Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: zawartości białka w produktach spożywczych

Dieta Rozdzielna - maj 07



| Czyli nic nowego, dieta Tombaka po prostu, węglowodanowa oczywiście...
| ;)

Niby czemu rozdzielna to węglowodanowa? Jem rozdzielnie, ale tłuszcze czy
białko także. No i nie tylko Tombak o tym pisze,


Cyt.:"Nie jedzcie dużo mięsa, ale jedzcie dużo warzyw i owoców.", "-Nadmiar
tłuszczu i mięsa sprzyja przemianie zdrowych komórek w rakowe."
http://www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=251&kat=10
wiecej o Tombaku: http://glinki.com/?l=tvysf2

Dlaczego nie ostrzega przed nadmiarem węglowodanów i błonnika? Za to dużo i
chętnie namawia do jedzenia warzyw, owoców i wszelkich ziół, co z pewnością
musi przełożyć się na określenie jego diety jako wysokowęglowodanowa z
ograniczeniem tłuszczów zwierzęcych http://www.drnatura.pl/m__tombak.htm

Wiesz, ja oceniam diety wg zawartości zalecanych SKŁADNIKÓW: białka,
tłuszczu i węglowodanów, a nie wg zalecanych PRODUKTÓW spożywczych,
ponieważ w taki właśnie sposób odbiera je organizm.

ja akurat dowiedziałem się u Małachowa.


Cóż, dość tajemniczy gościu... Żeby cokolwiek się od niego dowiedzieć to
trzeba kupić książkę... najwyraźniej bardzo ceni swoją wiedzę... ;)
nawet trudno dowiedzieć się jak wygląda...(?)... 8|

Krystyna

P.S. Oczywiście nie jadasz orzechów, maku, czy słonecznika? jako że
zawierają
podobne ilości białka i węglowodanów jednocześnie. Chyba że umiesz je
rozdzielić... ;)

 » 

Pszenica zdegenerowana i małowartościowa?


Z tego ze da sie jakims genem napchac do pszenicy wiecej bialka,
ona co wnioskuje? Ze jest malowartosciowa! I oto kolejny dowod
na patologiczna czynnosc umyslu u łoptymalnych...


Aruś, jak zawsze mylisz skutek z przyczyną. Gdyby pszenica faktycznie
nie straciła swojej wartości odżywczej, to naukowcy nie mieliby
powodu aby w genach szukać przyczyny dlaczego w pszenicy jest coraz
mniej białka, cynku i żelaza. Szukali i znaleźli.
Zresztą podobny spadek wartości odżywczych dotyczy również innych
roślin hodowlanych.
"Postępy w chemizacji rolnictwa (nawozy sztuczne i środki ochrony
roślin) wpływają systematycznie na zmniejszenie zawartości
biopierwiastków w produktach żywnościowych. Zanieczyszczenie środowiska
odpadami przemysłowymi i emisja do atmosfery dużej ilości tlenków
siarki i azotu powodują opad kwaśnych deszczów, co wpływa na uwalnianie
z gleby toksycznych pierwiastków amfoterycznych, takich jak glin i
ołów, a tym samym zwiększenie skażenia nimi roślin spożywczych (zbóż,
warzyw, owoców)."
http://www.uwm.edu.pl/jelementol/streszczenia%208-4-2003.htm

Trzeba koniecxznie wprowadzic moderacje...


...choćby z Twojego powodu.
Ja nie jestem tematem tej grupy, mimo to wbrew zasadom netykiety bawisz
się w brumbaczym i jeffowym stylu w zmienianie tytułu wątka związanego
z tematem grupy na tytuł ad personam.

Krystyna

Pszenica zdegenerowana i małowartościowa?


Aruś, jak zawsze mylisz skutek z przyczyną. Gdyby pszenica faktycznie
nie straciła swojej wartości odżywczej, to naukowcy nie mieliby
powodu aby w genach szukać przyczyny dlaczego w pszenicy jest coraz
mniej białka, cynku i żelaza. Szukali i znaleźli.


Krysiu*Nieuczona*, jak zwykle nie rozumiesz artykuliku.
Nie chodzi w nim o to, ze jedza zboza, tylko ze jedza
troche za malo bialka.

Moderacja jest konicczna.

"Postępy w chemizacji rolnictwa (nawozy sztuczne i środki ochrony
roślin) wpływają systematycznie na zmniejszenie zawartości
biopierwiastków w produktach żywnościowych. Zanieczyszczenie środowiska
odpadami przemysłowymi i emisja do atmosfery dużej ilości tlenków
siarki i azotu powodują opad kwaśnych deszczów, co wpływa na uwalnianie
z gleby toksycznych pierwiastków amfoterycznych, takich jak glin i
ołów, a tym samym zwiększenie skażenia nimi roślin spożywczych (zbóż,
warzyw, owoców)."
http://www.uwm.edu.pl/jelementol/streszczenia%208-4-2003.htm


To sie juz po prostu w glowie nie miesci. Jak mozna kogos
takiego tolerowac na forum? Przeciez mozgi zwierzat, ktore
łoptymalne tak chetnie wcinaja, nie sa zasilane ekologiczna
zywnoscia. Dlaczego łoptymalne niue moga zostac na swoich
foarch tylko zasmiecac inne?

Koniec dla mnie, bo jkabym chcial tlumaczyc takie
rzeczy, to poszedlbym na pedagogike specjalna.

Jak zaczynaliście? Jak trafiliście na tą dietę?

Widzisz tak to jest, o wszystkim nas uczą, a nikt nie wpadł na to, że nasze ciało trzeba nakarmić z wiedzą to wtedy wszystko funkcjonuje ok, a tak trzeba zaczynać od elementarnych rzeczy.
Najpierw radzę zapoznać się z zawartością składników białka,tłuszczy i węglowodanów w produktach spożywczych.
Potem wykreśl z jadłospisu te niedobre, a zapamiętaj które można spożywać bezpiecznie i trzeba pilnować ilości węglowodanów (to ważne!)
bo od węgflowodanów się tyje.
Po paru miesiącach już nic 'złego' nie będzie cię pociągało.
Powodzenia, naprawdę warto.

 » 

MIT CHOLESTEROLU

Jako że wątek ciekawy, przytaczam jeszcze w temacie cholesterolu cytaty i odsyłam do linku:

Szczególnie w przypadku cholesterolu stwarza się wrażenie, że za wysoki poziom tej substancji we krwi jest odpowiedzialne spożywanie produktów o wysokiej jej zawartości. Prowadzi to do oceny produktów spożywczych w zależności od zawartego w nich cholesterolu. Na ile jest to błędne wskazuje fakt, że poziom cholesterolu we krwi jest niezależny od ilości tej substancji doprowadzonej z pożywieniem. Zależy on natomiast od całego szeregu innych czynników.
Najważniejszą rolę odgrywa tu przemiana materii ludzkiego organizmu. Przemiany tej nie możemy rozdzielać na przemianę tłuszczu, białka i węglowodanów, lecz musimy ją widzieć jako jedną całość. Ma ona cały czas miejsce w każdej komórce naszego ciała. Jeżeli z jakiegokolwiek powodu dojdzie do zakłócenia tego procesu, ma to wpływ na całą przemianę materii, zarówno tłuszczu, białka jak i węglowodanów. Jeżeli człowiek z wysokim poziomem cholesterolu zmieni sposób odżywiania, to znaczy zredukuje ilość spożywanych węglowodanów (poprzez unikanie rafinowanych węglowodanów, oczyszczanej mąki oraz cukru fabrycznego), natychmiast ma miejsce automatyczne obniżenie się poziomu cholesterolu we krwi. Alternatywą są więc naturalne środki spożywcze, niezawierające rafinowanych i izolowanych węglowodanów.
Zawartość cholesterolu we krwi nie jest bezpośrednio zależna od konsumpcji zwierzęcego tłuszczu.

http://www.jsvital.de/Akt...o/klamstwo.html

Z pozdrowieniami - zbynek

Ketoza w walce z chorobą.

Użytkownik "slawek" <slawekkonin@wp.pl> napisał w wiadomości
news:atnvvq$1boh$1@tryton.plocman.pl...

Dieta Optymalna przewiduje takie ilości białka , tłuszczu i węglowodanów
aby
organizm otzymywał wystarczjącą ilość białka niezbędnego do życia a co za
tym
idzie wszystkich procesów metabolicznych ,tłuszczu który jest
najwydajniejszym z możliwych źódeł energii dla człowieka i weglowodanów
koniecznych do miedzy innymi spalania tychże tłuszczów dlatego nie jest
dietą
zakwaszającą bo na przykład węglowodanów każdy ma zjadać tyle żeby nie
powstawały ciała ketonowe



A badales ich poziom we krwi? Ten w moczu jest w zasadzie niemiarodajny,
gdyz wystepuja duze osobnicze roznice w wielkosciach progowych, powyzej
ktorych nerki nie wychwytuja cial ketonowych i trafiaja one do moczu. Sama
ketoza moze zaczac sie duzo wczesniej.

Natomias sugestia że
na DO można doprowadzić się do awitaminozy i odmineralizowania organizmu
jest
niezbyt przemyślana gdyż jeżeli spojrzeć w tabele zawartości witamin w
produktach spożywczych to od razu widać że jajka , podroby , masło ,
śmietana
i mięso mają bardzo pokaźne zawartości witamin a witamina C której nie
zawierają dostarczana jest w warzywach będących źródłem węglowodanów



W wolnej chwili sprobuje policzyc, ile roznych witamin dostarcza przecietnie
zywnosc optymalna. Co do mineralow, to radze spojrzec do archiwum pod katem
osob, ktore zglaszaly niedobory magnezu.

Pozdro,
Cooler

..

ciemna masa

anusia napisał(a):

> nie umię obliczać stosumku B W T , jak to zrobić najprościej.

umówmy się że nie BWT a BTW, przykładowo 1:3:1 to trzy razy tyle tłuszczu co
białka i tyle samo węglowodanów co białka, mając procentowe zawartości tych
składników w produktach spożywczych układasz jadłospis tak aby te ilości się
zgadzały, najprościej dobierać produkty w miarę niskowęglowodanowe i
niskobiałkowe a wysoko tłuszczowe, trzeba więc przejrzeć tabele pod tym kątem
co ma ile czego, nabierzesz wprawy

Co brać zamiast
kanapek do pracy.



ja teraz nic nie biorę, ale na początku brałem śmietanę 30%
którą piłem w kawie i wystarczało

> I jak pgodzić nieoptymalną rozinę, żeby gotować 1 obiad.

tzn Ty gotujesz rozumiem? w zasadzie można to pogodzić, ty zjesz mniej
ziemniaków i dajmy na to zamiast schabowego dla siebie usmaż karkówkę, to
przy tradycyjnych obiadach bo mozna zrobić takie rzeczy że rodzinka też
wciągnie Twoje żarełko i jeszcze pochwali np zupa krem z por (szparagów)
musaka, etc

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Zatracenie wartosci odzywczych podczas przetwarzania.

Pani doc Anna Ciesielska z Akademi Rolniczej w Poznaniu, kilka lat temu, przeprowadziła badania, które miały wykazać utratę (lub jej brak) zawartości witamin w produktach spożywczych podczas ich gotowania. W ich wyniku okazało się, że kiedy gotujemy pod przykryciem, czyli z pokrywką (!) ubytek witamin jest znikomy - na granicy błędu rachunkowego. Pani dr Danuta Wróbel jest tego samego zdania.
A więc - do garów!


czy straty są 10, czy 20% to akurat sprawa drugorzędna, choć również ważna
natomiast gotowanie pod przykryciem, czy bez przykrycia, czy z jakimiś dodatkowymi wodotryskami i tak zawsze anihiluje enzymy, które są cholernie istotne
poza tym białko ulega denaturacji, co jak każdy dobrze wie nie jest zbyt dobre
tłuszcze ulegają utlenieniu - im więcej nasyconych tym oczywiście utleniania mniejsze, ale jednak długa obróbka cieplna zawsze prowadzi to utleniania

DIETETYK NA FORUM: doradza, pomaga, rozwiązuje problemy.

Białka nie sa tym samym co tłuszcze.Białko znajdziesz we wszystkich produktach mlecznych i jego przetworach,w białku jaja kurzego(ma ono najwyzsżą zawartosc białka w białku) oraz tak jak wspomniałas w mięsie i jego przetworach.To sa produkty wysokobiałkowe.Tłuszcze to masła,oleje,smalec,oliwa-to jest tłuszcz zauwazalny gołym okiem oraz ten niezauwazalny,który znajduje się w kazdym produkcie spozywczym.Na tym ogólnie ma sens cała dieta,by produkty wysoko tłuszczowe zamieniać na te z niższą jej zawartością,czyli np zamiast przykładowo zjeść pieczywo z żółtym serem powinno się zamienić go na biały chudy ser,tłustą wedlinę typu metka na chudą szynke lub polędwicę,surówka z majonezem na surówkę z jogurtem bąź po prostu z dodatkiem oliwy...Troszkę zeszłam z tematu ale myslę,że to tez jest ważne.

A ser???

Witam

Ela zapewne wiesz jaki masz skarb jeżeli chodzi o serki kozie ?

Sery kozie zalicza się do grupy produktów spożywczych o wysokiej wartości odżywczej . Ich wartość odżywcza polega nie tylko na zawartości wysokowartościowych składników pokarmowych lecz także na bardzo wysokiej ich przyswajalności przez organizm ludzki .

Białka serów kozich zawierają wszystkie niezbędne dla organizmu aminokwasy , których organizm nie może wytworzyć lecz wchłania z pożywienia . Sery kozie zawierają również witaminyA,D,E jak również witaminy B i C . Sery kozie są najbogatszym źródłem wapnia .

Wszystkie te dobrodziejstwa które są w mleku i serach kozich otrzymuje się wtedy gdy kozy są wypasane na n naturalnych pastwiskach .

Może się przydać www.zielonakoza.org.

Pozdrawiam

Odpowiedzi na pytania

właśnie gromadzę produkty niezbędne do odżywiania się według zasad MM, przejrzała dział produktów dozwolonych i cóż wybrałam się na zakupy, jednak napotkałam pierwsze problemy, ale do rzeczy... w lidlu nie ma wskazanego przez Was dozwolonego dżemu Inelangerce Diet (przynajmniej u mnie . Znalazłam inny i mam pytanie czy jest dozwolony?
Melangerce Diat (dietetyczna konfitura truskawkowa z cukrem owocowym, wyprodukowana z 50g owoców na 100g produktu. Całkowita zawartość cukru w 100g produktu - 45g. Spożywczy środek dietetyczny nadający się do spożycia przez diabetyków (dabetes mellitius). Składniki: truskawki, syrop fruktozowy, substancja żelująca pektyna, środek zakwaszający kwas cytrynowy. 100g produktu zawiera średnio: białko 0,4g; węglowodany 41,9 g w tym cukier owocowy 38,2g; tłuszcz 0,2g.
to wszystko co wyczytałam na etykiecie produktu.
Z góry dziękuję bardzo za pomoc

1

To może ja się przypomnę delikatnie
Proszę mi powiedzieć, czy:
- jogurt Yoplait 0% truskawkowy, skład: odtłuszczone mleko, truskawki 10%, inulina, sproszkowane odtłuszczone mleko, białka z mleka, skrobia z tapioki, barwnik aroniowy, aspartam i acesulfam K, regulator kwasowości i bakterie jogurtowe się nadaje? B 5.8, T 0.3, W 7.8/100g. Zastanawia mnie jedynie ta skrobia uzyskana z tapioki.
- płatki owsiane z owocami suszonymi, gdzie drobnym druczkiem dopisano, że owoce suszone mają w składzie syrop glukozowy i cukier odpadają? Zawartość owoców to 30%
- czy mogę ugotować zupę pieczarkową na udku kurczakowym, ze śmietaną 18%, bez zagęszczania - i czy to wtedy będzie danie tłuszczowe?
Zaczyna mnie to wszystko wkręcać:) I mam nadzieję przestrzegać zasad.

