieżnie przekazał je nam) opowie dr Antosikowi z Poznania, ale ja mam mu (dr-owi Antosikowi) przekazać, żeby do niego zadzwonił. Nie wiem kurna gdzie ja żyję, ale gdybym ja lub ktokolwiek w mojej firmie traktował tak klienta, to firmy już by nie było, a ja zasilałbym szeregi bezrobotnych! W końcu zrobiłem 180km żeby mojego psa obejrzał jeden z najlepszych specjalistów w Polsce. Wrażenia genialne! Nie zapomnę tego do końca swoich dni.

Po powrocie do Poznania udałem się do dr-a Antosika, który faktycznie zadzwonił do Wrocławia! Bona ma dostać zastrzyki w stawy z kwasu hialuronowego. Nie zmieni to nic poza tym, że opóźni destrukcję stawów i o jakiś czas przedłuży życie Bony. Tak, tak, życie. Bo przecież jeśli Bona nie będzie mogła chodzić, nie będzie normalnie funkcjonować, wychodzić na dwór za potrzebą to jak ma żyć? Mam ją wynosić na rękach? Zbudować Jej wózek inwalidzki? Sam już nie wiem, ale (teraz) weci są zgodni, że przyszłość Bony nie rysuje się najlepiej. Jedynym, który daje mi nadzieje i widzi światełko w tunelu jest właśnie dr Antosik i za to mu dziękuję i dlatego pisze o Nim w superlatywach. Problem w tym, że seria zastrzyków z kwasu hialuronowego jest bardzo droga. Nie wiemy ile dokładnie, ale jakieś trzy lata temu kosztowała ok. 1000zł (według dr-a Antosika). Mówimy o jednej łapce. Podobno teraz ma być to tańsze, ale nikt nie wie o ile. Może Wy wiecie?

Nie pisałbym o kosztach, gdyby nie ostatnia rozmowa z właścicielką hodowli, z której jest Bona. Pytałem czy inne psy po tym skojarzeniu (dwa mioty) też mają problemy ze stawami i czy matka Bony i siostra z pierwszego miotu, która jest w hodowli miały robione RTG łokci. Odpowiedź jaką uzyskałem wyjaśniła mi bardzo wiele. Pani nie wie nic o innych pieskach, ponieważ nie ma czasu zadzwonić do ich właścicieli a suki nie miały prześwietlanych stawów bo... Nie jest to wymagane, a poza tym kosztuje zbyt wiele

Otóż droga Pani Liniano! Jest Pani przeuroczą i przesympatyczną istotą. Mówię to bez cienia zakłamania. Kocha Pani pieski, co widać na pierwszy rzut oka i między innymi to zadecydowało, że kupiłem od Pani Bonę. Ale na Boga Najwyższego dlaczego liczy Pani swój każdy grosik nie patrząc na to jakim zdrowiem będą cieszyć się szczeniaczki i ile pieniędzy na ich leczenie wydadzą ich przyszli właściciele! Czy tylko dlatego, że to nie jest wymagane? Na leczenie Bony wydałem już tyle, że mógłbym kupić cały miot małych Bernów. Wydałbym jednak jeszcze raz tyle, żeby tylko moja najlepsza przyjaciółka, moja najwierniejsza towarzyszka życia była zdrowa! A Pani oszczędza na prześwietleniu mając hodowlę? Tak się nie robi

I pytam w tym miejscu dlaczego ZKwP dopuszcza do tego, aby takie psy jak Bona były rozmnażane Wyobraźcie sobie, że jadę na wystawy, zdobywam cztery oceny bardzo dobre, robię Bonie RTG bioder (są wolne od dysplazji) i zakładam hodowlę! Mieści się Wam to w głowie? Mi niestety nie! Jako pokrzywdzony właściciel pokrzywdzonego psa protestuję przeciwko takiemu "prawu" i przeciwko przepychankom na tym forum w sprawie petycji do Związku o obowiązkowe badania łokci Jak forum tego nie zrobi, to wezmę się sam za robotę nie będąc nawet członkiem Związku, żeby ograniczyć cierpienia przyszłym Berneńczykom i ich właścicielom. Niestety wyeliminować się tego nie da...

