Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: Zatrucie tlenkiem węgla

kominek w wielorodzinnej kamienicy

Z kominiarzem przróbki kominiarskie są bezpieczniejsze. Ze źle
zainstalowanych przewodów i kominków wydobywa sie trujący tlenek węgla,
czyli czad. Kominek, czy piec nie jest groźny, gdy się go buduje z
głową. Najlepiej zacząć od kominiarza, który oceni stan kominów, zmierzy
ich parametry i podpowie jakie wybrac rozwiązanie. Taka wizyta PRAWIE
nic nie kosztuje, a może nam zaoszczędzić kłopotów. Pomieszczenie, w
którym planujemy koninek, musi miec sprawną wentylacje wyciągową i
odrębny przewód kominowy do odprowadzania spalin. Musi mieć też nawiew,
który dostarcza pomieszczeniu powietrza z zewnątrz. W przeciwnym wypadku
kanał wentylacyjny zamiast wyciągać, tłoczy do mieszkania powietrze
razem z dymem, co prowadzi do zatrucia. Kominki ostatnio są tak
popularne , że zawędrowały nawet do bloków. Warto jednak wiedzieć, że
PRZEPISY ZABRANIAJĄ BUDOWY KOMINKÓW W DOMACH WYŻSZYCH NIŻ
TRZYKONDYGNACYJNE. Nie przeszkadza to deweloperom kusić swoich klientów
perspektywą posiadania miłego ogniska (kominka) nawet w 10. piętrowych
blokach. Wiele do życzenia pozostawia sposób ich wykonania - często z
cegły ogrodzeniowej, z wąskim kanałem. Oczywiście deweloperzy bardzo
dbają, by właściciel mieszkania nie dostał informacji o tym, co mu
zagraża. Mam nadzieję, że zmiany w prawie budowlanym ( odbiór budynku w
obecności powiatowego inspektora nadzoru budowlanego) położą kres tym
praktykom. Pozdrawiam. Mikołaj - nie Święty i nie kominiarz.

 » 

przekroj komina - jak liczyc ???

nie, tylko nad dachem jest kliknier.
Nie mam tam zadnego  wkladu tylko cegla stara od dolu, klinkier nad
dachem.
Piec to STAPORKOW typ UKN


Czyli weglowy. Teoretycznie mozna go podlaczyc bez wkladu ale nie
ryzykowalbym podlaczania do za malego przekroju. Twój piec to 14kW -
przekrój 230cm2. Zauwaz ze do slabszego pieca od twojego  (10kW) jest
wymagany przekrój 200cm2. Czyli mniej wiecej tyle ile masz. Jesli producent

Wazna jest tez wysokosc komina tutaj nie uwzgledniana. ... MOze sie jeszcze
jakis fachowiec wypowie, ale ja bym nie ryzykowal np. zatrucia tlenkiem
wegla z powodu zlej pracy pieca.
pozdrawiam

System kanaÂłowego ogrzewania powietrznego


Tutaj macie info na ten temat:
http://www.instalator.pl/archi/mi7-8(23-24)/56.html
http://www.instalator.pl/archi/mi7-8(23-24)/57.html


Po przeczytaniu tych artykulow czesciowo mozna przyznac gosciowi racje,
ale tylko czesciowo. Jasne jest, ze instalacja z wymuszonym obiegiem
jest lepsza itd. Ale absolutnie nie mozna sie zgodzic z:
1) sugestia, ze taki wymog powinien sie znalezc w prawie. Ilez to juz
trzeba bezsensownych papierow zalatwiac, zeby zbudowac dom? Ma byc
kolejny? Chyba tylko po to, zeby jakemus urzedasowi dac lapowe, albo
jakas firma mogla zarobic. Kazdy wie co chce i na co go stac.
2) jakos ciagle w artykule przewija sie mysl o strasznej szkodliwosci CO
(tlenku wegla). Z pewnoscia gaz ten jest toksyczny, ale do zadnych
chorob (poza gwaltowna smiercia w przypadku ostrego zatrucia) nie
prowadzi. Zreszta idac tym tokiem myslenia to przechlapane maja palacze
- u nich stezenie CO i karboksy- oraz cyjanohemoglobiny jest istotne.
Natomiast prawidlowo dzialajace piecyki z pewnoscia nie niosa jakis
istotnych uszczerbkow na zdrowiu.
3)odprowadzenie pary wodnej - kilka ton rocznie to naprawde pryszcz,
nawej jesli mamy super zaizolowany budynek. Nawet zwykla wentylacja
grawitacyjna sobie z tym poradzi, o ile nie dojda inne czynniki, np. zle
zaizolowane sciany i skraplanie na nich zima pary.
IMHO artykul mocno tendencyjny.

drzwi do lazienki

I tu sie mylisz bo w innych krajach tez takie przepisy sa- tylko mniej
restrykcyjne(UK, niemcy)- jesli powierzchnia jest wieksza- (nie chce mi
sie
szukac dokladnie-bylo w niemieckim podreczniku projektowania Neuferta) to
moga sie otwierac do srodka- przesuniesz cialo bo sie nie zaklinuje ;-)


to bzdura, bo to zależy od wielkości ciała i umieszczenia urządzeń w środku
(np.: kibelek przy wejściu).
Przepis polski wynika z umieszczania urządzeń gazowych i podwyższonej
wilgoci,
co sprzyja zasłabnięciom i zatruciom tlenkiem węgla. W łazience musi być
wentylacja (otwory w drzwiach, nawietrzaki  w ścianie), kubatura w przypadku
gazu musi być pow. 8m3 itp. Tylko zapomnieli o piecach z zamknięta komorą, w
których ulatnianie tlenku jest niemożliwe, a piec nie pobiera tlenu z
pomieszczenia (;-))
do tego możliwość umieszczenia komina w ścianie jest ograniczona mocą pieca
!
MK

 » 

bardzo tanie ogrzewanie...




[ciach]

Na Twoim miejscu nie montowalbym niczego, co ma plomien bez
odprowadzenia spalin przez komin (z wyjatkiem kuchenki gazowej w
pomieszczeniu ze sprawna wentylacja).
Dzis domy i mieszkania sa na tyle szczelne, ze szybko sobie wypalisz
tlen z pomieszczenia i napelnisz je czadem. Mozesz doprowadzic do tego,
ze pojdziesz spac i juz sie nie obudzisz, albo siadziesz w fotelu
zmeczony, wlaczysz TV a wylaczy go ktos, kto wykopie drzwi po kilku
dniach. Czadu nie wolno lekcewazyc, nawet, jesli ofiare uda sie
zreanimowac. Znam przypadki, ze czlowiek po zatruciu czasem w
dziecinstwie i odratowany, kilka lat potem zostal stopniowo
sparalizowany bardzo paskudnie - prawie do stanu niesamodzielnosci
zyciowej. Medycyna dopiero dzis poznaje takie odlegle skutki zatrucia CO
(tlenkiem wegla), trudnoscia bylo to, ze poczatki paralizu od samego
zatrucia dzieli dobrych kilka lat. ZTCW, to remedium na to jest
przetoczenie krwi zaraz po odzyskaniu przytomnosci.
Promiennik na gaz jest dobry, ale na otwartej przestrzeni (bazarowa
szczeka, etc.), nie w malej kawalerce.
Pzdr,
POKREC.

Gaz z sieci i czad, Re: Kotły...



Czy przy kotłach zasilanych gazem ziemnym istnieje realne ryzyko
zaczadzenia? Czy takie przypadki się zdarzają?


Odpowiedź usłyszałem przed chwilą w radiu. Niestety, potwierdzająca
takie ryzyko. W Gdyni doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Podano, że wg
wstępnych ustaleń ma to związek z wadliwą pracą instalacji kotła
gazowego.

gr

Gaz z sieci i czad, Re: Kotły...


Odpowiedź usłyszałem przed chwilą w radiu. Niestety, potwierdzająca
takie ryzyko. W Gdyni doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Podano, że wg
wstępnych ustaleń ma to związek z wadliwą pracą instalacji kotła
gazowego.


Ciezkie urazy na skutek poslizgniecia sie na mydle w wannie tez sie
zdarzaja, a mimo to kazdy (mam nadzieje) z tego niebezpiecznego narzedzia
korzysta. Problem lezy w tym, jak czeste sa takie awarie w przypadku
nowoczesnych kotlow, FACHOWO zainstalowanych.

J.

piec kaflowy

zanim stanie docelowy domek, trzeba będzie przezimować w starej chatce z
dwoma kaflowymi piecami.
mam pytania do użytkowników:
1. czy palenie drewnem jest bezpieczniejsze od węgla?
2. jaka jest technika rozpalania, przymykania drzwiczek dolnych i górnych,
wysuwania szybrów itp.
3. czy używacie detektorów tlenku węgla? które warto kupić, te najtańsze:
http://www.allegro.pl/item230167587_czujnik_tlenku_wegla_nie_daj_sie_...
czy lepiej polskiej produkcji:
http://www.allegro.pl/item228252293_detektor_czujnik_tlenku_wegla_gaz...
4. na co jeszcze zwrócić uwagę, żeby było bezpieczniej?

powiem tyle, że kominiarz już był, wybrał sadzę, zapalił kilka gazet,
sprawdził ciąg i powiedział, że jest ok, zaprosiłem też znajomych co palą w
piecu, wytłumaczyli co i jak, poczytałem w necie, ale już prawie byłem na
tamtym świecie po zatruciu czadem z piecyka gazowego (mimo iż fachowcy
sprawdzali go regularnie), więc wolałbym sto razy się teraz upewnić i
popalić w chłodniejsze dni jeszcze przed sezonem grzewczym.

otwarta komora spalania/dostęp powietrza

ponawiam pyt: co sie bedzie działo jeżeli otwór doprowadzający pow. do
pomieszczenia będzie zamknięty?
dzięi za opinie


Ktos kiedys pieknego dnia moze kogos znalesc zatrutego tlenkiem wegla,
jak jedna dziewczyne ostatnio, ktora sie kompala, miala junkers i aby
zimno nie bylo pozatykana wentylacje.

kichajcy kominek (koza)

Okej
A wiec po www.google.pl mam co nastepuje (za www.wiem.onet.pl)
:Produktami pirolizy drewna są: węgiel drzewny, gaz drzewny (zawierający
dwutlenek węgla, tlenek węgla, metan i wodór), ....

paleniu weglem, bo sklad wegla to glownie: ...wegiel ;)
Natomiast drewno ma duzo wiecej innych pierwiastkow w sobie i sklad holzgazu
jest jak wyzej. No i te skladniki: metan i wodor w sam raz pasuja do
wybuchow, natomiast czad bardziej pasuje do zatruc. Tak czy inaczej problem
z koza to na 95%holzgaz.
pozdro

Adam M.

Jak palić w kominku?

Dziękuję serdecznie za wskazówki i życzenia :-)


Dodam inne elementy:
- palić polanami niezbyt długimi (aby nie było
pirolizy drewna przy przydławionym szyberku)
- doprowadzenie do wygaszenia wkładu i jego
- rozpalanie po jakimś czasie sprzyja zarówno oszczędności
opału jak też zbieraniu się sadzy w układzie kominowym
(konieczne czyszcznie w czasie sezonu)
-oszczędności sprzyja przewracanie duzych polan w kominku
(równomierne spalanie bez pirolizy)
- przydławianie szyberka nadmierne
sprzyja powstawaniu tlenku węgla (groźba zatrucia!)
i tym samym stracie ciepła (generowanie
tlenku węgla jest endotermiczne)
- mała masa polan (małe załadowanie kominka)
sprzyja oszczędności, jednak obniżona temp.
spaliin sprzyja powstawaniu sadzy i pogarsza ciąg.

Rada-obserwować płomień, nie może się zbyt "kłaść"
i nie dopuszczać do utraty płomienia podczas palenia
w kominku.

Pozdr.
Tomek.

Lekarską czujność


Czujność lekarzy kętrzyńskiego pogotowia uratowała życie 6-osobowej              
rodzinie. Lokatorzy jednego z mieszkań uskarżali się na bóle głowy i
wymioty. Wezwano pogotowie.

Początkowo sądzono, że rodzina zatruła się jedzeniem, ale lekarka poprosiła
o pomoc strażaków. Wtedy okazało się, że w mieszkaniu jest bardzo silne
stężenie tlenku węgla.

Czyli że lekarz nie powinien zdiagnozować zatrucia,
tylko zadowolić się zatruciem pokarmowym. Kompletnie
nie rozumiem tego artykułu. Aż sprawdziłem, czy obok
nie ma podobnego. "Strażacy ugasili pożar".

Początkowo sądzono, że dym ulatnia się z komina,
ale jednak poproszono o pomoc strażaków.
Wtedy okazało się, że w mieszkaniu jest pożar.

Âżó³³taczka

Proszę o pomoc .

Mój syn w wieku 11 lat podczas pobytu w szpitalu (po zatruciu tlenkiem węgla)
został zarażony żółtaczką typu B (przez kroplówkę).
- Nie stać mnie na adwokata.
-Proszę o pomoc w sformułowanie pozwu przeciwko szpitalowi.
-Czy muszę wpłacić wpis w sądzie i ile on wynosi, a może jest jakaś możliwośc
zwolnienia mnie z tego.
-Jakiej kwoty można dochodzić?
-Jakie dokumenty są wymagane ?

Z góry dziękuję Mirek

Âżó³³taczka


Proszę o pomoc .

Mój syn w wieku 11 lat podczas pobytu w szpitalu (po zatruciu tlenkiem węgla)
został zarażony żółtaczką typu B (przez kroplówkę).
- Nie stać mnie na adwokata.
-Proszę o pomoc w sformułowanie pozwu przeciwko szpitalowi.
-Czy muszę wpłacić wpis w sądzie i ile on wynosi, a może jest jakaś możliwośc
zwolnienia mnie z tego.
-Jakiej kwoty można dochodzić?
-Jakie dokumenty są wymagane ?


Opinia lekarza, bieglego sadowego o zwiazku miedzy zarazeniem zoltaczka
a pobytem w szpitalu.

Nastepnie sie dowiedz ktora ubezpieczalnia ubezpiecza szpital i lekarzy
od OC.
Moze pojda na ugode, gdy argumenty i dowody pierwszej wody.
Kwota odszkodowania to np. utrata mozliwosci uzyskania wyksztalcenia
i wykonywania zawodu wymagajacego 100% zdrowia .
Np. wojsko, policja, lotnictwo ( wysokie zarobki).
A nastepnie utrata zdolnosci zarobkowania i procentowa utrata zdrowia x
12 msc. x srednia dlugosc zycia.
Odszkodowanie jednorazowe ma zastapic stala miesieczna rente,
jako dodatek rekomenpensujacy utracone zdolnosci zarobkowania.

12 msc x 50 lat = 600 miesiecy  x 300-500 zl = 180.000-300.000 zl

J.

Spalinowe ICE III na Berlin-Warszawa Express?

ja bym zamontował czujniki stężenia tlenku węgla oraz paru innych
substancji i wpuścił Diesle na Centralny. zaśmiardnąć nie zaśmiardnie
bo już bardziej śmierdzieć "nie da się", a kwestie ew. zatrucia ludzi
na dworcu zabezpieczałyby czujniki. myślę że przy jednym Dieslu na
godzinę nie byłoby problemu z przekroczeniem dopuszczalnego stężenia,
zwłaszcza że Centralny nawet nie jest konstrukcją zamkniętą (kraty do
tunelu podmiejskiego i niedaleko wyloty z obu tuneli.

Wypadek miał miejsce przed przybyciem PSP

- godz. 04. 06. 14.12.03. - Dąbrowa G.  - pożar mieszkania  na  I p. w
budynku pieciokondygnacyjnym. W  wyniku  pożaru  lekkiemu  zatruciu
tlenkiem  węgla  uległa  trójka  dzieci . Rodzice poszkodowanych  dzieci
wyskoczyli  przez okno  doznając  lekkiego urazu  kręgosłupa. Wszystkie
osoby  poszkodowane  odwiezione  zostały   do  szpitala. Powyższe zdarzenie
miało  miejsce  przed  przybycie  jednostek  PSP. Działania  jednostek
straży  polegały  na:

podaniu  prądów  gaśniczych  na  palące  się  mieszkanie , oddymieniu  i
przewietrzeniu całego bloku. Wyprowadzono  12 osób .  PSP  3/12   Policja
2/4  Pogotowie  3/9. Akcja jest w toku.

