Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolności

REAKTYWACJA TEMATU: Kolejny oszust.

Sprawa skończyła się w sądzie. Pan Mateusz Jaszkowski, nick na allegro
"ewelmati" skazany został prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo
określone w art.286 par.1 kk. Sąd wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia
wolności w zawieszeniu (a jakże) na 3 lata, karę grzywny 600zł,
naprawienie szkody w całości poprzez zapłatę kwoty 728zł na moją rzecz
w terminie 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia (2007-11-14)
oraz zasądzenie na rzecz Skarbu Państwa kwoty 420zł tytułem zwrotu
kosztów postępowania w tym kwotę 300zł tytułem opłat od kar.

Ciekaw jestem czy zapłaci. Co w przypadku jeśli tego nie zrobi?
Odwiesza się karę pozbawienia wolności?



miesięcy i w tym przypadku sąd wyśle do niego kuratora sądowego w tym
terminie aby sprawdził czy wykonał polecenie sądu i jeśli będzie się uchylał
to wyrok raczej zostanie odwieszony, ale aby przyśpieszyć jego "wykonanie"
poinformuj gościa właśnie z jakąś miłą informacją, że wystąpisz o
odwieszenie czy coś podobnego..

pzdr,
dkzzzzzzzz.

 » 

kolejny przykład...


...arogancji i bezczelnosci Wujka Sama:
http://info.onet.pl/626293,12,item.html - "Po raz pierwszy w historii,
Meksyk wniósł do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze skargę
przeciwko Stanom Zjednoczonym, zarzucając im nieprzestrzeganie traktatów
międzynarodowych dotyczących uprawnień cudzoziemców w USA.
Meksyk zażądał zawieszenia wykonania zasądzonej w USA kary śmierci wobec 54
obywateli meksykańskich, ponieważ - jak głosi skarga - władze amerykańskie
nie pozwoliły oskarżonym na skorzystanie z zagwarantowanego ustawodawstwem
międzynarodowym prawa do pomocy prawnej ze strony konsulatów ich kraju."


a historia Dimitra Sklariowa - mieszkańca San Francisco, rosyjskiego
pochodzenia, któremu groziło do 5 lat pozbawienia wolności i 500.000 $
kary za stworzenie software'u do nielegalnego czytania e-booków, którego
zamknęli na lotnisku jak przyleciał do USA, choć to co zrobił nie było i
nie jest w konflikcie z prawem Rosji.

[o2]Prokurator chce 2 lat więzienia dl a dróżniczki

Witam

Kary dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata zażądał
we wtorek prokurator dla dróżniczki Michaliny K. z Rzezawy, oskarżonej
o nieopuszczenie rogatek i doprowadzenie do wypadku, w którym zginął
kierowca rajdowy Janusz Kulig. dalej

W toczącym się przed Sądem Rejonowym w Bochni (Małopolska) procesie we
wtorek zamknięto przewód sądowy i sąd udzielił głosu stronom.
Prokurator w swoim wystąpieniu uzasadniał, że wina dróżniczki została
udowodniona i domagał się dla niej kary dwóch lat pozbawienia wolności
w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywny w wysokości 3 tys. zł, a także
zakazu wykonywania zawodu dróżniczki na pięć lat.

"Oskarżona była gwarantem opuszczenia rogatek i obowiązku swojego nie
wykonała, dlatego jest odpowiedzialna za zaistnienie tego tragicznego
zdarzenia" - mówił prokurator. Jako okoliczności obciążające wymienił
rozmiar i nieodwracalność szkód oraz rodzaj naruszenia obowiązków
służbowych przez dróżniczkę. Za najważniejszą okoliczność łagodzącą -
obok braku konfliktów z prawem i okazanej skruchy - uznał przebaczenie
udzielone kobiecie przez ojca ofiary.

Prokuratura oskarżyła 50-letnią dróżniczkę Michalinę K., że 13 lutego
tego roku nie dopełniła ciążących na niej obowiązków w zakresie
bezpieczeństwa przejazdu i nadzorowania ruchu pociągów i doprowadziła
do zderzenia pociągu pospiesznego relacji Zielona Góra - Zamość z
samochodem osobowym fiat stilo, w wyniku czego kierowca samochodu
Janusz Kulig zginął. (PAP)

[o2]Prokurator chce 2 lat więzienia dl a dróżniczki


W toczącym się przed Sądem Rejonowym w Bochni (Małopolska) procesie we
wtorek zamknięto przewód sądowy i sąd udzielił głosu stronom.
Prokurator w swoim wystąpieniu uzasadniał, że wina dróżniczki została
udowodniona i domagał się dla niej kary dwóch lat pozbawienia wolności
w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywny w wysokości 3 tys. zł, a także
zakazu wykonywania zawodu dróżniczki na pięć lat.


(MK)  Dość łagodnie, ale IMHO są szanse, że sąd przychyli się do tego
żądania. Skutki zaniedbania są tragiczne, ale chyba nie ma sensu, żeby
kobieta szła do więzienia.
Czy ktoś orientuje się, czy ona jest nadal pracownikiem PKP ?

MK

 » 

za wyłudzenie -3 lata w zawieszeniu -wymazanie

nie kuma twej wypowiedzi .za to  wykroczenie  grozi mi
probably ( jak nie byłem wczesniej karany )2 do 3 lat w zawieszeniu



Warunkowe zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności możliwe
jest tylko wówczas kiedy wymierzona kara nie jest surowsza niż 2 lata
(zob. art. 69 § 1 k.k.)

ogolnie po jakim czasie jest to wymazywane.?


[kodeks karny]:
Art. 76. § 1. Skazanie ulega zatarciu z mocy prawa z upływem 6
miesięcy od zakończenia okresu próby.
§ 2. Jeżeli wobec skazanego orzeczono grzywnę lub środek karny,
zatarcie skazania nie może nastąpić przed ich wykonaniem,
darowaniem albo przedawnieniem ich wykonania; nie dotyczy to
środka karnego wymienionego w art. 39 pkt 5.

Teraz kuma lepiej?