Czy macie pojęcie jak się teraz czuję patrząc na Bonę, która niedawno skończyła rok myśląc o tym, że za dwa- trzy lata może być całkowitym kaleką? I co ja będę miał wtedy zrobić? Spojrzeć Jej w oczy i powiedzieć "Bonusiu, muszę Cię uśpić dla Twojego dobra"? Nie wyobrażam sobie tego i chyba nigdy nie podejmę takiej decyzji

A wszystko dlatego, że prawo nie przewiduje czegoś tam, że ktoś nie robi czegoś tam, bo prawo tego nie wymaga, a weci nie robią czegoś tam, bo coś im się wydaje. A Bona jest tylko przypadkiem w weterynarii. Nie dla mnie

Jestem wściekły, rozżalony, zdezorientowany i bezsilny jednocześnie... Wielka dupa!

Jak osiągnąć seksowne usta?

Świat oszalał na punkcie powiększania ust. Szminki, błyszczyki, zastrzyki. Czy wkrótce wszystkie będziemy mieć usta jak Angelina Jolie?

Jeśli chcesz powiększyć usta szybko i bezboleśnie, ale - co tu ukrywać - niezbyt spektakularnie, sięgnij po nową szminkę lub błyszczyk. Działają dopóty, dopóki ich nie zliżesz z warg. Zawierają kolagen zamknięty w miniaturowych kapsułkach. Kapsułki wnikają w naskórek, a podczas pocierania uwalniają swoją zawartość, czemu towarzyszy lekkie mrowienie. Kolagen wiąże się z wodą zawartą w skórze, więc efekt uwydatnienia ust jest natychmiastowy. Tak działają Lip Fusion czy City Lips z Sephory, Full Volume Rimmel, Full Kiss Heleny Rubinstein, Sexy Look Bielendy.

Błyszczyk Plump Effect Sephory dzięki wyciągowi z ostrej papryczki (pieprz kajeński) powoduje przekrwienie ust, lekkie ich opuchnięcie, a przez to powiększenie. Nieco inną formułę ma Lip Injection - kuracja zwiększająca objętość ust. Dzięki witaminie B rozszerza naczynia krwionośne. Lekkie mrowienie wyczuwalne po użyciu produktu ustępuje po kilku minutach. Efekt utrzymuje się od dwóch do czterech godzin.

Błyszczyki i pomadki zawierają też pigmenty i świecące pryzmatyczne drobinki załamujące światło. Najbardziej powiększają usta te w jasnym odcieniu.

Zastrzyk i peeling

Yellow Peel Balm to nowy peeling ust, któremu można się poddać w gabinecie lekarskim albo stosować w domu. Przywraca wargom soczysty kolor i powiększa ich objętość. Jest bezpieczny i łatwy w użyciu, efekt utrzymuje się przez dwa, trzy dni, ale mocno złuszcza i wysusza skórę. Cztery razy dziennie najpierw złuszczasz naskórek peelingiem na bazie guarany, kwasu fitowego i retinolu, potem nawilżasz odżywką z kwasami tłuszczowymi, substancjami nabłyszczającymi i ochronnymi. Po kilku dniach możesz przeprowadzić kurację od nowa. Peeling kosztuje od 250 zł.

W gabinecie lekarskim można też trwalej powiększyć usta zastrzykami z kwasem hialuronowym. W zależności od preparatu efekt utrzymuje się od dwóch do dziewięciu miesięcy, a ostatnio na rynku pojawił się Esthélis szwajcarskiej firmy Anteis, który powiększa usta mniej więcej na rok. Kwas hialuronowy z czasem się wchłania i wargi powracają do pierwotnego wyglądu. Standardowy zabieg trwa 10-15 min. Jest bezbolesny (wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym) i bezpieczny, także dla alergików. Lekarz musi jednak mieć wprawną rękę - zbyt duża ilość preparatu może dać komiczny efekt 'kaczora'. Po zabiegu lekkie opuchnięcie (zasinienie) utrzymuje się do trzech dni.