Ostatnie pytanie. Pracuję od 9 do 17:30, raz w tygodniu od 6 do 14:30. Przerwa obowiązkowo o 13:30, takie "zasady". Ułożyłam sobie taką rozpiskę, jak myślicie?
7:00 - węglowy
10:15 - węglowy
13:30 - tłuszczowy
18: tłuszczowy

i

6:30 węglowy
9:15 tłuszczowy
13:30 węglowy
17 węglowy

I jeszcze coś, znalazłam super stronę z wartościami odżywczymi. Nie mogę się nadziwić, że żadnego abonamentu tam jeszcze nie wymagają. Co prawda skrojona nieco na amerykański rynek produktów spożywczych, ale uważam, że można się odnaleźć.

http://www.nutritiondata.com/

Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej

Jest taka niemądra koncepcja, która zakłada, że aby organizm żywy, choćby i człowiek prawidłowo funkcjonował pod względem funkcji życiowych, wystarczy dostarczyć mu białka, tłuszcze i węglowodany w odpowiednich proporcjach ustalonych doświadczalnie. Praktycznym wyrazem tej koncepcji cywilizacji jest tworzenie szynki bez szynki plus dodatki smakowo - zapachowe plus "klej", baleronu z 30% zawartością baleronu plus dodatki smakowo - zapachowe, plus "klej". W ten sposób można zadowolić masy pracujące miast i wsi i nie trzeba żadnych kartek na mięso bez kości i z kością. W XIX wieku karmiono już ludzi bardzo biednych różnymi brejami otrzymywanymi przez długotrwałe gotowanie pod ciśnieniem i w temperaturze 300 - 400 stopni C wszelakiego odpadu, jak: kości, żyły, flaki. Rozgotowany na jednorodną masę produkt zawierał oczywiście całą gamą aminokwasów i w garkuchniach dla nędzarzy przyprawiony, dosolony był ratunkiem przed unicestwieniem. Nie prowadziło to jednak do rozkwitu, a tylko do wegetacji na niskim poziomie. Przez ponad 150 lat technika w przemyśle spożywczym rozwinęła się i dostaje szara masa to samo, co wtedy, ale inaczej.

SRC w UK

Jacek Kijewski wrote:

[quote]A elektrotechnikę miałem w podstawówce. Dwa lata rysowałem jakieś
gniazdka w rzutach izometrycznych i innych :( To się "zajęcia
praktyczno-techniczne" zwało.
[/quote]
Owszem, ZPT było mocne. W ramach równouprawnienia chłopaki robili szaliki
na szydełku, a dziewczyny z laminatu wyrzynały wg rysunku technicznego
karkasy na cewki (po ch.j to nie wiadomo*). Potem wszyscy robili (a
dokładniej ich rodzice) karmniki dla ptaków :) A w szóstej klasie pół roku
było poświęcone teorii gotowania, przez długie lata pamiętałem jaka jest
ścisła definicja takich odmian przetwarzania termicznego produktów
spożywczych jak: gotowanie, smażenie czy duszenie :) Oraz tabelki z
błonnikiem i zawartością białka w kalarepie... ech... Pierwsza normalna
szkoła, to jednak było technikum :)

---
* być może w tym samym celu, co w techników na pracowni obróbki skrawaniem
każdy przyszły elektronik musiał wykonać młotek :)

Pozdrawiam,
Wuj Bart27
--
* Bartłomiej F. Tajchman +48 695 468 667 *
* http://www.bart.merigold.krakow.pl GG #162270 *
* The natural state of the footbal fan is bitter disappoitment, *
* no matter what the score. (Nick Hornby)

Dieta Rozdzielna - maj 07


Cyt.:"Nie jedzcie dużo mięsa, ale jedzcie dużo warzyw i owoców.", "-Nadmiar
tłuszczu i mięsa sprzyja przemianie zdrowych komórek w rakowe."
http://www.apetycik.pl/teksty.php?tekst=251&kat=10
wiecej o Tombaku: http://glinki.com/?l=tvysf2


Nie od dziś wiadomo, że opychanie się (nadmierne) tłustym mięchem nie daje
zdrowia.

Dlaczego nie ostrzega przed nadmiarem węglowodanów i błonnika? Za to dużo i
chętnie namawia do jedzenia warzyw, owoców i wszelkich ziół, co z pewnością
musi przełożyć się na określenie jego diety jako wysokowęglowodanowa z
ograniczeniem tłuszczów zwierzęcych http://www.drnatura.pl/m__tombak.htm


Nie wiem jak Tombak ale Małachow bardzo często ostrzega przed nadmiarem
różnych składników. Nawet najzdrowsze pożywienie w nadmiarze i źle
skomponowane nie wyjdzie na dobre. A co do węglowodanów, to jest tak
szeroka gama, że generalizowanie nic nie tłumaczy. Płatki orkiszowe a
płatki kukurydziane z cukrem to duuuuża różnica na przykład.

Wiesz, ja oceniam diety wg zawartości zalecanych SKŁADNIKÓW: białka,
tłuszczu i węglowodanów, a nie wg zalecanych PRODUKTÓW spożywczych,
ponieważ w taki właśnie sposób odbiera je organizm.


To dosyć płytkie podejście, bo w prawidłowym odżywianiu nie są ważne tylko
proporcje poszczególnych składników ale wiele innych rzeczy, jak
pochodzenie, stopień przetworzenia, itd...

Cóż, dość tajemniczy gościu... Żeby cokolwiek się od niego dowiedzieć to
trzeba kupić książkę... najwyraźniej bardzo ceni swoją wiedzę... ;)
nawet trudno dowiedzieć się jak wygląda...(?)... 8|


Nie zdziwiłbym się gdyby to było kilku autorów ukrywających się pod
pseudonimem ale jak dla mnie te zalecenia działają i nie są wyssane z palca
tylko czerpią z czegoś co już wcześniej zostało zbadane.

P.S. Oczywiście nie jadasz orzechów, maku, czy słonecznika? jako że
zawierają
podobne ilości białka i węglowodanów jednocześnie. Chyba że umiesz je
rozdzielić... ;)


Dla jednego rodzaju pozywienia organizm spokojnie wykorzystuje poszczególne
składniki w nim zawarte w określonej kolejności. Dopiero jak się miesza
takie składniki z różnych pokarmów w dodatku przetworzonych (np. chleb +
wędlina) to organizm sobie z tym nie radzi.

Kulinarne afrodyzjaki

Witam!

Wiek już nie ten ;-) a głowa gorąca, w związku z tym mam pytania o
kulinarne
afrodyzjaki dostępne w Polsce.


IMHO, najlepsza rzecz którą mogę polecić to Maca!(GIS-HŻ-4433-PD-28/MN/02)

Posiada całą listę zalet oraz zastosowań i w zasadzie nie ma wad.
Poniekąd efektem ubocznym jest działanie typu afrodyzjak.

Zainteresowanym mogę przesłać na priva obszerny materiał, aby nie zaśmiecać
grupy zamieszczę tylko fragment:

Surowiec leczniczy - sproszkowaną bulwę Lepidium meyenii - stosuje się jako
środek immunostymulujący, wspomagający leczenie nowotworów oraz, dzięki
cennym właściwościom odżywczym, w stanach wycieńczenia (również z powodu
choroby nowotworowej), niedożywienia oraz w okresie wzrostu, ciąży i
laktacji, a także w celu zwiększenia płodności u ludzi i zwierząt, obniża
poziom cholesterolu we krwi i w związku z tym zmniejsza ryzyko zachorowania
na choroby układu krążenia. Obecność w surowcu cennych substancji odżywczych
(białek, węglowodanów, tłuszczów, aminokwasów, żelaza, wapnia, cynku,
miedzi, manganu, jodu, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych, steroli i
witamin: A, z grupy B, C i E) decyduje o jego wielokierunkowym
wykorzystaniu. Ze względu na dużą zawartość wapnia stosowana w osteoporozie,
a jako bogate źródło żelaza stosowana w anemii. W związku z wysoką
zawartością jodu stosuje się ją wspomagająco, równocześnie z hormonami, przy
niedoczynności tarczycy. Uznawany jest za środek poprawiający pamięć i
zdolność przyswajania wiedzy oraz energizujący, wspomagający budowę i
wytrzymałość masy mięśniowej, jako że aktywność zawartych w roślinie steroli
jest podobna do działania sterydów anabolicznych. Pozytywne efekty obserwuje
się podczas stosowania Lepidium meyenii w leczeniu zespołów przewlekłego
zmęczenia, nieregularnego miesiączkowania i zaburzeń hormonalnych. Surowiec
ten uważa się też za afrodyzjak oraz czynnik zwiększający płodność u ludzi
oraz zwierząt. Odpowiedzialne za to są najprawdopodobniej glukozynolaty oraz
izotiocyjaniany w nim zawarte. Lepidium meyenii od setek lat, poza
stanowieniem powszechnie dostępnego surowca leczniczego, jest jednym z
podstawowych produktów spożywczych w krajach Ameryki Środkowej i
Południowej - w Peru, Ekwadorze i Meksyku. Przyczyną tego faktu jest
wspomniana wyżej wysoka wartość odżywcza. Bulwy rośliny spożywa się w
postaci świeżej lub przetworzone - pieczone, w postaci dżemu,
sfermentowanego napoju lub wysuszone.

Pozdrawiam

biotyna

WITAMINA H

Synonimy: biotyna, koenzym R.

JAK ODKRYTO WITAMINĘ H

W 1927r. Boas i współpracownicy wywołali zmiany na skórze u szczurów, następnie podawali różne produkty spożywcze określając skuteczność leczenia choroby skóry. Nieznany jeszcze czynnik, skuteczny w leczeniu zmian skórnych, György nazwał witaminą H od niemieckiego słowa Haut - skóra. W 1935 r. Kögl doniósł o wyizolowaniu z żółtka jaja krystalicznego związku, który pobudzał wzrost drożdży. Czynnik ten nazwano Biotyną. Dwa lata wcześniej Alison i współpracownicy opisali koenzym R pobudzający wzrost niektórych drobnoustrojów, mający identyczne działanie jak biotyna. W 1936 roku Harris zsyntezował witaminę H.

WŁAŚCIWOŚCI WITAMINY H

Pod względem chemicznym biotyna składa się z dwóch pierścieni - tiofenolowego i imidazolowego oraz łańcucha bocznego kwasu walerianowego. Wolna biotyna jest białą krystaliczną substancją, rozpuszczalną w wodzie i w alkoholu, a słabo rozpuszczalną w chloroformie, eterze etylowym i eterze naftowym. Krystalizuje w postaci dużych igieł o temperaturze topnienia 230°C.

Biotyna jest bardzo odporna na ogrzewanie oraz na działanie kwasów i zasad, stąd obróbka kulinarna ma nieznaczny wpływ na zawartość tej witaminy. Związki utleniające inaktywują biotynę.

W przyrodzie spotyka się pochodne biotyny: oksybiotynę (atom siarki jest tu zastąpiony atomem tlenu) i destiobiotynę (atom siarki jest zastąpiony dwoma atomami wodoru), które mają słabsze właściwości biologiczne.
I jeszcze
Witamina H, biotyna, koenzym R
ROLA W ORGANIZMIE:

należy do grupy witamin B rozpuszczalnych w wodzie,
niezbędna do prawidłowej przemiany tłuszczów i białka,
niezbędna do wchłaniania kwasu askorbinowego.

Więc obie mają rację, ale tekinka bardziej
Witamina H ale należy do grupy witamin B

Maca

Surowiec leczniczy - sproszkowaną bulwę Lepidium meyenii - stosuje się jako środek immunostymulujący, wspomagający leczenie nowotworów oraz, dzięki cennym właściwościom odżywczym, w stanach wycieńczenia (również z powodu choroby nowotworowej), niedożywienia oraz w okresie wzrostu, ciąży i laktacji, a także w celu zwiększenia płodności u ludzi i zwierząt, obniża poziom cholesterolu we krwi i w związku z tym zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Obecność w surowcu cennych substancji odżywczych (białek, węglowodanów, tłuszczów, aminokwasów, żelaza, wapnia, cynku, miedzi, manganu, jodu, a także nienasyconych kwasów tłuszczowych, steroli i witamin: A, z grupy B, C i E) decyduje o jego wielokierunkowym wykorzystaniu. Ze względu na dużą zawartość wapnia stosowana w osteoporozie, a jako bogate źródło żelaza stosowana w anemii. W związku z wysoką zawartością jodu stosuje się ją wspomagająco, równocześnie z hormonami, przy niedoczynności tarczycy. Uznawany jest za środek poprawiający pamięć i zdolność przyswajania wiedzy oraz energizujący, wspomagający budowę i wytrzymałość masy mięśniowej, jako że aktywność zawartych w roślinie steroli jest podobna do działania sterydów anabolicznych. Pozytywne efekty obserwuje się podczas stosowania Lepidium meyenii w leczeniu zespołów przewlekłego zmęczenia, nieregularnego miesiączkowania i zaburzeń hormonalnych. Surowiec ten uważa się też za afrodyzjak oraz czynnik zwiększający płodność u ludzi oraz zwierząt. Odpowiedzialne za to są najprawdopodobniej glukozynolaty oraz izotiocyjaniany w nim zawarte. Lepidium meyenii od setek lat, poza stanowieniem powszechnie dostępnego surowca leczniczego, jest jednym z podstawowych produktów spożywczych w krajach Ameryki Środkowej i Południowej - w Peru, Ekwadorze i Meksyku. Przyczyną tego faktu jest wspomniana wyżej wysoka wartość odżywcza. Bulwy rośliny spożywa się w postaci świeżej lub przetworzone - pieczone, w postaci dżemu, sfermentowanego napoju lub wysuszone.

Żywność liofilizowana

Zbliża się sezon żeglarsko/kajakowo/rowerowy to i trafiłem na taką stronkę :

http://www.sztukaprzetrwania.pl

Produkty jakby nie dla nas ale technologia ciekawa.
Może kiedyś "nasze" jedzonko będzie tak przechowywane ?

[cyt.]
Czy dania liofilizowane są zdrowe?

Oczywiście, dania liofilizowane są bardzo zdrowe. Do ich produkcji
wykorzystywane są jedynie najwyższej jakości, świeże surowce. Produkty
liofilizowane nie są konserwowane chemicznie, a podczas całego procesu
produkcji przestrzegane są surowe normy jakościowe i sanitarne. Dania
liofilizowane są także badane bezpośrednio przez zapakowaniem.
W procesie liofilizacji wszystkie produkty tracą wodę, zachowując smak,
zapach, witaminy, białka i sole mineralne oraz kolor i kształt. Podczas
badań stwierdzono, że podczas procesu liofilizacji znacznie zmniejsza się
ilość bakterii chorobotwórczych w produktach spożywczych. Znikoma zawartość
wody na poziomie kilku procent, sprzyja długotrwałemu przechowywaniu
żywności.

Czy dania liofilizowane są konserwowane chemicznie?