Krzywoprzysiestwo

skąd wiesz, na jaki okres zawieszono wykonanie kary? trzeba ustalić stan
faktyczny :P


Stary...po pierwsze wiem to z postu kolezanki (3 lata), a po drugie nie mozna
zawiesic kary 3 lat pozbawienia wolnosci (za wyjatkiem pewnych sytuacji
szczegolnych, ale pewnie one tu nie wystapily (wniosek z 335 kpk, i "gangsterzy"
z 60kk).

Tyle.

Konrad

zabrane prawo jazdy :(


| | Wyjaśnisz na czym polega to 'zawieszenie',
| z kodeksu karnego
| O zawieszeniu wykonania kary słyszałem, ale nie o zawieszeniu
| zatrzymania prawa jazdy, i o to pytałem autora tekstu :-)

jak już czepiamy się szczegółów to nie jest to zatrzymanie prawa jazdy a
środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, ale zawiesić
rzeczywiście nie można :)


ODP.. sorki ze nie zareagowalem od razu...po prostu odlaczylem sie na chwile
od sieci.
Faktycznie chcialem sprecyzowac wypowiedz poprzedniczki.
Chodzilo mi o to, ze:
1. zawieszenie - dotyczy tylko wykonania kary pozbawienia wolnosci - czyli
jest to w rozumieniu kodeksu karnego okres proby.
2. zabrane prawo jazdy nie musialo byc przeciez na caly okres zawieszenia a
np. na 1 rok, - aby bylo co probowac ;-)
Krzysiek

zabrane prawo jazdy :(


1. zawieszenie - dotyczy tylko wykonania kary pozbawienia wolnosci [..]
2. zabrane prawo jazdy nie musialo byc przeciez
na caly okres zawieszenia


Jakiego 'zawieszenia' ? Nie było kary pozbawienia wolności.
I co ma do tego orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów ?

Artur Golański

zabrane prawo jazdy :(


| 1. zawieszenie - dotyczy tylko wykonania kary pozbawienia wolnosci [..]
| 2. zabrane prawo jazdy nie musialo byc przeciez
| na caly okres zawieszenia
Jakiego 'zawieszenia' ? Nie było kary pozbawienia wolności.
I co ma do tego orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów ?

zabranoi mi 2 lata temu prawo jazdy (jechałam na rowerze :0 to nie  żart) w


czerwcu mija 2 lata zawieszenia
w takim razie jak zinterpretujesz to? Co zostalo zawieszone? Wykonanie
wyroku pozbawienia wolności czy zabrania prawo jazdy?
Krzysiek

Karany czy nie karany?


Wydaje mi się, że pokręciłeś. Mogło chodzć o to, że czyn, o który teraz
toczy się postępowanie (ten sprzed 2 lat), został popełniony zanim
zapadł pierwszy, chociażby nieprawomocny (a więc tym bardziej
prawomocny) wyrok co do tego drugiego czynu. Związane jest to z
instytucją realnego zbiegu przestępstw [art. 85 kk]. Skoro jednak
zostałeś już skazany na karę pozbawienia wolności [dalej - k.p.w.] z
warunkowym zawieszeniem jej wykonania, to rodzi się ciekawa sytuacja:

a) Jeżeli zostaniesz skazany na k.p.w. z warunkowym zawieszeniem jej
wykonania, to _nię_będzie_ ona podlegała łączeniu z poprzednio orzeczoną
k.p.w. z warunkowym zawieszeniem [patrz art. 89 kk]. Okresy próby będą
biegły niezależnie od siebie.


patrzę i dlaczego nie? choćby §3, który dotyczy właśnie łączenia dwóch
kar z okresem próby?

KG

Karany czy nie karany?

 Faktycznie coś pokręciłem.
Chodziło pewnie o kary pozbawienia wolności o których mówiłeś:
"a) Jeżeli zostaniesz skazany na k.p.w. z warunkowym zawieszeniem jej
 wykonania, to _nię_będzie_ ona podlegała łączeniu z poprzednio orzeczoną
 k.p.w. z warunkowym zawieszeniem [patrz art. 89 kk]. Okresy próby będą
 biegły niezależnie od siebie."
 lub
" b) Jeżeli zostaniesz skazany na k.p.w. bez warunkowego zawieszenia jej
 wykonania, (np.: 8 miesięcy), to wtedy sąd orzeka karę łączną (czyli
 np.: dostałeś uprzednio 1 rok w zawieszeniu, a teraz dostałeś 8 miesięcy
 bez zawieszenia; sąd wymierza karę łączną w granicach od najwyższej
 orzeczonej kary jednostkowej do sumy kary, czyli w granicach od 1 roku
 do 1 roku i 8 miesięcy) i _może_ tę karę warunkowo zawiesić [art. 89 kk

 To już zależy od oceny sądu. Recydywistą na pewno nie jesteś.
Niby niewiele, ale miło to usłyszeć.

Jeżeli jesteś oskarżonym, to składasz _wyjaśnienia_, a nie zeznania,
 zatem popełnienie przestępstwa Ci nie grozi.
O.K.

Bardzo dziekuję.
Swoją drogą jakie są praktykowane kary, za tego typu przestępstwa?

pajchiw

Karany czy nie karany?


art. 89 § 3 kk "W razie zbiegu orzeczeń o okresach próby sąd orzeka ten
okres oraz związane z nim obowiązki na nowo"

Zgodnie z tym artykułem sąd może orzec na nowy, wspólny okres próby (i
związane z nim obowiązki) dla dwóch i więcej kar z warunkowym
zawieszeniem wykonania. Same kary nie podlegają jednak łączeniu. Jest to
więc przepis, który właściwie pozawala "łączyć" okresy próby kar, które
nie podlegają jednak łączeniu.


Ale przecież kara pozbawienia wolności obojętnie czy z zawieszeniem, czy
bez jest karą tego samego rodzaju, powinna podlegać więc łączeniu
(art.85). Zakazu łączenia takich kar (z zawieszeniem) nie mogę jakoś się
doszukać. Art. 89 precyzuje tylko co zrobic z okresem próby, jeśli przy
którejkolwiek z podlegających łączeniu kar jest taka.