Triki makijażowe

Nałóż na środek warg odrobinę jasnego, połyskliwego błyszczyku. Gdy masz za wąską górną wargę, dodasz jej objętości, nakładając błyszczyk tylko na nią.

Aby górna warga wydawała się bardziej wypukła i wycięta w serduszko, jej dzióbek obrysuj białą kredką. Potem lekko ją rozetrzyj i dopiero pomaluj usta.

Unikaj ciemnych konturówek, bo każdy kształt z mocno zaznaczonym konturem wydaje się mniejszy.

Jedynym sposobem na przedłużenie trwałości błyszczyka jest wcześniejsze pomalowanie całych ust konturówką.

Usta można też powiększyć makijażem permanentnym. Kosmetyczka obrysowuje usta tak, by wydawały się większe, i wypełnia je barwnikiem, który znika w ciągu trzech-pięciu lat. Cena - 400-500 zł (kontur), 800-1000 zł (całe usta).

Wypełniacze ust

Nietrwałe, ale bezpieczne

Za pomocą kwasu hialuronowego można powiększyć usta, zaznaczyć ich kontur, podnieść opadające kąciki.

• Restylan to najstarszy i obecnie dość rzadko używany 'korektor' ust. Efekt utrzymuje się od dwóch do sześciu miesięcy. Jest najmniej zaawansowany technologicznie, może powodować powstanie drobniutkich grudek w miejscu wstrzyknięcia preparatu. Ze względu na konsystencję niełatwo go rozmasować, by idealnie wtopił się w tkankę. Cena - od 1000 zł.

• Juvederm - nieco nowszy preparat. Wstrzyknięty w usta powiększa je przez dwa-trzy miesiące. Jest bardziej 'miękki' od Restylanu, a więc i podatniejszy na rozmasowanie i równomierne wchłonięcie w przypadku powstania drobnych grudek. Cena - od 1000 zł.

• SurgiLips - nowy preparat o udoskonalonej cząsteczce. Daje bardzo dobry efekt na dziewięć miesięcy. Jednorodna, niezwykle miękka konsystencja żelu sprawia, że kwas łatwo i szybko wnika w tkankę, nie pozostawiając śladów. Koszt - 800-1000 zł.

• Esthélis szwajcarskiej firmy Anteis - pierwszy preparat tzw. jednofazowy. Pozbawiony wody wiąże się z nią dopiero w głębszych warstwach skóry. Daje efekt mniej więcej na rok. Od 600 zł.

Trwałe, lecz ryzykowne

Usta można też powiększyć na kilka lat preparatami trwałymi (Reviderm, Artecol, sylikon, kolagen). Powikłania po nich (stany zapalne, uczulenia, grudki) są jednak tak duże, że lekarze prawie ich nie używają. Jedyny bezpieczny preparat, który nie daje niepożądanych objawów, to Aquamid, choć i tak lekarze wstrzykują go tylko na wyraźne życzenie pacjentki.

• Powiększanie ust własnym tłuszczem polega na pobraniu własnego tłuszczu (najczęściej z brzucha) i wstrzyknięciu go w usta. Zabieg trwa ok. 40 min, przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym. Metoda jest bezpieczna (nie wywołuje reakcji obronnych organizmu), efekt utrzymuje się kilka lat. Jego wadą jest duża wchłanialność tłuszczu po pierwszym zabiegu (nawet do 80 proc.). Żeby uzyskać trwalsze rezultaty, trzeba poddać się kilku zabiegom. Jeden kosztuje od 1000 zł.