Nie, dania liofilizowane nie zawierają żadnych konserwantów chemicznych i
przygotowywane są jedynie z naturalnych, świeżych i najwyższej jakości
surowców.
Proces liofilizacji tak skutecznie konserwuje produkty, że nie wymagają one
żadnych konserwantów chemicznych. Podczas badań stwierdzono też, że podczas
procesu liofilizacji znacznie zmniejsza się ilość bakterii chorobotwórczych
w produktach spożywczych. Liofilizacja nie pozbawia produktów witamin,
białek i soli mineralnych.
Produkty liofilizowane pakowane są hermetycznie w specjalne torebki, w
których mogą być przechowywane przez długi czas. Dobrze zapakowany produkt
nie ma możliwości zepsucia się lub utraty swoich wartości odżywczych.
Żywność liofilizowana może przetrwać w każdych warunkach - w wilgoci, w
wysokich i w niskich temperaturach, zachowując wartości odżywcze oraz walory
smakowe.
[kon.cyt.]

Pozdrawiam

"Jadarek" - Dariusz Kral
dkral@poczta.onet.pl

Ketoza w walce z chorobą.

"Anna" napisał(a):

Diety wysokotluszczowe o niskiej zawartosci protein i weglowodanow
nasladuja
takie stany i pozwalaja je utrzymywac bardzo dlugo.

Sa to stany nasladujace glodowke.

Czlowiek jednak na takich dietach spozywa pozywienie i potrzebuje stalej
dostawy wlasciwej ilosci witamin i mineralow oraz niektorych innych
mikronutrientow (sprawa indywidualna).
Pozywienie na takich dietach moze nie spelniac tego warunku dla wielu
ludzi,
zwlaszcza jesli kontynuuja oni diete dluzszy czas (nastapic moze wowczas
zakwaszanie organizmu z powodu utraty mineralow oraz rozregulowanie wielu
procesow metabolicznych jesli np. czlowiek spozywa na tych dietach za duzo
lub za malo protei lub weglowodanow, ktore sa uzasadnione przez wymagania
podyktowane przez jego indywidualne potrzeby metaboliczne).

Moze mu rowniez brakowac wielu witamin.



Dieta Optymalna przewiduje takie ilości białka , tłuszczu i węglowodanów aby
organizm otzymywał wystarczjącą ilość białka niezbędnego do życia a co za tym
idzie wszystkich procesów metabolicznych ,tłuszczu który jest
najwydajniejszym z możliwych źódeł energii dla człowieka i weglowodanów
koniecznych do miedzy innymi spalania tychże tłuszczów dlatego nie jest dietą
zakwaszającą bo na przykład węglowodanów każdy ma zjadać tyle żeby nie
powstawały ciała ketonowe , ponieważ każdy organizm jest troszkę inny dlatego
dla każdego człowieka inne są parametry BTW i trzeba tą diete dopasować do
każdego organizmu z osobna , wbrew pozorom nie jest to takie trudne bo po
zbliżeniu się do proporcji 1:2,5-3,5:1 organizm sam zaczyna poprzez smak i
apetyt sygnalizować co jest mu najbardziej potrzebne. Natomias sugestia że
na DO można doprowadzić się do awitaminozy i odmineralizowania organizmu jest
niezbyt przemyślana gdyż jeżeli spojrzeć w tabele zawartości witamin w
produktach spożywczych to od razu widać że jajka , podroby , masło , śmietana
i mięso mają bardzo pokaźne zawartości witamin a witamina C której nie
zawierają dostarczana jest w warzywach będących źródłem węglowodanów
Pozdrówka Slawek

--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..

Równowaga kwasowo-zasadowa


Równowaga kwasowo-zasadowa - to stan, w którym zachowany jest swoisty stosunek kationów i anionów w płynach ustrojowych, warunkujący odpowiednie pH i prawidłowy przebieg procesów życiowych. Zaburzenia gospodarki kwasowo-zasadowej to kwasica i zasadowica. W obu przypadkach jest to stan zagrażający życiu, w którym dochodzi do zaburzeń odczynu pH krwi. Optymalny zakres pH krwi dla większości procesów przemiany materii wynosi 7,35-7,45. Spadki poniżej 6,8 i wzrosty powyżej 7,8 są dla organizmu zabójcze, ponieważ: białka ulegają denaturacji, przestają działać enzymy komórkowe, ustaje wymiana gazów oddechowych. Do głównych przyczyn kwasicy (pH < 7,35) należą: lęk, złość, gorączka, stres, otyłość, cukrzyca, niewłaściwa dieta, przewlekłe schorzenia wątroby, nerek, kory nadnerczy. Objawy kwasicy: bezsenność, retencja wody, migreny, trudności z połykaniem, zniżki nastroju, zapalenia śluzówek jamy ustnej. Do głównych przyczyn zasadowicy (pH > 7,45) należą: biegunki, nasilone wymioty, niedożywienie, dyslipidemie, zaburzenia hormonalne, nadmiar alkalizujących medykamentów. Objawy zasadowicy: hiperwentylacja, napady senności, astma, hipotermia, bolesność mięśni.
Zwiększenie kwasowości organizmu (a więc również spożywanie żywności kwasotwórczej) zwiększa jego podatność na przewlekłe i nieuleczalne choroby, takie jak: choroby onkologiczne, zaburzenia odporności, skleroza, choroby serca, cukrzyca, artretyzm.
Produkty spożywcze różnią się zawartością pierwiastków kwasotwórczych (najważniejsze: chlor, fosfor i siarka) i zasadotwórczych (najważniejsze: wapń, sód, potas, magnez), dlatego skład racji pokarmowej nie pozostaje bez wpływu na gospodarkę kwasowo-zasadową ustroju. W większości produktów spożywczych stanowiących podstawę naszej diety przeważają pierwiastki kwasotwórcze. Dla zachowania równowagi kwasowo-zasadowej organizmu zaleca się aby, 80% jadłospisu stanowiły produkty zasadotwórcze, a 20% produkty kwasotwórcze. W rozróżnieniu co jest kwasotwórcze, a co zasadotwórcze, jest wiele nieporozumień. Produkty kwaśne, np. cytryny są w naszym organizmie zasadotwórcze i można się nimi leczyć z nadkwasoty.

uwaga na karmy !!!!

pewnie część z Was już o tym słyszała, ale napiszę ku przestrodze.

1) Pojawiła się informacja, że w holandii wszyscy, którzy mają mokra karmę NUTRO proszeni są o zwrot jej do sklepów i dystrybutorów, ponieważ jest ona konserwowana jakimś pszennym klejem, po którym zwierzęta chorują...

2) Nie tylko niemowlęta pochorowały się i kilka zmarło po melaminie...
Skopiowałam ten wątek z Zakątka Maine Coona:

Śmiertelne żniwo melaminy !

Ponad 4 tysiące zwierząt w Stanach Zjednoczonych nie żyje!!!

Niedawno świat obiegła informacja o skażeniu mleka w proszku melaminą. Władze Chin poinformowały, że zmarło czworo noworodków, a ponad 50 tysięcy dzieci zachorowało. Codziennie dowiadujemy się o nowych przypadkach wystąpienia tej substancji w produktach spożywczych na całym świecie i choć Unia Europejska wprowadziła zakaz importu produktów z Chin, we Włoszech wykryto ślady trucizny w karmie dla psów i kotów.

Melamina zawyża zawartość białka, po dodaniu do związku jego miara oznaczona laboratoryjnie się zmienia. Dodając tę substancję zwiększamy ilość azotu, co powoduje pozorne podniesienie ilości białka. Dlatego dziś największym problemem są nieuczciwi producenci, którzy celowo i nielegalnie, chcąc ‘ulepszyć’ własne produkty, dodają do nich ów szkodliwy związek.
2200 psów i 2000 kotów nie żyje – W stanach Zjednoczonych o tym problemie wiadomo już od około 2 lat, a 19 października 2008 roku włoski dziennik poinformował, iż ślady melaminy znalazły się także tam w puszkach z karmą dla psów i kotów.
SCF – Naukowy Komitet do spraw Żywności podkreśla, że melamina jest groźna tylko wówczas, gdy jej ilości przekroczą ustalone normy. Określono dopuszczalne dzienne pobranie na poziomie 0,5 mg/kg masy ciała, zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Co się stanie jeśli przekroczymy dopuszczalną dawkę ? Jak wynika z badań amerykańskiej agencji rządowej FDA, podanie dawki 25-50 g melaniny na sztukę doprowadziło do śmierci psów i kotów po 7 i 9 dniach. Z kolei 10 g związku spowodowało śmierć owiec w ciągu 31 dni.
Faktem jest, że melaminę dodawano do produktów spożywczych jak i do składników pasz, z których produkowano karmę dla zwierząt. Światowe organizacje i rządy państw podkreślają, że związek ten nie pojawił się nagle, jest znany od dawna. Kłopot powstaje tylko po umyślnym jego dodaniu, dlatego bądźmy czujni, rozważni i nie kupujmy produktów z nieznanych źródeł.

Peklowanie w rękawie foliowym - próżniowe

I jeszcze pod rozwagę, krótki opis autorstwa naszego stroniczkowego patrona Adama Olszewskiego:
"Dodatki wspomagające peklowanie wpływają na efektywność tego zabiegu. Dwa najważniejsze z nich to kwasy: askorbinowy i izoaskorbinowy. Mają one działanie wspomagające (lecz nie zmieniają pH). Dodatek kwasu askorbinowego lub askorbinianu sodu jako pomocniczych środków do peklowania i stabilizatorów barwy prowadzi do bardziej intensywnej redukcji azotynu, wspomaga wiązanie tlenku azotu z mioglobiną, dzięki czemu wpływa na znaczne obniżenie zawartości resztkowego azotynu. Ponadto ogranicza tworzenie szarobrązowej barwy pochodzącej od metmioglobiny i poprawia w ten sposób tworzenie i stabilność barwy kiełbasy.
Drugim środkiem wspomagającym peklowanie na bazie kwasu askorbinowego lub askorbinianu jest kwas izoaskorbinowy, czyli izoaskorbinian, o działania identycznym jak kwas askorbinowy (askorbinian). Jednakże w przeciwieństwie do askorbinianu sodu, izoaskorbinian sodu (erytrobinian sodu) krystalizuje w formie uwodnionej cząsteczki (monohydratu), a poza tym różna jest masa cząsteczkowa kwasu i jego soli sodowej. Dlatego też przy obliczeniach ilościowych do osiągnięcia takiego samego działania przeciwutleniającego należy uwzględniać następujące przeliczniki:
-1 część kwasu askorbinowego (masa cząsteczkowa 176) = 1,12 części askorbinianu sodu (masa cząsteczkowa 198),
-1 część kwasu askorbinowego (masa cząsteczkowa 176) = 1,23 części izoaskorbinianu sodu (masa cząsteczkowa 216),
-1 część askorbinianu sodu (masa cząsteczkowa 198) = 1,09 części izoaskorbinianu sodu (masa cząsteczkowa 216).
Dodatkami wspomagającymi (obniżającymi pH) są kwasy spożywcze: mlekowy lub cytrynowy i ich kwaśne sole oraz glukono-delta-lakton (GdL).
Bezpośrednie obniżenie pH przez wymienione dodatki powoduje zmniejszenie wiązania wody przez farsz i może prowadzić do zwiększenia ubytków masy podczas obróbki termicznej produktu, skutkiem czego może być także podciek tłuszczu i galarety. Wskazane jest zatem użycie kwasów spożywczych w kombinacji z kwasem askorbinowym lub izoaskorbinowym. Glukono-delta lakton (GdL) wpływa na polepszenie efektu peklowania oraz zwiększenie stabilności bakteriologicznej przetworów mięsnych. Ponadto, w przypadku dodania białek roślinnych GdL powoduje zachowanie tradycyjnej smakowitości produktów mięsnych. Wielofosforany w procesie peklowania wpływają na poprawienie barwy, która jest trwalsza niż w produktach bez fosforanów."
Pozdrawiam

Coś dla zwolenników mięsa

Witam!

Jako, że ja jestem z racji posiadanej grupy krwi (A) głównie "roślinożercą", to swój głos w dyskusji, zamieniam na wieści naukowe, brzmią dla mnie bardzo rozsądnie.
Uważam oczywiście, że należy uwzględnić zalecenia pokarmowe, zgodne z grupą krwi.

Mięsa
Podstawowe znaczenie mięs w pożywieniu człowieka polega na dostarczaniu przez nie białek i żelaza. Zawartość białek w mięsie waha się od 18 do 30 g/100 g zależnie od stopnia dehydratacji produktów przy gotowaniu. Zawartość żelaza jest wyższa w mięsach czerwonych (wołowina, konina) niż w mięsach słabiej zabarwionych (wieprzowina, kura); 40% tego żelaza stanowi żelazo hemowe (np. hemoglobiny), którego dostępność biologiczna jest wyższa niż innych postaci tego pierwiastka.

Mięsa są także poważnym źródłem witamin B, cynku i selenu. Zawartość tłuszczu jest w nich zmienna i często niewielka w mięsie kurzym (2 do 3 g/100 g), w koninie i wieprzowinie (gdy tłuszcz został oddzielony), a nawet w mięsie wołowym (średnio 7 g).

W gruncie rzeczy znaczenie mięsa w żywieniu w znacznym stopniu zależy od produktów, które mu towarzyszą. Z gastronomicznego punktu widzenia jest ono, otoczone całą paletą komplementarnych produktów spożywczych, centralnym składnikiem posiłków. Rzecz jasna, zbyt wysokie spożycie mięsa nie przynosi organizmowi żadnych korzyści, lecz w większości przypadków problemy żywieniowe związane są nie tyle z samym mięsem, ile z ubóstwem złożonych węglowodanów i mikroskładników w towarzyszących daniu mięsnemu dodatkach.

To nie z tłustymi sosami, ociekającymi tłuszczem ziemniakami, słodyczami i białym pieczywem powinno się jeść dania mięsne. Takie dodatki są zbyt ubogie w mikroskładniki, włókno pokarmowe czy przeciwutleniacze, nawet jeżeli konsumpcja czerwonego wina wydaje się łagodzić ubóstwo produktów pochodzenia roślinnego.

Gwarantem optymalnego składu racji pokarmowej są towarzyszące mięsom lub innym produktom zwierzęcym (jaja, wędliny, ryba, sery) nie oczyszczone produkty zbożowe, owoce i warzywa. Skład pożywienia równoważą także produkty pochodzenia morskiego (mięczaki, skorupiaki, ryby) dostarczające witamin, mikroelementów, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (tłuste ryby). Również zioła, korzenie, przyprawy i substancje zapachowe, bogate w przeciwutleniacze, mają swoje miejsce w tym skomplikowanym mechanizmie, dzięki któremu sztuka kulinarna zarówno służy zaspokajaniu naszych potrzeb, jak i dostarcza rozkoszy podniebienia.
http://www.xl-pozytywnie.pl/zasoby.htm

JESIENNO-ZIMOW0-WIOSENNE WETERANKI

MIAOcudne wiesci

Odnośnie anemii ,to mam pytanie czy ostatnio się odchudzałaś?Jeśli tak to może być właśnie przyczyna twoich problemów.
,, Domowym'' sposobem leczenia anemii będzie dieta bogata w łatwo przyswajalnej formie żelazo i witaminy . Doskonałym źródłem żelaza dobrze przyswajalnego przez nasz organizm są chude mięso i wędliny, a także wątroba. Wchłanianie żelaza zwiększa witamina C, duża jej ilość znajdziemy w: papryce, natce pietruszki, brokułach, pomidorach, truskawkach, cytrusach, czarnej porzeczce.