KG

art.286 &1 /zawiasy/


Dostałem wyrok w zawieszeniu 1,5 na 2 lata i mam zapłacić 7 tyś. zł
poszkodowanemu  US /u.skarbowy/
 obecnie niepracóje wiec niemam z czego zapłacić takiej kwoty .Czy jak
niezapłace to odwieszą wyrok i bede siedział te 1,5 roku ? i  czy moge pisać
do US o  umorzenie tej kwoty bo brak pracy ?/ w wyroku niema że jak
niezapłace to odwieszą kare , jest tylko że mam płacić w ratach /


Zobowiązano Ciebie do naprawienia szkody ... Jest to część kary. Jeśli
urzędas będzie złośliwy zwróci się do sondu (Nawet wcześniej niż masz
te 7 k zapłacić) z wnioskiem o wykonanie kary pozbawienia wolności.
Co nie zmienia faktu, że ów Wyrok Karny obowiązywał będzie nadal
(obowiązek naprawienia szkody) ... Jest on zarazem nakazem zapłaty,
który US może wykorzystać , i zaspokoić się nie tylko z składników
twego majątku takich jak wynagrodzenie za pracę, ale z wszystkiego co
w świetle prawa komornik może ci zająć ;)

To tak w skrócie ... Pozdrawiam

art.286 &1 /zawiasy/

| Dostałem wyrok w zawieszeniu 1,5 na 2 lata i mam zapłacić 7 tyś. zł
| poszkodowanemu  US /u.skarbowy/

Jeśli urzędas będzie złośliwy zwróci się do sondu (Nawet wcześniej niż
masz
te 7 k zapłacić) z wnioskiem o wykonanie kary pozbawienia wolności.


Co nie znaczy, że Sąd automatycznie zarządzi wykonanie kary.
Jeśli skazany nie płaci bo nie ma możliwości (i to wykaże)
to wątpliwe żeby wyrok odwieszono.

Alek

sfalszowana legitymacja

za sfałszowanie legitymacji pociągnięto mnie do odpowiedzilności - 2 lata
w
zawiasach i 700zł grzywny, bo 'rokuję nadzieję poprawy";
a mój sąsiad za przestępstwa skarbowe i przyjęcie 25tys. łapówki dostał
pół
roku paki, bo "nie działał w pełni świadomie"
czy to sprawiedliwe?


Zalezy co.
Pociągnięcie Cię do odpowiedzialnosci za przestępstwo i kara jak
najbabrdziej tak.
Przypadek sąsiada - powiedzmy dyskusyjny...Mimo wszystko jednak uwazam ze
dowolna kara pozbawienia wolnosci w zawieszeniu jest lagodniejsza od, nawet
nizszej, kary pozbawienia wolnosci z rygorem natychmiastowego wykonania.

pdr
Olo

Po wyroku w zawieszeniu

| Witam!

| Wyrok brzmial: 10 miesiecy pozbawienia wolnosci w zawieszeniu na 2 lata.
| Te dwa lata minely w 11 kwietnia. Czy teraz jak ktos pyta o karalnosc,
to
| byl
| karany czy nie (wszelkie ankiety do pracy). Kolega stara sie o prace
| i przy wypelnianiu ankiety bylo takie zapytanie. A twierdzi, ze sedzia
przy
| oglaszaniu
| wyroku powiedzial cos takiego; Jezeli przez te 2 lata nic nie narozrabia
to
| tak jak by nie byl karany.
| Moglby mi to ktos wyjasnic, zebym go uswiadomil jak to jest z jego
| karalnoscia?

| --

| JaDaReK

He he
 to nie ma znaczenia, jak kolega ma wyrok w zawiasach to  i  tak w
rejestrze
jest jako osoba karana, nawet po ukończeniu tzw. okresu próby w tym
przypadku 2 lat. Kolega niech pamięta, że ma ciepło wtedy jak popełni
przestępstwo z tego samego paragrafu w trakcie trwania kary. Dopiero chyba
po 3 lub 5 latach można wystą[pić z wnioskiem o wymazanie ale nie wiem
dokładnie

pozdr

Maciey

to na czym wtedy by polegala kara zawieszenia??? po to ona jest by dac


mozliwosc poprawy jak sie ja przewiduje i tak sprawca skazany na np 10 m-cy
za nieplacenie alimentow ma mozliwosc poprawy - wtedy jest kara w
zawieszeniu te przykladowe 2 lata- po wykonaniu zalecen sadu(np zaplaceniu
zaleglych alimento) dana osoba jest jak inna osoba NIEKARANA

Pijany droznik - ciekawostka

Ekspress Ilustrowany,     Lodz 18.X.1999
----------------------------------------
Anonimowy rozmówca powiadomił
telefonicznie komisariat na Widzewie,
że dróżnik z przejazdu kolejowego przy
ul. Taborowej i ul. Gajcego jest pijany.
Policja zatrzymała 46-letniego Tadeusza
G. Przebadany alkomatem, w wydycha-
nym powietrzu miał 2,71 promila alko-
holu. Tadeusz G. spędził noc w Izbie Wy-
trzeźwień. Zanim jego przełożeni przy-
słali zmieniczkę, przez półtorej godziny
służbę za niego pełnili policjanci.

Wczoraj Tadeusz G. skorzystał z pra-
wa do dobrowolnego poddania się ka-
rze. Jeżeli sąd wyrazi na to zgodę, za wy-
konywanie pracy dróżnika po pijanemu
zostanie skazany na rok i osiem miesię-
cy pozbawienia wolności w zawieszeniu
na 3 lata. Dodatkową karą będzie zakaz
wykonywania zawodu oraz grzywna.
(em)
-----------------------------------------

Wypada mi tylko nadmienic, ze od wczoraj
dzial NEWS (w ktorym m. in. takie informacje)
na SMTS ma swojego Webmastera - po wiecej
odsylam na http://kolej.pasjo.net.pl/news/

PS. Kto z Was wie, ze relacje z imprez mozna
dopisywac tam samemu z formularza?
Niewielu, no wlasnie...