Konsultacja: dr Marcin Ambroziak, dermatolog, klinika Estederm w Warszawie

Szminki i błyszczki powiększające usta

Błyszczyk powiększający usta - Sephora. Z pieprzem kajeńskim. 39 zł

Pure Color Crystal Gloss - EstÉe Lauder. Połyskujący błyszczyk ze szklanymi polimerami i nasyconymi pigmentami. 95 zł

Glam Shine - L'OrÉal. Szminka w płynie silnie nabłyszczająca usta. 30 zł

Sexy Look, żel powiększający usta - Bielenda. Z mikrokolagenem i biopeptydem. 23 zł

Effet 3 D - Bourjois. Błyszczyk z intensywnym perłowym połyskiem. 36 zł

Plump & Gloss - Oriflame. Pomadka intensywnie nabłyszczająca. 28 zł

Fillderma Lips - Sesderma. Dwuetapowy preparat (serum i żel) z mikrosferami kolagenu. 200 zł

Lip Fusion - Sephora. Błyszczyk z kolagenem w kapsułkach. 190 zł

Rouge Allure - Chanel. Pomadka kryjąco-nawilżająca, nabłyszczająca usta. 120 zł

Lip Explosion - Sephora. Błyszczyk powiększający usta z kamforą i mentolem. 112 zł