Produkty o średniej zawartości żelaza to: drób, mięso, kasze, warzywa, o dużej zawartości zaś: podroby, warzywa strączkowe.. Wchłanianiu żelaza sprzyja wit. B12 oraz obecność białka. Duże ilości żelaza znajdują się w mięsie (szczególnie ciemnym), pestkach dyni, nasionach roślin strączkowych, produktach pełnoziarnistych, przetworach sojowych, sezamie, morelach. Żelazo z produktów pochodzenia roślinnego wchłania się dużo gorzej niż z produktów pochodzenia zwierzęcego, stąd ściśle wegetariańska dieta sprzyja niedoborowi żelaza. A dlatego ,że produktach pochodzenia zwierzęcego jest żelazo dwuwartościowe, a w produktach roślinnych zawarte jest żelazo trójwartościowe.

Ze względu na zawartość żelaza artykuły spożywcze można ogólnie podzielić na:

* produkty o niskiej zawartości żelaza np. mleko, ziemniaki, owoce,
* produkty o średniej zawartości żelaza np. drób, mięso, kasze, warzywa,
* produkty o wysokiej zawartości żelaza np. podroby, warzywa strączkowe.

Należy ograniczyć picie kawy i herbaty w czasie posiłków. Zawierają one związki hamujące wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego. Można je pić w czasie między posiłkami.
Pozdrawiam i zdrówka,dużooo zdrówka życzę

Czy proces liofilizacji nie pozbawia warzyw i owoców witamin

Dzięki zastosowaniu specjalnej technologii produkcji, żywność liofilizowana jest pełnowartościowym, pełnokalorycznym posiłkiem, kompletna pod każdym względem, spełnia przy tym wysokie wymagania stawiane przy uprawianiu różnego rodzaju sportów ekstremalnych jak wspinanie, turystyka wysokogórska, żeglarstwo, turystyka kwalifikowana zarówno letnia jak i zimowa. Jest używana przez polarników, podróżników, sportowców wyczynowych, na różnych wyprawach czy obozach.
Dzięki coraz większej popularności żywności liofilizowanej jest ona szeroko stosowana również na co dzień, na kilkudniowy wypad za miasto, biwak w lesie czy też spływ kajakowy, chętnie z niej korzystają trampingowcy, dziennikarze jeżdżący po całym świecie…
Żywność liofilizowna znalazła się też na wyposażeniu wielu armii. Lepszych rekomendacji już nie potrzeba.
Liofilizacja jest to proces odwadniania substancji przez ich zamrożenie, a następnie sublimację powstałych kryształków lodu. Sublimacja polega na tym, że w próżni lód, z pominięciem stanu ciekłego, przechodzi bezpośrednio w parę. W ten właśnie sposób przygotowywane są zarówno gotowe potrawy liofilizowane jak i półprodukty wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Proces liofilizacji pozbawia produkty zawartej w nich wody niemal w 100%. Dzięki temu stają się one bardzo lekkie, przez co doskonale nadają się na regatowy jacht, kajak, wyprawę rowerową czy wysokogórską, gdzie liczy się każdy kilogram. W procesie liofilizacji wszystkie produkty tracą wodę, zachowując smak, zapach, witaminy, białka i sole mineralne oraz kolor i kształt. Znikoma zawartość wody na poziomie kilku procent, sprzyja długotrwałemu przechowywaniu żywności. Dobrze zachowana struktura komórkowa pozwala na szybkie ponowne uwodnienie produktu. Dania liofilizowane nie są konserwowane chemicznie.
Korzyści:
Superlekka
Bez konserwantów
Krótki czas przygotowania – zalewasz wrzątkiem i po kilku minutach jesz pełnowartościowy obiad
Oszczędność miejsca
Bogata różnorodność potraw
Także dania dla wegetarian


Witamina B6

Niedostateczna ilość witaminy B6 przejawia się zaburzeniami w funkcjonowaniu całego organizmu. Przede wszystkim obserwujemy różnorodne nieprawidłowości w układzie nerwowym, a więc na przykład drgawki czy depresję.

FUNKCJE WITAMINY B6 W ORGANIZMIE
Uczestniczy w przemianie aminokwasów i syntezie białek oraz metabolizmie kwasów tłuszczowych. Niezbędna w syntezie porfiryn (synteza hemu do hemoglobiny - niezbędnej w produkcji krwinek czerwonych) i hormonów (np.: histamina, serotonina) Wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego Podnosi odporność immunologiczną organizmu i uczestniczy w tworzeniu przeciwciał.

SKUTKI NIEDOBORU I NADMIARU WITAMINY B6
Objawy hipowitaminozy (niedoboru)
Stany zapalne skóry - dermatitis (łojotokowe zmiany na twarzy, podrażnienie języka i błon śluzowych jamy ustnej, podobnie jak w przypadku braku witaminy B2 i PP). Zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym (apatia, bezsenność, nadwrażliwość, napady drgawek).
Objawy hiperwitaminozy (nadmiaru)
Organizm dobrze toleruje duże dawki witaminy B6. Przy dłuższym stosowaniu pirydoksalu w ilości 2g dziennie mogą wystąpić zaburzenia neurologiczne.

Zawartość witaminy B6 w 100 g w produktach spożywczych

- Poniżej 0,05mg mąka pszenna wrocławska, pieczywo (bułki pszenne), płatki kukurydziane, owoce (brzoskwinie, grejpfruty, jabłka, wiśnie, porzeczki czerwone), ogórki

- 0,05 - 0,10 mg mleko, jogurty, kasza manna, owoce (porzeczki czarne, truskawki, mandarynki, morele), warzywa (kapusta biała), ryby - mintaj

- 0,10 - 0,50 mg pieczywo (chleb mieszany, chleb pszenny, chleb żytni razowy), kasza jęczmienna, ryż brązowy, jaja, owoce (pomarańcze, kiwi, banany), warzywa (brokuły, marchew, brukselka), ryby (dorsz), kury

- 0,50 - 1,00 mg mięso z piersi indyka, wątroba wieprzowa i wołowa, makrela, łososie, fasola biała, kasza gryczana, soja

- Powyżej 1,00 mg otręby pszenne, zarodki pszenne

DIETA WYSOKOBIAŁKOWA

A więc nie znalazłam topiku na temat diety wysokobiałkowej (chyba, że jestem ślepa) i pytam czy ktoś stosował taką dietę i czy może się pochwalić sukcesami?

To znalazłam na ten temat:

Dieta wysokobiałkowa jest dietą, która może przyczynić się do spadku masy ciała, jak również poprawić funkcjonowanie organizmu, uzupełniając jego niedobory w podstawowy budulec, jakim jest białko. Cała dieta opiera się na takim komponowaniu posiłków, by zapewnić około 2 gr białka na 1 kg masy ciała, czyli proporcjonalnie do wszystkiego, co jemy posiłki powinny zawierać od 10 do 15 % białek. Produktami bogatymi w białko są przede wszystkim: chudy twaróg, mleko, jajka, mięso, ryby (szczególnie polecane to: tuńczyk, makrela, łosoś), rośliny np. soja, soczewica. Wśród mięs zalecane są: indyk lub kurczak, wołowina, cielęcina i ryby. Ważne jest, by mięsa poddawać gotowaniu, a nie smażeniu, ponieważ pozwala to ograniczyć ilość spożywanego tłuszczu. Pomocne przy komponowaniu posiłków według zasad diety wysokobiałkowej jest korzystanie z tablic, które podają zawartość białka w produktach spożywczych.

Dieta wysokobiałkowa przyczynia się do utraty wagi, choć może się to wydawać mało prawdopodobne. Jest to możliwe właśnie dzięki białkom, które sprzyjają uwalnianiu hormonu wzrostu, który to wpływa na spalanie tłuszczu. Dieta bogata w białko, czyli dieta wysokobiałkowa, przede wszystkim przyśpiesza nasz metabolizm, który szybciej redukuje zbędne naddatki energii, a co za tym idzie - wpływa na utratę zbędnych kilogramów. Stosując tę dietę nie tylko wspomożemy proces odchudzania, ale również poprawimy wygląd naszej skóry.

Przyznam, że bardzo mi się podoba i chciałabym się dowiedzieć czy ktoś miał do czynienia pod jakąkolwiek postacią z tą dietką? I jakie były efekty.

No i jak, ogladaliscie "Sekrety zdrowia" na tv 1?

 W sumie to niczego innego nie mozna
| sie bylo spodziewac, skoro w programie uczestniczyla osoba (osoby?)
zwiazana
| z dieta optymalna.

A skąd masz takie informacje???


Dr Krupka, uczestniczacy AFAIK w tym programie, nalezy do grona tzw. lekarzy
optymalnych.

Moim zdaniem, ten program się był "sponsorowany" ani przez Montignaca, ani
przez Kwaśniewskiego. Wydaje mi się, że osoby, które go przygotowywały
starały się  _obiektywnie_  podać informacje zaczerpnięte z różnych "opcji
dietowych" - tworząc program o zdrowym żywieniu, który nie promował
nachalnie żadnej z diet typu MM czy DO.


Nie musial, wystarczylo przejechac sie np. po wegetarianach.

A o tym, że soja nie jest taką rewelacją, słyszałam już wiele lat temu,
kiedy mój brat przeszedł na wegetarianizm i szukał różnych informacji na
ten
temat. Zresztą soja sprzedawana w sklepach jest już tak zmodyfikowana
genetycznie, że niewiele ma wspólnego ze swoim "pierwowzorem".


Zalezy ktora. Obecnie na producentach ciazy obowiazek odpowiedniego
oznaczania produktow spozywczych zawierajacych organizmy modyfikowane
genetycznie. Zarowno produkty Polgruntu, jak i Sante sa pod tym wzgledem
"czyste".

O niewielkiej w gruncie rzeczy znajomosci tematu, przynajmniej jesli chodzi
o soje, wsrod osob wystepujacych w programie niech swiadczy np. blad w
nazewnictwie produktow sojowych ("tufu" zamiast "tofu") oraz nazywanie tofu
produktem ze sfermentowanej soi, ktora jakoby jest korzystniejsza dla
organizmu, niz postac niesfermentowana. Problem w tym, ze w produkcji tofu
nie stosuje sie fermentacji (fermentowane sa roznego rodzaju sosy i pasty
sojowe, np. miso czy tempeh), tylko najzwyklejsze gotowanie. Wzbogacanie
produktow sojowych "rosolami i wywarami rybnymi" w celu "dostarczenia do
organizmu odpowiedniej ilosci bialka", stosowane podobno od wiekow w
Chinach, tez lezy raczej w sferze poboznych zyczen autorow/gosci programu.
Pod wzgledem jakosci bialka (procentowego progu przyswajalnosci w oparciu o
zawartosc najbardziej "deficytowego" aminokwasu) ziarno sojowe (62%) plasuje
sie gdzies w okolicach jagnieciny (63%) i kurczaka (64%), a tofu (66%) nawet
troche wyzej - obok tunczyka (67%)  i wolowiny (67%) (BTW: najlepszym pod
tym wzgledem produktem roslinnym jest zboze nazywane komosa ryzowa -
przyswajalnosc jej bialka to az 80%, lepsze jest tylko jajko z 92%). Jesli
chodzi o procentowa ilosc kalorii z bialka w stosunku do pozostalych
skladnikow, to soja (52%) przebija wolowine (50%) i jajka (32%), ustepuje
natomiast dorszowi (58%), bialemu serowi (57%) i kurczakowi (68%). Walory
bialka sojowego potwierdza rowniez stosowane dawniej w Chinach nazewnictwo
soi: "chinska krowa" czy tez "mieso bez kosci".

Pozdro,
Cooler

Podróżujący Festiwal Hare Kryszna


|

| A wielkie pastwiska pewnie sa, zeby sobie krowy pobiegaly.
| W większości tak.

| Aha... i po to im potrzebne polacie terenu, ktorych nie przebiegly by
chocby
| biegly caly dzien???

Te połącie nie sa potrzebne im tylko włąscicielom ziemskim. Mają one jakąś
tam wartość i są dla nich formą zabezpieczenia finansowego. PRzy takiej
formie hodowli bydła jaka ma miejsce w USA czy Argentynie, wiadomo że nię
będzie się utrzymywać takiej ilosci bydła która w sposób maxymalny
wykorzysta zdolności wyżywieniowe danego obszaru


Ha! Zatem spokojnie mozna by tam zasiac zielenine. :)

| Olbrzymia czesc
| to troche ogolnikowo.

| No dobra niech bedzie że rzędu kilkudziesieciu procent. w róznych
krajach
| czy wrećz w różnych gospodarstwach rózn ie to wyglada.

| Mysle, ze o wiele mniej.

To źle mysłisz. Np siano wykorzystuje się jako pasze suchą przeznaczoną
głównie na okręs zimowy, a inne odpady wykorzystuje się w np formie
kiszonki. Trudno jest mi powiedzieć dokłądnie jaki jest tego udzxiał w
ogóle
pasz ale w Polsce jest on całkiem spory.


Nie sadze, ze na tyle, aby mial on jakies naprawde duze znaczenie.

 Wiec
| to nie jest wielki problem.

Nie żaden. Przyjżyj sie problemom zdrowotnym mieszkańców UE wyrastajacych
na
takim żarciu
ok 30-40% mieszkanców Niemiec i krajów Beneluxu ma problemy z tytułu
wszelkiego rodzaju alergii. Poza tym gleba po dłuższym okresie nawozenia
ulega degradacji i trzeba stosować rózne substancje chemiczne
nautralizujące
i czy się to komuś podoba czy nie, nawozy naturalne w stylu obornika zeby
p[rzywrócić jej jakosć.


Hmm.. krowy hodowane na mleko chyba tez wytwarzaja obornik? ;)


| innym reply człowiek obsieje pole pszenicą  i bedzie miał z tego 2-3
tony
| ziarna z hektara a dla krowy walnie lucerne której bedzie 50 ton /ha
i
| która ma wieksza zawartość białka i co ty na to??

| To na to, ze moze bedzie mniejszy zbior ale krowa bedzie zywa. Poza tym
juz
| pisalem, ze krowa zyje pare lat zanim sie ja... zje. I ile ta krowa zje
tej
| paszy? I ile bedzie z niej miesa? Przeciez lucerny nie jedza ludzie
tylko
| krowy?

Cholera ktoś wie ile potrzeba ton paszy rocznie na wykarmienie jednej
sztuki
bydła rzęźnego??
Z 5-6 ton?? Dałoby to jakieś 15 ton na wychodowanie zwierzaka do rzęźni.
Czyli z jednego hektara byłyby 3 sztuki, Czyli wypada jedna sztuka na rok.
Biorąc pod uwage ile człowiek zjada rocznie mieśa to żarcie dla kilku
osób.
I to jakie żarcie. Bardzo wysoka zawartosć skłądników ebnergetycznych duza
ilosć łatwo przyswajalnego białka, witaminy, sole mineralne i inne
skąłdniki
których potrzebuje ludzki organizm.


Kwestai gustu. Ja tego nie jem :)

| Dobrze rozumiesz. Staram sie nie. Zelatyny przede wszystkim.

Zero wyrobów skórzanych??Kurtki, butów, pasków?? Trudno mi w to uwierzyć.


Pewnie, ze nie. Pomysl czy to by bylo w ogle mozliwe... w dzisiejszych
czasach? Chyba nie. Ze skory mam buty i paski. Pewnie to zle.

A i co do zelatyny to nawet nie wiesz w jakich produktach ona się


znajduje.