Pijany droznik - ciekawostka

rze. Jeżeli sąd wyrazi na to zgodę, za wy-
konywanie pracy dróżnika po pijanemu
zostanie skazany na rok i osiem miesię-
cy pozbawienia wolności w zawieszeniu
na 3 lata. Dodatkową karą będzie zakaz
wykonywania zawodu oraz grzywna.
(em)
-----------------------------------------


Hm, nic dodac nic ujac - Huta Szkla w Sandomierzu wlasnie w ten sposob
pozbyla sie nadmiaru sily roboczej czy ludzie sami sie wykruszyli jak
nastapila dyscyplina pracy. Dochodzilo do takich rzeczy ze jeden drugiego
podsrywal po to zeby wylecial z roboty ...

Poprostu zaczela sie konkurencja.

Na kolei tyle sie mowi ze ma odejsc sporo ludzi ... ten balast spoleczny
mozna zredukowac wlasnie przez takie dzialania jak kontrole (z alkomatem w
reku) pracownikow.

---
Jacek Duma - Optimus Pascal  
---
"GROM" - Grupa Rebootowania Operacyjno-Manewrowego NT

[pr] RAWICZ - To był tragiczny błąd, dróżnik nie trafi za kratki


Jeśli ktoś przejeżdża przeż czerwone światło to chyba jest sam sobie winny.


Wina jednej osoby nie wyklucza winy drugiej osoby. Jeśli A wjedzie na
skrzyżowanie na czerwonym świetle, a B, mając zielone światło, będzie jechał
100 km/h i uderzy w A, także odpowie, bo gdyby B jechał wolniej, być może
miałby szanse wyhamowac, a i skutki wypadku mogłyby być mniejsze.  
M.zd., sąd wziął pod uwagę okoliczności zdarzenia, w tym przyczynienie się
kierowców do wypadku, bo wymierzył dróżnikowi znacznie niższą karę
pozbawienia wolności niż chciał prokurator (2 lata zamiast 3 lat, ale przede
wszystkim chodzi tu o zawieszenie wykonania kary na okres próby). Nie
rozumiem tylko, dlaczego sąd zakazał dróżnikowi zajmowania stanowiska
dyżurnego ruchu, ale może to jakieś przekłamanie dziennikarskie.

MK

[pr] RAWICZ - To był tragiczny błąd, dróżnik nie trafi za kratki



| Jeśli ktoś przejeżdża przeż czerwone światło to chyba jest sam sobie winny.

Wina jednej osoby nie wyklucza winy drugiej osoby. Jeśli A wjedzie na
skrzyżowanie na czerwonym świetle, a B, mając zielone światło, będzie jechał
100 km/h i uderzy w A, także odpowie, bo gdyby B jechał wolniej, być może
miałby szanse wyhamowac, a i skutki wypadku mogłyby być mniejsze.  
M.zd., sąd wziął pod uwagę okoliczności zdarzenia, w tym przyczynienie się
kierowców do wypadku, bo wymierzył dróżnikowi znacznie niższą karę
pozbawienia wolności niż chciał prokurator (2 lata zamiast 3 lat, ale przede
wszystkim chodzi tu o zawieszenie wykonania kary na okres próby). Nie
rozumiem tylko, dlaczego sąd zakazał dróżnikowi zajmowania stanowiska
dyżurnego ruchu, ale może to jakieś przekłamanie dziennikarskie.


Chyba z rozpędu. Wyrok w sumie dosyć surowy - żadko zdarza się że sądy
orzekaja zawiasy na pięć lat! Pięć lat zawiasów, następne pięć lat do
zatarcia skazania - przecież nikt gościa przez te dziesięć lat jako
dróżnika i tak nie zatrudni...

I w sumie głownie to wyrok chyba ma na celu - jest tyle pożytecznych
zawodów, można ulice zamiatać, można tory podbijać...

Co z debilami/dresikami co maja folie na tylnych swiatlach ?


A ja pamiętam podawaną _tutaj_ sprawę, wygraną w wyższej instancji. Są
wyższej instancji nie podzilił zdania sądu pierwszej instancji, jakoby
należało jechać z taką prędkością, żeby zahamować w zasięgu
świateł.


To świadczy tylko o sądzie drugiej instancji...

A ja mam na myśli sprawę, która wyglądała tak: Fiata 125p
około godziny 1.30 jechał z prędkością ok. 60 km/h używając
świateł drogowych (teren niezabudowany, brak opadów, ruch
minimalny). Kierowca zauważył coś, co wyglądało jak
pofałdowanie asfaltu i postanowił wziąc przeszkodę między
koła. Usłyszał jak coś uderzyło o podwozie, zatrzymał się,
zobaczył że to człowiek, zawiózł do szpitala, itd. Poszkodowany
zmarł. Sąd Rejonowy skazał kierującego na kare pozbawienia wolności
z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz karę grzywny, a Sąd
Wojewódzki wyrok podtrzymał - uznano wypadek za nieostrożność
kierującego, który nienależycie obserwował drogę. Wymiaru kary
pozbawienia wolności niestety nie podano.

BTW: spróbuj oszacować prędkość, przy jakiej jesteś w stanie
zahamować na 30 metrach, wliczając w to czas reakcji i analizy
zagrożenia.


Jeśli mówimy o podróżowaniu jako przemieszczaniu się z zamiarem
dojechania (cało) do określonego celu, to po zmroku na nieoświetlonej
drodze nie masz innej możliwości jak jazda z prędkością umożliwiającą
zatrzymanie po zauważeniu przeszkody w zasięgu świateł - i wszelka
dyskusja ma tu charakter co najwyżej akademicki.

przykry wypadek... cd.