------
źródło: strona int. KW PSP Katowice.....
------

Wniosek jeden....
ludzie patrzą żeby jak najszybciej wyskoczyć, nieważne co się stanie z
resztą rodziny..
a PSP patrzy tylko na to żeby nie było na nich że ktoś wyskoczył....

Pozdrawiam...
Tomek Nycz
-----------------
Śląsk krainą dźwigów podziemnych....

Wypadek miał miejsce przed przybyciem PSP

- godz. 04. 06. 14.12.03. - Dąbrowa G.  - pożar mieszkania  na  I p. w
budynku pieciokondygnacyjnym. W  wyniku  pożaru  lekkiemu  zatruciu
tlenkiem  węgla  uległa  trójka  dzieci . Rodzice poszkodowanych  dzieci
wyskoczyli  przez okno  doznając  lekkiego urazu  kręgosłupa. Wszystkie
osoby  poszkodowane  odwiezione  zostały   do  szpitala. Powyższe
zdarzenie
miało  miejsce  przed  przybycie  jednostek  PSP. Działania  jednostek
straży  polegały  na:

podaniu  prądów  gaśniczych  na  palące  się  mieszkanie , oddymieniu  i
przewietrzeniu całego bloku. Wyprowadzono  12 osób .  PSP  3/12   Policja
2/4  Pogotowie  3/9. Akcja jest w toku.

------
źródło: strona int. KW PSP Katowice.....
------

Wniosek jeden....
ludzie patrzą żeby jak najszybciej wyskoczyć, nieważne co się stanie z
resztą rodziny..
a PSP patrzy tylko na to żeby nie było na nich że ktoś wyskoczył....

Pozdrawiam...
Tomek Nycz
-----------------
Śląsk krainą dźwigów podziemnych....

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.ratownictwo


Życie nie jest Bajką. Giną ludzie i Strażacy oraz inni ratownicy.
Zapraszam na moją stronkę.
Pozdrawiam
Wojtek :-)
www.kmpspmyslowice.madnet.pl
www.kmpspmyslowice.gasnice.com

Madry Polak przed szkoda czyli podziemne inwestycje.


Powrocila po raz kolejny choc tym razem juz pod sztandarem
nowego prezydeenta Stolicy, koncepcja budowy pod wiekszymi
placami Warszawy podziemnych parkingow. Koncepcja jak Panstwo
pamietacie nie nowa i ze wszech miar jak najbardzej sluszna, ale...


Sekunduje Koledze. Co prawda nie parkuje w Warszawie (chociaz w
zasadie jestem tym zainteresowany), ale zgadzam sie ze dla zasady
nie powinnismy napedzac szmalu do kabzy krwiozerczych kapitalistow.
Maja tego szmalu dosyc. Jak idzie o Warszawiakow, to oczywista jest
rzecza ze przyjemniej jest parkowac na swiezym powietrzu niz w
jakiejs piwnicy. Wiaterek wieje, zapachy ladne i widoki. A w
garazu?... Czy byl ktos w takim garazu?... Ciemno, brudno i smrodno.
Smierdza spaliny. Mozna sie zatruc tlenkiem wegla i umrzec. Acha,
juz wiemu: komus zalezy na pozbyciu sie pewnej ilosci Warszawiakow.
Wredny spisek!

A.L.

Wcale nie musieli zginąć


Zapierwszym razem chłopaki tam wchodzili i nic nie było wyszli i weszli
ponownie jednak juz nie wyśl. Moim zdaniem to weszli za drugim razem na
pewniaka (ściągneli maski) Nikogo nie znaleźli ale przebywali tyle czasu że
zdązyli się zatruć jakimś wydzielanym gazem gdy jeden z nich kapnoł się że
coś jest nie tak założył maske jednak nic już to nie dało drugi nawet nie
zdążył założyć maski .


W miare logiczne. Brak powietrza mozna z gory wykluczyc - przy braku
powiertrza spokojnie mozna sie ewakuowac na bezdechu ze strefy
zagrozonej - to nie sa kilometry, przes kilkadziesiat sekund mozna
kilkadziesiat metrow przejsc. Jesli wczesniej uzywali tych samych
aparatow - odpada wersja ze jakiegos scierwa ktos w butle nabil
(kompresor ssacy spod rury wydechowej i ladujek powietrza w butli
zanieczyszczony tlenkiem wegla) - padliby wczesniej zapewne.
A jesli zassali swobodnie atmosfere pogorzeliska to diabli wiedza
jakie scierwa sie tam raczyly ulatniac...

oddychanie 100% tlenem

Zalecane przy przytruciu tlenkiem wegla przynajmniej przez 6 godzin (
zalecaja, robia, to pewnie mozna :)    ) z czasem redukuja w czasie 24 h


W przypadku zatrucia tlenkiem węgla dochodzi do sytuacji, kiedy w
oraganizmie spada znacznie ilość hemoglobiny, która jest w stanie łączyć się
w sposób nietrwały z tlenem na skutek zablokowania bardzo wielu cząsteczek
hemoglobiny przez CO który łączy się w sposób praktycznie nieodwracalny.

Gdyby człowiekowi przy zatruciu CO nie podać czystego tlenu to taki człowiek
mógłby mieć bardzo poważne kłopoty z powodu niedotlenienia, a podawanie
czystego tlenu sprawia, że możliwe jest dostarczenie większych ilości tlenu
do tkanek. W takiej sytuacji tlen też wykazuje swoją charakterystyczną
toksyczność, ale po pierwsze podawanie tlenu nie trwa, jak sam wspomniałeś
zbyt długo a poza tym korzyści z takiego działania płynące przewyższają
wielokrotnie ujemne skutki takiego postępowania.

pozdrawiam
marek b

gaz z kuchenki


Dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Zdziwila mnie odpowiedz, ze gazem
z kuchenki nie mozna sie zatruc, bowiem slyszalem, ze kiedys to byl
popularny sposob na samobojstwa


Kiedys w kuchenkach byl tzw. gaz swietlny, produkowany z wegla, czasem
zmieszany z gazem ziemnym. Zawieral m.in. tlenek wegla (tzw. czad),
bardzo silna trucizne.

Obecnie stosuje sie gaz ziemny, zlozony glownie z metanu z dodatkiem
azotu. W zasadzie nie trujacy, ew. duszacy na zasadzie wyparcia
powietrza z pomieszczenia (ale przy otwartych oknach metan moze sie
zgromadzic najwyzej pod sufitem).

Natomiast metan tworzy bardzo ladna mieszanine wybuchowa z powietrzem
- caly wiezowiec w Gdansku kiedys w powietrze wylecial, wiec to, ze
nie mozna sie zatruc, to mala pociecha.

Najlepiej kupic kuchenke z zaworami wylaczajacymi doplyw gazu w razie
zalania plomienia.

A jesli chodzi o zagrozenie od palacej sie gazu na kuchence, to przy
dobrej wentylacji nie ma zadnego (poza pozarowym oczywiscie).

  MJ

gaz z kuchenki

Byc moze moje pytanie jest kretynskie, ale wynajmuje pokoj o goscia, ktory
lubi
zapominac wylaczyc gaz pod garnkiem/patelnia na noc. Taki zul i menel
troche.
Dotychczas zawsze "przypadkowo" budzilem sie i zdazylem zgasic, ale takie
szczecie kiedys mi sie skonczy.
Moje pytanie: ile gazu (jakie stezenie) musi znalezc sie w moim pokoju (w
ktorym jest otwarte okno), abym mogl ulec zatrudniu i smierci podczas snu?


O ile mi wiadomo, obecnie gaz uzywany w kuchenkach nie zawiera tlenku
wegla, ktory byl przyczyna zatruc w dawniejszych czasach.
Bardziej obawialbym sie mozliwosci wybuchu, w wypadku metanu
4% jest iloscia optymalna.

T. D.

gaz z kuchenki


| Byc moze moje pytanie jest kretynskie, ale wynajmuje pokoj o goscia, ktory

lubi

| zapominac wylaczyc gaz pod garnkiem/patelnia na noc. Taki zul i menel

troche.

| Dotychczas zawsze "przypadkowo" budzilem sie i zdazylem zgasic, ale takie
| szczecie kiedys mi sie skonczy.
| Moje pytanie: ile gazu (jakie stezenie) musi znalezc sie w moim pokoju (w
| ktorym jest otwarte okno), abym mogl ulec zatrudniu i smierci podczas snu?


Zatrujesz się CO jak sie coś zapali ale nie gazem z kuchenki.

O ile mi wiadomo, obecnie gaz uzywany w kuchenkach nie zawiera tlenku
wegla, ktory byl przyczyna zatruc w dawniejszych czasach.
Bardziej obawialbym sie mozliwosci wybuchu, w wypadku metanu
4% jest iloscia optymalna.


Nie ma czegos takiego jak ilość optymala - są granice wybuchowości.
4% metanu w powietrzy nie wybucha - dolna granica LEL dla metanu  to 5%
górna UEL to 15%. (dla gazu z butli - propan LEL= 2,1% UEL= 9,5%)

Latem można spać przy otwartym oknie ale co zrobisz jak przyjdzie zima?
Możesz zainstalować jakiś eksplozymetr (skalibrowany dla twojego gazu -
miejski bądź z butli) i dodatkowo czyjnik p-poż (dymu). ;)

No ale chyba lepiej poszukac innego pokoju.

Pozdrowionka,
Piotr

ołów

mam pewien dylemat. otóż ostatnio moj znajomy majacy firme budowlana
zaproponowal mi drewno do kominka tyle że pod postacią pociętych starych
drewnianych okien.


Pomijajac farbe to takie okna byly robione z drewna iglastego, a to
kompletnie nie nadaje sie do kominka. Po polowie sezonu bedziesz mial komin
zawalony sadza. Zanim zauwazysz problem, to albo zatrujesz sie tlenkiem
wegla albo sadze podpala  sie w kominie. Obie opcje sa nieciekawe.

J.

ołów


| mam pewien dylemat. otóż ostatnio moj znajomy majacy firme budowlana
| zaproponowal mi drewno do kominka tyle że pod postacią pociętych
| starych drewnianych okien.

Pomijajac farbe to takie okna byly robione z drewna iglastego, a to
kompletnie nie nadaje sie do kominka. Po polowie sezonu bedziesz mial
komin zawalony sadza. Zanim zauwazysz problem, to albo zatrujesz sie
tlenkiem wegla albo sadze podpala  sie w kominie. Obie opcje sa nieciekawe.

J.


Czak Norris pali w swoim kominku wyłącznie iglastym :)

dziurawy tlumik,co mi grozi?

co mi grozi, ze smierdzi w aucie to jedno, wiem, ale co jeszcze?


To ze mozesz sie zatruc. CO dostajac sie do srodka auta moze spowodowac powazne
konsekwencje, na smiertelnym zatruciu tlenkiem wegla konczac.
Wrzuc do googla "tlenek węgla" zatrucie i poczytaj...
Wojtek

wieś śpiewa i tańczy


P.S.
Miewam w lazience zapach grochowki na wedzonce, od sasiadow z dolu.


Donieś do spółdzielni że ktoś sobie aktywny wywiew w kuchni zrobił - bo
inaczej któregoś dnia wejdziesz do wanny, włączysz wodę i tak już
zostaniesz. A widok paskudny jest, bo podczas takiego zatrucia tlenkiem
węgla puszczają zwieracze. Chcesz skończyć w wannie pełnej guana???

Adam

42 volty


| Nie. Wystarczylo wydac przepis, ze od danego roku pojazdy maja nie miec kadmu.
| Otoz to. Mozna juz dzis wydac przepis ze akumulatory olowiowe sa zakazane.
| Z 42V nie ma to nic wspolnego..

Nie tak latwo. Sposobow ochrony srub przed korozja bylo juz wtedy duzo
(fosforanowanie, cynkowanie itp). W zwiazku z czym eliminacja kadmu byla
bezbolesna i dla klienta niezauwazalna cenowo.


Tu jak na razie cena zapowiada sie sporo wyzsza, ale poza tym bolesnosci
zadnej.

| Owszem - ale co z produktami ubocznymi? Sam cytowales - samochody
| smrodza, ale jak sie je zrobi na prad to ludzi olow zatruje zamiast
| spalin. Kadmu na srubach bylo niewiele, ciekawe np czy straty
| w wyniku korozji nie przynosza wiecej szkod niz ten kadm.

Nie. Sruby dalej sie chroni przed korozja innymi metalami. Zreszta
tlenek zelaza nie jest uwazany za szkodliwy :-)


Ale wyprodukowanie surowca do niego, czyli zelaza produkuje sporo
szkodliwych odpadow przy okazji :-)

| Skorodowana tona stali to ile tam ton wegla, zuzel odpadowy ... bogaty
| w pierwiastki ciezkie, wody z kopalni, itp.
| Mozna cynkowac zamiast kadmowac ... ale znow przy produkcji cynku
| olow sie wydziela, czesciowo do atmosfery :-)

Spaliny hut tez maja juz przepisy :-)


Pewnych rzeczy nie da sie uniknac. Jak nie pojdzie w atmosfere,
to posypie sie na halde :-)

J.

węgiel kamienny

W węglu kamiennym najgorsze jest to, czego nie widać. Jako dobry absorbent jonów wyjątkowo dobrze wiąże metale ciężkie. Każdy kawałek węgla jest pełen ołowiu, rtęci, kadmu, niobu, często uranu (pod postacią jonów uranylowych) i innych szkodliwych metali. Nie powodują one natychmiastowego zatrucia, ale wystarczy poczytać o ołowicy albo zatruciu rtęcią, jakie są skutki. Do tego zawiera przeważnie duże ilości siarki, zarówno w stanie wolnym, jak i w postaci różnych związków (tlenki, siarczki, siarkosole). Nie bez powodu zdarzają się wzmianki o obniżającym pH działaniu węgla. Oczywiście, gdy tlenek siarki łączy się z cząsteczką wody powstaje kwas siarkowy i to on zmienia odczyn. Dodatkowo często zawiera pewne ilości węglowodorów lotnych, ciekłych i rzadziej stałych. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wsadzi do akwarium kawałka asfaltu. Z chemicznego punktu widzenia niewielka jest między nim, a węglem kamiennym różnica. Inne są tylko proporcje. Żeby dołożyć wisienkę na szczycie dodam, że węgiel kamienny i jego popiół po spalaniu, są wzbogacone w radon. Jeżeli ktoś nie wie co to, Wiki pomoże. Nie bez powodu górnicy w kopalniach zapadają po kilku(nastu) latach pracy na różne odmiany nowotworów.

Węgiel aktywowany - owszem, jest oczyszczony chemicznie i/lub termicznie i pozbawiony większości szkodliwych substancji.
Węgiel kamienny - totalna pomyłka.

Akcja protestacyjana w MZK Wejherowo!

Telewizja TTM nie zasięgając opini związków zawodowych pozwoliła manipulować (...)


TTM - wiarygodność...
Jakiś czas temu, zadzwoniłem do TTM w związku z ich relacją z pożaru mieszkania, w którym doszło, jak stwierdził w materiale ( Pan Sikora, ten od super wymowy) do "zaczadzenia". Co dla mnie śmieszne i zarazem tragiczne, według tego Pana "zaczadzenie" powstaje przez zatrucie dwutlenkiem węgla! (co2)... W rozmowie z... sorry nie pamiętam nazwiska, ktoś z TTM dowiedziałem się, że oni nie są w stanie określić (profesjonalnie) czym ten ktoś się zatruł! Na moje pytanie, czy konsultują takie informacje, odpowiedziano mi, że taką otrzymali od strażaka... Sorry, nie wierzę w to, by nawet początkujący strażak nie wiedział, że czad to tlenek węgla (co)

Więc Bobiku, może to nie manipulacja, a "profesjonalne" podejście do swojej pracy?

Akcja protestacyjana w MZK Wejherowo!

Pozatym, pan Sikora powiedział po jakiejś tam akcji, z zatruciem tlenkiem węgla spowodowane wadliwym podgrzewaczem wody, że to urządzenie to był Junkers. Czyli oczernił pewną markę handlową dużego producenta urządzeń grzewczych. Prawdopodobnie było to polskie, dwudziestokilkuletnie urządzenie bez zabezpieczeń przeciw zanikowi ciągu, potocznie zwane junkersem. Chyba, że to faktycznie był Junkers (w co wątpię) to z góry przepraszam.