No coz. Staram sie wiedziec :)

 A teraz na koniec bo nie chce mi się dalej ciągnąc tego tematu( choc moze

jeszcze trochę delfinowi podogryzam jak naapisze cos fajnego o rozóznianiu
żywych zwierzatek) walne pike do własnej bramki.
Otóż można spokojnie obejsć sie bez zabijania bydła korzystając przy
okazji
ze wszelkich zalet zwiazanych z jego hodowlą. Wytstarczy skupić się na
produkcji mleka zamiast hodowli rzęźnej.
A warto. Bo taka krówka to daje rocznie 3-4 tys litów mleka( a niekóre
odmiany i więcej) które po przetworzeniu są w stanie dac wystarczjacą
ilosć
produktów spozywczych żeby zastapic spokojnie miecho nie od jednej ale od
paru krów. Dlatego zresza większość hodowli bydła na swiecie prowadzona
jest
dla pozyskiwania mleka.( zresza po co hindusi by mieli hodowac pół
miliarda
krów???)


Hmm... no wiec o co ten caly rwetes? ;)

Odkryto nowe bakterie w surowym mleku

Odkryto nowe bakterie w surowym mleku

Surowe mleko jest nielegalne w wielu krajach, ponieważ może być zanieczyszczone potencjalnie szkodliwymi mikrobami. Zanieczyszczenie może również psuć mleko, sprawiać, że gorzko smakuje i staje się tłuste i klejące. Niedawno naukowcy odkryli nowe rodzaje bakterii, które mogą rosnąć w niskich temperaturach, popsuć surowe mleko nawet kiedy jest schłodzone.
Zgodnie z badaniem, bakteryjna flora mleka jest bardziej złożona nić dotąd myślano.



"Kiedy patrzyliśmy na bakterie żyjące w surowym mleku, odkryliśmy się dużo z nich nie zostało wcześniej zidentyfikowanych" powiedziała dr Malka Halpern z Uniwersytetu Haifa. "Teraz my zidentyfikowaliśmy i opisaliśmy jedną z tych bakterii, Chryseobacterium oranimense, która może rosnąć w zimnych temperaturach i ukrywa enzymy, które mają potencjał psujący mleko."

Nowe technologie są rozwijane by zredukować początkową liczbę bakterii pasteryzowanego mleka to bardzo niskich poziomów. Większość enzymów będzie najbardziej denaturowana w wysokich temperaturach używanych podczas pasteryzacji, co oznacza, że te przestają działać. Jednakże, stało cieplne eznymy wytworzone przez tolerujące zimno bakterie, nadal wpłyną na jakość smaku płynnego mleka i jego produktów, dlatego badania nad tymi bakteriami, ich enzymami i metabolitami jakie wytwarzają są ważne.

"Mleko może być zanieczyszczony z wieloma innymi bakteriami pochodzącymi z narządów krowy, wymienia, urządzeń dojących oraz ze środowiska" powiedział dr Halpern. "Mleko jest chłodzone po zbiorze, by ograniczyć wzrost mikrobów. Podczas chłodzenia, psychotolerancyjna bakteria, które mogą rosnąć w 7 ° C dominują florę mleka i odgrywają wiodącą rolę w psuciu się mleka. Chociaż jeszcze nie określiliśmy wpływu na jakość mleka C. oranimense i dwoma innymi nowymi rodzajami (C. haifense i C. bovis) które również zostały zidentyfikowane w surowych próbkach mleka, odkrycie przyczyni się do naszego zrozumienia fizjologii tych organizmów i złożonych środowiskowych procesów, w które obejmują. Jest nadal wiele do nauczenia się o psychotolerancyjnej florze bakteryjnej w mleku."

Jest trwająca debata o korzyściach i ryzyku picia niepasteryzowanego mleka. Niektórzy ludzie wierzą, że surowe mleko przynosi korzyści w postaci dodatkowej pożywnej zawartości, fakt ten przeważa u nich nad ryzykiem nabycia potencjalnie niebezpiecznych bakterii takich jak Mikobakteria bovis, która może spowodować gruźlicę, oraz różne rodzaje Salmonelli (Salmonella sp.). Właśnie z powodu tych negatywnych aspektów wiele krajów wprowadziło zakaz sprzedawania niepasteryzowanego mleka. Patsteryzaja polega na ogrzewaniu mleka w około 72 ° C, przez 15-20 sekundy by zmniejszyć liczbę mikrobów, których liczba nie będzie w stanie spowodować jakiejkolwiek choroby. Niektóre bakterie produkują pozakomórkowe enzymy, które są nazdzwyczajnie tolerancyjne wobec wysokiej temperatury i mogą przetrważ proces pasteryzacji. Enzymy lipazy powodują zmiany smaku, proteazy powodują smak goryczy i mogą zmniejszyć produkcję miękkiego sera (jasnego).

Surowe mleko jest konsumowane w wiejskich obszarach Europy, lecz jest również dostępne w dużych miastach. Dystrybucja niepasteryzowanego mleka jest legalna w Anglii, Walii i Północnej Irlandii, ale jest nielegalna w Szkocji. Są tam około 275 autoryzowane instytucje przez Food Standards Agency ( Agencja Kontroli Produktów Spożywczych, standardów jedzenia) sprzedające surowe mleko. Aczkolwiek zielono korkowe butelki muszą zawierać widoczne ostrzeżenie, które wskazuje, że zawartośc nie została zpasteryzowana i może zawierać szkodliwe organizmy. Ponadto rolnikom nie wolno sprzedać produktów niepasteryzowanych jeżeli ich farma jest podejrzewana o gruźlicę bydlęca.

Zimno tolerancyjne bakterie mogą spowodować straty w mleku w postaci strat tłuszczu i białek. Z powodu ich znaczenia w jakości mleka, jest ważne aby rozszerzyć wiedzę na ich temat, aby monitorować obecność tych bakterii.

Wszelkie sugestie proszę kierować na PW.
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
Interpretacja i tłumaczenie wyłącznie na potrzeby servis.pl
Marcin


Hantsis-Zacharov et al. Chryseobacterium oranimense sp. nov., a psychrotolerant,
proteolytic and lipolytic bacterium isolated from raw cow's milk.
International Journal of Systematic and Evolutionary Microbiology, 2008

PIH: tragiczna jakość produktów marek własnych Auchan, Real

PIH: tragiczna jakość produktów marek własnych Auchan, Real i Biedronki
Polska
04-10-2008, 08:54

Co piąty produkt spożywczy sprzedawany w hipermarketach jako tzw. marka własna nie powinien w ogóle trafić do sprzedaży - wynika z najnowszego raportu Inspekcji Handlowej. Najwięcej jakościowych bubli wykryto w Auchan, Realu i Biedronce.

- Jakościowych norm nie spełnia co druga kostka masła, 39 proc. serów żółtych, 30 proc. koncentratów pomidorowych, 28 proc. ryb mrożonych - wylicza Anna Jawoszek, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Inspekcji Handlowej.

Producenci celowo używają tanich wypełniaczy, takich jak skrobia czy woda, po to aby zmniejszyć koszty produkcji.

Dodatek skrobi sprawia, że można zatuszować fakt, iż do wyprodukowania koncentratu użyto mniej pomidorów. Dzięki temu sieć może sprzedać malutką puszkę już za 70 groszy, podczas gdy podobna, ale sygnowana marką producenta - zwykle kosztuje ponad 1 zł.

Podobnie fałszuje się masło: dolewa się wody lub dodaje tańszych tłuszczów roślinnych. Kostkę masła można kupić w markecie już za mniej niż 2 zł, podczas gdy ta pod renomowaną marką kosztuje zwykle prawie 4 zł.

Sieci nie zawsze też rzetelnie informują o składzie produktów. Wiedzą, że wielu ludzi odrzuca produkty, które zawierają sztuczne dodatki: konserwanty, barwniki, polepszacze smaku i zapachu. Ale te dodatki pozwalają znacznie obniżyć koszty produkcji. Więc sieci czasem "zapominają" je wymienić na etykiecie - czytamy w gazecie.

Liderem wśród dostawców bubli pod marką sklepową okazał się Auchan - aż co trzeci produkt nie spełniał norm narzuconych przepisami lub był niezgodny z deklaracjami sprzedawcy.

Niewiele lepiej było w Biedronce, Realu i Plus Discount, gdzie kwestionowano mniej więcej co czwarty badany produkt. W sklepach dyskontowych produkty marki własnej stanowią ok. 86 proc. oferty, w hipermarketach i supermarketach - od kilku do kilkunastu procent.

Polacy dosyć sceptycznie podchodzą do produktów sprzedawanych pod markami hipermarketów. Wolą droższe ale lepszej jakości żywność znanych wytwórców. Jak wynika z danych firmy badawczej Nielsen w 2007 r., produkty robione na zlecenie sieci stanowiły zaledwie 8,5 proc. sprzedawanych w Polsce artykułów.

Dziennik Polska wylicza też wady ujawnione przez Inspekcję Handlową:
Masło - fałszowane tłuszczem roślinnym, zawyżona zawartość wody;
Sery - nieczysty, jełki lub gorzki smak, obniżona zawartość białka, zbyt wysoka lub zbyt niska zawartość tłuszczu;
Koncentraty pomidorowe - zbyt rzadka, półpłynna konsystencja, dodatek skrobi;
Ryby - zbyt gruba warstwa glazury, wysuszona powierzchnia;
Miody - fałszowano je glukozą i innymi cukrami;
Wędliny - obniżona zawartość mięsa, zbyt dużo tłuszczu;
Przetwory warzywne - masa produktu w zalewie niższa od deklarowanej, obecność kawałków owoców i warzyw z plamami chorobowymi.

Źródło: www.portalspozywczy.pl

Andrea Troiano

Użytkownik "Leszek Serdyński" <leszekes@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:b05too$gl$1@tryton.plocman.pl...

Jeżeli jednak ktoś je mało mięsa, a większość aminokwasów ma z żółtek i
podrobów, to ma idealny (prawie) profil aminokwasów. Białko roślinne ze
swoim profilem nie wpasowuje się tutaj w jakieś wnęki.



Zawsze jest jakas wneka, skad wiec pewnosc, ze akurat sie nie wpasowuje?

> Zostaje więc tylko w części zużyte, ale w jakiej nie wiemy.

Tak jak nie wiesz, w jakiej czesci naprawde zuzywasz zjadane bialko
zwierzece (no chyba ze robiles sobie jakies badania na bilans azotowy?), co
nie przeszkadza Ci wliczac je do bilansu. Skoro znana jest przyswajalnosc
roznego rodzaju bialek roslinnych, to niby dlaczego traktowane sa one
inaczej?

Druga sprawa, to nawet jeżeli mięso ma te wnęki, to nie koniecznie dany
pokarm roślinny musi się w nie wpasować. Musieli byśmy robić jakieś
wykresy
i je dopasowywać.



Skoro DO ma sie opierac na dokladnosci, to dlaczego isc na latwizne? Bo dla
mnie pojsciem na latwizne jest dziecinne zalozenie idealnego profilu
aminokwasowego i pelnej przyswajalnosci bialek zwierzecych, a nie wliczanie
w ogole bialek roslinnych. Az sie zdziwilem, gdy napisales o konferencji i
wniosku o niecalkowitym wliczaniu bialka z miesa. Moze z czasem...

Problem by pozostał, czy na 20 gram białka z łopatki
świniaka zaliczyć 2, czy 3 gramy białka z fasolki. Jest to zupełnie bez
sensu. Tych kilku gram białka roślinnego można nie wliczać.



Wytlumacz mi jedna rzecz: juz wiele osob zauwazylo (w tym optymalni), ze
porady dotyczace tuningu BTW czesto-gesto zahaczaja o jakies smieszne
wielkosci wlasnie paru gram, o jakie podobno nalezy zmodyfikowac bilans, byc
byc prawdziwym optymalnym. W przypadku bialka roslinnego te same kilka gram
juz nie robi zadnej roznicy. Objasnisz to glupiemu roslinozercy?

Inna sytuacja występuje w nasionach soi. Ma ona dobry skład aminokwasowy,
ale zawiera inhibitory enzymów trawiących białka. Może więc zablokować
trawienie nie tylko własnych białek, ale i innych razem z nią zjedzonych.
Jak tu policzyć ile organizm wchłonął i jakich aminokwasów?



Leszku, po co gmatwasz sprawe? Zarowno strawnosc, jak i jakosc bialka ze
wzgledu na profil aminokwasowy zostaly dla produktow sojowych juz dawno
oznaczone, podobnie zreszta jak dla innych produktow spozywczych.
Najwyrazniej w procesie produkcyjnym bialkowych preparatow sojowych (np.
bialko ekstrudowane, znane pod postacia platow czy kostki sojowej,
produkowane z koncentratow bialka sojowego) enzymy te sa dezaktywowane (a
nie jest to trudne - wiekszosc enzymow trawiacych weglowodany, tluszcze czy
bialka przepada w prostym procesie gotowania czy smazenia potraw,
rozmawialismy o tym kiedys przy okazji zawartosci enzymow w zoltku jaja),
skoro skorygowana o strawnosc jakosc takiego bialka oznaczono jako 99%.

..

Białko kompletne [aminokwasy egzogenne]

Marnaj w wiadomości news:d9e6hu$bak$1@ns41.serveradmin.pl pisze:

Białko pochodzenia zwierzęcego określa się mianem KOMPLETNEGO bowiem
każda jego porcja zawiera komplet niezbędnych aminokwasów. Białko
pochodzenia roślinnego nie zasługuje na to miano, ponieważ nie ma
takiego warzywa czy zboża, które zawierałoby wszystkie dziewięć
aminokwasów.



Cos stare te twoje zrodla, bo propaguja mity i zabobony. Bardzo latwo
znalezc pokarmy pochodzenia zwierzecego, ktore beda mialy wzgledne niedobory
przynajmniej jednego z aminokwasow egzogennych (bardzo czesto wystepuje np.
zmniejszona w stosunku do pozostalych aminokwasow ilosc tryptofanu), a wiec
nie beda mogly byc uznane za kompletne, natomiast dokladnie wszystkie
pokarmy pochodzenia roslinnego zawieraja komplet aminokwasow egzogennych,
przy czym nie mowie tu o idealnych wzglednych proporcjach miedzy nimi (bo
takie wystepuja bardzo rzadko, nawet w miesie), ale o samym fakcie
wystepowania tego kompletu, co stoi w jawnej sprzecznosci z tym, co piszesz
powyzej. Juz kiedys cos takiego proponowalem, zrobie to jeszcze raz: udaj
sie pod adres
http://www.nutritiondata.com

i sprobuj znalezc jeden przyklad pokarmu pochodzenia roslinnego, ktoremu
brakowaloby choc jedego aminokwasu egzogennego dla czlowieka.