Diagnoza

Pozwólcie, że przedstawię wam historię konia mojej mamy, który miał być koniem do WKKW, ale jego los potoczył się inaczej.
Newel - tak ma na imie pieszczoch, o którym będzie ta historia, po sezonie na Służewcu, gdzie biegał hmm... powiedzmy średnio, przyjechał do stajni pani G. w połowie stycznia. Na wybiegu kopnął zadnimi nogami w ogrodzenie, niestety prawym kopytem uderzył tak niefortunnie, że poważnie zaczął kuleć. Opiekująca się końmi w tym czasie dziewczyna zabrała go do stajni i został wezwany weterynarz, aby prześwietlić nogę. Po paru dniach pani G. dostała inormację od właścicieli, że zabierają konia do kliniki na Służewiec, aby mogli zrobić więcej zdjęć, bo te które zostały zrobione są niewystarczające. Po trzech dniach pobytu Newela na Służewcu diagnoza była już gotowa. Koń ma pękniętą trzeszczkę kopytową (cytuje jednego z wet: to wyglada tak, jakby mu granat wybuchł w kopycie i najlepiej byłoby go uśpić). Właściciele sprzeciwili się eutanazji konia i rozważali oddanie Newela komuś, kogo bedzie stać na leczenie, specjalne podkuwanie i specyfiki wspomagające. Pani G. razem z koleżanką Martą (wet.) próbowały znaleść osobę/y, które zajęłyba/y się nim i go kochała/y. Ja w tym czasie próbowałam z mamą coś wymyślić, bo Newel jest niezwykły i zasługiwał na kogoś, kto kochałby go bezwarunkowo.Niestety, nie było chętnych. Moja mama podjęła w końcu decyzję, że ona weźmie Newela i podejmie się leczenia. To wszystko trwało z tydzien, gdy z włascicielami usiedliśmy: Pani G., moja mama i ja. Gdy tylko umowa została podpisana, wszyscy odetchneli, że koń nikomu nie znikinie z oczu i jego los pozostanie nieznany. Wszyscy próbowaliśmy coś wymyśleć, by Newelowi ulżyc. Poza glinkowaniem nogi, podawałyśmy mu Cortaflexs Ha. Odnośnie glinkowania nogi, to zawsze było przy tym dużo śmiechu, w szczególności jak Pani G. zawijała mu po raz 9-ty owijkę i znowu okazało się, że rzep jest po wewnętrznej stronie, a Newel podczas zabiegu zawsze stał spokojnie i chrupał sianko.
Zaczęłyśmy powoli wyprowadzać konia, aczkolwiek lekarz zalecał stanie aż 6-mcy w boksie. My wybrałysmy zdrowie psychiczne naszego pupila i po wygrodzeniu małego padoczku wyprowadałyśmy, go po trochu aż do momentu, gdy chodził większość dnia. Już wcześniej podjęłyśmy z mamą decyzję, że Newel powinien zostać wałachem aby wiosennne ogrzenie nie przeszkadzało w kuracji. Tak więc zwołałyśmy sabat czterech czarownic, (w tym weterynarz p. Agnieszkę z okolic) i tak biedny Newel został pozbawiony męskości. W tym czasie nasz kowal Sławek z Cyganki wymyślał, jak go kuć, aby koń miał jak najlepiej bo, że na okrągło to wiadomo z podniesionymi piętkami. Po pewnym czasie nawet śmiał się, że po podkuciu może iść w teren, a na nastepny dzień 8h pracować w rekreacji (takie jego żarty). Czasami Newelek potrafił zaskoczyc wszystkich podbiec kłusem i nawet nie kulał, a trzeba przyznać, że ruch ma niezły. Mijał czas i tak jakoś zleciało 6-mcy i pora na wezwanie jakiegoś weterynarza żeby zrobić prześwietlenie kontrolne. Podjęta została decyzja, że przyjedzie pan doktor Golonka, a przy okazji zbada jeszcze jednego konia. Podczas prześwietlenia (niestety ani ja ani mama niemogłysmy być) byli za to pani G. , Marta, o której już wspominałam oraz byli własciciele Newelka......i nagle okazało się, że dr. Paweł Golonka powiedział, że to nie trzeszczka kopytowa a kość koronowa została uszkodzona i znajduje sie tam dość spora ilość odprysków, ktore trzeba usunąć oraz oczyścić poprzez artroskopię. Wszyscy byli w szoku i nie wierzyli własnym uszom, koń był leczony przez pół roku nie na to, co trzeba i niepotrzebnie kuty. Szok dla wszystkich!!! Potrzebna była jak najszybciej operacja ze względu także na zmiany zwyrodnieniowe. Tak więc w przeciągu miesiąca mama zorganizowała pieniądzę na operację, przejazd i pobyt w klinice. A była to spora suma. I tak Newel na początku września pojechał do kliniki w Gliwicach. Operacja odbyła sie szybko, bo dwa dni po przywiezieniu, a tydzień później pacjent był już z powrotem w domku. Po około 5-6 tygodniach miał dany zastrzyk z kwasu hialuronowego do stawu. Dzień przed wigilią świąt Bożego Narodzenia został zrobiony kontrolny rtg nogi i HURRA- z nogą wszystko w porządku i nawet można zacząć powoli pracę z ziemi. Mało tego - Newel może z czasem chodzić pod siodłem, czyli opcja której nie braliśmy wogóle pod uwagę!
Muszę wspomnieć, że pan doktor Golonka stwierdził,że gdyby od początku była postawiona właściwa diagnoza to koń nie męczyłby się z bólem tyle czasu a i leczenie nie byłoby tak długie i kosztowne.
Chciałyśmy z mamą podziękować wszystkim, którzy są z Newelem od początku, wspomagają i wspierają nas duchowo i fizycznie:
Pani G. - za serce do koni, zdrowy rozsądek i sama wie za co,
Marta - za konsultacje z lekarzami vet i stałą dostawę specyfików do stajni
Byłym właścicielom Newela - za pozytywny doping
Ani od Niuniów - za te wizje Newela i mnie w terenie, i nawet za wersje, że mnie porzuci po drodze, a sam pójdzie na trawkę.
Kowalowi Sławkowi z Cyganki - za ciągłe kombinowanie co by tu zrobić, żeby Newelowi było lepiej,
I oczywiście panu doktorowi Pawłowi Golonce - który podjął się operacji i dalszej opieki.
Tacie i Markowi K. - za pomoc w przewiezieniu konia do Gliwic i z powrotem,
I innym osobom, które z zainteresowaniem śledziły jego losy.

chondromalacja

""Spluszowacenie (chondromalacja) to choroba objawiajaca sie degenracja
chrzastki rzepki w stawie kolanowym.