Zadanie doświadczalne

W takim razie powstanie nam tlenek węgla (II), który również się nie pali i niepodtrzymuje spalania



Prawdę powiedziawszy jest nieźle palny. Kiedyś nawet kuchenki zamiast metanu (tak ja dzisiaj) pracowały na mieszaninie tlenku węgla(II) i paru innych składników (skonforntujcie sobie to ze słowami z Autobiografii ;)- "odkręciła gaz/ nie zapukał nikt na czas (...)" - dlatego właśnie tak łatwo było się zatruć za pomocą kuchenki gazowej ;)).

Ogrzewacz kieszonkowy :)

Cassini: moze inni sa mniej wrazliwi na spaliny ode mnie, bo lubie swieze powietrze, ale gdy siedzisz np. na ambonie i grzalka wisi spokojnie na piersi pod kurtka, to wtedy jedyny otwor wentylacyjny znajduje sie tuz pod twoja broda i spaliny ida prosto w nos. Ja używałem raczej w terenie i nie siedziałem spokojnie, co najwyżej stałem.
2 godziny takiego wachania i bol glowy gwarantowany. Pewnie zależy od wrażliwości poszczególnych osób, bo mnie nic nigdy nie było. Tu raczej nie chodzi o zaczadzenie się w pomieszczeniach zamkinętych (czyli zatrucie tlenkiem węgla), tylko o reakcję na ulatniające się węglowodory.

Konflikt krwi a zdrowa ciąża

Znalazlam cos na necie wiec pisze bo chyba nieslusznie mnie oskarzono o pisanie "glupot".
Niezgodność w zakresie czynnika Rh (kobieta z grupą krwi Rh ujemną a partner posiadający grupę Rh dodatnią) zagraża konfliktem serologicznym, który może wywołać chorobę hemolityczna płodu. Efektem tej reakcji jest niedokrwistość (anemia) płodu.
Przenikanie przeciwciał anty Rh nasila się po 16 - 18 tygodniach ciąży, a największe jest w III trymestrze, dlatego każdą ciąże konfliktową powinno zakończyć się w 37 - 38 tygodniu jej trwania.
Istota choroby hemolitycznej
W procesie rozpadu erytrocytów u płodu, pod wpływem przeciwciał anty Rh powstaje bilirubina, oraz uwalniana jest cząsteczka dwutlenku węgla, która łączy się z hemoglobiną innych erytrocytów, co obniża ich zdolność do transportu tlenu i powoduje zatrucie organizmu płodu tlenkiem węgla. Najczęstsza postać choroby hemolitycznej - obrzęk uogólniony płodu spowodowany jest masywną hemolizą (rozpadem erytrocytów), prowadzącą w konsekwencji do ciężkiej niedokrwistości. Powstają liczne ogniska tworzenia krwinek poza szpikiem - w wątrobie i innych narządach. Powoduje to powiększenie wątroby i upośledzenie jej funkcji, przede wszystkim produkcji albumin (białek) i czynników krzepnięcia. Wymienione zaburzenia prowadzą do niewydolności krążenia, hipoalbuminemii i zwiększonej przepuszczalności naczyń krwionośnych, co powoduje "gromadzenie się wody" w otrzewnej, opłucnej, osierdziu i tkankach miękkich płodu. W efekcie dochodzi do ciężkiego niedotlenienia ośrodkowego układu nerwowego i w rezultacie do wewnątrzmacicznej śmierci płodu.
Ale jak napisala PchłaSzachrajka to grozne jest przy 2ciazy

potęga podświadomości

zacznę od początku prawie choruję od ośmiu lat na CU! trzy lata temu w wigilię zmarł mój ojciec w wieku 57 lat. kąpał się przed wieczerzą i zatruł sie tlenkiem węgla, mama zwariowała!!! dosłownie . cały czas była na prochach. mieszkała z nami przez ten ciężki okres. po poł roku złamałam kość kręgosłupa szyjnego zęba obrotnika ups upadek w łazience.ciężko było złamanie nie chciało sie goić. po roku zaczęło wracać wszystko do normy. wyszlam za mąż i zapragnęliśmy dziecka. ale nic z tego nie wychodziło. mój ginekolog twierdził że to moja psychika blokuje!!! zmieniłam ginekologa> zrobił laparoskopie i dowiedziałam że 16 lat temu po zapaleniu wyrostka miałam zapalenie otrzewnej a na wypisie mam kolka pooperacyjna!!!!przezyłam szok!!!! naturalnie nigdy nie będę miała dzieci tylko invitro. okropnie się z tym czułam i miałam strasznego doła aż przyjaciele poradzili bym kupiła sobie książkęPOTĘga podświadomości Joseph Murphy. to strzał w dziesiątkę!!!! ułożyłam sobie myśli żeby pozytywnie myśleć o chorobie i dziecku by nie denerwować się i zacząć żyć pełnią życia. wybrałam teksty tej książki i powtarzam je często!!! zasypiam spokojna i śnię spokojnie o dobrych rzeczach i sytuacjach!!!! w coś trzeba wierzyć!!!!! mnie z dołka uratowała właśnie ta książka pozdrawiam i życzę sukcesów!!!!!!!

Zatrucie tlenkiem węgla a śmierć z wyziębienia. Zatrucie H2S

Witam zastanawiam się czy podczas oględzin zwłok w miejscu ujawnienia można odróżnić te dwie przyczyny zgonu? Oczywiście zakładając że zwłoki znaleziono w baraku z piecykiem węglowym albo czymś podobnym co moze wytworzyć CO. Czytając literaturę kolor plam opadowych bedzie podobny, ponoć przy zatruciu występują pęcherze na skórze, ale zastanawia mnie czy pęcherze powstałe w wyniku odmrozenia dadzą się zróznicować z tymi powstałymi w wyniku zatrucia. Wiadomo, że do róznicowania przydatne będzie stwierdzenie hemoglobiny tlenkowęglowej, ale bardziej interesują mnie same oględziny, ewentualnie zmiany narządowe widoczne w czasie sekcji.

Drugie pytanie, czy zatrucie siarkowodorem będzie miało wpływ na barwę plam opadowych? Oczywistym jest, że zielonkawe zabarwienie w prawym dole biodrowym będzie wynikało z obecności H2S i jego wiązania z hemoglobiną w wyniku gnicia więc czy plamy opadowe mogą mieć zielonkawe zabarwienie w wyniku zatrucia?

Powtórna sekcja zwłok


Witam,

Proszę o fachową poradę. Pierwsza sekcja zwłok przeprowadzona była w Afryce. Nie zrobiono badań toksykologicznych, zawiera tylko wagę narządów i wynik śmierci obalony przez powtórna sekcję zwłok, która odbyła się po 14 miesiącach (ciało w grobowcu) w Polsce. Przy powtórnej sekcji stwierdzono brak śledziony, trzustki, nadnerczy, pęcherza moczowego, moczowodu, pęcherzyka żółciowego. Co zrobiono z narządami których brak, czy one mogły być świadectwem na zatrucie tlenkiem węgla (takie są nasze przypuszczenia) i czy to normalne że nie ma tych organów? Co oznacza w sekcji żołądek - jelito cienkie - jelito grube ---- nie stwierdzono (całkowity ich brak?)? Dłonie - obkurczenie skóry typu skóra praczek - co może być tego powodem? Czy możliwe jest stwierdzenie zatrucia tlenkiem węgla po takim czasie bez jak i z tymi organami? Jeśli tak to jaki wpływ na badanie w tej sprawie ma brak wymieniowych organów.

Z góry dziękuje.

Powtórna sekcja zwłok

Witam

Narządy po sekcji z reguły wkładane są do klatki piersiowej. Całkiem możliwe, że w Afryce ineczej została przeprowadzona sekcja i po sekcjonowaniu poszczególnych narządów nie wróciły one do jamy brzusznej. Co do braku badań toksykologicznych, to widocznie nie były konieczne, nie przy kazdej sekcji robi się tzw. "toksykologię.

Wodnik napisał:

Dłonie - obkurczenie skóry typu skóra praczek - co może być tego powodem?



Oznacza to, że zwłoki znajdowały się w środowisku wodnym w wyniku czego powtaje tzw. "skóra praczek". Często cała skóra schodzi wówczas z dłoni zwłok płatami.

Wodnik napisał:

Czy możliwe jest stwierdzenie zatrucia tlenkiem węgla po takim czasie bez jak i z tymi organami?


Będzie to trudne, nie wiem czy niemożliwe. Trzeba by stwierdzić obecność hemoglobiny tlenkowęglowej we krwi, ale tej już nie ma. Podczas sekcji można by jeszcze stwierdzić zatrucie tlenkiem węgla na podstawie koloru plam opadowych - wisniowoczerowne, różowawe zabarwienie plam opadowych wskazuje na zatrucie tlenkiem węgla.

Cięzko jest mi się wypowiadać autorytatywnie odnośnie sprawy, bowiem jest za mało informacji na temat sekcji jak również okoliczności znalezienia zwłok etc.

Pozdrawiam

Co to może byc

Witaj Dorka!
U mnie w badaniu tomografem wyszły "zaniki mózgu i móżdżku z adekwatnym do nich poszrzeniem przestrzeni płynowych" takie zaniki prawdopodobnie mogą byc spowodowane np. zatruciem tlenkiem węgla lub innym podtruciem jakimiś oparami substancji lotnych. Lekarz który mnie leczy powiedział że jak są małe to nie należy sie tym przejmować.Miałem robione badania głowy tomografem i rezonansem i przestrzenie mam podane tylko w tomografie w rezonansie ich nie uwzglednili twierdząc że są zbyt małe żeby się nimi zajmować.

Ratunku-tokykologia

Jest to fragment książki autorstwa Prof. dr hab. farm. Witolda Seńczuka. Jest to chyba najlepsza i najpopularniejsza książka o toksykologii, jednak mam pewne zastrzeżenia. Znam tę książkę od wielu lat. Czytam jej kolejne wydania i stwierdzam, że większość jest przepisywana nie bacząc na zmieniające sie realia.
Np. W rozdziale dotyczącym zatruć tlenkiem węgla jest fragment który nie zmienił się od wielu lat.
W Polsce już od połowy lat siedemdziesiątych nie wytwarza się gazu świetlnego. Jednak w kolejnych (ostatnich wydaniach - także i w tym fragmencie przedstawionym przez Zuźkę) wydaniach pisze:

Jak sie robi kurs

Całkiem ciekawe porównanie. Ja mam trochę inne i nawet podobne.

Układ krwionośny to sieć dróg w mieście, poruszające się w nim samochody to składniki krwi. Cysterny (hemogloina) przewożą do dzielnic wodę (tlen), auta osobowe to osocze, które również transportuje tlen ale w zbyt małych ilościach (do samochodu osobowego wejdzie tylko parę kanistrów wody). Puste cysterny wracają w składach kolejowych (wodorowęglan) bo nie opłaca się jeździć na pusto.
Proces zatrucia tlenkiem węgla to zalanie cyatern szmbem (łatwo się łączy, ale strasznie ciężko potem je wyczyścić).

Co wygrałem?

Nagrodą jest... brak kary

CZAD CICHY ZABÓJCA!!

[*][*][*] W Sobotę 01.03.2008 w Pyskowicach w godzinach wieczornych, po zatruciu tlenkiem węgla zmarł młody człowiek [*][*][*]

Czad to cichy zabójca, jak uniknąć zagrożenia? Przecież w Pyskowicach jest bardzo dużo mieszkań ogrzewanych przez piece węglowe a większość z nas w łazience ma piecyk gazowy który jest równie niebezpieczny. !! Wentylacja której w naszych mieszkaniach w większości przypadków praktycznie nie ma!! A system kominowy pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem jakieś czujniki czy co?? To może spotkać każdego kto korzysta w swoim mieszkaniu z urządzeń takich jak piec węglowy lub potocznie zwany "junkers"

http://www.podkarpacie.straz.pl/poradnik_czad.html

CZAD CICHY ZABÓJCA!!

[*][*][*] W Sobotę 01.03.2008 w Pyskowicach w godzinach wieczornych, po zatruciu tlenkiem węgla zmarł młody człowiek [*][*][*]



jak sie dowiedziałem rozmawiając z ''czarnymi'' - nie w Sobote a z Niedzieli na Poniedziałek
CZAD ''zabił '' kolegę Krzysztofa M. obecnie jest w Katowicach ......., zaś jego matka w ciężkim stanie (...)

Przyczyna omdlenie

co było przyczyną omdlenia?


Witam - jeśli np. spaliny z nieszczelnego "wydechu", to sprawa jasna (zatrucie tlenkiem węgla w związku z pracą) ale jeśli ze względu np. stanu zdrowia - bez przyczyny zewnętrznej związanej z pracą - to nie. Tak więc musisz najpierw odpowiedzieć na powyżej zadane przez "Michała Anioła" pytanie.
Powodzenia - Andrzej

dym tytoniowy / dym z ziola

Ludzie, co wy piszecie.. omg.

1) Nie, w ten sposób nie da się nawozić roślin - odpowiedź do autora tematu
2) CO2 - tlenek węgla (IV) - inaczej: dwutlenek węgla - potrzebny roślinom do fotosyntezy
2) CO - tlenek węgla (II) - potocznie zwany czadem - trujący, szkodliwy, powoduje śmierć (wiele ludzi ginie od zatrucia czadem z piecyków gazowych)

Hm, więcej chyba wyjaśnić się nie da tym co nie łapią..

Odejść byłoby nie szkoda , gdyby sie okazało ,że nie ma Boga

Chciałam... ale masz rację, bałam się pewnej kary, dlaczego nikt nie chce mnie zabić...? Byłoby prościej. Tylko kurcze kilka razy byłam nad przepaścią (np. zatrułam się czadem- 30% tlenku węgla we krwi), ale zawsze potrafili jakoś mnie wylizać. No i tak myślę, szkoda mi byłoby ludzi, którzy na mnie polegają.

Czad cichy zabójca

Rozpoczął się okres grzewczy, a wraz z nim wzrasta zagrożenie zatrucia czadem.

OSTRZEGAMY!

Każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla, potocznie zwanego czadem, ginie kilkadziesiąt osób. Bardzo często nie ma to związku z powstaniem pożaru, a wynika jedynie z niewłaściwej eksploatacji budynku i znajdujących się w nich urządzeń i instalacji grzewczych.

Więcej na stronie PSP Wołów
http://www.strazwolow.cba.pl/czad.cichy.zab.htm

Kronika wypadkowa

Zatruta rodzina

Poniedziałek, 20 marca 2006r.

Dziewięcioosobowa rodzina znalazła się w sobotę wieczorem na Oddziale Chorób Wewnętrznych III Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie. Rodzice i siódemka dzieci - najmłodsze, bliźniaki mają półtora roku, najstarsze: 15 lat - zaczadzili się we własnym domu.

Wprawdzie jeszcze wczoraj ekipa dochodzeniowa Straży Pożarnej badała przyczyny emisji tlenku węgla w mieszkaniu przy ul. Orzeszkowej w Chorzowie Batorym, gdzie mieszka dziewięcioosobowa rodzina, jednak najprawdopodobniej czad ulatniał się z łazienkowego junkersa.

Mężczyzna już o 21.30 trafił do sosnowieckiego Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego, do ośrodka ostrych zatruć, natomiast kobietę razem z dziećmi przewieziono do Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. Na szczęście stan całej rodziny jest dobry.

- Dwoje najmłodszych dzieci znalazło się na oddziale noworodkowym, reszta - na pediatrii - informuje Grzegorz Grzegorek, rzecznik prasowy Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. - Wszystkie miały hemoglobinę tlenkowęglową, ale dzięki tlenoterapii ich stan ogólny jest dobry. Rodzina powinna w ciągu kilku najbliższych dni wrócić do domu - zaznacza.

Dziennik Zachodni

Kronika wypadkowa

Pożar kamienicy w Chorzowie

8 osób, w tym dwoje dzieci zatruło się tlenkiem węgla w pożarze kamienicy w centrum Chorzowa. Ogień pojawił się po północy na poddaszu czteropiętrowej kamienicy.

Pożar wybuchł w korytarzu między dwoma mieszkaniami. Kilkuosobowej rodzinie odciął drogę ucieczki, ale dzięki szybkiej interwencji strażaków ludzi udało się ewakuować.