Korzystajac z powyzszego serwisu mozna dowiedziec sie czegos o zawartosci
poszczegolnych aminokwasow:

Histydyna:
- straczkowe do 2300 mg/100g
- nabial i jaja do 1870
- ryby do 1850
- orzechy i nasiona do 1570
- jagniecina, cielecina i dziczyzna do 1490
- produkty wieprzowe do 1450

Izoleucyna:
- nabial i jaja do 5020 mg/100g
- straczkowe do 4300
- produkty warzywne do 3210
- ryby do 2900
- orzechy i nasiona do 2400
- produkty wieprzowe do 1810
- jagniecina, cielecina i dziczyzna do 1810
- drob do 1770

Leucyna:
- straczkowe do 7200 mg/100g
- nabial i jaja do 7170
- ryby do 5110
- produkty warzywne do 4950
- orzechy i nasiona do 3840
- produkty wieprzowe do 3010

Fenyloalanina:
- nabial i jaja do 5180 mg/100g
- straczkowe do 4600
- orzechy i nasiona do 3100
- produkty warzywne do 2780
- ryby do 2450

Walina:
- nabial i jaja do 6170 mg/100g
- straczkowe do 4500
- produkty warzywne do 3510
- ryby do 3240
- orzechy i nasiona do 2800

Dalej nie chce mi sie juz szukac. Jak widac, w przypadku waliny i
fenyloalaniny zaden produkt miesny nie zalapal sie do pierwszej
piecdziesiatki (wyszukiwarka na nutritiondata prezentuje na kazdej stronie
wynikow po 50 produktow zawierajacych najwiecej szukanego skladnika,
podzielonych na kategorie spozywcze) produktow o najwiekszej zawartosci
danego aminokwasu, a pomimo tego w twoim spisie mieso figuruje jako ich
dobre, by nie powiedziec najlepsze, zrodlo. W pozostalych przypadkach
produkty miesne plasuja sie na koncu stawki, co tez daje do myslenia. Tyle o
faktach i mitach odnosnie aminokwasow egzogennych w miesie i roslinach.

Białko kompletne [aminokwasy egzogenne]

Z dyskutowanych walorów białka z mięsa i z roślin a omawianych tu na forum dobroczynnych wpływów aminokwasów z tych produktów dostrzegam pomijaną rolę (CLA ), a która ma niebagatelny wpływ na przedstawione objawy niedoboru białek.
Niektórzy eksperci zaobserwowali, że kulturyści przy rygorystycznym ograniczeniu spożycia tłuszczu, szybko tracą siły. Stwierdzili również, że spożycie tłuszczu w wysokości 20%, 30% czy nawet większe, wspomaga szybsze przyrosty masy i siły mięśni. Doprowadziło to do hipotezy, że określony składnik tłuszczów musi być niezbędny dla przyrostu masy mięśni i ponadto może go przyśpieszyć. Tym składnikiem tłuszczów wydaje się być CLA, co potwierdziły testy przeprowadzone ostatnio na kulturystach. Stwierdzono, że suplementacja CLA powoduje trwały przyrost beztłuszczowej masy ciała, przy równoczesnym ograniczeniu zawartości tkanki tłuszczowej.
CLA posiada bardzo silne właściwości antyosydacyjne, tzn. może wiązać i neutralizować "wolne rodniki". Przeprowadzone testy wykazały działanie antyoksydacyjne niemal o 200% większe niż beta karoten i o 300% silniejsze niż witamina E.
Działa stymulująco na system odpornościowy, badania wykazały, że CLA stymuluje system odpornościowy i zwiększa siły obronne organizmu. CLA wydaje się również zmniejszać skłonność do alergii.
Jako ciekawostka - poprzez gotowanie lub pieczenie zwiększa się koncentracja CLA w mięsie, mięso z grilla ma nawet pięciokrotnie większą zawartość CLA niż w stanie surowym.
Mleko ludzkiej matki posiada sześć do dziesięciu razy tyle nienasyconych kwasów tłuszczowych, a zwłaszcza kwasu linolowego. CLA występuje niemal wyłącznie w artykułach spożywczych pochodzenia zwierzęcego

Dieta uboga w tłuszcze i białko zwierzęce, a udar mózgu

W lutowym numerze "Circulation", pisma American Heart Association, ukazała się publikacja autorstwa dr Meir Stampfer i współpracowników, przedstawiająca wyniki analizy danych zgromadzonych w Nurses' Health Study, dotyczących zdrowia 85 000 kobiet.
Wynika z niej, że kobiety z nadciśnieniem tętniczym, unikające w swojej diecie tłuszczów i białka zwierzęcego mają wyraźnie zwiększone ryzyko udarów krwotocznych mózgu. U kobiet spożywających więcej tłuszczów zwierzęcych udar krwotoczny mózgu występuje 3,7 razy rzadziej.
Ocenia się, że w USA 20% udarów mózgowych spowodowanych jest przez krwotoki, pozostałe udary wynikają z powikłań zakrzepowo-zatorowych. Interpretacja wpływu niskiego spożycia tłuszczów i białka zwierzęcego na wzrost częstości krwotoków domózgowych u kobiet z nadciśnieniem tętniczym nie jest łatwa. Badacze uważają, że ujawnia się tu wpływ i interakcje innych czynników dietetycznych i genetycznych, które nie są w tej chwili wyjaśnione.<<<<

Kto chce niech nie wierzy, ale dobrze będzie jak będzie wiedział.

Z pozdrowieniami - zbynek

Program do obliczania W:B:T

KOMPUTEROWY PROGRAM DIETA OPTYMALNA

Program pracuje pod DOS na starszych komputerach oraz poprawnie pod
Windowsami. Pod Win XP program wolac przez plik aaaa_1.bat, ustawic
wlasciwosci ikony, zgodnosc z win95 oraz pelny ekran
Program nie wymaga instalowania ľadnych dodatkowych program˘w typu
Excel, SQL i itp.

---> KROTKI OPIS PROGRAMU <---

Program moze uzywac dowolna liczba uzytkownikow ( cala rodzina )
Program posiada wbudowany kalkulator oraz kalendarz aktualnego miesiaca.
Obsluga programu jest bardzo prosta, na poczatku prosze uwaznie sledzic
komunikaty ukazujace sie na dole ekranu, zalecam nie uzywac polskich
znakow w nazwach produktow i posilkow, ulatwia to bardzo szukanie wybranego
produktu wg fragmentu wpisanej nazwy : szukajac np. zoltka wpisujemy
zoltka a nie żółtka itd.

1. TABELA PRODUKTOW
--------------------------------------------------------------------------
tabela wybranych produktow spozywczych podajaca zawartosc bialka tluszczu i
weglowodanow w 100 g produktu, tabelke mozna modyfikowac tzn dopisywac nowe
produkty, usuwac te kt˘rych nie spozywamy, zmieniac nazwy oraz dopisywac
wlasne przepisy na potrawy skalkulowane w opcji OBLICZ POTRAWE

2. REJESTRUJ DZIEN
--------------------------------------------------------------------------
dzien podzielony jest na trzy pory posilkow : 1.sniadanie 2.obiad i
3.kolacja, jezeli ktos zjada tylko jeden posilek rejestruje tylko np
sniadanie, jezeli zjada dwa posilki to rejestruje np sniadanie i obiad,
po wej˜ciu do opcji i wybraniu np 1.sniadanie klawiszem INSERT przywolujemy
tabele produktow, wpisujac dowolny fragment nazwy produktu wciskamy ENTER,
program wyszuka produkt zawierajacy wpisany fragment nazwy, jezeli to nie
jest ten produkt o ktory nam chodzi wciskamy klawisz Q szukaj dalej, program
wyszuka nastepny produkt kt˘ry zawiera wpisany fragment nazwy itd, jezeli
nie znajdziemy zadanego produktu to znaczy ze go nie ma w tabelce, trzeba
opuscic opcje REJESTRUJ DZIEN i przejsc do opcji TABELA PRODUKTOW i go
poprostu dopisac, na ekranie pokazywane sa wyniki danego posilku oraz calego
dnia, opisy klawiszy jak zmienic ilosc produktu, usunac go, wydrukowac dzien
znajduja sie na dole ekranu. ( wydruk zobacz nizej )
Jezeli pierwszy posiˆek mozna zjesc prawie w sposob orientacyjny, to drugi
lub trzeci (ostatni posilek) trzeba juz dokladnie wyliczyc, opcja ta pozwala
robic przymiarki, co by tu i ile zjesc aby wyszedl dobowy stosunkek B:T:W,
mozna dodawac dany produkt, zmieniac jego ilosc, usuwac go i zastepowac
innym itd.

3. OBLICZ POTRAWE
--------------------------------------------------------------------------
opcja pozwala na skalkulowanie wlasnych ulubionych dan lub dan
przygotowywanych przez innych domownikow, pozwala to sprawdzic czy
wybrane potrawy mozna przystosowac do wlasnych potrzeb, skalkulowana
potrawe mozna dopisac do TABELI PRODUKTOW i wykorzystac do REJESTRUJ DZIEN

4. WYBOR UZYTKOWNIKA
--------------------------------------------------------------------------
programu moze uzywac maksymalnie 99 uzytkownikow, po wywolaniu programu
wybor uzytkownika pojawia sie automatycznie, przy zmianie uzytkownika trzeba
go poprostu wybrac ponownie.

5. STATYSTYKI
--------------------------------------------------------------------------
za dowolnie wybrany okres od daty do daty mozna wyswietlic na ekran i
wydrukowac statystyke w postaci : ( zobacz nizej ), statystyka za okres
z podzialem na produkty pozwala racjonalniej robic zakupy, wiemy ile
produktow potrzebujemy na tydzien lub miesiac.

6. STALE PROGRAMU
--------------------------------------------------------------------------
sprowadza sie tylko do ustawienia typu drukarki i standardu polskich znakow,
wstepnie ustawione : emulacja epson i latin2

7. USUN DANE
--------------------------------------------------------------------------
usuwa dane z bazy REJESTRUJ DZIEN za wybrany okres, powoduje to szybsza
prace programu z uwagi na mniejsza ilosc zapisow,

Program dostępny na stronie : http://www.ztadko.webpark.pl/ w opcji Programy, program jest bezpłatny, wszelkie uwagi mile widziane na email lub PW.

Zalecenia żywieniowe PTD dla chorych na cukrzycę

Zalecenia żywieniowe PTD dla chorych na cukrzycę.

I. Dieta chorego na cukrzycę powinna być zgodna z założeniami diety zdrowego człowieka, tzn. powinna spełniać zalecenia dietetyczne zdrowego odżywiania, niezależnie od współistnienia jakichkolwiek chorób.
II. Skład diety
- na stężenie glukozy we krwi wpływa zarówno ilość węglowodanów ( w gramach), jak i ich rodzaj. Monitorowanie całkowitej zawartości węglowodanów w diecie ma zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia optymalnej kontroli glikemii. Dodatkowe korzyści może przynieść obliczanie wskaźnika glikemicznego lub obciążenia glikemicznego
- w leczeniu cukrzycy nie zaleca się stosowania diet ubogowęglowodanowych ( spożycie węglowodanów < 130 g/d.);
- wszystkim dorosłym z nadwagą ( BMI > 25 – 29,9) lub otyłością (BMI > 30), chorym na cukrzycę typu 2 lub zagrożonym tego zachorowania, zaleca się zmniejszenie masy ciała;
- podstawową metodą zmniejszenia masy ciała są zmniejszenie podaży kalorii i (lub) zwiększenie aktywności fizycznej. Umiarkowane zmniejszenie bilansu kalorycznego ( 500 – 1000 kcal/d ) spowoduje wolną, ale postępującą utratę masy ciała ( ok. 1 kg / tydzień ). Dla większości pacjentów diety odchudzające powinny dostarczać co najmniej 1000 – 1200 kcal/d (dla kobiet) i 1200 – 1600 kcal/d ( dla mężczyzn).
1. Węglowodany
- 45 – 50 % wartości energetycznej diety powinny zapewnić węglowodany o niskim indeksie glikemicznym ( < 50 ).
- do diety należy włączać węglowodany pochodzące z pełnego ziarna zbóż, owoców, warzyw i mleka z mała zawartością tłuszczu.
- bilansowanie węglowodanów w diecie opiera się przede wszystkim na ich zwartości w produktach spożywczych, a nie na rodzaju produktów z jakich pochodzą.
- wskazane jest ograniczenie sacharozy w diecie na rzecz węglowodanów innego pochodzenia.
- substancje słodzące ( słodziki ) mogą być stosowane w zalecanych przez producenta dawkach
- chorzy leczeni metodą intensywnej funkcjonalnej insulinoterapii powinni dostosować dawki insuliny do ilości i składu spożywanych posiłków.
- zawartość błonnika pokarmowego w diecie powinna wynosić około 20-35 g/d
- chorzy leczeni stałymi dawkami insuliny powinni każdego dnia przyjmować podobną zawartość węglowodanów w diecie.

2. Tłuszcze
- 30 – 35 % wartości energetycznej diety powinny zapewnić tłuszcze
- mniej niż 10 % wartości energetycznej diety powinny zapewnić tłuszcze nasycone; u chorych, u których stężenie cholesterolu frakcji LDL wynosi więcej niż 100 mg/dl ( 2,6 mmol/l) ilość tę należy zmniejszyć poniżej 7 %.
- 10 % wartości energetycznej diety powinny zapewnić tłuszcze jednonienasycone
- około 6 – 10 % wartości energetycznej diety powinny stanowić tłuszcze wielonienasycone, w tym kwasy tłuszczowe omega 6 – 5 – 8 %, kwasy tłuszczowe omega 3 - 1-2 %.
- zawartość cholesterolu w diecie nie powinna przekraczać 300 mg/l (7,8 mmol/dl); u chorych ze stężeniem cholesterolu frakcji LDL większej równej 100 mg/dl ( 2,6 mmol/l) ilość tę należy zmniejszyć do poniżej 200 mg/d ( 5,2 mmol/d);
- aby obniżyć stężenie cholesterolu frakcji LDL, należy zmniejszyć udział tłuszczów nasyconych w diecie ( jeżeli pożądane jest zmniejszenie masy ciała) lub zastąpić je węglowodanami i tłuszczami jednonienasyconymi;
- należy ograniczyć spożycie izomerów trans kwasów tłuszczowych
3. Białka
- udział energetyczny białek w diecie powinien wynosić 15 – 20 %, przy czym stosunek białka zwierzęcego do białka roślinnego powinien wynosić co najmniej 50%50%.
- u chorych z wyrównaną cukrzycą typu 2 spożywanie białka nie powoduje wzrostu glikemii.
- u chorych z niewyrównaną cukrzycą zapotrzebowanie na białko może być wyższe niż u chorych charakteryzujących się prawidłową glikemią ( nie większe jednak niż w ogólnych zaleceniach dietetycznych);
- dieta wysokobiałkowa, niskowęglowodanowa może doprowadzić do szybkiego zmniejszenia masy ciała i poprawy wyrównania glikemii.
4. Witaminy i mikroelementy
- nie ma przekonujących dowodów wskazujących na korzyści wynikające z suplementacji witamin i mikroelementów u chorych, u których nie stwierdza się ich niedoborów.
- wyjątek stanowi suplementacja kwasu foliowego w okresie planowania ciąży i w czasie ciąży w profilaktyce wad wrodzonych płodu oraz wapnia w profilaktyce chorób kości ( osteoporozy).
5. Alkohol
- spożycie 20 g/d alkoholu przez kobiety o 30 g/d alkoholu przez mężczyzn nie musi prowadzić do pogorszenia wyrównania cukrzycy;
- w celu zmniejszenia ryzyka hipoglikemii alkohol powinien być spożywany łącznie z posiłkiem

źródło:
http://www.cukrzyca.info....7_zalecenia.pdf

jak szybko przytyc

Ja tak samo jak topik polecam odżywki białkowe + siłownia teraz jest na rynku dobry produkt i nie drogi Gainer 737.



Preparat klasy "gainer" podwyższona – 30% zawartość białka. Najbardziej aktualne opracowania dotyczące dietetyki sportowej zalecają taką właśnie ilość białka w preparatach białkowo-węglowodanowych.

GAINER 737™ jest wynikiem wielomiesięcznych prac mających na celu zaprojektowanie produktu o pełnowartościowym aminogramie, w pełni przyswajalnego i optymalnie wykorzystywanego przez organizm sportowca a zarazem przystępnego cenowo.