Sad moze zawiesic warunkowo wykonanie kary pozbawienia wolnosci i ukarac Cie
grzywna np. na rzecz osob pokrzywdzonych w wypadkach. Moze rowniez nakazac
zaplate poszkodowanemu jakiejs kwoty. Wszystko zalezy od sedziego i osoby
poszkodowanej. Jesli studiujesz i jestes na utrzymaniu rodzicow, moze
grzywna nie bedzie zbyt wysoka...
Pozdrawiam,
Basia

Gwałt co wy na to dziewczyny ??

tylko, że najczesciej dostaje sie 2 lata albo ze 3 w zawieszeniu


Nie wolno mylić gwałtu w rozumieniu potocznym, z pojęciem gwałtu w prawie karnym.

art 197 kk
§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Na gruncie prawa karnego oba typy czynu zabronionego stanowią przestępstwo zgwałcenia! I potem wychodzi Ziobro i mówi, że tyle a tyle kar za zgwałcenie jest w zawieszeniu i że trzeba to zmienić. Dane podaje prawdziwe, tylko dotycza one też paragrafu nr 2

A swoją drogą ciekawy jest trzeci paragraf tego samego artykułu:

§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

Czyli - dwoch facetów złapie kobietę za biust i wg prawa powinni iść siedzieć na co najmniej trzy lata. To jest to "łagodne" prawo, które rzekomo stanowczo trzeba zaostrzyć.

Polski wymiar sprawiedliwości - 2 lata więzienia za piractwo

Kiedyś musiał nastąpić ten pierwszy raz. Pod koniec października uprawomocniło się postanowienie sądu w Bydgoszczy zarządzające wobec obywatela Armenii Tigrana T. wykonanie kary dwóch lat pozbawienia wolności za handel nielegalnym oprogramowaniem. Zapadło ono na skutek ponownego popełnienia przestępstwa w okresie warunkowego zawieszenia wykonania wcześniej orzeczonej kary.

więcej na ten temat możesz dowiedzieć się tutaj

Koniec zasysania??

Off topic.
Podobno mają zlikwidować w Kodeksie karnym możliwość zawieszenia wykonywania kary pozbawienia wolności (zwana tutaj zawiasem). I wówczas będzie tak, że ktoś przyłapany w sklepie na kradzieży bluzki o wartości powyżej 250 zł, artysta przyłapany na znieważaniu wartości chrześcijańskich w galerii sztuki albo ktoś na pirackich nośnikach dostanie krótkoterminową karę pozbawienia wolności. Jak zapowiadają dla szoku.
I teraz pytanie gdzie dla szoku pójdzie się siedzieć na te 30 albo 50 dni, prawdopodobnie do aresztu śledczego, bo nie sądzę aby krótkoterminowcy szli dla szoku do zakładu karnego.
Dla szoku pójdzie się siedzieć do aresztu, najcięższego więzienia po to by siedzieć w piecu z miastem za drobny występek.
Skończy to się tym samym co w Anglii, przepełnieniem więzień, gdzie brytyjski premier i minister spraw wewnętrznych apelują do sędziów by nie orzekali kary więzienia w sprawach drobnych. Tam też kiedyś ktoś wpadł na pomysł szoku. Ale my musimy powtarzać czyjeś błedy.

ZLA - dawne L4

nie chcę pracownika straszyć, ale moim zdaniem pracownikowi, który podrobił dokument, jakim jest zwolnienie lekarskie, a następnie użył tego zwolnienia grozi odpowiedzialność z art. 270 par. 1 kk - grzywna, ograniczenie wolności, albo pozbawienie wolności do 5 lat... moim zdaniem w tych okolicznościach skończyłoby się na grzywnie, wiec może sąd nie zarządzi wykonania poprzedniej, zawieszonej kary - choć ma taką możliwość....

że o zwolnieniu z pracy nie wspomnę... ech... ci pracownicy....

chyba, że się mylę...

Wpadka i Pomoc !!!

Ale w przypadku większych ilości wyroki nie są już tak łagodne, w najlepszym wypadku jest to od 3 do 5 lat w zawieszeniu w najgorszym od 2 do 5 do odsiadki ;/

Poczytaj Kodeks karny Nie słyszałem żeby komuś zawiesili 5 letni wyrok.

Sad skazujacy moze warunkowo zawiesic wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolnosci nie
przekraczajacej 2 lat, kary ograniczenia wolnosci lub grzywny orzeczonej jako kara samoistna

Nie masz zielonego pojęcia o KK dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd ?

Kara za gwałt: wolność

Jeden z gnieźnieńskich tygodników, na pierwszych stronach informuje, że zapadł wyrok w sprawie o gwałt, którego w grudniu ubiegłego roku dokonało dwóch 21-letnich chłopaków.
[..]zgwałcił ją, a następnie polecił swojemu towarzyszowi, żeby zrobił to samo.[...] Po wszystkim prowodyr stwierdził, że trzeba kobietę zabić, lecz drugi mężczyzna stanowczo się przeciwstawił. [...]Zadał jej conajmniej trzy ciosy w szyję i próbował udusić przewodem elektrycznym[..]

Decyzją Sądu Okręgowego napastnikom orzeczono kary:
-Pierwszemu z nich, który dopuścił się gwałtu oraz próby zabójstwa - 12 (dwanaście) lat pozbawienia wolności
-Drugiemu (tu uwaaga!!!) 2 (DWA!) lata z WARUNKOWYM ZAWIESZENIEM WYKONANIA NA 5 (PIĘĆ) LAT!!!!
Teraz się pytam! Gdzie tu sprawiedliwość? Nie sądze aby kara 12 lat więzienia była wymierna do popełnionego czynu!
A drugi z nich? Taki łagodny wyrok za co? Dlatego, że łaskawie postanowił darować dziewczynie życie? To, że ją zgwałcił się już nie liczy?

LUDZIE! OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!!!!

Ciekawe newsy.

Zoofilia pod Krakowem

Dewiant poszukiwany

59-letniego mieszkańca jednej z podkrakowskich wsi, podejrzanego "o dręczenie ptactwa domowego o podłożu seksualnym", poszukują policjanci. W czerwcu tego roku mężczyzna został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu - za znęcanie się nad rodziną i zwierzętami.

We wtorek mieszkanka jednej z wsi pod Zabierzowem zawiadomiła policję, że rano znalazła martwą kurę. Po bliższym przyjrzeniu się ptakowi zauważyła obrażenia w okolicy jego odbytu. Wtedy podejrzenia padły na męża alkoholika, którego w przeszłości nakryła w czasie stosunku seksualnego z indykiem.