Objawy :

- bol w kolanach, zwlaszcza przy maksymalnym zgieciu (jak kucniesz, zostaniesz tak chwile a potem chcesz wstac i rozprostowac nogi to boli w sposob podobny do tego, jaki jest gdy pare godzin jedziesz autobusem i nagle
trzeba wysiadac)

- bol w czasie wykonywania cwiczen (przysiady, bieganie, jazda na rowerze), czesto jest tez tak, ze w trakcie cwiczen nie boli ale zaczyna np. nastepnego dnia i utrzymuje sie kilka dni. Szybciej wychodzi wtedy, gdy
grasz w cos wymagajacego gwaltownych ruchow np. squasch, siatkowka - wtedy latwo sie zapomniec i przeciazyc kolano,

- bol podczas silnego nacisku na rzepke w kolanie, np. siadasz i probujesz ruszac luzno zwisajaca noga jednoczesnie dociskajac rzepke rekami. Z sytuacji bardziej zyciowych: robienie czegos na kleczkach albo np. wspinanie sie na wysoki parapet na sali gimnastycznej zeby otworzyc okno, walka w parterze gdy kolanami dotykasz maty.

- charakterystyczne ''strzelanie'' kolana - mozna wyczuc ruszajac noga gdy naciskasz rzepke, ze kolano nie chodzi plynnie tylko jest tak, jakby cos tam przycieralo.

- kolano moze wydawac charakterystyczne dzwieki podczas chodzenia, strzelac, pykac.

- mozna miec ograniczenie ruchomosci stawu, problemy z pelnym zgieciem itp.

Co jest zle :

W miejscach, w ktorych kosci przemieszczaja sie wzgledem siebie (w stawach), powierzchnie ktore tra o siebie sa wylozone chrzastka stawowa. W kolanie dotknietym spluszowaceniem chrzastka ta nie jest gladka, tylko posiada obszary zageszczone i rozrzedzone (wyglada jak pumeks czy cos w tym stylu).

Kiedy powierzchnie z taka chrzastka ocieraja sie o siebie, powoduje to charakteystyczne dzwieki i uczucie, ze kolano nie pracuje ''plynnie'', skutkiem takiej pracy kolana jest tez to, ze pozostala chrzastka szybciej sie zuzywa.

Badanie :

- zwykle da sie wykryc po objawach i badaniu ortopedycznym,

- w USG kolana moga wyjsc rozne rzeczy, trudno sie to wykrywa w pierwszej fazie choroby, chrzastka na przednio-obciazanej powierzchni klykci kk. udowych moze miec podwyzszana echogenicznosc i nieostre zarysy,

- w RTG tez troche moze byc widac, ale zwykle malo, bo chrzastka jest zbyt przepuszczalna i wogole takie tkanki zle wychodza na zdjeciach. W bardziej zaawansowanym stadium kiedy chrzastka jest zjechana nie tylko na rzepce ale tez na powierzchniach kosci, moze byc zwezenie szpary stawowej.

- jak ktos chce, moze robic rezonans magnetyczny, tam to juz wszystko wyjdzie, ale zwykle sie chyba tego nie robi, bo albo stan jest na tyle powazny ze i bez rezonansu widac albo jest na tyle spoko, ze nie jest potrzebny, tak mi sie wydaje.

Od czego sie robi :

- zwykle od dlugotrwlego przeciazania stawow, mikrourazow, zaburzen w odzywianiu chrzastki wewnatrz stawu, slabych genow, zlej techniki biegania zwlaszcza w terenie, zlego obuwia nie chroniacego przed wstrzasami przy bieganiu po betonie czy asfalcie, braku rownowagi w sile miesni ktorych przyczepy powinny utrzymywac rzepke w prawidlowym polozeniu wzgledem reszty stawu.

Co dalej :

- najpierw zle wiadomosci: komorki chrzastki w stawie sie nie dziela ani nie regeneruja, chrzastka stawowa sie nie regeneruje, niezaleznie od tego, co by nie robic, jakich lekow by kto nie bral etc.

Komorki chrzastki mozna zmusic do podzialu, ale jak na razie nie wewnatrz ustroju (scislej mowiac, istnieja podzialy komorek chrzastki wewnatrz stawu, ale sa to podzialy b. specyficzne a powstajaca chrzastka b. slaba i nieodporna na zuzycie).