O tym, że płonie korytarz lokatorów i straż pożarną zaalarmował nastolatek, którego obudził gryzący dym. Akcja gaśnicza trwała blisko dwie godziny. Spaleniu uległo prawie całe poddasze. Ranni trafili do szpitala. Część z nich opuści szpital jeszcze dziś.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Strażacy nie wykluczają podpalenia.

Przemysław Adamski, Aktualności

TVP Katowice

To na Rynku.

Kronika wypadkowa

i jeszcze w temacie pożaru na Faski:



Kradł prąd, wywołał pożar, uciekł ze szpitala

Osiem osób z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiło na obserwację do szpitala, po pożarze mieszkania który wybuchł w piątek po północy w chorzowskiej kamienicy. Jego przyczyną mogła być nielegalna instalacja elektryczna. Wśród poszkodowanych był właściciel mieszkania z felerną instalacją. Ze szpitala jednak uciekł
Pożar wybuchł w czteropiętrowej kamienicy przy ul. Faski. Ogień pojawił się w pomieszczeniu gospodarczym na ostatnim piętrze.

Natychmiast ewakuowano lokatorów i rozpoczęto walkę z ogniem. Ponieważ było duże niebezpieczeństwo, że pożar rozprzestrzeni się na dach strażacy użyli również drabiny i polewali dach budynku. W wyniku pożaru spłonęły meble znajdujące się na klatce, stolarka okienna i podłoga oraz instalacja elektryczna, okopciła się klatka schodowa. W pomieszczeniu gospodarczym, w którym wybuch pożar ze względu na bardzo wysoką temperaturę ze ścian podpadały tynki. Spaliła się też niewielka część poszycia dachu.

W budynku było spore zadymienie. Do szpitala z objawami zaczadzenia trafiło 8 osób, w tym dwoje małych dzieci. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Przyczyną pożaru mogło być zwarcie nielegalnej instalacji omijającej licznik, która prowadziła do jednego z mieszkań. 52-letni właściciel tego mieszkania, uciekł ze szpitala. Trwają jego poszukiwania.

Woj. Opolskie

W Kędzierzynie-Koźlu cztery osoby zatruły się czadem

Dziś rano podtruli się mieszkańcy domu jednorodzinnego przy ulicy Kochanowskiego w Koźlu. Powodem był jak zwykle brak sprawnej wentylacji w budynku.

Wszystkie cztery osoby zostały przewiezione do miejscowego szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Przyczyną zatrucia była słaba wentylacja w domu. Tlenek węgla wydobywał się z piecyka gazowego, którym ogrzewane były pokoje.

Poszkodowani są już przytomni. Strażacy przyznają, że gdyby dłużej przebywali w pomieszczeniach, gdzie znajdował się tlenek węgla, mogłoby się to skończyć tragedią.

To kolejne podtrucie czadem na terenie Kędzierzyna-Koźla w ostatnich dwóch tygodniach. Jedna osoba zmarła, kilka trafiło do szpitali.

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

- 18.06.godz. 4.57 Bytom ul. Towarowa 1. Pożar w pomieszczeniu na poddaszu w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. W wyniku pożaru poszkodowanych zostało 7 osób, w tym 5 dzieci (odwiezione do szpitala na obserwacje z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla). Działania jednostek PSP polegały na: zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru oraz na oddymieniu pomieszczeń i rozbiórce nadpalonych elementów. W wyniku pożaru spaleniu uległo wyposażenie jednego pokoju w mieszkaniu na poddaszu. Straty 5 tys. zł. Udział jednostek: PSP-4/10, !!!!!!

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

godz.02.55. Bytom ul.Łagiewnicka.Pożar mieszkania na poddaszu.

Po przybyciu zastępów Straży Pożarnej stwierdzono, że pali się mieszkanie na poddaszu, na klatce schodowej poniżej palącego się mieszkania leżał mężczyzna . Poszkodowany ,zatruty tlenkiem węgla, został wyniesiony i przekazany pogotowiu ratunkowemu .
Działania Straży Pożarnej polegały na podaniu prądu wody po klatce schodowej na palące się pomieszczenie, równocześnie przeprowadzono ewakuację 16 lokatorów budynku.
Na miejsce przybyło pogowie energetyczne.Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.Wjego wyniku całkowitemu spaleniu uległo wyposażenie jednego pokoju. Na skutek wysokiej temperatury nastąpiło uszkodzenie plastikowej instalacji wodnej, w wyniku czego zostało zalane mieszkania poniżej .
W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział 4 zastępy PSP,policja.Działaia zakończono o godz.05.03.

text z KWPSP Katowice jest tu w celach informacyjnych

Ważniejsze Akcje w Twojej Okolicy !!!!

godz.17.34. Jastrzebie Zdrój Al.J.Pawła II. Pożar w budynku przeznaczonym do rozbiórki.

Po przyjeździe na miejsce ratownicy podali do palącego się pomieszczenia (o wym. 4x3) prąd wody i ewakuowali mężczyznę,który przed przybyciem strażaków wyciągnął dwie osoby z palącego się budynku.Budynek zamieszkiwało 6 bezdomnych osób . 3 osoby poszkodowane (zatrucie tlenkiem węgla) zostały zabrane przez pogotowie ratunkowe do szpitala. Pozostałym osobom przybyły na miejsce patrol policji oraz straży miejskiej udzileił pomocy w skierowaniu ich do schronisk dla osób bezdomnych.Prawdopodobnie pożar powstał od piecyka.
W akcji ratowniczo-gaśniczej brały udział 2 zastępy PSP.Działania zakończono o godz.18.44.

text KW PSP Katowice jest tu w celach informacyjnych

Luźny offtop

eee tam, pewnie się przecpali, albo coś. chyba, że mieli zatrute jedzenie jakimś arszenikiem czy jak to się zwało.



http://www.roadrunnerrecords.com/blabbe ... mID=100785

tlenek węgla - cichy zabojca

Konsultacyjny Punkt Wyborczy - olecka Watergate?

Przy bajdełeju, czyli okazji: wszystkim , do których się zwróciłem, a uczestniczących aktywnie lub biernie w opisywanych zdarzeniach, składam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia w związku ze stwierdzeniem kilku ognisk epidemii selektywnej niepamięci wstecznej.

wg encyklopedii Interii (http://encyklopedia.interia.pl/haslo?hid=90196)

NIEPAMIĘĆ , amnezja
zaburzenie lub ubytek pamięci odnoszący się do treści lub do czasu, dotyczący okresu zmienionej świadomości. Występuje po urazach głowy, wstrząsach mózgu, zatruciach (zatrucie tlenkiem węgla, alkoholem), napadach padaczkowych. Może towarzyszyć chorobom psychicznym i organicznym schorzeniom ośrodkowego układu nerwowego, takim jak nowotwory, miażdżyca tętnic mózgowych. Amnezja prawdziwa może być zupełna, rozciągająca się na wszystkie wydarzenia, albo fragmentaryczna, odnosząca się do części wydarzeń, ponadto może być wsteczna, gdy luka pamięciowa dotyczy czasu bezpośrednio poprzedzającego utratę świadomości, np. przy próbie samobójstwa.



I to by było na tyle, jak mawiał klasyk - bez chamskich pyskówek, wycieczek osobistych, bez łachmaństwa, bez niczego (jak mawia inny klasyk)

Świadkowie Jehowy - nadzieja tego świata

Uwaga! Post celowo powtórzony, ale wyciąłem te fragmenty które już był omawiane!
Oczekuję odpowiedzi ojcze Chce-Mi-Się-I-Muszę-Wam-O-Tym-Opowiedzieć-Perwersjuszu. Co myślisz o tych praktykach, u gloryfikowanych przez Ciebie Świadków Jehowy.

- nie będziesz mógł mieć transfuzji krwi, wiesz bo krwi nie wolno spożywać. Jak Ci się dzieciak tlenkiem węgla (I) zatruje do go poświęcisz dla Jehowy, no nie?
- nie będziesz obchodził urodzin (bo Jezus nie obchodził, jest o tym w Ewangelii? Kurde, Jezus też nie miesiączkował!)
- co do tego dorosłego chrztu... No, to prawda, nie ma jakiegoś tam obrzędu dotyczącego dzieci. Ale nie martw się, chodziłem do klasy ze świadkiem Jehowy i pomimo że niby nie pełnoprawny członek to i tak zindoktrynowana maksymalnie. Więc jak dla Ciebie na jedno wychodzi.
- prawdziwy ortodoks to nawet Ci do koscioła zabytkowego nie wejdzie bo tam są obrazy świętych? Cóż za okrojenie doznań kulturalno-artystycznych.

Świadkowie Jehowy - nadzieja tego świata

Uwaga! Post celowo powtórzony, ale wyciąłem te fragmenty które już był omawiane!
Oczekuję odpowiedzi ojcze Chce-Mi-Się-I-Muszę-Wam-O-Tym-Opowiedzieć-Perwersjuszu. Co myślisz o tych praktykach, u gloryfikowanych przez Ciebie Świadków Jehowy.

- nie będziesz mógł mieć transfuzji krwi, wiesz bo krwi nie wolno spożywać. Jak Ci się dzieciak tlenkiem węgla (I) zatruje do go poświęcisz dla Jehowy, no nie?
- nie będziesz obchodził urodzin (bo Jezus nie obchodził, jest o tym w Ewangelii? Kurde, Jezus też nie miesiączkował!)
- co do tego dorosłego chrztu... No, to prawda, nie ma jakiegoś tam obrzędu dotyczącego dzieci. Ale nie martw się, chodziłem do klasy ze świadkiem Jehowy i pomimo że niby nie pełnoprawny członek to i tak zindoktrynowana maksymalnie. Więc jak dla Ciebie na jedno wychodzi.
- prawdziwy ortodoks to nawet Ci do koscioła zabytkowego nie wejdzie bo tam są obrazy świętych? Cóż za okrojenie doznań kulturalno-artystycznych.


Już nic nie myślę Czcigodny - bo jak chyba doczytałeś a jesteś uważny -

Przekonałeś mnie - nie oddam się na służbę żadnemu bogu, bóstwu - co najwyżej jakiejś boskiej i niestarej nałożnicy, i nie na długo... co najwyżej na jedną noc.


Natomiast jak śmiesz swojemu Bogu odmawiać ofiar? Czy to jedyne, pierwsze i ostatnie ofiary z dzieci ten Moloch pochłania? Przecież na co dzień odbywa się rzeź niewiniątek i On na to patrzy... z nieba. Powiększają przecież grono aniołków.
Ofiarować coś Twojemu Bogu to przecież zaszczyt i sama rozkosz... niebiańska.
W cierpieniu ponoć zbawienie. Czy może już nie...?

1

Cześć :)
Jestem nowa w waszym gronie chciaz nie tak do końca ...bo jeszcze w ubiegłym roku uczystniczyłam bacznie w forach dla nerwicowców.Mam już nerwice 4 rok:( Zaczeło sie od zatrucia tlenkiem węgla w łazience. A dokładnie za rok od tego zdarzenia dostałam ataku lęku w łazience i od tego momentu czułam się fatalnie . Teraz czuje sie troszke lepiej niż 3 lata temu ale nie mam już takiego życia jak wcześniej .Strasznie mnie to dobija że nie moge sobie poradzić z tymi lękami. Ale od chwili kiedy odkryłam to formu i zobaczyłam że takich ludzi jak ja jest wielu jest mi naprawde lepiej. W ubiegłym roku chodziłam na terapie i brałam leki "seronil". Terapią sie bardzo rozczarowałam.A od leków uzaleniłam sie. Nie było to takie normalne uzależnienie poprostu bałam się ze jak przestane je brac to zaraz poczuje sie żle i bez nich nie bede umiala życ!
Zazdroszcze moim koleżankom moga normalnie życ, chodzic na zakupy jedzic autobusami !a ja mam z tym problemy! (((
A najgorsze jest to ze moi bliscy nie do końca mnie rozumieja:(
A ja czasem czuje sie jakby ze mna było cos nie tak!
A niestety mowienie "wez sie w garsc i nie panikuj" nic nie daje:(
POMOCY !!:((
POZDRAWIAM
asia

[ Dodano: Pon Gru 04, 2006 4:17 pm ]
Mam jeszcze jedno pytanko...
czy ktoś z was zna kogoś z Krakowa lub okolic kto mógłby mi pomoc? jakiegos dobrego psychologa... bo niestety zbyt wielu osrodkow leczenia nerwic w kraku nie ma... a kolejki sa straszne !!
(((

pozdrawiam
asia

[Piłka Nożna] Polonia Bytom - dookoła klubu

Nikt nic tutaj nie pisze i zrobiły się spore zaległości. Najważniejsze to trzy sparingi które w ostatnim czasie zostały rozegrane przez Polonię. Niestety bilans z tych spotkań nie napawa optymizmem. Pierwszy mecz z Przyszłością Rogów pechowo przegrane 1:2 (bramka Jurczyka). Później przyszła kolej na naszego ligowego rywala, Podbeskidzie Bielsko-Biała i według mnie ten mecz był najważniejszy i co lepsze Polonia go wygrała 3:2 (bramki dla Polonii Sosna, Rozmus, Żukowski). Wczoraj natomiast bytomianie podejmowali Rozwój Katowice, a mecz zakończył się remisem 1:1 (bramka Plewni).
Cóż nie wygląda to najlepiej ale cieszy mnie ta jedyna wygrana z Podbeskidziem Trzeba również zwrócić uwagę że w tych spotkaniach Polonia nie grała źle, ale nieskutecznie. Już niebawem rusza runda wiosenna i jestem optymistycznie nastawiony. Twierdzę nawet że Polonia może powalczyć o awans. Trzeba również przyznać że transfery zimowe okazały się wypałami i w tej chwili zwracam honor działaczom, bo początkowo krytykowałem ich za nowych piłkarzy. Widać że dobrze wkomponowali się w zespół i są realnym wzmocnieniem.
Tym czasem w minionym tygodniu o krok od śmierdzi był Mariusz Mężyk. Nasz napastnik o małe nie zatruł się we własnym mieszkaniu tlenkiem węgla wydzielającym się z piecyka gazowego. Wystarczyło kilka sekund więcej i... zresztą po co gdybać. Na szczęście nasz piłkarz uratował najpierw swoją żonę a później siebie.

consulting company

Najsławniejszymy truciznami są chyba cyjanek i arszenik.

Cyjanowodór i cyjanki działają silnie drażniąco na błony śluzowe i skórę. Łatwo się wchłaniają do organizmu przez błony śluzowe, drogi oddechowe, skórę i z przewodu pokarmowego. Przy ostrym narażeniu na cyjanowodór lub cyjanki proces zatrucia u ludzi przebiega w trzech fazach, charakteryzujących się nastepującymi objawami: duszności i podniecenie, drgawki oraz porażenie. Cyjanki posiadają charakterystyczny zapach gorzkich migdałów.

Arszenik to z kolei chemiczny związek nieorganiczny arsenu występujący pod postacią białego proszku lub w kawałkach. Bezbarwny i bez zapachu. Jest silnie trujący - LD50 arszeniku wynosi 20 mg/kg ciała. LD50 oznacza taką dawkę, przy której nastąpiła śmierć 50 ze 100 testowanych organizmów (np. szczurów), którym podawano dany związek wszelkimi możliwymi drogami (najczęściej doustnie).