GAINER 737™ zawiera wszystko co najważniejsze:
30% białka pochodzącego z serwatki, zarodków pszenicy i hydrolizowanego 90% kolagenu zwierzęcego. Zestaw ten dostarcza uniwersalnego profilu aminokwasowego o wysokiej wartości biologicznej. Taki skład aminogramu zapewnia dostęp do aminokwasów ilościowo i strukturalnie dopasowanych do zapotrzebowania zmienionego w wyniku treningu fizycznego.
Optymalnie dobrany kompleks węglowodanów prostych i złożonych ma na celu jak najdłuższe oddziaływanie energetyczne na organizm. Węglowodany proste- szybkowchłanialne zapewniają energię bezpośrednio po spożyciu, natomiast wolnowchłanialne, długotrwale uwalnianiają składniki energetyczne.
Wysoka zawartość glutminy (30g kwasu glutaminowego/100g białka). Glutamina jest podstawowym aminokwasem ustrojowym. Jest transporterem azotu w przewodzie pokarmowym oraz prekursorem ważnych czynników metabolicznych (arginina, glutation, tauryna). Przyspiesza regenerację tkanki mięśniowej.
Pełen zestaw witamin (E, C, B1, B2, PP, B6, B12, folacyna, biotyna, kwas pantotenowy) zapewnia uzupełnienie ich braków, do których często dochodzi przy systematycznych, intensywnych treningach.
Aminokwasy w formie wolnej i peptydowej. Aminokwasy w takiej formie znane są wszystkim kulturystom jako popularny suplement. Dodanie aminokasów do odżywki wpływa na skrócenie czasu ich dostępności (przed uzyskiwaniem ich w długotrwałym procesie trawienia białek). Oprócz podstawowej funkcji budulcowej pełnią funkcję ochronną jako składnik regulatorów metabolicznych- enzymów i białek funkcjonalnych (transportowe, odpornościowe, receptory).

Jest to idealny preparat dla wszystkich którzy jedzą zbyt mało, biorąc pod uwagę obciążenie treningiem i potrzebę zwiększania wagi ciała. Publikacje naukowe zgodnie podają, że bez dostarczania do organizmu nadwyżki energii i dużej ilości białka (2g/kg wagi) nie można powiększyć masy ciała. Nawet najlepsza odżywka nie pomoże, jeżeli będzie używana w małej ilości. Zapotrzebowanie na białko osoby trenującej kulturystykę jest 4-krotnie większe niż przeciętnego nie trenującego człowieka. Dodatkowo, przy uprawianiu sportu wzrasta (średnio
o 40-60%) zapotrzebowanie na energię a chcąc zwiększać wagę trzeba dostarczyć w posiłkach więcej energii niż się jej zużywa. Tak znaczne zwiększenie ilości codziennego pożywienia jest zwykle bardzo kłopotliwe, często zabieg ten sprowadza się do spożywania dużych ilości podstawowych produktów spożywczych (mleko, nabiał), czasem 'z przymusu'. GAINER 737™
to produkt dostarczający wszelkich niezbędnych składników łatwiej i mniejszym kosztem niż dodatkowe posiłki. Poza tym spożywanie smacznego szejka jest po prostu przyjemniejsze.



Cena jak na taki produkt nie jest zbyt duża 49,-

MITY WEGETARIANIZMU - produkty sojowe

Produkty sojowe stanowią odpowiedni substytut mięsa i produktów mleczarskich

Poleganie na różnorodnych produktach sojowych w celu zaspokajania potrzeb z zakresu protein jest typowe dla zachodnich wegetarian i wegan. Obecnie nie ma już prawie wątpliwości, że mający wielomiliardowe obroty przemysł sojowy osiąga swoje zyski dzięki szeroko rozpowszechnionej antymięsnej i antychołesterolowej ewangelii żywieniowców. Podczas gdy jeszcze całkiem niedawno soja była azjatycką potrawą stosowaną głównie jako przyprawa, obecnie rynek spożywczy zarzucany jest całym wachlarzem przetworzonych produktów pochodzenia sojowego.
Chociaż tradycyjne potrawy wytwarzane ze sfermentowanej soi, takie jak miso, tamari, tampeh i natto, są rzeczywiście zdrowe, jeśli spożywa się je w umiarkowanych ilościach, hiperprzetworzone „potrawy" sojowe, które spożywa większość wegetarian, nie są zdrowe.
Nie sfermentowana soja i produkowane na jej bazie potrawy zawierają dość dużo kwasu fitynowego,117 który jest antypokarmowym składnikiem wiążącym znajdujące się w przewodzie pokarmowym sole mineralne i usuwającym je z organizmu. Wegetarianie znani są z tendencji do niedoboru soli mineralnych, zwłaszcza cynku,118 za co winić należy wysoką zawartość fityny w opartej na ziarnie i strączkowych diecie.119 Chociaż szereg tradycyjnych sposobów przygotowywania potraw, takich jak moczenie, kiełkowanie i fermentowanie, powoduje znaczne obniżenie zawartości fityny w ziarnach i strączkowych120, metody te nie są powszechnie znane ani też stosowane przez współczesnych nam ludzi, w tym przez wegetarian. Dlatego znajdują się oni (i inni spożywający duże ilości potraw opartych na ziarnach) w grupie podwyższonego ryzyka zapadania na niedomogi wynikające z niedoboru soli mineralnych.
Wytworzone na bazie soi potrawy są również bogate w inhibitory trypsyny, co uwstecznia trawienie protein. Upostaciowane białko roślinne (Textured vegetable Protein; w skrócie TYP), mleczko sojowe, proszki sojowych protein oraz popularne wegetariańskie substytuty mięsa i mleka to pożywienie fragmentaryczne, uzyskane poprzez poddanie soi działaniu wysokiej temperatury i różnych alkalicznych płuka-nek w celu usunięcia z niej tłuszczów lub neutralizacji zawartych w niej silnych inhibitorów enzymów.121 Praktyki te kompletnie denaturują proteiny zawarte w strączkowych, powodując, że są one bardzo ciężkostrawne. Do protein roślinnych rutynowo dodaje się neurotoksynę MSG122, aby nadać im smak podobny do potraw, które naśladują.123
Już na czysto odżywczym poziomie soja wykazuje podobnie jak inne strączkowe brak cysteiny i metioniny, witalnych aminokwasów zawierających siarkę, jak również tryptofanu, kolejnego zasadniczego aminokwasu. Co więcej, soja nie zawiera witamin A i D koniecznych organizmowi do przyswajania protein strączkowych.124
Prawdopodobnie właśnie dlatego spożywające soję kultury azjatyckie łączą ją zwykle z rybą lub rosołem z ryby, które są bogate w rozpuszczalne w tłuszczu witaminy, lub z innymi tłustymi potrawami.
Rodzice, którzy podają swoim dzieciom mieszankę sojową, powinni pamiętać o szczególnie wysokiej zawartości w niej fitoestrogenu. Są naukowcy, którzy oszacowali, że dziecko odżywiane mieszanką sojową przyjmuje dziennie hormonalny równoważnik pięciu pastylek zapobiegających ciąży.125 Tak wysoka dawka może dać katastrofalny rezultat. Mieszanka sojowa dla dzieci nie zawiera również cholesterolu, który odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju mózgu i układu nerwowego. Chociaż badania wciąż trwają, te, które już ukończono, wskazują, że fitoestrogeny soi mogą być przyczyną pewnych form raka piersi126, wad wrodzonych prącia127 i dziecięcej białaczki128. Wykazano, że sojowe fitoestrogeny lub izoflawo-ny z całą pewnością źle wpływają na działanie tarczycy129 i powodują bezpłodność u wszystkich gatunków zwierząt, które dotąd badano.130
Jest oczywiste, że współczesne produkty spożywcze wytworzone na bazie soi oraz wyizolowane izoflawonowe dodatki nie są zdrowe dla wegetarian, wegan ani kogokolwiek, a mimo to są pokarmem, którego spożywa się najwięcej.

-----------------------------------------

http://zywienie.host.sk/articles.php?id=41
http://www.optymalni.poznan.pl/artykuly-67-p.

cos o jedzeniu Soja

A ja poszperalam troszku w necie i chcialam jeszcze dolaczyc sie to kontratakow artykulami znalazlam to na poskiej stronce o medycynie naturalnej - troche przerazajaca ciekawostke. Zgadzam sie jednak z Dezerterem ze artykul umieszczony w necie niekoniecznie musi byc poparty faktami naukowymi...aczkolwiek padaja tu konkretne daty i nazwiska...i jesli tak to wyglada na to ze soja ma wiecej pozytywnych wplywow na kobiety, aczkolwiek jest to tez pojecie wzgledne.
Pozdrawiam i zycze milej lekturki!

9. Spożycie soji a problem płodności

Naukowcy zdali sobię sprawę z prawdopodobnego związku między konsumpcją izoflawonów a problemami z rozmnażaniem. W Australii zaczęły pojawiać się kłopoty z reprodukcją u owiec, które żywiły się koniczyną bogatą w izoflawony. Jednak ilości przyjmowanych przez owce izoflawonów znacznie przewyższały te spożywane przez Azjatów. Ponadto różne gatunki inaczej reagują na biologicznie czynne związki, a owce są szczególnie wrażliwe na działanie izoflawonów. Najnowsze badania wykazały, że fitoestrogeny upośledzają plemniki, spowalniają ich ruchliwość i prowadzą do niszczenia ich DNA. Ale to nie wszystko. Mocnymi przesłankami do tezy o negatywnym wpływie soi na męskość dysponuje także prof. Lynn Fraser z Kings College w Londynie, która w 2002 r. kierowała pionierskimi badaniami w tym zakresie. Wykazała, że pod wpływem różnych fitohormonów plemniki wypalają się, zanim wypełnią swoją misję .W plemnikach potraktowanych takimi substancjami zachodziła reakcja, która normalnie ma miejsce dopiero podczas kontaktu z komórką jajową. To dzięki niej plemnik może wniknąć do jajeczka. Jeśli jednak reakcja ta wystąpi zbyt wcześnie, plemnik traci szansę na sukces, czyli zapłodnienie. Tak więc pytanie o szkodliwość roślinnych pseudohormonów sprowadza się do pytania o ilość, a więc i częstość ich spożywania. Nikt do tej pory nie ocenił, ile soi może jeść mężczyzna, niczym nie ryzykując? Niestety, nie jest to proste, bo tak naprawdę nie wiemy dokładnie, ile fitoestrogenów trafia do naszego żołądka. Ich zawartość w roślinach może znacznie się wahać. Poza tym preparaty białka sojowego zjadamy często nieświadomie. Są powszechnie dodawane do żywności, na przykład do wędlin. Niemniej jednak z najnowszych badań naukowców z Belfastu wynika, że wystarcza 30 mg soi w każdym kilogramie zjadanego pożywienia, by pojawiło się zagrożenie dla męskiej płodności. Z kolei szwajcarscy uczeni są zdania, że zjedzenie jednorazowo 100 g preparatu białka sojowego działa wręcz jak męska pigułka antykoncepcyjna. Poważnie niepokoi fakt, że najbardziej narażoną grupą są niemowlęta i małe dzieci - u nich dopiero rozwijają się narządy rozrodcze. Eksperci Food Standards Agency we wspomnianym już raporcie zwracają uwagę, że maluchy odżywiane sojowymi mieszankami zastępującymi mleko zjadają nawet sto razy więcej fitoestrogenów niż przeciętna dorosła osoba i kilkadziesiąt razy więcej niż wegetarianie lub weganie. Stąd zalecenie, by po odżywki sojowe sięgać tylko w razie rzeczywistej medycznej konieczności. Lepsze są preparaty na bazie hydrolizowanego mleka krowiego, stwierdzono w nich bowiem tylko śladowe ilości roślinnych hormonów.

Na podstawie dostępnej wiedzy, można przypuszczać, że produkty spożywcze oparte na bazie soji są zdrowe dla prawie wszystkich zdrowych ludzi, pod warunkiem, że spożywa się je w rozsądnych ilościach. Wydaje mnie się, że jako białko zawierające izoflawony, jest bardziej odpowiednie dla kobiet niż dla mężczyzn. Pragnę też podkreślić fakt, że niewiadomy jest wpływ soji opryskiwanej herbicydem Roundapem na organizm człowieka.

Rzeka pełna mleka

Kąpała się w nim Kleopatra, dzięki czemu zaistniała w historii jako piękność o alabastrowej, mlecznej cerze. Co ciekawe, dopiero w XIX w. minionego tysiąclecia mleko uznano za produkt pożądany w diecie. Odkryto, że zawiera cały alfabet witamin…



Jogurt wielofunkcyjny

Wizytówka
Jogurt to produkt mleczny o gęstej konsystencji, ceniony ze względu na swoje właściwości smakowe, chłodzące i lecznicze.

Jak powstaje?
Sporządzany jest z mleka, zazwyczaj krowiego, w którym przez 4–8 godzin w temp. ok. 40 st. C rozwijają się bakterie, powodując fermentację cukru (laktozy) w kwas mlekowy.

Na zdrowie
W jogurtach do picia występuje bakteria Lactobacillus casei, należąca do grupy probiotyków. Potrafi ona przedostać się w stanie żywym do jelita grubego, osiedlić się w nim i rozmnażać. Te tzw. żywe kultury bakterii mają zbawienny wpływ na zdrowie człowieka.

Dla urody
Denerwują cię przetłuszczające się włosy? Jogurt naturalny wymieszaj z wyciągiem z rozmarynu, dodaj łyżkę szamponu dla dzieci. Gotowe. Maseczkę nałóż na umyte włosy na dziesięć minut. Potem spłucz wodą z dodatkiem łyżki octu winnego.

Świeże mleko

Wizytówka
Polacy piją mleko od krowy. Hiszpanie wolą owcze, Włosi kozie, w krajach arabskich popularne jest wielbłądzie, a kobyle w Mongolii. Lapończycy używają mleka reniferów (ma aż 22 proc. tłuszczu w odróżnieniu od mleka krowiego, które ma maksymalnie 4 proc. tłuszczu).

Jak je pić?
Najlepiej na surowo, idealnie byłoby „prosto od krowy”. W sklepach dostaniesz tzw. mleko świeże, czyli pasteryzowane (oznacza to, że zostało ono podgrzane do temp. 75 st. C przez 15 sek. Proces ten niszczy drobnoustroje "psujące” mleko). Mleko UHT (Ultra High Temperature) jest pasteryzowane w temp. 135-150 st. C przez 2-9 sek. "Wybite” zostają wszystkie bakterie, więc można je przechowywać nawet przez kilka miesięcy.

Na zdrowie
Mleko jest bogate w białka, cukry, tłuszcze, sole mineralne i witaminy, m.in. z grupy B, ułatwiające przemianę materii.

Dla urody
Twoja sucha skóra ucieszy się z mlecznej kąpieli: 2 litry mleka (3,5 proc. tłuszczu) wlej do wanny, wymieszaj z wodą. Dłonie wygładzi mikstura z 2 filiżanek mleka i aptecznego alkoholu. W takiej mieszance mocz dłonie 2 razy dziennie przez 10 minut.

Serek biały jak śnieg

Wizytówka
Serki twarogowe wyrabiane są z mleka z niewielką zawartością tłuszczu i mleka odtłuszczonego, ukwaszonego z dodatkiem podpuszczki (czyli enzymu działającego na białko mleka, powodującego jego wytrącanie i wydzielanie się serwatki). Twarogi spożywa się bezpośrednio lub poddaje dalszej obróbce (np. piecze się pyszny sernik).