Jedyne co sie robi w tej chwili, zeby chrzastke zregenerowac, to pobiera sie komorki z kolana, rozmnaza w warunkach laboratoryjnych a potem przeszczepia z powrotem w oczyszczone miejsce, ale tak sie otrzymuje w sumie niewielkie ilosci chrzastki i nadaje sie to tylko do uzupelniania niewielkich ubytkow po urazach.

Metoda jest cholernie droga (ok 25000 $ za pobranie, rozmnozenie i
przeszczep) i nie stosuje sie jej w przypadku choroby zwyrodnieniowej stawow, spluszowacenia itp. Moze kiedys...

- leczenie chondromalacji ogranicza sie do unikania sytuacji obciazajacych kolana, w tym niektorych rodzajow ruchu i niektorych sportow, fizykoterapii,

lekow przeciwbolowych i ewentualnie niesterydowych lekow przeciwzapalnych (kiedy kawalki chrzastki odrywaja sie od rzepki, wywoluja zapalenia stawu a w skrajnych przypadkach powoduja zablokowanie stawu). Wiem, ze to straszny syf jak sie wie, ze moga cofac sie objawy, bol etc. ale stan samej chrzastki w stawie sie nie poprawi, ale niestety w chwili obecnej cale leczenie ogranicza sie do zatrzymania / spowalniania postepowania choroby.

Czego unikac :

- biegania w terenie (zwlaszcza zbieganie ze wzniesien bardzo obciaza rzepke)

- biegania w butach nie amortyzujacych wstrzasow, po twardym terenie

- cwiczen bez starannej rozgrzewki, cwiczen prowadzacych do przeprostu w stawie (np. chybione kopniecie w pilke), kopniec w powietrze (sztuki walki), przysiadow z obciazeniem (np. sztanga) a jezeli juz, to kat miedzy koscia udowa a podudziem nie moze przekraczac 90 stopni a dobrze, zeby byl jeszcze bardziej ograniczony,

cwiczen powyzej 90 stopni z prostowaniem nog na maszynie w silowni (czworoglowe) i zginaniem (dwoglowe, jezeli zginac to tez do mniej niz kat prosty, w zadnym wypadku do dotkniecia pietami tylnej czesci ud czy cos w tym stylu).

W ogole generalna zasada jest to, zeby nie zginac pod obciazeniem stawu, bo wtedy nastepuje przyblizenie rzepki do powierzchni kosci i sie niszczy chrzastka.

- unikac pracy i cwiczen na kolanach, kopniec kolanem czy w kolano, uderzen kolanami o podloge, nawet w ochraniaczach (siatkowka), walki w parterze obciazajacej kolana, kucania w ksiegarni przez polka z ksiazkami na kilka minut etc.

- unikac nadmiernego rozciagania sciegien, ktore moze prowadzic do zlej pracy kolan.

- uwaga!: spluszowacenie kolana powoduje w dalszym rozrachunku zanik miesni czworoglowych (zmniejsza sie ich toniczne napiecie, czestosc uzywania i sila skurczu jako efekt unikania bolu), nie nalezy wiec z tym unikaniem przeginac. Powinno sie regularnie cwiczyc!!

(oczywiscie w sposob adekwatny do stanu kolan), bardzo przydatne sa cwiczenia izometryczne miesni nog (podobno moga nawet pomoc, ale w wiekszasci tylko tym, ktorzy wczesniej niczego nie cwiczyli i w ten sposob szybko moga poprawic mechanike kolana,

jak ktos juz ma rozbudowane miesnie nog to cienko), stacjonarny rowerek (ale delikatnie i siodelko wysoko), jezeli stan umozliwia bieganie, przydatne sa opaski potrzymujace i stabilizujace rzepke (od dolu badz na cale kolano) ale jak biegac, to raczej nie z duza sila (unikac sprintow).

(nie wiem dokladnie, na czym jeszcze moze polegac fizykoterapia, bo ze mna jest calkiem w porzadku, raczej dmucham na zimne niz powaznie choruje, wiec do fizykoterapii jeszcze nie doszedlem). Mozna sobie pomoc takze okladami z torebek z lodem.