Podejrzewany o ten czyn mężczyzna był w przeszłości karany za znęcanie się nad rodziną oraz zwierzętami i otrzymał w czerwcu tego roku wyrok dwóch lat pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary na 5 lat. Wtedy też, jak się okazuje bez skutku, zobligowano go do leczenia z alkoholowego uzależnienia.

Martwą kurę przekazano do krakowskiej Akademii Rolniczej, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja w celu ustalenia przyczyn powstania u niej obrażeń. Jeżeli zebrane dowody będą przemawiały przeciwko mężczyĄnie, ponownie odpowie za naruszenie Ustawy o ochronie zwierząt. Na pewno zostanie jednak poddany psychiatrycznej obserwacji. Na razie dewiant-zoofil jest poszukiwany, bowiem natychmiast po ujawnieniu tego faktu zniknął z domu.

(http://dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.20/Krakow/c4/c4.html)

A klasa

Kary bezwzględnej dyskwalifikacji na 5 lat za pobicie sędziego!
Kary bezwzględnej dyskwalifikacji na 5 lat za pobicie sędziego Piotra Bryły z Sędziszowa nałożył na dwóch piłkarzy Victorii Górki Szczukowskie – Jacka Czerwiaka i Andrzeja Czerwiaka – Wydział Dyscypliny Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej. Do chuligańskiego ataku na arbitra doszło w minioną niedzielę podczas meczu a – klasy w którym Victoria podejmowała LKS Bolmin. Trzeci z zawodników uczestniczących w zajściu został rozpoznany tylko przez jednego z dwóch sędziów bocznych i członkowie wydziału dyscypliny postanowili zaczekać z wydaniem decyzji w jego sprawie do czasu wyjścia ze szpitala pobitego arbitra głównego. Podjęto także decyzje o zawieszeniu na rok dla drużyny seniorskiej stadionu Victorii Górki Szczukowskie. Zespoły młodzieżowe będą mogły rozgrywać tam swoje mecze po wykonaniu niezbędnych zabezpieczeń m.in. wybudowaniu ogrodzenia boiska. Na klub nałożona został również kara w wysokości 1500 złotych. Została jednak zawieszona i będzie anulowana w chwili wywiązania się działaczy Victorii z obietnicy wykonania wszystkich prac poprawiających bezpieczeństwo na stadionie. Wynik meczu Victorii z LKS – em Bolmin został zweryfikowany jako walkower dla gości. Odrębne postępowanie w tej sprawie prowadzi kielecka policja. W przypadku postawienia zarzutów, piłkarzom Victorii grozić będzie do trzech lat pozbawienia wolności.

Rafał Szymczyk Radio Kielce

pedzil polonezem 180km/h

Nie podoba wam sie kara?? Wyobrazcie sobie ze co druga niebezpieczna sytuacja w wykonaniu tego "Racera" skonczyla by sie potraceniem pieszego..... A tak poza tym zsumujcie sobie wykroczenia i sprobujcie obciazyc je kara jednego roku wiezienia...... Kara ma byc prewencja , gdyby czasem komus przyszlo do glowy zrobic cos podobnego. A zwrot "kara do 8 lat pozbawienia wolnosci" oznacza maksymalny wyrok dopuszczalny przy tego rodzaju wykroczeniach. Za naplucie na policjanta tez mozna pojsc do wiezienia na dwa lata ale w wiekszosci przypadkow konczy sie to grzywna lub wyrokiem w zawieszeniu wiec jego kara tez pewnie bedzie mniejsza.

Trawka

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii:

Art. 62.
1. Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Jeżeli przedmiotem czynu, o którym mowa w ust.1, jest znaczna ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
roku.

Dodatkowo orzeka się przepadek środka odurzającego oraz można orzec nawiązkę na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii w wysokości do 50 000 zł.

Biorąc pod uwagę niewielką ilość środka odurzającego (1 porcja) będziesz dla wymiaru sprawiedliwości "przypadkiem mniejszej wagi" - czyli zagraża Ci grzywna, ograniczenie wolności, albo pozbawienie wolności do roku. Nawiązka, jeżeli w ogóle będzie zasądzona, to także niewielka.

Dodatkowo wyszukaj na forum tematy o warunkowym zawieszeniu postępowania karnego i zawieszeniu wykonania kary, bo chyba będą Ciebie też dotyczyć.

behapowiec skazany

http://www.wspolczesna.pl...REG00/534553367

- Bardzo nas skrzywdzono - mówiła po usłyszeniu wyroku Stanisława T., specjalistka ds. bhp, otrzymała karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. To ona sporządziła protokół mający na celu ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku. Postawiono jej zarzut poświadczenia nieprawdy, jakoby kierowca autokaru posiadał ważne badania lekarskie. - Tych kierowców nie widziałam na własne oczy. Opierałam się tylko na dokumentach. Zawieszenie wyroku na 3 lata? To śmierć zawodowa. To już chyba wolałabym iść do więzienia.

Na sali nie było dzisiaj lekarki medycyny pracy. To na niej ciążył jeden z poważniejszych zarzutów nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Miała ona wydać zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań do wykonywania zawodu kierowcy choremu na padaczkę bez wyegzekwowania od pacjenta skierowania od pracodawcy. Nie wykonała żadnych pełnych i rzetelnych badań. Nie zleciła badań specjalistycznych, które pomogły by w wykryciu dolegliwości. Za to sąd skazał ją na 1,5 roku więzienia, grzywnę oraz zakaz wykonywania zawodu na stanowisku wykonywania badań profilaktycznych przez 2 lata.

Dobrodziejstwa cenzury

I to właśnie kasa (oczywiście nie taka śmieszna jak przyznawana przez polskie sądy)


No właśnie. A jak zmusić sądy do przyznawania większej? Ustalisz specjalną tabelę:
-debil: 5000 zł
-k***a 10000 zł itd.?
Co z tego, że sąd skarze dziennikarza prowincjonalnej gazety na 100 tys zł? Da się wykonać wyrok?

powinna być sankcją dla sprawcy.