Na zdrowie
Produkty na bazie świeżego serka twarogowego są bogate w białko (na 100 g od 11 do 13,5 g). Serwatka, czyli ciecz pozostała po wydzieleniu się białka przy wyrobie serów, jest bogata w proteiny i, uwaga, nie ma w sobie grama tłuszczu.

Dla urody
Ekstra porcję nawilżenia zapewnisz cerze, jeśli nałożysz na twarz maseczkę z dojrzałego banana, łyżki chudego twarożku i łyżeczki olejku z jojoby. Całość musisz bardzo dokładnie wymieszać. Gotową maseczką pokryj twarz. Zmyj po 15 minutach letnią wodą.

Śmietana nieoceniona

Wizytówka
Śmietana to ukwaszony tłuszcz mleczny. Nie mylić ze śmietanką - u niej tłuszcz mleczny nie został ukwaszony żadnymi specjalnymi szczepami bakterii. Dzięki temu śmietanka jest słodsza od śmietany.

Na zdrowie
Śmietana zawiera około 10 procent tłuszczu. Sama śmietana, jak i produkty, których jest ona podstawowym składnikiem, zawiera rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A, D, E oraz K, niezbędne do budowy czerwonych krwinek.

Dla urody
Nie należy jej stosować jako kremu. Maseczka z jabłka i kwaśnej śmietany: dojrzałe, kwaśne jabłko obierz ze skórki i zetrzyj na grubej tarce, wymieszaj z 2 łyżkami kwaśnej śmietany, nałóż na twarz na 10 minut. Spłucz zimną wodą. Efekt? Gładka, dobrze nawilżona skóra.

Śmietanka gotowa do bicia

Wizytówka
Śmietanka w odróżnieniu od śmietany ma niską kwasowość. Zależnie od ilości tłuszczu, właściwości lub przeznaczenia, mamy: śmietankę do kawy (10-18 proc. tłuszczu), spożywczą (20-25 proc.), kremową (28-45 proc.). Spożywczą można próbować ubić, ale najlepiej nadaje się do tego śmietana zwana kremówką.

Na zdrowie
Tłuszcz zawarty w śmietance jest łatwo przyswajalny przez organizm i równie łatwo rozpuszczany. W śmietance jest mnóstwo witaminy A, która pomaga w prawidłowej gospodarce tłuszczowej.

Dla urody
Błyskawiczna kuracja odżywcza dla zniszczonych włosów. 2 łyżki śmietanki wymieszaj z 1/2 łyżeczki olejku z ziaren pszenicy i łyżeczką soku wyciśniętego z cytryny. Wmasuj w wilgotne włosy, przykryj folią. Po 15 minutach zmyj.

Źródło: dziennik.pl

dbamy o linię

DIETA ROZDZIELNA - ZASADY
Podstawową zasadą diety rozdzielnej jest niełączenie w jednym posiłku produktów z grupy białkowej i grupy węglowodanowej. Produkty z obu grup można natomiast łączyć z grupą neutralną. Oprócz tego korzystamy z kilku dobrych rad:

jemy wyłącznie naturalne i pełnowartościowe produkty spożywcze
przed każdym posiłkiem dobrze jest wypić szklankę soku ze świeżych warzyw, wody mineralnej lub owocowej niesłodzonej herbaty
każde z dań głównych (tj. obiad i kolacja) powinno zawierać przynajmniej jeden naturalny ekstaspalacz tłuszczu, np. witamina C, magnez, żelazo, wapń, jod, chrom, karnityna.

TRZY GRUPY
W diecie rozdzielnej wyróżniamy trzy grupy produktów:

1.Grupa białkowa - to białko zwierzęce oraz nabiał czyli: mięso, wędliny, drób, ryby, jaja, mleko, jogurty, sery żółte i białe oraz warzywa strączkowe.

mięso gotowane
gotowany drób
gotowane kiełbasy i wędliny
gotowane, nie wędzone ryby
gotowane owoce morza
wyroby sojowe
jajka
mleko
ser żółty o zawartości tłuszczu do 50% w s.m.
gotowane pomidory
soki owocowe, wytrawne wina, herbaty owocowe
owoce jagodowe (oprócz czarnych jagód)
owoce ziarnkowe (oprócz słodkich miękkich jabłek)
owoce pestkowe
winogrona
owoce cytrusowe
owoce egzotyczne (oprcz bananów oraz świeżych fig i daktyli)

2. Grupa neutralna - są to warzywa (WYŁĄCZAJĄC ZIEMNIAKI I KUKURYDZĘ), owoce, nasiona (słonecznik, orzechy etc.), oleje, oliwa, masło, miód i słodzik, kawa i herbata, soki warzywne i owocowe, woda.

tłuszcze (oprócz utwardzanych, białych tłuszczów)
zakwaszane produkty mleczne
słodka śmietana i śmietanka do kawy
sery o zawartości tłuszczu min. 60% w s.m.
białe sery
surowe lub wędzone wędliny
surowe mięso
surowe, marynowane lub wędzone ryby
warzywa i sałaty
grzyby
kiełki i zarodki
zioła i przyprawy
orzechy (oprócz ziemnych) i nasiona
czarne jagody
rodzynki
oliwki
żółtko
drożdże
bulion warzywny
wysokoprocentowe czyste alkohole
żelatyna

3. Grupa węglowodanowa - pieczywo, kasze, płatki, muesli, ryż, ziemniaki, makarony, owoce suszone, cukier, kukurydza, ciasta, inne słodycze...

zboża pełnoziarniste
kasza gryczana
produkty pełnoziarniste
ziemniaki
banany, kruche i słodkie jabłka, świeże figi i daktyle
suszone owoce (oprócz rodzynek)
fruktoza, miód, syrop klonowy, nektary z gruszek i jabłek
mąka ziemniaczana
proszek do pieczenia
budyń

W posiłkach można łączyć dowolnie produkty z grup 1 i 2 oraz 2 i 3 (czyli grupa białkowa z neutralną albo grupa węglowodanowa z neutralną). Wykluczone jest łączenie grupy białkowej z węglowodanową.

Nie można więc jeść mleka z płatkami, a jedynie z owocami. Nie można mięsa z ziemniakami ani z ryżem, ale np. ryż z duszonymi na łyżeczce oleju warzywami itd...

Dieta zgodna z grupą krwi

"A"

Halinko cieszę się, że artykuł może się przydać. Oczywiście najlepiej dostosować jego zalecenia, do zaleceń D"Adamo.

Tak się zastanawiałam nad kanapkami i ciepłymi posiłkami. Nie do końca neguję ich przydatność rozgrzewającą, oczywiście jeżeli są one na bazie pieczywa pełnoziarnistego, na nim ułożona zielenina i na przykład ser kozi czy owczy, skorpiona oliwą, posypana kurkumą a może nawet imbirem, odrobiną soli morskiej, poprzedzona filiżanką herbaty imbirowej. Czyż to nie rozgrzeje i nie poprawi krążenia, tak samo jak zjedzenie kaszy z zestawem surówkowym. Ja tak rozumiem "ciepłe" posiłki. Tym bardziej, że gotowanie pozbawia produkty wielu cennych wartości odżywczych, że nie wspomnę już o smażeniu, dostarczającym nam niestety także toksyn pokarmowych. Na dodatek im mniej obróbki termicznej, tym więcej oszczędności w produkowanych przez nasz organizm enzymach. Kiedyś przeczytałam stwierdzenie, że tak naprawdę długość i jakość naszego życia limituje wydolność naszego organizmu do produkcji enzymów trawiennych.
ROZGRZEWAJĄCY POSIŁEK!!!!!!!!!!!
Ale może jestem w grubym błędzie, też zastępuję czasami, w trybie awaryjnym, obiad takimi kanapkami.

Aniu mnie także bardzo odpowiada smak soczewicy po chińsku, a co jeszcze bardziej istotne, to skład, same zdrowotne rarytasy dla grupy A.

SOCZEWICA

Soczewica w krajach Bliskiego Wschodu jak Syria, Liban, Iran i Pakistan jest popularną rośliną motylkową, która stanowi jedno z głównych źródeł białka w diecie ludzkiej. W Europie największa powierzchnia uprawy tego gatunku znajduje się w Hiszpanii, natomiast najwyższe plony uzyskuje się we Francji. W Polsce soczewica nie jest powszechnie uprawianą rośliną strączkową ze względu na niestabilne plonowanie, uzależnione w dużej mierze od przebiegu pogody, a zwłaszcza rozkładu opadów w okresie wegetacji. Dlatego też postrzegana jest raczej jako roślina alternatywna, stanowiąca cenne uzupełnienie diety makrobiotycznej, która opiera się na udziale do 30% roślin strączkowych w tak zwanym "talerzu makrobiotycznym". Ponadto może być ona zalecana w płodozmianach gospodarstw ekologicznych, gdzie stanowi cenny element zmianowania. Przemysł spożywczy wykorzystuje nasiona soczewicy do produkcji purĂŠe a także koncentratów zup.

Warto jednak pamiętać, że nasiona tego gatunku stanowią cenny pokarm wysokobiałkowy, o dużej wartości biologicznej. Odpowiednio przyrządzone mają smak zbliżony do mięsa i dają uczucie sytości. Ponadto w niektórych krajach zielona masa soczewicy jest wykorzystywana na paszę dla zwierząt. Jej wartość pokarmowa jest podobna do wyki. Zawartość białka ogólnego w nasionach waha się, w zależności od warunków uprawy i właściwości genotypu, od 28 do 33%. Wśród aminokwasów egzogennych występują w największej ilości: arginina, leucyna, lizyna, fenyloalanina i walina. Zawartość tłuszczu w nasionach waha się od 1 do 2%, a węglowodany stanowią od 48 do 55%, a dominuje w nich skrobia (średnio 40%). Udział oligosacharydów kształtuje się na poziomie około 5,5%, natomiast cukrów prostych waha się od 1 do 3%. Podobnie jak w innych gatunkach roślin strączkowych, oligosacharydy nie są trawione w przewodzie pokarmowym i powodują wytwarzanie gazów. Zawartość włókna waha się od 4 do 5%, natomiast w składzie mineralnym nasion dominuje fosfor, potas, magnez i wapń.
Źródło: >http://www.ppr.pl/artykul.php?id=2899

R. dzisiaj gotuję pierś indyka z przyprawami.
Melduję również, że kupiłam dzisiaj w Tesco makrelę świeżą i kaszę gryczaną nieopaloną bio .

Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Dieta zgodna z grupą krwi

Smacznie i zdrowo.

S E Z A M

Neutralny dla grupy : A i 0,

niekorzystny dla grupy: B i AB.

Sezam, dobroczynna roślina, jest rośliną bogatą w witaminy rozpuszczalne w tłuszczach oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), tak istotne w okresie rozwoju i dojrzewania człowieka, a ponadto lecytynę wpływającą pozytywnie na sprawność umysłową.

Warte uwagi jest też białko zawarte w drobnych, złotych ziarenkach. Jego wartość odżywcza jest porównywalna do wartości białka jaja kurzego.
Ziarna sezamowe są niezwykle cennym źródłem protein, witamin A, E, witamin z grupy B, magnezu, potasu, wapnia, żelaza, cynku i fosforu.
Wysoka zawartość aminokwasów sprawia, że sezam jest bardzo łatwo przyswajalny przez organizm.

Przede wszystkim jednak sezam zawiera nisko cholesterolowe tłuszcze z grupy omega 3 i unikatowe substancje takie jak sesamol i sesamolina, które są najlepszymi znanymi naturalnymi przeciwutleniaczami, spowalniającymi w organizmie procesy starzenia. To wszystko sprawia, że pomaga on w utrzymaniu młodej, elastycznej skóry, chroni organizm przed niektórymi chorobami metabolicznymi i zmniejsza ryzyko nowotworów.

http://www.we-dwoje.pl/moc;sezamu,artykul,4191.html

Proponuję grupie krwi A i 0, przyprawę z sezamu, stosowaną w kuchni makrobiotycznej, zwanej "gomasio".

Do sporządzenia tej przyprawy potrzebne nam będą dwa składniki: ziarna sezamu i sól.
Najpierw ustalamy proporcje składników.
Ilość użytej soli w stosunku do nasion powinna wahać się w przedziale: 1:8 do 1:16. Zależy to od pory roku, pogody, temperatury, ale także od naszego wieku, konstytucji i kondycji psychofizycznej oraz codziennej aktywności.
Na przykład: latem, gdy przeważają wysokie temperatury (pierwiastek jang), dajemy mniej soli, która jako produkt spożywczy jest również jang.
Jesienią i zimą natomiast zwiększamy ilość soli, ponieważ te pory roku mają przewagę pierwiastka jin (zimno). Zatem więc, sporządzamy gomasio latem w stosunku 1:12, a nawet 1:16, a zimą 1:8, maksymalnie 1:10. Soli używamy morskiej lub kamiennej ? kopalnej, nie rafinowanej.

Mając podstawowe składniki przystępujemy do ich prażenia.
Na rozgrzaną suchą patelnię wsypujemy nasiona i sól. Prażymy pod przykryciem, bowiem rozgrzane nasionka pryskają, tak jak popcorn.
Mieszamy drewnianą łyżką dość często. Sól powinna zmienić kolor na lekko złoty, a nasiona sezamu powinny zacząć wydzielać przyjemny zapach.
Po uprażeniu wsypujemy składniki do makutry, (w wersji współczesnej możemy wsypać do miski lub nawet ucierać w mikserze) i ucieramy drewnianą pałką, aż połowa ziaren będzie utarta na proszek, a połowa pozostanie w całości.
Ziarenka soli w toku ucierania powinny całkowicie zniknąć pokryte olejem ze startych nasion sezamu. W ten sposób przygotowana sól, nie tylko nie wywołuje pragnienia, ale także neutralizuje zgubne działanie cukru i słodyczy na nasz organizm, a zwłaszcza na autonomiczny układ nerwowy.

Tak sporządzone gomasio obowiązkowo spożywamy, ze wspomnianymi już pełnymi ziarnami zbóż i kaszami oraz wszelkimi, na rożne sposoby przyrządzanymi warzywami, posypujemy nim pieczywo, często też w niewielkiej ilości dodaje się go do zup, sałatek, surówek oraz wszędzie tam, gdzie jest wskazane użycie soli.
Gomasio należy jeść codziennie. Te sporządzone własnoręcznie powinno być spożyte w ciągu 8-10 dni. Najlepiej przechowywać je w chłodnym i zaciemnionym miejscu.

Gomasio to tania, smaczna, prosta i szybka do sporządzenia i niezwykle bogata w składniki odżywcze przyprawa.
Nie tylko zapobiega zbytniemu zakwaszeniu naszej krwi, ale też wyposaża nasz organizm w drogocenny wapń.
Stąd jest to niezastąpiony środek przeciwko osteoporozie. Sezam jest jednym z najbogatszych źródeł wapnia: w 100 g sezamu zawarte jest 1160 mg wapnia. Dla porównania: mleko krowie zawiera go 118 mg, jaja kurze 65 mg, mleko kozie 120 mg, a rożne sery od 250 do 850 mg.

Makrobiotyk zawsze kupuje to, co chce kupić i nic więcej, a nie to, co chcą mu sprzedać. Dlatego sporządzajmy gomasio własnoręcznie, z radością i głębokim przeświadczeniem, że oto uczestniczymy w misterium tworzenia życia zdrowego, wolnego i szczęśliwego, bo wszystko to, o co możemy zadbać sami, czyni nas właśnie niezależnymi i wolnymi.

http://www.wegetarianski.pl/podstrona/czytnik.php?dzial=odzywianie&artykul=102
Autor: Kazimierz Kłodawski

Pozdrawiam wszystkich .