Leczenie :

- w przypadku stanu zapalnego kolana, stosuje sie niesterydowe leki przeciwzapalne, (ty wymienione wcześniej przez Tomka Diclofenak, Ketaprofeny,

- leki przeciwbolowe (tu poszechnie dostepne m.in. ibuprofen oraz leki do użytku miejscowego masci,żele i kremy ''róznej maści'')

- leki wzmacniajace chrzastke stawowa, np. siarczan glukozaminy (dostepny preparat o nazwie Arthryl w saszetkach na recepte cena od 79-95 zł) oraz bez recepty w dawce od 500 branej 3 x na dobę (Artresany, Artreum, Arthorostop.

Stavomaxy i wiele wiele innych-ceny od 11- do nawet 60 zł w zalezności od firmy i wielkości opakowania). w dawce 1000 mg (2 x dziennie) oraz teraz firmy wpuszczają w dawce 1500mg branej raz dziennie (np; Artresan ONCE a day). Skuteczność podobno rózna- lepsze podobno gdy mniejsza czasteczka soli glukozaminy - dostępne 2 - siarczan i chlorowodorek- sól ch HCl jest gabarytowo mniejsza i lepiej przenika - PODONO- dla wzmocnienia produkty pokazują sie łaczone z Chondorityną - także budulec mazi stawowej oraz kompleksem MSM

- aspiryna w duzych dawkach, dokladnie - powyżekj 3 gram dziennie - niestety efekty uboczne - niszczy żoładek ....powoduje krwawienia i nadzerki..

- kwas hialuronowy w postaci serii zastrzykow bezposrednio do kolana (kiedys byl Hyalgan, ale zdaje sie, ze od stycznia jest w Polsce zarejestrowany Synvisc, ktory na swiecie jest reklamowany jako srodek rokujacy bardzo duze nadzieje.

Synvisc zawiera ww. kwas, ktory (normalnie jest produkowany w kolanie) wstrzykniety powoduje lepsza prace kolana, czesto ustanie strzelan i trzaskow (ma dzialanie podobnie do oleju do smarowania, amortyzuje rowniez wstrzasy).

Synvisc jest podawany w formie trzech zastrzykow (co tydzien jeden)-około 1200 zł ale może być w niektórych miescach w promocji po ok 900zł) bezposrednio do kolana, o ile sie orientuje jest sporo osob ktorym przynioslo to ulge w bolu i znacznie poprawilo prace kolan. Dziala przez jakies 6 miesiecy, potem sie ponawia. Cena ok. 500zl za serie. Jest taże od niedawna dostępna forma BEZ recepty pod nazwą OST firmy Pharma Supply - sporo tańsza (do 200 zł od 180).Nie chcę tu reklamować firm jedyne pisze co w ogóle jest dostepne.

- w przypadku, kiedy jest to konieczne, mozliwe jest artroskopowe wygladzanie powierzchni stawow kolanowych (operacja przez dziurke w kolanie, wkladaja taka sonde z kamerka zeby na monitorze widziec co robia), jezeli oderwane fragmenty chrzastki blokuja prace kolana i ograniczaja ruchomosc stawu, mozliwe jest tez ich usuniecie. Ceny artroskopii sa rzedu 3000-4000 zl, chociaz lekarze z ktorymi rozmawialem odradzaja jakiekolwiek grzebanie wewnatrz stawu, o ile nie jest ono niezbednie konieczne.

- gdzies w jakims serwisie ortopedycznym na sieci jest informacja, ze wykonuje sie rowniez operacje polegajaca na podcieciu czesci wiezadel utrzymujacych rzepke, tak, aby przywrocic jej prawidlowe ustawienie jezeli wlasnie jego brak byl powodem uszkadzania chrzastki w trakcie np. biegow, ale o ile sie orientuje jest to metoda bardzokontrowersyjna i nie polecana.

- fizykoterapia (cwiczenia, leczenie cieplem i zimnem, chyba rowniez polem magnetycznym o slabym natezeniu)""

to by bylo na tyle.