Inne najbardziej znane trucizny to :

* dioksyna
* metanol
* jad kiełbasiany
* kurara
* amanityna
* muskaryna
* tlenek węgla

Dziwne opowieści

A ja dzis pilnowalem (ochrona) oddzial w bytomskim szpitalu, gdzie w sylwka poszlo z dymem pol oddzialu, 3 osoby smiertelne i 20 zatrutych tlenkiem wegla. (bylo ostatnio glosno o tym w wiadomosciach. W tym oddziale niegdys znajdowalo sie hospicium dla osob ktore umieraly. Gdy zostalem sam z 1 pracownikiem zabezpieczajacym drzwi uszlyszalem kroki na korytarzu... on tak samo, a na pietrze oprucz nas nie bylo zywego ducha.... Kroki stukoty etc. brrr do teraz mam dziwne uczucie i pachne spalenizna jak wedzonka ;/

Pozdrawiam

Zatrucie tlenkiem węgla

Zatrucie tlenkiem węgla
Tlenek węgla (cichy zabójca) jest gazem bezbarwnym, bez zapachu i bez smaku, jego wykrycie jest możliwe za pomocą specjalistycznych urządzeń. Ma wybuchowy charakter, jest lżejszy od powietrza, z łatwośćią przenika przez ściany i stropy. Do organizmu dostaje się drogą oddechową - w płucach wchodzi w reakcję z hemoglobiną tworząc karboksyhemoglobinę w skutek czego następuję niedotlenienie (hemoglobina jako nośnik tlenu jest blokowana)

Objawy:

- Ból głowy, zawroty

- Wymioty

- Duszność, bezdech

- Zaburzenia wzroku

- Senność, apatia

- Utrata przytomności

- Zatrzymanie akcji serca

Pierwsza pomoc

- Wyprowadzamy poszkodowanego na świeże powietrze

- Kontrolujemy jego czynności życiowe

- Osobę nieprzytomną układamy w pozycji bezpiecznej

Liceum

Czytając w ostatnim wydaniu "PAŁUK" artykuł pt."Zatrucie czadem" stwierdzam ,że autor tego artykułu-Karol Gapiński dokonał epokowego odkrycia nazywając bezwonny gaz czyli czad - dwutlenkiem węgla CO2. prawda,że wspaniałe odkrycie !Jakim Ja byłem **** dając wiarę moim nauczycielom chemii,którzy wmawiali mi,że ów bezwonny gaz czyli czad to tlenek węgla CO ! Powiedziałbym no chochlik drukarski ale to słowo -dwutlenek węgla jest użyte w artykule kilka razy, a nawet autor Gapiński -może gapa używał słowa czad=dwutlenek węgla cytując wypowiedż aspiranta straży pożarnej.Jak się Komenda Główna Straży Pożarnej dowie, że jej aspirant nazywa ten bezwonny gaz - czad dwutlenkiem węgla to będzie chryja na skalę województwa!!! Pozdrawiam niedouczonego redaktorka i niedouczonych korektorów.

Liceum

Czytając w ostatnim wydaniu "PAŁUK" artykuł pt."Zatrucie czadem" stwierdzam ,że autor tego artykułu-Karol Gapiński dokonał epokowego odkrycia nazywając bezwonny gaz czyli czad - dwutlenkiem węgla CO2. prawda,że wspaniałe odkrycie !Jakim Ja byłem **** dając wiarę moim nauczycielom chemii,którzy wmawiali mi,że ów bezwonny gaz czyli czad to tlenek węgla CO ! Powiedziałbym no chochlik drukarski ale to słowo -dwutlenek węgla jest użyte w artykule kilka razy, a nawet autor Gapiński -może gapa używał słowa czad=dwutlenek węgla cytując wypowiedż aspiranta straży pożarnej.Jak się Komenda Główna Straży Pożarnej dowie, że jej aspirant nazywa ten bezwonny gaz - czad dwutlenkiem węgla to będzie chryja na skalę województwa!!! Pozdrawiam niedouczonego redaktorka i niedouczonych korektorów.



też to zauważyłam ale redaktorzy Pałuk mają z tym problem, w poprzednią zimę (ale już nie pamiętam, może wczśniej?) inny redaktor pisał o podbnym temacie, że w mieszkaniu czuć było czad..

zaczadzenie

mam taki problem należę do wspólnoty i nie wiem co zrobić gdyż było u nas w bloku zatrucie czadem dwoje dzieci wraz z matką zostały zawiezione do szpitala na szczęście nic poważnego się nie stało.Była u nas straż pożarna i komisja zbadali stężenie tlenku węgla później piece c.o. Była ewakuacja ludzi kotłownia powinna być zamknięta i obląbowana ale tak się nie stało okazało się że pan który był w komisji dogadał się z sołtysem i zezwolił na palenie w piecu.Nie wiem co mam zrobić bo należę do wspólnoty a nie chciałbym ponosić odpowiedzialności za kogoś kto wyraził zgodę na palenie w tym piecu,ani narażać zdrowia bądź nawet życia swojej rodziny.proszę o poradę co w związku z tym mogę zrobić.

Listopad na Zatoce

Tobik <tobiaq@o2.pl> napisał(a):

[quote]Pomyślałbym o gazowej lampie-słoneczku.
Ja tam raczej ogrzewadlo na dynks preferuje, moze ciutke capi ale jakos
chyba bezpieczniejsze... i mozna na nim rybe smazyc :D serio :))
[/quote]
Masz rację. Około 2001 roku na Mamrach WOPR znalazł zacumowany na dziko
jacht z czterema martwymi osobami, zatrutymi tlenkiem węgla. Przyczyną była
lampa gazowa i brak wentylacji na jachcie.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Ogrzewanie jachtu

Dnia 2007-11-05 16:31, Użytkownik zeglownik@onet.eu napisał:
[quote]Problemem staje sie zbyt mala ilosc tlenu do prawidlowego spalania - czyli
spalanie w atmosferze " gaszacej" i mozliwosc powstania morderczego tlenku
wegla nawet w niewielkiej ilosci. to jest sens problemu - reszta jest
spekulacyjna nadbudowa.
[/quote]
Prawdopodobnie w podobnych okolicznościach kilka lat temu zginęła załoga
Maka 707 na Mamerkach. Zimno było (chyba październik), zostawili lampę
gazową albo "słoneczko" i poszli spać. Ktoś zrobił błąd i szczelnie
zamknął jacht... Lampa zgasła z niedoboru tlenu, gaz (propan - butan)
szedł dalej i zbierał się aż zatruł śmiertelnie załogę... Sprawę znam z
relacji osoby która ich znalazła... Szkoda ludzi...

Jak dla mnie - ostatni idący spać gasi wszystkie urządzenia gazowe i
"nie ma że boli, że rano zimno będzie". Lepiej obudzić się o 4 nad ranem
szczękając zębami niż nie obudzić się nigdy...

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy

U-864 : artykuł prasowy

Brytyjscy specjaliści od łamania szyfrów, pracujący w bazie w Bletchley Park, poznali wszystkie szczegóły operacji "Cezar", łącznie z nazwiskami japońskich i niemieckich specjalistów znajdujących się na pokładzie.

Wyposażony był w chrapy – długie rury do czerpania powietrza dla silników Diesla. Dzięki nim mógł przez cały czas płynąć w zanurzeniu.


Jest to jedna z obiegowych opinii, nie do końca prawdziwa a jednak mimo to często powtarzana - U-Booty nie mogły płynąć z wykorzystaniem Schnorchela bez przerwy, w sposób ciągły. Wykorzystywano je ok. 4 godz. na dobę [głównie po to, by podładować akumulatory]. Użycie do napędu pod wodą diesli wywoływało silne wibracje i nie pozwalało na płynięcie z prędkością większą jak 5 w. Poz tym chrapy ulegały częstym awariom, były zalewane wodą [zawory kulowe] powodując powstawanie wewnątrz okrętu niebezpiecznego podciśnienia, wiążącego się z uszkodzeniem narządów słuchu a w czasie zalewania chrap wodą przez fale następowało cofanie się spalin z chrap do wnętrza okrętu [pracujące nadal SG zasysały powietrze z wnętrza okrętu], powodując silne zatrucia tlenkiem węgla, ostre bóle głowy, narządów słuchu i wymioty. Członkowie załóg U-Bootów wspominają chrapy jako prawdziwe przekleństwo.

1

Dodam jeszcze ,że 0,2% tlenku wegla w powietrzu to śmierć dla PT Klienta który tym oddycha

nie no od jednego zakirania się kity nie odwali, pod tym względem CO nie jest taki zły bo nie kumuluje się w organiźmie nie powoduje zatruć przewlekłych a po niewielkim podtruciu po kilku dniach wszystko wraca do normy. Jednak szkoda zdrowia na takie zabawy, a co do trzymania nieszczelnej instalacji w domu i narażania się na długie ekspozycje to już zupełne wariactwo.

Jak to wszystko działa??

Ad 1)
Wszystko zależy od tego, jak skonstruowana jest instalacja. Jeśli pracuje ona na podciśnieniu (jak Odwrotnociągowy Gazogenerator Warstwowy), to nie ma problemu -- wszelkie nieszczelności nie kończą się zatruciem personelu. Urządzenia większej skali pracują na ciśnieniu większym od atmosferycznego, więc tu już przecieki są poważnym problemem. Ale do kupienia są czujniki wykrywające czad i alarmujące przy przekroczeniu pewnego poziomu zawartości tlenku węgla w atmosferze.
Jeśli zaś chodzi o materiały, z których taki generator ma zostać zbudowany, nie ma przecież obowiązku korzystania z beczki po oleju, jeśli można ten sam cylinder wykonać z żaroodpornej blachy nierdzewnej (do tego może nawet kwasoodpornej). Kwestia pieniędzy, którymi przyszły użytkownik dysponuje. Projekt pokazuje, że MOŻNA użyć tej beczki, ale nie TRZEBA.
Ad 2)
Wartość opałowa (czy ciepło spalania -- w tym przypadku nie ma różnicy) tlenku węgla wynosi 12690 kJ / kg, wartość opałowa węgla (czystego pierwiastka) -- 33190 kJ / kg. A poza tym w gazie drzewnym jest jeszcze wodór.

PO

z tego co pamiętam - 1. co powoduje rozszerzenie źrenic (nie pamiętam jakie były odp, ale prawidłowa była ta z amfetaminą i czymś tam), 2. kiedy nie należy wywoływać wymiotów ( prawidłowe 2 odp - tj przy substancji pieniącej się i rozpuszczalniku), 3. kiedy powstaje tlenek węgla (niedobór tlenu), 4. pierwsza pomoc przy zatruciu tlenkiem węgla (wyprowadzić na świeże powietrze, lub pootwierać okna, szybko wezwać pogotowie), 5. źródło salmonelli (jajka), 6. jakie produkty mogą być źródłem zatrucia jadem kiełbasianym (wędliny)
To chyba wszystko, ale mogłam o czymś zapomnieć
Powodzenia! ;*

Legendy futbolu

Hermanos Rodriguez napisał(a): bogas1985 napisał(a): Gdyby nie zagral dla III rzeszy to zostalby rozstrzelany. Ciekawe co Wy byscie zrobili na jego miejscu


Już wiele osób mówiło, że Ślązaków trzeba w takich wypadkach oceniać ostrożnie. Ale nie sądzę, że zostałby rozstrzelany. Już prędzej przymusowo wcielony do Wehrmachtu.
Oj zostalby,potraktowali tak nawet super-austriackiego napastnika(wtedy Austria to byl wunderteam),pochodzenia zydowskiego slynnego w Austrii,zapomnianego obecnie na swiecie-Mattiasa Sindelara.
Stary post, ale jednak odpowiem. Sindelar nie został rozstrzelany, a popełnił samobójstwo (zatrucie tlenkiem węgla). Mówiono, że to mógł być wypadek, ale w mieszkaniu nie znaleziono żadnych przesłanek ku temu (instalacja gazowa nieuszkodzona, w powietrzu brak tlenku węgla). Nie był też żydem (jak podają niektóre źródła), tylko katolikiem.

Czad, spaliny

Witaj.
W szybie kominowym (prawdopodobnie jest to szyb wentylacyjnym) musi być "dziura", w celu zapewnienia prawidłowego przepływu powietrza. Spaliny są o tyle niebezpieczne, że zawierają tlenek i dwutlenek węgla (przede wszystkim), a ponieważ są to gazy bezwonne i bezbarwne, może dojść do objawów zatrucia nimi (złe samopoczucie, zawroty głowy, nudności, drętwienia).
Każdy nowy budynek musi przejść odbiór kominiarski i posiada okres gwarancyjny na układy kominowe. Jeśli ma Pan wątpliwości co do szczelności i prawidłowego funkcjonowania układów kominowych to proszę się dowiedzieć w administracji kto jest odpowiedzialny za taki nadzór i albo poprosić o kontrolę albo zadzwonić bezpośrednio.
Pozdrawiam

Czad, spaliny

Tak takie związki mogą być rakotwórcze, ale żeby rzeczywiście miały istotny wpływ na zdrowie musiałby być Pan poddany ich działaniu przez długi czas i w wysokich stężeniach. Natomiast w tej sytuacji, jaką Pan opisuje bardziej martwiłabym się możliwością nagłego podtrucia/ zatrucia gazami. Proszę pamiętać, że każdy proces palenia (nadpalenia) daje w efekcie tlenek lub dwutlenek węgla, w zależności od ilości dostępnego tlenu.

CPK?

Norma:
u kobiet - 40-285 U/l,
u mężczyzn - 55-370 U/I
Jest zlokalizowana głównie w mięśniach prążkowanych, mięśniu sercowym i mózgu, jej wzrost może wystąpić po wysiłku. Wzrost aktywności do 2850-9250 U/l może pojawić się przy zawale mięśnia sercowego, rabdomiolizie (rozpadzie mięśni prążkowanych); zatruciu strychniną z rabdomiolizą; zatruciu alfa-amanityną (muchomor sromotnikowy); zatruciu tlenkiem węgla; zespole zmiażdżenia mięśni; dystrofii mięśniowej.
Wzrost aktywności do 1850 U/I pojawia się po zabiegach operacyjnych; przy urazach mięśni szkieletowych; w zapaleniu mięśni; przy urazach głowy; przy krwawieniu podpajęczynówkowym; w zespole Reya; w niedoczynności tarczycy.

W przypadku wystąpienia zapalenia mięśni wikłającego przebieg TU zalecane jest stosowanie immunosupresji przy pomocy glikortykosteroidów (z zachowaniem dużej ostrożności ze względu na ryzyko przełomu nerkowego - m.in. wskazane jest profilaktyczne stosowanie ACE-inhibitorów) i/lub leków immunosupresyjnych



i to chyba wszystko co udało mi się znaleźć na ten temat...
http://toczen.pl/forum/viewtopic.php?t=759

Choroby nerek w toczniu

u mnie akurat padaczka jest wynikiem wypadku - zatruciem tlenkiem węgla w bardzo dużym stężeniu. padaczka uaktywniła się zaraz po wypadku, więc chyba toczeń, jego pierwszy rzut trzy lata temu nie miał zbytniego wpływu na trwającą już lata epilepsję... choć z drugiej strony jaką mamy pewność, że tak akurat jest? mój neurolog twierdzi, że raczej nie.

co na siłę z uszkodzoną wątrobą po zatruciu czadem(CO)

Witam wszystkich!!
Jestem nowy na forum i mam do was pytanie!
Trenuje regularnie i systematycznie od 5 lat,jem co najmniej 6 posiłków diennie,od roku włączyłem suplementacje odżywkami głównie kreatynowymi. Interesuje mnie uzyskanie jak największej siły w wyciskaniu na klatke,chciałbym przygotować się pod kątem zawodów.Trening mam rozpisany według tego co znalazłem w gazetach. Chciałbym abyście doradzili czym najlepej mógłbym sie wspomóc aby uzyskac maksymalne przyrosty siły, przy czym 2002 roku uległem zatruciu telnkiem węgla( czad), a jak powszechnie wiadomo tlenek węgla przy zatruciu uszkadza wątrobę. Co pewien czas robię badania kontrolne AspAT i ALAT ma z regóły w granicach górnej normy tj.ok. do 37(choć ostatnio było 39 u/l) i 29 u/l. Przez cały czas biorę leki osłonowe typu silymarin, silymarol. Za tem czym mógłbym sie wspomóc aby nadmiernie nie nawyrężać wątroby i co w tym przypadku będzie działało dobrze, a zarazem nie będzie w dużym stopniu toksyczne.
Dziękuję wszytskim za rady i pozdrawiam!

Tragedia ! Zaczadzone trojaczki :(

Wyrazy głębokiego ubolewania dla rodziny trzech dziewczynek z Elbląga ,łączymy się z wami w smutku
i modlimy się za was i za małego aniołka i jego dziadka w szpitalu.

fotki dziadka Edka

Wkleje pełną informację z gazety.pl (...)
Pięcioosobowa rodzina zatruła się czadem w Elblągu. Trzy osoby: babcia i dwoje dzieci nie żyją. Pozostali poszkodowani są w stanie ciężkim.
- Trójka dzieci była pod opieką dziadków. Dziś przed godz. 8 całą piątkę znaleźli zaniepokojeni rodzice - mówił w TVN24 Jakub Sawicki z policji w Elblągu. Dzieci i dziadkowie trafili do szpitala w stanie ciężkim. - Niestety, dwoje dzieci i ich babcia zmarły na skutek zatrucia tlenkiem węgla - poinformowała rzecznik straży pożarnej w Olsztynie Małgorzata Szmidt-Jeżewska.
- Trzecie dziecko w stanie ciężkim helikopterem jest transportowane do komory hiperbarycznej - dodała Szmidt-Jeżewska. Zatrute tlenkiem węgla dzieci to trojaczki. Opiekę nad nimi sprawowali dziadkowie. Dziadek także przebywa w szpitalu.