Fajnie: czyli jak się nie ma kasy to można pisać wszystko absolutnie bezkarnie.

Nie bardzo wiem co ofiara zyska na odsiadce sprawcy na koszt podatnika.


poczucie sprawiedliwości. Dla konserwatysty to nie powinno być obce pojęcie. To tak jak przeciwnicy kary śmierci kadzą: co wam przyjdzie jeśli powiesicie sprawcę? No nic przecież...

Wbrew Twoim obawom żeby dostać karę pozbawienia wolności bez zawieszenia z art 212 kk trzeba się naprawdę postarać. Nie słyszałem do tej pory o bezwzględnym wykonaniu takiej kary.
Aliści skazanie pozostawia ślady i jeśli się zdarzy w okresie próby kogoś pomówić ponownie...

Kara śmierci

Cytat:
Przypominam iż kara śmierci jest jedynie zawieszona.

Według polskiego prawa kara śmierci została zniesiona nikt nie może być na nią skazany, a tym bardziej taka kara nie może zostać wykonana. Została ona zniesiona Kodeksem Karnym z 1997 roku, który wszedl w życie od 1 stycznia 1998 i zastąpiona "dożywotnim pozbawieniem wolności".



Proszę mi wybaczyć błędne sformułowanie zdania. Chodziło mi o to iż pozostaje ona jakoby w zawieszeniu, ze względu na stałą liczbę jej zwolenników i w każdej chwili może być przywrócona.

Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata

znam podobny przypadek...


dobryziom, opisz więcej szczegółów tego przypadku. Bo według mnie jesteś bardzo ciężko niedoinformowany:
Art. 69. § 1. Sąd może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nie przekraczającej 2 lat, kary ograniczenia wolności lub grzywny orzeczonej jako kara samoistna, jeżeli jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa.

Wyrywać chwasty czy sadzić na innym gnojowniku

Mariusz Z., a ja odpowiadam po raz kolejny że nie trzeba zaostrzać kar. Na każde przestępstwo jest przysłowiowy paragraf, a tam znajdziemy zagrożenie karne np: od roku do lat siedmiu pozbawienia wolności, albo że warunkowe zawieszenie wykonania kary skutkuje w momencie naprawienia szkody. Koniec kropka. Dosyć grzebania w KK. Potrzeba tylko ludzi którzy wykorzystaja właściwie instrumenty prawne. Niestety tak dlugo jak o wymiarze sprawiedliwości będą decydować ludzie bedą również pomyłki i to właśnie one sprawiaja że jestem przeciwny KŚ, kolejnym powodem jest znajomość systemu, który w imię servilizmu politycznego nie jednego już zmieliła. Dla przykładu podam ludzi płacących alimenty. Ostanio wyszło zarządzenie aby takim osobom jeśli tylko trafia do sądu "dokręcać śrubę". Zdażyło się pare przypadków że osoba trafiła do komornika pomimo że płaciła alimenty (ale gotówką na przysłowiową gembę) bo ich ex chciały wiecej. Kiedy ich ex dostały co chciały wycofały sprawy od komornika. Komornik naliczył koszty od "odzyskanego" długu, pomimo że przez ich kancelarie nie przepłynela nawet złotówka. Ludzie odwolali sie od decyzji, ale sądy zgodnie z nową linią orzecznictwa i wytycznymi z ministerstwa poodrzucały skargi.

Polska

Wyjątkowo niski wyrok dla księdza, który współżył z nastolatką
Dwa lata w zawieszeniu dostał ksiądz ze Szczawnicy, który przez dwa lata molestował nastolatkę. Rozprawa odbywała się z wyłączeniem jawności. Nie wiadomo dlaczego wyrok jest tak łagodny - donosi "Tygodnik Podhalański".
Historia jest dramatyczna. Ksiądz ze Szczawnicy przez dwa lata regularnie współżył z nastolatką. Do pierwszych kontaktów doszło, gdy dziecko miało 13 lat. Dziewczynka z myślami samobójczymi trafiła pod opiekę terapeutów i psychologów, nie otrząsnęła się tragedii, która ją dotknęła - informuje "Tygodnik Podhalański".

Sąd Rejonowy w Nowym Targu skazał księdza ze Szczawnicy (Andrzeja S.) na 5 lat więzienia. Po apelacji jego obrony Sąd Okręgowy w Nowym Sączu karę złagodził. Ostateczny wyrok to 2 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 5 lat próby. Ksiądz otrzymał także zakaz wykonywania funkcji katechety i nauczyciela na okres 10 lat. Nie dostał nawet dozoru kuratora sądowego, zgodnie z wyrokiem będzie jedynie pod dozorem kanclerza kurii. Rodzice są zaskoczeni wyrokiem - donosi "Tygodnik Podhalański".

Więcej czytaj w "Tygodniku Podhalańskim".

www.onet.pl

Nowinki z Polski

Lekarz molestował małych pacjentów!

48-letni lekarz jest podejrzany o czyny lubieżne wobec nieletnich pacjentów szpitala w Chodzieży (Wielkopolskie). Ofiarami Jarosława A. mieli paść chłopcy w wieku 13 i 15 lat - poinformowała PAP w czwartek Karolina Cwynar-Zalita z biura prasowego KWP w Poznaniu

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do przestępstw doszło w sierpniu i we wrześniu na terenie chodzieskiego szpitala.

Mężczyznę zatrzymano po tym, gdy do policjantów z Chodzieży dotarła informacja, że Jarosław A. dopuścił się tzw. innej czynności seksualnej wobec dwóch małoletnich. Mężczyzna został zatrzymany.

Sąd Rejonowy w Chodzieży zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. Sąd nie zdecydował o zawieszeniu A. w prawach do wykonywania zawodu.

Lekarzowi grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

żródło:PAP
Pozdro.

Rozgrzeszenie Sobotki ???