Strażacy ustalili, że czad wydobywał się z nieszczelnego piecyka gazowego. Gdy przybyli na miejsce, stężenie tlenku węgla znacznie przekraczało normę.

- Do rodziny, którą dotknęła tragedia zostali skierowani psycholog i pracownicy elbląskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej - poinformował p.o. rzecznik prezydenta Elbląga Piotr Rzepczyński. (...)

----- post zmodyfikowany przez Administratora -----

Japonia: kolejne samobójstwo zbiorowe

Trzy osoby odebrały sobie życie w niedzielę w Japonii, zatruwając się tlenkiem węgla. Był to kolejny przypadek zbiorowego samobójstwa w tym kraju, zorganizowanego prawdopodobnie za pośrednictwem internetu.
Trzech martwych mężczyzn znalazła policja na leśnej drodze niedaleko miasta Shizuoka. Jednym z nich okazał się mieszkaniec tego miasta - pozostałych dwu nie udało się jeszcze zidentyfikować - podaje japońska agencja Kyodo.

Podobnie jak w innych tego rodzaju przypadkach, mężczyźni - w wieku 20-30 lat - zatruli się czadem w szczelnie zamkniętym samochodzie z palącym się w środku piecykiem węglowym. Drzwi i szyby samochodu były specjalnie uszczelnione od środka.

Od kilku lat tego rodzaju zbiorowe samobójstwa są coraz częstszym zjawiskiem w Japonii. W 2005 r. w ten sposób odebrało sobie życie 91 Japończyków.

Większość takich samobójstw jest organizowana za pośrednictwem internetu.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Japonia ma najwyższy wskaźnik samobójstw wśród krajów rozwiniętych przemysłowo z 24,1 samobójczych zgonów na 100 tys. ludności.

kominek w wielorodzinnej kamienicy

Z kominiarzem przróbki kominiarskie są bezpieczniejsze. Ze źle
zainstalowanych przewodów i kominków wydobywa sie trujący tlenek węgla,
czyli czad. Kominek, czy piec nie jest groźny, gdy się go buduje z
głową. Najlepiej zacząć od kominiarza, który oceni stan kominów, zmierzy
ich parametry i podpowie jakie wybrac rozwiązanie. Taka wizyta PRAWIE
nic nie kosztuje, a może nam zaoszczędzić kłopotów. Pomieszczenie, w
którym planujemy koninek, musi miec sprawną wentylacje wyciągową i
odrębny przewód kominowy do odprowadzania spalin.


    Chyba przesadziłeś z tą wentylacją, bo zastanów się po co ona jest
potrzebna? A w starej kamienicy nie ma szans na wentylację w pokoju gdzie ma
akurat stanąć kominek

Musi mieć też nawiew,
który dostarcza pomieszczeniu powietrza z zewnątrz.


    Teoretycznie masz rację, ale w kamienicy bez kapitalnego remontu małe są na
to szanse. Wybudowałem w mieszkaniu w kamienicy u siebie dwa kominki bez
nawiewu i bez wentylacji, a sprawdzają się doskonale. A są to kominki otwarte,
które zużywają duże ilości powietrza. Jedynym ograniczeniem jest to, że drzwi
do pokoju muszą być otwarte.

W przeciwnym wypadku
kanał wentylacyjny zamiast wyciągać, tłoczy do mieszkania powietrze
razem z dymem, co prowadzi do zatrucia. Kominki ostatnio są tak
popularne , że zawędrowały nawet do bloków. Warto jednak wiedzieć, że
PRZEPISY ZABRANIAJĄ BUDOWY KOMINKÓW W DOMACH WYŻSZYCH NIŻ
TRZYKONDYGNACYJNE. Nie przeszkadza to deweloperom kusić swoich klientów
perspektywą posiadania miłego ogniska (kominka) nawet w 10. piętrowych
blokach. Wiele do życzenia pozostawia sposób ich wykonania - często z
cegły ogrodzeniowej, z wąskim kanałem. Oczywiście deweloperzy bardzo
dbają, by właściciel mieszkania nie dostał informacji o tym, co mu
zagraża. Mam nadzieję, że zmiany w prawie budowlanym ( odbiór budynku w
obecności powiatowego inspektora nadzoru budowlanego) położą kres tym
praktykom. Pozdrawiam. Mikołaj - nie Święty i nie kominiarz.

--
Mikolaj I

Archiwum grupy --- pl.misc.budowanie ---
Forum dyskusyjne: http://dom.idealny.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jak poradzic sobie z kornikami i innymi owadami w drewnie kominkowym?

Mam pod wiatą 20 m3 roznego drewna. Wiekszosc juz ponad rok lezy. W lecie
gdy sie staneło obok niego to istny ul było słychać i latało mnówstwo
przeróżnych owadów w koło. Chcialbym się tego pozbyć ponieważ, gdy to
drewno przynosilem do domu wychodzily z niego rózne robale. Wiercily
dosłownie tunele w drewnie a na zewnatrz lezaly trociny. Nie chciabym żeby
przezło to na mój dach albo na wiate drewnianą. Zna ktos albo wie gdzie
mozna znaleźć jakieś sprawdzone środki? Moze takie które leśnicy na
korniki stosują? Nie wygladaja jak korniki z wikipedii ale śrutują drewno
równo.  Znalazlem kwas borowy
http://www.allegro.pl/item299145757_299145757.html ale czy to skuteczne i
czy mi wystarczy na 20m3 drewna? Może cos innego zastosować? Drewno z lasu
jest różne i nieraz to suche ma w sobie całe zastepy robactwa. Co z tym
robic?


Zagazuj to świństwo
Zafoliuj to folią stetch tak szczelnie jak tylko się da (trochę to będzie
kosztować - rolka folii stretch w hurcie ok 16 zł).
Wybierz gaz:
dwutlenek węgla (z butli, np spawalniczej) - najbezpieczniejszy z podanych
sposobów, ale też trzeba uważać by się nie zatruć - nie stracić przytomności
bo w dużym stężeniu CO2 jest trujący.
Propan-butan - to tylko na otwartym powietrzu, z dala od źródeł ognia, ludzi
zwierząt itd. Propan-butan jest niesamowicie wybuchowy, niewielka ilość,
poniżej 2% tworzy z powietrzem mieszaninę wybuchową. Propan-butan jest
cięższy od powietrza i osiada przy powierzchni ziemii lub w zagłębieniach -
musiałbyś mieć pakiet dobrze uszczelniony od spodu, np wysmołowanym obiciem
z desek.
tlenek wegla - np ze spalin z samochodu, kosiarki, motoroweru. Warunki j.w.
Tlenek węgla jest palny i silnie trujący. Jest bezwonny i znacznie szybciej
wiąże się z hemoglobiną we krwi niż tlen, więc trzebaby to "zawiniątko"
zabezpieczyć tak by nikt się nie otruł. Tlenek węgla ma ciężar zbliżony do
powietrza, więc nie powinien zbytnio "wyciekać" ani dołem ani górą. Trzeba
być cholernie ostrożnym bo zatrucie tlenkiem węgla polega na tym że nagle
tracisz przytomność - bez żadnych objawów poprzedzających.
Myślę że zagazowanie takiego pakunku w dwóch- trzech sesjach po dwie-trzy
godziny powinno dać jakieś rezultaty.
Najniebezpeczniejsze będzie odwiniecie pakunku. Trzeba by to zrobić
dwuetapowo, otworzyć (przeciąć) folie na dwóch przeciwległych powierzchniach
i dać się przewietrzyć i po dwóch - trzech godzinach zdjąć resztę folii i
znów dać się dobrze przewietrzyć. Ja bym operację otwarcia robił w masce
p.gaz.
Zagazowanie może nie dotknąć złożonych jaj.

Kominek i sąsiadka piętro wyżej (długie)

Witam
Tlenek węgla, czad, CO
Tlenek węgla otrzymuje się przez niecałkowite utlenianie WĘGLA lub reakcję
węgla z parą wodną.
A  w kominku raczej weglem nie palisz :-)

MJ

Witam,

Będzie trochę długo, ale chcę dokładnie opisać problem.
Sytuacja jest nastepująca:  Mieszkanie w kamienicy 3 piętrowa, pierwsze
piętro. Podczas kolejnej części remontu, w miejscu używanego do ogrzewania
jeszcze 2 lata temu pieca kaflowego ustawilismy kominek. Przed instalacją
poprosiliśmy kominiarzy o skontrolowanie przewodu kominowego. Sprawdzili
ciąg, założyli takie coś na górze komina od wiatru i powiedzieli, że jest
w
porządku. Byli także w czasie instalacji wkładu kominkowego. Czyli
wszystko
zgodnie z zasadami sztuki. No i zaczęła się wielka radość z domowego
ogniska.... Było pięknie... Aż pewnego dnia przyszła sąsiadka z 3 piętra z
informacją, ze czuje jak palimy. Umówiliśmy się z kominiarzem, który
cośtam
jej uszczelnił i od tamtej pory nie narzeka. Jakieś 2 tygodnie później
przyszła sąsiadka z 2 piętra, że jej śmierdzi ( a palilismy już
wcześniej).
Okazało się, że jej mieszkanie nie było remontowane od 30 lat i tynk wokół
pieców i na pionach kominowych jest mocno spękany i są w nim duże
szczeliny.
Ponowna wizyta kominiarzy, którzy uszczelniają jej te ściany. Przy
kolejnym
paleniu kobieta znowu przychodzi z pretensjami, że "czuje czad". Idę więc
do
niej i nie czuję żadnych spalin ani dymu, a jedynie coś jakby zapach
rozgrzanego pieca ( ci co palą w piecach będą wiedzieli o co chodzi) Była
rónież córka tej sąsiadki i też nie czuła nic niepokojącego. Tak czy
inaczej
ze względu na nią przestaliśmy palić, a jutro ma być kolejna wizyta
kominiarzy u niej - chcą wymienić rury między tymi starymi piecami
kaflowymi
a pionami kominowymi - może to coś da.
Pytania mam następujące:
1. Palimy a raczej paliliśmy tylko drewnem i to raczej dla nastroju a nie
ogrzewania, ( czyli góra 2 godz. dziennie) czy w związku z tym możliwe
jest,
aby ona zatruła się czadem? ( jak uparcie twierdzi)
2. Co mamy zrobic, jeżeli po tej jutrzejszej wizycie kominiarzy znowu
bedzie
coś czuła?

PS Sąsiadka na ok 75 lat i jest "mocno przewrażliwiona" - to słowa jej
córki.

Pozdrawiam

Kasia S.
Trochę rozdrażniona, bo było nie było kasa wydana a ze względu na tę
kobietę
nie mamy frajdy...


Gaz z sieci i czad, Re: Kotły...

Przy zbyt malej ilosci powietrza podczas spalania metanu w "normalnym"
palniku daje sie zaobserwowac powstawanie sadzy. Czy ta sadza ma

nawet taka, ze powstaje przy tym wodor. Chodzi o to co faktycznie
powstaje w konkretnych warunkach, a nie co jest teoretycznie mozliwe,
tj. zgodne z stechiometria.


z tego co mi wiadomo to mogą powstawać trzy produkty spalania CO2, CO i C
wydaje mi się, że oprócz zbyt małej ilości tlenu odgrywa tu rolę także
temperatura im niższa tym większe prawdopodobieństo powstania CO lub C (np
okopcone garnki) ale może wypowie się na ten temat ktoś mądrzejszy jakiś
technolog praktyk naprzykład

Gazem miejskim - z pewnoscia tak, ale czy ziemnym lub propanem tez?


moim zdaniem jest możliwe zatrucie się CO przy spalaniu metanu (g. ziemnego)
i propan-butanu.

| Napisz moze w jakim celu te informacje sa potrzebne. Czy z czystej
| ciekawosci, czy ktos stoi przed podjeciem decyzji czym ogrzewac dom.

Jedno i drugie. Co prawda nie bedzie to mialo wplywu na to czym
ogrzewac, ale moze np. jak sie zabezpieczac - czy jest sens instalowac
czujnik CO itp.
Stosowanie gazu "miejskiego" spowodowalo wiele smiertelnych zatruc
tlenkiem wegla. Interesuje mnie, na ile stosowanie gazu ziemnego lub
propanu zmniejsza takie ryzyko.


Moje rozważania dotyczą raczej starych instalacji grzewczych (na gaz
ziemny - o "świetlnym" nie słyszałem aby był w Polsce jeszcze stosowany,
Poznań sprzedał w latach 80 używaną gazownię do Chin). Słyszy sięo zatruciu
tlenkiem węgla w przypadku starych nieszczelnych kominów (sposób na pozbycie
się sąsiada? :-)))). W nowych instalacjach gdzie komin wykonany jest z
kwasówki, piec ma super nowoczesny palnik i wentylacja jest ok. to myślę, że
zatrucie CO jest mniej prawdopodobne niż przejechanie przez samochód,
natomiast uważam, że i w takiej instalacji powstaje CO ale jest przez komin
wydalane. Myślę, że zamiast czujki na CO lepiej zainstalować czujkę na metan
(propan-butan) z odcinaniem dopływu gazu.

pzdr
mirek

Dyskusja o gazach


     Rodzice odpowiedzieli mi, że oba te gazy są trujące i powodują
najwięcej zatruć np. w piecykach gazowych (zaczadzenie).


Zaczadzenie jak sama nazwa wskazuje jest efektem dzialania czadu - tlenku
wegla, ktory powstaje w procesie spalania m.in. gazow.

Jako dowód
przedstawili strach górników przed ulatnianiem się gazu w kopalni.
     Osobiście przychylam się do odpowiedzi sorki, a obawa przed tymi gazami
wynika z ich łatwopalności.


A jak wytlumaczylbys fakt zdychajacych pod wplywem gazu kanarkow, ktore
kiedys sluzyly gornikom do wykrywania gazu?

-          Czym tak właściwie puszczamy bąki? (nie chodzi mi tutaj o część
ciała, a o skład gazu :-) )

     Za argument do powyższego (metan nie jest trujący) podałem fakt, że
jest to jeden z głównych składników bąków. Dlaczego nasz organizm miałby sam
siebie truć? Powstały trzy koncepcje na temat głównego składnika naszych
gazów:
* metan
* siarkowodór


Siarkowodor to trujacy gaz, ale podobnie jak w przypadku metanu w
niewielkich ilosciach nie powinien byc szkodliwy. Gorzej robi sie, jesli sa
go znaczne ilosci w powietrzeu, ktorym oddychasz. Podobnie jak z czadem-
jesli jest go niewiele i w miare sybko ulega rozproszneniu to nie ma
niebezpieczenstwa. Gorzej jesli musisz nim oddychac przez jakis czas-
dostaje sie do krwi, laczy z hemoglobina i utrudnia lub nawet uniemozliwia
transport tlenu w organizmie.
Co do samego metanu i bakow to jakis czas temu kilka gazet obiegla
wiadomosc o otylym mezczyznie, ktory otrul sie wlasnymi gazami. Spal w
nieduzym, niewietrzonym pomieszczeniu a przed snem zjadl spora ilosc
potrawy uwazanej za wiatropedna (nie pamietam czy to byla fasolka czy moze
kapusta).

     Wojtek zauważył, że wymiana gazowa odbywa się w płucach, a nie w
jelitach (gdzie, jak  sądzimy, powstaje ten gaz).


Bo to nie wymiana gazowa, tylko efekt trawienia.

Dyskusja o gazach


-          Czy gaz ziemny i metan są trujące oraz dlaczego ludzie się
ich boją (zabezpieczenia w kuchenkach, kopalniach)?


Gaz ziemny to glownie metan. Metan jest gazem malo reaktywnym i w
organizmie nie ulega zadnym reakcjom. Szkodliwe oddzialywanie samego metanu
na czlowieka wiaze sie z tym iz oddychajac powietrzem z duza zawartoscia
metanu zmiejsza sie procentowy udzial tlenu i tym samym mniej tlenu trafia
do pluc. Gdy tlenu jest za malo umierasz z uduszenia.

     Rodzice odpowiedzieli mi, że oba te gazy są trujące i powodują
najwięcej zatruć np. w piecykach gazowych (zaczadzenie).


Zaczadzenie to co innego. Czad (czyli wegiel w postaci pylu) powstaje
podczas niecalkowitego spalania np gazu ziemnego. Jednak termin zaczadzenie
jest zwiazany nie wydzielaniem sie czadu (bo ten nie jest trujacy, co
najwyzej mozna sobie pluca pylem zanieczyscic), ale tlenku wegla, ktory
rowniez jest produktem niecalkowitego spalania gazu. A tlenek wegla jest
bezwonny, bezbarwny, ale trujacy. Podczas normalnej pracy kuchenki jakas
niewielka ilosc tlenku wegla na pewno powstaje, dlatego nie zaleca sie
ogrzewac mieszkan kuchenkami gazowymi, bo moze nastapic kumulacje tego gazu
i podtrucie lub w skrajnych przypadkach wlasnie zaczadzenie.

     Sorka odparła, że metan jest gazem obojętnym, natomiast reszta (ok.
10%) innych składników gazu ziemnego może być w większych ilościach
trująca.


Sorka (?) (chodzi o profesorke?) miala najwiecej racji :) W surowym gazie
ziemnym jest troche siarkowodoru, ktory jest trujacy.

     Koledzy odpowiedzieli, że oba te gazy są trujące. Jako dowód
przedstawili strach górników przed ulatnianiem się gazu w kopalni.


Gornicy sie boja wybuchu i uduszenia, a nie otrucia metanem.

-          Czym tak właściwie puszczamy bąki?


To zalezy co jadles :)

42 volty


| Od rzadu zwykle sie zaczyna. Benzyna olowiowa tez byla tansza a
| rzad ja wyeliminowal :-)

Owszem - tylko zobacz czy trzeba bylo z tym czekac na jakas "rewolucje"?
Nie, po prostu kazano stosowac i tyle.


To nie jest tak do konca. Zwykle polega to na tym, ze jedna z firm
wymysla cos nowego nieznacznie drozszego i zaczyna zakulisowe manerwry
aby to wdrozyc "przymusowo". Tak bylo z pasami bezpieczenstwa, poduszkami,
ABS, benzyna bezolowiowa. Politycy w mniej lub bardziej dobrej intencji
wprowadzaja "nakaz" przestawienia sie i po krzyku :-)

Taka baterie pokazal Delphi Automotive (Litowo - polymerowa) wraz z systemem
elektro - hydraulicznych hamulcow, ktory to system bedzie
uzywane przez Renault Megane w 2003 roku (42V) :-)

| Nie. Wystarczylo wydac przepis, ze od danego roku pojazdy maja nie miec kadmu.

Otoz to. Mozna juz dzis wydac przepis ze akumulatory olowiowe sa zakazane.
Z 42V nie ma to nic wspolnego..


Nie tak latwo. Sposobow ochrony srub przed korozja bylo juz wtedy duzo
(fosforanowanie, cynkowanie itp). W zwiazku z czym eliminacja kadmu byla
bezbolesna i dla klienta niezauwazalna cenowo.

| Kadm, tak jak olow nalezy do metali ciezkich. Byla kiedys w Japonii
| taka choroba minamata :-)

Owszem - ale co z produktami ubocznymi? Sam cytowales - samochody
smrodza, ale jak sie je zrobi na prad to ludzi olow zatruje zamiast
spalin. Kadmu na srubach bylo niewiele, ciekawe np czy straty
w wyniku korozji nie przynosza wiecej szkod niz ten kadm.


Nie. Sruby dalej sie chroni przed korozja innymi metalami. Zreszta
tlenek zelaza nie jest uwazany za szkodliwy :-)

Skorodowana tona stali to ile tam ton wegla, zuzel odpadowy ... bogaty
w pierwiastki ciezkie, wody z kopalni, itp.
Mozna cynkowac zamiast kadmowac ... ale znow przy produkcji cynku
olow sie wydziela, czesciowo do atmosfery :-)


Spaliny hut tez maja juz przepisy :-)

Tak to niestety z ekofaszystami bywa: likwidujac bez sensu jedna rzecz,
wprowadzasz dwie gorsze. Zobacz chocby butelki plastykowe: wydawoloby
sie ze to wielkie straty - jednorazowy plastik zamiast wielorazowego
szkla. A chyba jednak jest odwrotnie..


Co do ekofaszystow to w pelni sie zgadzamy !

J.


Uklony

Objawy lutowania

Najpierw poczytajcie a potem zastanówcie się czy macie pojęcie o tym co mówicie.
http://www.kominiarz.org.pl/1-99/08.htm tu jest wystarczająco o zatruciu tlenkiem węgla.

Anime Idealne

Główna bohaterka wraca, po kilku latach nieobecności, wraz ze starszym bratem i rodzicami do swojej rodzinnej wioski. Stopniowo odradzają się stare przyjaźnie i waśnie między nowoprzybyłą a dawnymi przyjaciółmi. Z czasem stopniowo zaczyna sobie przypominać serię tajemniczych zdarzeń która miała miejsce tuż przed jej wyjazdem. Sprawa zaczyna ją coraz bardziej interesować i stopniowo ze strzępków wspomnień zaczyna wyłaniać się obraz sparaliżowanej strachem osady w której każdy podejrzewa każdego. Nim jednak historia zostaje skompletowana nastaje lokalne święto "Kwiatu paproci" w trakcie którego dzieci z wioski poszukują wieczorami owego kwiatu. To właśnie podczas niego doszło do tragedii kilka lat temu do tragedii. Już pierwszego dnia dochodzi do brutalnego morderstwa. Następnie ginie jeszcze kilka osób i dochodzi do kilku prób "zastraszenia" głównej bohaterki. Podczas wizyty wujka w domu dziewczynki dostaje ona napadu halucynacji. Wujek odwozi ja do szpitala w pobliskim miasteczku. Jej stan szybko sie poprawia i po kilku godzinach wraca do domu. Otwiera drzwi i widzi leżące bezwładnie ciała bliskich. Akcja się urywa. Słyszymy jeszcze fragment raportu policyjnego z którego wynika że w mieszkaniu znaleziono zepsuty piecyk gazowy i podejrzewa się że rodzina zatruła się tlenkiem węgla.

Jak to oceniacie?



mi tu wyglada jak mix mysfelf yourself z higurashi ;)

CO do topicu to hmmm ciezka sprawa zeby wymyslec idealne anime ;D
Tematyka na idealne anime moze byc dowolna nie koniecznie musi to byc super komedia czy romans. Chociaz osobiscie za prawie idealne moglbym uznac Samurai X Reflection , moglbym sie nawet zastanowic czy nie jest lepsze od mojego fawroyta AIR ;D

Napewno nie widzialbym w idealnym anime powyzej 26 odcinkow, przyczyna prosta ,wyczerpuje sie temat jak w sporej czesci animcow ktore czasem nawet przy 26 epach wciskaja nam byle co zeby tylko zapchac ten czas. Nie mowiac juz o wiekszej ilosci epow. Chociaz moge sie mylic ;D
Wydaje mi sie ze na rowni z oprawa video jest sciezka dzwiekowa ktora jak dla mnie jest bardzo istotnym elementem tutaj za wzor widze AIR muzyka idealnie dopasowana do klimatu.
Kreska takze przydalaby sie w miare dobra , chociaz jak zapewno wielu sie przekonalo nie jest to konieczne zeby anime bylo wyjatkowe. Nie oznacza to ze tworcy maja isc na latwizne i odwalic byle co, ze ruszaja sie tylko 2 glowne postacie a reszta to makieta ^^
Fabula obojetnie o czym by opowiadalo byleby wciagajaca :] MIejsce akcji tez nie gra roznicy , ziemia , kosmos obojetne ;) nawet 8 wymiar dobry.

Powtórna sekcja zwłok

Nie wiemy nic o okolicznościach/miejscu znalezienia zwłok. Co wykazała pierwsza sekcja zwłok
Zatrucie tlenkiem węgla mogło wystąpiąć w przypadku: źle odprowadzanych spalin (piecyki gazowe lub zwykłe piece opalane drewnem), pożaru, spalin silnika samochodowego itp.
Jeśli od początku pyło podejrzenie zatrucia tlenkiem to obowiązkiem jest wykonania badań toksykologicznych. Krew to podstawa.

Teo napisał:

Podczas sekcji można by jeszcze stwierdzić zatrucie tlenkiem węgla na podstawie koloru plam opadowych - wisniowoczerowne, różowawe zabarwienie plam opadowych wskazuje na zatrucie tlenkiem węgla.


Niekoniecznie... gdyż takie zabarwienie - "malinowe" - może być wynikiem przedłużonego wystawienia zwłok na działanie zimna (albo w miejscu gdzie nastąpił zgon, albo w kostnicy) lub zatrucia cyjankami.
Dodatkowo powinno być stwierdzone podobne zabarwienie w łożysku paznokci (by móc to zróżnicować). A u ludzi rasy czarnej - przebarwienie w obrębie spojówek i błony śluzowej warg.
Jeśli chodzi o narządy wewnętrzne - może w Afryce jest odmienna procedura i nie wszystko jest wkładne w obręb jamy brzusznej oraz klatki piersiowej.
Przy zatruciu tlenkiem węgla narządy oraz mięśnie również różnią się zabarwieniem - ciemnoczerwone. Stwierdza się zmiany w zakresie ośrodkowego układu nerwowego (ogniska rozmiękania, martwica gałki bladej itp.), wątroby oraz nerwów obwodowych.
Jeżeli zgon nie nastąpił natychmiastowo w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, może dojść do stopniowego usuwania CO z organizmu, mimo że uszkodzenie jest nieodwracalne. Wtedy można nie wykazać karboskyhemoglobiny i rozpoznanie stawia się na podstawie badania miejsca zdarzenia.

"Skóra praczek" - jeśli zostało to stwierdzone podczas drugiej sekcji, a ciało znajdowało sie w grobowcu to coś tu nie gra - czyli nie może to być typowa "skóra praczek".
Teo napisał:

Oznacza to, że zwłoki znajdowały się w środowisku wodnym w wyniku czego powtaje tzw. "skóra praczek". Często cała skóra schodzi wówczas z dłoni zwłok płatami.


Zmiany takie powinny jeszcze występować na podeszwowej stronie stóp by móc stwierdzić, że ciało znajdowało sie w środowisku wodnym. Po kilku dniach przebywania w wodzie, może dochodzić do oddzielenia i zsunięcia się naskórka, nie skóry. Dołączają się jeszcze inne zmiany rozkałdowe, charakterystyczne dla np. utonięcia.
Podobny obraz skóry dłoni może wystąpić w przypadku oparzenia (niekoniecznie bezpośredniego działania płomienia).
Późnie zmiany pośmiertne także przybierają rozmaity wygląd dystalnych części kończyn.

Spotowa jesień i zima 2005 na Mazowszu

Rusiu a co cię dopadło , jak można wiedzieć ?



w skrócie dopadło mnie zatrucie tlenkiem węgla połaczone z utrat? przytomno?ci na dodatek wyjazd z domu w karetce +3 dniowa wizyta w wołominskim szpitalu......

Co nie zabije twoich płuc, wzmocni je?

Tlenek węgla, czyli czad, jest doskonale znaną toksyną. Każdego roku powoduje w naszym kraju śmierć kilkudziesięciu osób, a dodatkowo pogarsza stan zdrowia wielu kolejnych. Okazuje się jednak, że podawanie go w bardzo małych ilościach może być pomocne w leczeniu niektórych chorób płuc. Wśród potencjalnych celów takiej terapii wymienia się dwa bardzo częste schorzenia: astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP).

Czad jest gazem niewidocznym, nie posiada także zapachu. Z tego powodu jest trudny do wykrycia bez odpowiedniego sprzętu. Jest to niezwykle groźne, gdyż wypiera on tlen z cząsteczek hemoglobiny, utrudniając jego transport do tkanek. Może to doprowadzić do groźnych zatruć, a nawet do śmierci.

Możliwe jest jednak zastosowanie tego gazu do leczenia niektórych chorób płuc związanych z rozwojem stanu zapalnego. Odkryto bowiem, że podany w odpowiednio dobranych dawkach tlenek węgla może skutecznie ograniczyć zapalenie, poprawiając stan zdrowia chorego. Wykorzystali to holenderscy naukowcy, którzy w ramach eksperymentalnej terapii podawali czad osiemnastu pacjentom chorym na POChP.

W ramach eksperymentu przez dwie godziny dziennie przez cztery kolejne dni podawano pacjentom powietrze z minimalną domieszką czadu. Po zakończeniu serii inhalacji pobrano od badanych osób próbkę wytwarzanego wewnątrz płuc śluzu i analizowano jego skład, aby określić liczbę i rodzaj komórek związanych ze stanem zapalnym. Okazało się, że zastosowanie nowatorskiej terapii pozwoliło obniżyć intensywność zapalenia aż o jedną trzecią. Dodatkowo ustalono, że podawanie tlenku węgla zwiększa oporność płuc na szkodliwe związki chemiczne.

W planach Holendrów są dalsze badania, przeprowadzone na większą skalę. Trwają także prace nad tabletkami zdolnymi do powolnego uwalniania toksycznego gazu, co pozwalałoby na zrezygnowanie z podłączenia do butli ze specjalnie przygotowaną mieszanką gazów. Wielu lekarzy jest jednak bardzo ostrożnych. Dr Paolo Paredi, autorytet w dziedzinie chorób płuc, twierdzi, że zastosowanie tlenku węgla do celów terapeutycznych nie ma większej przyszłości. Jego zdaniem, już teraz istnieją znacznie lepsze leki przeciw POChP, a kolejne są na etapie badań klinicznych. Zdaniem dr. Parediego, niezwykle ciężko byłoby dobrać optymalną, tzn. skuteczną i jednocześnie bezpieczną, dawkę czadu. Z tego powodu uważa on, że czyni to terapię zbyt niebezpieczną dla pacjenta.

Źródło: Kopalnia Wiedzy

Alien Shooter

Memo:
Nie ma odnóg, ale zdaję się, że czeka ciebie jeszcze jedno, ostatnie już zadanie poboczne. Lecąc w niekończącym się korytarzu kosmiczna energia zadała ci pytanie: czy chcesz coś zmienić w swoim życiu... odpowiedziałeś, że tak niewiedząc za bardzo o co chodzi. Gdy twoje nowe, nasiąknięte złem ciało przemierzało korytarz prowadzący prosto do tajemniczego świata poza możliwościami dostrzegania ludzkości z Ziemii i wszelkich istot z Piekła, twoja jaźń przeniosła się w przeszłość.
Trafiłeś do klasy do LO do którego uczęszczałeś. Masz 16 lat, dopiero co zacząłeś rok szkolny... pamiętasz dobrze ten dzień, były wtedy dwie lekcje i mała wycieczka do kina... pamiętasz go dobrze, bo zabrano cię wtedy do szpitala z ciężkich zatruciem tlenkiem węgla, lekarze podejrzewali, że otrułeś się jeszcze przed szkołą chociaż wszyscy twierdzili, że normalnie chodziłem, rozmawiałeś i byłeś w kinie. Ty nic z tych wydarzeń nie pamiętasz. W tamtym dniu życie straciło kilka osób z twojego otoczenia, nigdy nie wykryto sprawcy. Wiesz, że jeżeli dobrze wszystko rozegrasz to uzyskasz w przyszłość dostęp do swoich wszystkich dwóch mocy i dwóch czarów i być może pewnych bonusów. Pamiętaj jednak, że masz 16 lat, nie możesz nikogo zabić ani ciężko uszkodzić (przynajmniej nie tak, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział). Masz dwa zasadnicze cele: zabić dwie dowolne osoby, żeby uzyskać dostęp do dwóch czarów i ochronić przed śmiercią pewną dziewczynę, która ma zginąć w czasie seansu kinowego. To jedna z trzech zabitych wtedy, ale nie bardzo wiesz która. Twoja klasa liczy 29 osób, co robisz przez kolejne dwie lekcje (to matematyka i historia)... ewentualnie jak planujesz kogoś zabić w czasie przerwy http://librarywalls.net/images/scan1.jpg

Amrik:
Moc pyromanty wymaga ognia niemagicznego do kontroli (coś jak Pyro z X-Men). Diabeł zablokował twój lód swoich diabelskim ogniem, w tym momencie wystrzelił was trzy fireballe.

Czwarta Wspólnota (4a + 4b) - zastrzeżenia dot. budynku 4b

krzysztofsitkowski napisał(a):
Problem polega na tym, ze zadna akcja nie zostala przez ten wymyslny (szkoda, ze nie dzialajacy) system podjeta.

Nie wiem jak funkcjonuje system u nas w garazu. Nie wiem czy wogole jego konstrukcja zaklada jakis alarm dzwiekowy. Trzeba to sprawdzic i ewentualnie zmienic.

krzysztofsitkowski napisał(a):
Generalnie Tomku masz racje - nie nalezy demonizowac sytuacji, nalezy podjac odpowiednie dzialania.
Jednak w momencie, gdy wchodze do garazu z moja niespelna czteroletnia corka i mam w perspektywie przebywanie przez minute lub dwie w garazu, trudno mi o zachowanie spokoju i chlodna kalkulacje sytuacji.

Jesli czujesz spaliny tzn. ze sytuacja nie jest najlepsza, jednak trzebaby przebywac znacznie dluzej zeby ulec zatruciu. Najgorzej jest z tlenkiem wegla, poniewaz o ile wiem jest bezwonny i dlatego czujki sa konieczne. Generalnie, jesli czujesz spaliny juz w przedsionku do garazu to lepiej sie wycofac i wejsc od zewnatrz podnoszac glowna brame (troche bardziej uciazliwe ale bezpieczniejsze)

Koniecznie trzeba cos z tym zrobic i to szybko, zanim ktos ulegnie zatruciu. Np. matka z wozkiem faktycznie nie ma innego wyjscia jak przejsc przez garaz. Przypomnialem sobie jak to bodajze architekt na jednym ze spotkan uwazal, ze rozwiazanie komunikacyjne, z przejsciem przez garaz jest bezpieczne bo w tak malym garazu samochod raptem raz na godzine przejedzie. Widac to wystarczy zeby skutecznie zatruc atmosfere.

Mnie ta sprawa tez dotyczy bo niedlugo sam bede biegal z wozkiem.
Dlatego proponuje przypilnowac konserwatora i zwrocic wieksza uwage przy przechodzeniu przez garaz. Natomiast jesli prace dorazne nie pomoga to samemu postarac sie o zmiane systemu wentylacji (zanim edbud czy edbud centrum cos zrobia to nas zima zastanie).

Wyprawa do starej kopalni w Sosnowcu.

super sprawa, tylko uważajcie na różne gazy- kto był w KWK Kazimierz zapewne pamięta opowieść naszego przewpdnika o pewnym górniku, który poszedł za potrzebą do opuszczonego chodnika i zatruł się tlenkiem węgla

Świadkowie Jehowy - nadzieja tego świata

Śmiech, śmiech na sali...

Zapisz się, ale pamiętaj:
- tylko Ci którzy piją z kielicha będą w raju, czyli 144.000 (na tych nabożeństwach, ale kto decyduje o tym kto pije? osobiste odczucie! I co, potem się ich zlicza? ).
- nie będziesz mógł mieć transfuzji krwi, wiesz bo krwi nie wolno spożywać. Jak Ci się dzieciak tlenkiem węgla (I) zatruje do go poświęcisz dla Jehowy, no nie?
- nie będziesz obchodził urodzin (bo Jezus nie obchodził, jest o tym w Ewangelii? Kurde, Jezus też nie miesiączkował!)
- będziesz musiał słuchać tego co Ci Strażnica i coś tam jeszcze napisze. Znaczy się "ciało kierownicze" (jak ja to nazywam) z USA. Wiesz, tam będą nowe wskazówki jak żyć (bo już chyba zrezygnowali z podawania kolejnych dat końców świata) by być dobrym jehowcem itp.
- co do tego dorosłego chrztu... No, to prawda, nie ma jakiegoś tam obrzędu dotyczącego dzieci. Ale nie martw się, chodziłem do klasy ze świadkiem Jehowy i pomimo że niby nie pełnoprawny członek to i tak zindoktrynowana maksymalnie. Więc jak dla Ciebie na jedno wychodzi.

Uważają, że Jezus został zgładzony na palu (stauros) męki, a nie na jakimś krzyżu.

Osobista fantazja szefa jehowców czy jakieś uzasadnienie? Bo co do krzyża to są bardzo konkretne przesłanki historyczne (wiesz, rzymska kara itp)

mają obowiązek wystrzegać się kłamstwa, nieuczciwości i obłudy, unikać cudzołóstwa i praktyk homoseksualnych, kradzieży, pijaństwa, palenia tytoniu i narkomanii;

Hm, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa. Shit man, skądś to znam!

- modlą się wyłącznie do Jehowy za pośrednictwem Chrystusa, odrzucają kult obrazów i świętych; nie modlą się do Jezusa, lecz w jego imię; nie uprawiają żadnego bałwochwalstwa, pod żadną postacią:

O to prawie tak jak my! też się nie modlimy do żadnych świętych ani obrazków, tylko przez świętych wstawiennictwo! kurde, całkiem podobnie!
A wiesz, że taki prawdziwy ortodoks to nawet Ci do koscioła zabytkowego nie wejdzie bo tam są obrazy świętych? Cóż za okrojenie doznań kulturalno-artystycznych.

- uczestniczą trzy razy w tygodniu w otwartych spotkaniach zboru (lokalnego kościoła), które odbywają się w obiektach nazywanych Salami Królestwa.

Gdy mieszkałem w Bydgoszczy to uczestniczyłem w spotkaniach grupy MM i diakonii uwielbieniowej, otwartych spotkaniach wspólnoty MM, w obiektach nazywanych Salkami Z Tyłu.

Wyszedł mi prawie taki perwersjuszowy post. Oczekuję zatem odpowiedzi.
PS Kruku, widziałeś, rozwijam się!

1

Tygryska i Piotr ja tez mysle podobnie! że najwyzej zemdleje ! raz w zyciu zemdłam i wcale nie było to nieprzyjene!serio:) nawet sie lepiej czułam jak sie podniosłam!tylo czułam huk jak uderzam głowa i nosem o płytki troszke sie poobijalam! za to mój tata prawie zawalu dostał ;/ naszczecie nie spał bo to było o 2 w nocy .No ale wtedy sie zatrułam tlenkiem wegla , straszne nie polecam nikomu , bardzo to jest nie przyjemne! i nie wiem dlaczego rok od tego zaczeły sie moje problemy co do dnia rok po tym zdarzeniu dostałam ataku i siezaczeła nerwica! zreszta po kolejnym roku tez dostałam czegos podobnego!

Piotrr ja doskonale znam twoje bjawy czesto tak mam najczesciej w autobusie jak jade sama , albo w aucie jakmusze stc w korku i najgorzej jak jade sama bo boje sie ze w cos uderze!

Najbardziej sie boje jak edzie jak sie przeprowadze do Jodłowki:( chce kupic autko o ktorym zawsze marzyłam a teraz nie wiem czy ja sobie poradze z tym dojezdzaniem to jest 60 km Nie chce rezygnowac ze studiow:(

I boje sie jeszcze strasznie swojego ślubu bo juz na weselu to moge paść!
Boje sie stac w ym kościele , niecierpie byc w kościele zawsze robi mi sie słabo!:((ale chyba sobie to wmowiłam?!

Kurcze boje sie ze w koncu zamkne sie w domu i wogole przestane wychodzic juz sprawia mi to problemy
Czasem żeby nie myslec jak mam sie polożyc spac to pije jakies winko albo piwo zeby nie myslec
Kiedys korzystałam z arku u rodzicow i piłam o było zey móc spac
Naszczescie mnie nie potrzeba wiele wiec może w alkocholizm nie wpadne ;/

pozdrwiam
asia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:48 am ]
Cos dziś mam chyba zły dzień ciągle sie boje

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:51 am ]
Cos dziś mam chyba zły dzień ciągle sie boje

Narzekalnia

Właśnie dostałam smsa,że moja koleżanka zatruła się tlenkiem węgla i leży w szpitalu....szok

Piec c.o!!!

To, co Kris opisujesz jest kotłem etażowym do podgrzania wody dla instalacji indywidualnego c.o. mieszkania. Kotły, kuchnie węglowe, kominki, wkłady czy kasety kominkowe i piece jednokomorowe bez hermetycznego zamknięcia drzwiczek do paleniska i do popielnika jak ma akumulacyjny piec kaflowy z kilkoma wewnętrznymi kanałami dymowymi muszą posiadać własne indywidualne kanały dymowe wyprowadzone ponad dach w strefę wolnego przepływu wiatru i spełniające wymagania dla przyłączenia urządzenia grzewczego o określonej znamionowej mocy cieplnej. Mieszkania położone na ostatniej kondygnacji także dla własnych pieców kaflowych z hermetycznymi zamknięciami muszą posiadać własny kanał dymowy spełniający wymagania dla indywidualnego kanału dymowego.
Tak stanowią przepisy i prawa fizyki. Jak się zrobi po swojemu, bo sąsiedzi pozwolili, to później zaczną się problemy z dymieniem albo z kotła etażowego albo z pieca kaflowego na parterze.
Wszelkie dowolne modyfikacje i wolna amerykanka w sposobie ogrzewania i napowietrzania lokali w budynku prowadzą, że jeden grzeje mieszkanie swoje i sąsiadów, bo ciepło samorzutnie przepływa z miejsc cieplejszych do chłodniejszych a do tego zaczyna się dymienie z urządzeń grzewczych i życie w takim domu jest udręką, a może dojść i do zatrucia się tlenkiem węgla. Obowiązkiem właściciela budynku jest posiadanie kilku wariantów, w jaki sposób należy napowietrzać i ogrzewać indywidualnie mieszkania, aby cały budynek był w miarę równomiernie ogrzewany, aby ściany kominowe w okresie grzewczym były wygrzewane i prawidłowo funkcjonowały. Do opracowania wariantów, właściciel budynku ma do pomocy projektantów od ogrzewania, którzy w konsultacji z mistrzem kominiarskim powinni opracować te warianty, aby właściciel budynku mógł świadomie wybrać jakiś wariant i się do niego stosować przy wydawaniu pozwolenia na sposób indywidualnego ogrzewania mieszkania.
Nie pierwsze zapytanie na tym forum, które świadczy, że prywatni czy państwowi właściciele budynków lub ich zarządcy nie znają Ustawy Prawo Budowlane, ale to nie zwalnia ich z odpowiedzialności karnej.

Jakie ogrzewanie - gazowe czy diesel?

Jerzy Sychut napisał(a):

[quote]
Np. <http://glinki.com/?l=7582oe
Moze to i dobre lecz mialbym watpliwosci. Przygladalem sie kiedys
urzadzeniom alarmowym na czyms w rodzaju Targow gazowych. Obok stalo
kilku majstrow od gazu ktorzy komentowali skutecznosc owych urzadzen.

Efektem podsluchiwania byla decyzja o rezygnacji z zakupu alarmu. Wedlug
majstrow urzadzenie o zadawalajacej niezawodnosci kosztowalo co najmniej
20 tysiecy koron. Sprzedawane urzadzenia w cenach okolo tysiaca koron
mogly co najwyzej zadawalac sumienie uzytkownika i nic ponadto.
[/quote]
Ja mieszkam w starej kamienicy. Ciepłą wodę robię sobie (za pomocą
Junkersa) sam, grzeję pokój kominkiem - generalnie żyję w środowisku
emitentów różnych wybuchowo-trujących gazów.
Miałem wypadek - zięć (in spe:-) zatruł się tlenkiem węgla, spędził
tydzień na OIOMie, jedną nogą był juz u św. Piotra i od tamtej pory mam
w każdym pomieszczeniu jakiś detektor. Tam gdzie się pali - detektor CO
a tam gdzie się ulatnia podobny do tego z linka.

Nie kupowałem ich na zasadzie - zobaczyć w sieci, zamówić, zapłacić.
Gadałem z różnymi firmami produkującymi te 'gówienka', wiem czym się
różni detektor od detektora.

Uwierz mi. One nie mają problemów z wykryciem gazu. Jedyny problem to
taki, że zaczynają wykrywać zbyt małe stężenia, powodując fałszywe alarmy.

ps. Od kiedy mam 'wyjca' w łazience, dwa razy odbywała się ewakuacja
Rudej spod prysznica. Człowiek sobie nawet nie zdaje sprawy, ile taki
junkersopodobny ogrzewacz wody, przy szczelnych, zamkniętych oknach
potrafi wyprodukować CO.

--
Pozdrawiam
Marek Grzywa

Nasze nicki :)

A propos nicków, ja widze że foremka CO2 doczekala sie dziecka na forum
Witam foremke co tylko nas nie zatruj tlenku węgla II

Gaz z sieci i czad, Re: Kotły...


| Chodzi mi glownie o to czy przy spalaniu metanu moze powstawac tlenek
| wegla w niebezpiecznych ilosciach.

Oczywiscie, przy zbyt malej ilosci powietrza. Reakcja bodaj 7 klasa szkoly
podstawowej.


Pokazesz mi _w_podreczniku_ reakcje gdzie przy spalaniu _metanu_

powstac? ;-)

Podrecznikowa reakcja powstawania tlenku wegla w palenisku z weglem
(koksem) to reakcja (endotermiczna) CO2 z C. Na powierzchni wegla,
gdzie tlenu jest pod dostatkiem, powstaje CO2. Glebiej dociera juz
tylko CO2, ktory moze reagowac z weglem produkujac CO i pobierajac
energie cieplna wyprodukowana w wczesniejszej reakcji. Ale taki
mechanizm dotyczy paliwa stalego i reakcji zachodzacych byc moze tylko
w stosunkowo wysokiej temperaturze.

Przy zbyt malej ilosci powietrza podczas spalania metanu w "normalnym"
palniku daje sie zaobserwowac powstawanie sadzy. Czy ta sadza ma

nawet taka, ze powstaje przy tym wodor. Chodzi o to co faktycznie
powstaje w konkretnych warunkach, a nie co jest teoretycznie mozliwe,
tj. zgodne z stechiometria.

W dosc specyficznych warunkach spalania gazowych weglowodorow, jakie
zachodza w silniku spalinowym, wiadomym jest, ze CO powstaje (co mozna
zmierzyc np. sondą lambda). Ale tam jest duzo wyzsza tempratura
wynikajaca ze spalania pod wysokim cisnieniem i chyba nie mozna z tego
wyciagac analogii dla zwyklych palnikow.

Prawde mowiac, liczylem troche na to, ze moze znajdzie sie tu ktos,
kto dysponuje np. jakimis wykresami z zawartoscia produktow spalania w
zaleznosci od proporcji powietrza do gazu i napisze konkretnie jak to
jest.

Jeden z konkretow, ktory udalo mi sie znalezc, to to, ze niebezpieczne
dla zycia czlowieka stezenie CO to ok. 0.5g/m^3 powietrza, czyli 0.04%
(objetosciowo).
W gazie tzw. "miejskim" ("swietlnym") CO moze byc rzedu 5-11%. Mam
nadzieje, ze w sieciach miejskich juz sie go nie stosuje, ale chetnie
przeczytam jak potwierdzi to ktos, kto nie musi tego zgadywac, tak jak
ja w tym przypadku.

| O zaczadzeniu slyszy sie czasem w
| przypadku piecow (kotlow) na wegiel (lub koks). Kiedys bywaly czeste
| przypadki zaczadzenia od gazu "miejskiego" (koksowniczy itp.). Nie
| slyszalem jednak o zaczadzeniu od spalanego metanu (rowniez propanu i
| butanu).

Bywaja i z kotlów opalanych gazem


Gazem miejskim - z pewnoscia tak, ale czy ziemnym lub propanem tez?

Napisz moze w jakim celu te informacje sa potrzebne. Czy z czystej
ciekawosci, czy ktos stoi przed podjeciem decyzji czym ogrzewac dom.


Jedno i drugie. Co prawda nie bedzie to mialo wplywu na to czym
ogrzewac, ale moze np. jak sie zabezpieczac - czy jest sens instalowac
czujnik CO itp.
Stosowanie gazu "miejskiego" spowodowalo wiele smiertelnych zatruc
tlenkiem wegla. Interesuje mnie, na ile stosowanie gazu ziemnego lub
propanu zmniejsza takie ryzyko.

Pozdrawiam
gr