Prezydent Aleksander Kwaśniewski zastosował prawo łaski wobec b. wiceministra Zbigniewa Sobotki polegające na złagodzeniu orzeczonej mu kary pozbawienia wolności do 1 roku z jednoczesnym warunkowym zawieszeniem jej wykonywania na okres 2 lat - poinformował szef gabinetu prezydenta Waldemar Dubaniowski. Sobotka został skazany na 3,5 roku więzienia.

Jak dodał Dubaniowski, wobec Sobotki utrzymany został orzeczony przez sąd środek karny zakazu zajmowania stanowisk w administracji publicznej związanej z dostępem do tajemnicy państwowej i służbowej na okres 5 lat.

Podkreślił, że prezydent nie otrzymał akt Sobotki od prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Takie postępowanie nie może jednak ograniczać prezydenta w wykonywaniu jego konstytucyjnych kompetencji - powiedział Dubaniowski.



http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8124847,wiadomosc.html

Oponentom przypomnę, że jest to zgodne z prawem. Ziobro może sobie akta czytać jeszcze ze dwa lata.

Salonik polityczny

Okres proby nie moze byc krotszy, niz wyrok, bo przeciez byloby to bez sensu, pewnie sie zdziwisz, ale okres proby przy warunkowym zawieszeniu kary pozbawienia wolnosci wynosi od 2 do 5 lat, w przypadku sprawcy mlodocianego od 3 do 5 lat, czyli to "nieludzkie unieruchomienie" wcale nie jest takie nieludzkie i abstrakcyjne, bo obowiazuje. Zawiesic warunkowo mozna kare pozbawienia wolnosci do lat 2, czyli w przypadku wyzszego wyroku nie ma mowy o warunkowym zawieszeniu kary (zeby nie wypuszczano na wolnosc sprawcow naprawde powaznych przestepstw), mozna tez warunkowo zawiesic wyzsza kare w przypadku, gdy (tak zwany maly swiadek koronny)
sprawca ujawnil wobec organu scigajacego informacje o innych osobach uczestniczacych w popelnieniu przestepstwa, oraz okolicznosciach jego popelnienia nieznanych sadowi,
rowniez na wniosek prokuratora osobie, ktora ujawnila informacje dotyczace innego przestepstwa zagrozonego kara pozbawienia wolnosci powyzej 5 lat, w tych dwoch przypadkach waruknowo zawieszona moze byc kara pozbawienia wolnosci do lat 5 na okres proby wynoszacy do lat 10.
Tylko w szczegolnych okolicznosciach mozna zastosowac zawieszenie kary wobec recydywisty, nie mozna zastosowac zawieszenia kary na zasadach dla malego swiadka koronnego recydywiscie.

Jak wiec widzisz nie ma zadnej potrzeby zawiesznia wykonania kary komus skazanemu na 7 lat, bo jezeli zasluzyl na taki wyrok, to powinien go tez odsiedziec (na takim stanowisku stoi ustawodawca i ja sie z tym zupelnie zgadzam).

Odchodzą...

Moglibyscie przynajmniej takiego tematu nie brzudzic...

A co do prawa to jesli spowodujesz smierc najblizszego, to o postepowanie karne moze wystapic tylko najblizsza rodzina zabitego czyli zarazem Otylii.



Cos ty wymyslil za brednie??? Kazde spowodowanie smierci jest scigane z urzedu. To o czym mowisz, faktycznie istnieje, ale sprowadza sie do spowodowania uszkodzen ciala, w sprawie ktorych, jezeli spowodowala je osoba najblizsza do scigania wymagana jest zgoda POSZKODOWANEGO, nie zadnej rodziny. Takto ojciec zabija dziecko, matka nie wnosi wniosku o sciganie i co??? I nic. Wiec jeszcze raz powtarzam, kazde spowodowanie smierci jest scigane, a spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym rowniez, roznica jest taka, ze w przypadku osoby najblizszej sad moze niejako "zaliczyc" w poczet kary cierpienia psychiczne sprawcy wypadku (co zreszta moze zrobic zawsze), co jest argumentem za warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Co do odstapienia od wymierzenia kary, to nastepna brednia, bo odstapic od wymierzenia kary mozna tylko w przypadku przestepstw zagrozonych kara pozbawienia wolnosci do lat pieciu (art 58, paragraf 3 kk). Przestepstwo prawdopodobnie popelnione przez pania Otylie zagrozone jest kara od 6 miesiecy do 8 lat pozbawienia wolnosci (art 177, paragraf 2 kk). Nie ma wiec mowy o zadnym odstapieniu od wymierzenia kary (chyba, ze sad nie dopatrzy sie winy, w co nie wierze) i jak juz pisalem skonczyc sie to powinno wyrokiem pozbawienia wolnosci w zawieszeniu, wysoka grzywna i nawiazka na cele spoleczne.

Zycie

http://wiadomosci.onet.pl/1748548,12,item.html

To co roos? 12 latek w zawiasach i gra muzyka..?



Art. 69. § 1. Sąd może warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności nie przekraczającej 2 lat, kary ograniczenia wolności lub grzywny orzeczonej jako kara samoistna, jeżeli jest to wystarczające dla osiągnięcia wobec sprawcy celów kary, a w szczególności zapobieżenia powrotowi do przestępstwa.

Ułaskawienie Sobotki...

Jedna z bardziej ciekawszych dyskusji na tym forum od dluzszego czasu. Ale dla zchowania pewnej ciaglosci nalezy ustalic fakty:
1) "świeta 3" została juz osądzona, dlatego nie ma sie co zastanawiac nad slusznoscia wyroku, poniewaz nikt z nas nie posiada ani akt sprawy ani wiedzy wiedzy na ten temat w stopniu wiekszym niz znikomym ani tym bardziej doswiadczenia w orzekaniu o winie- to chyba jasne
2) jest juz grudzien za oknami snieg, dlatego szanownie nam panujacy princeps postanowil zrobic malutki prezecik pod choinke swym kolegom i zamiast obdarowac ich czyms praktycznym postanowil uzyc jednego ze swych przywilejow wladczych- ulaskawienia. w gwoli wyjasnienia, poniewaz widzialem juz tu rozne bzdury na ten temat wyjasniam: ulaskawienie dotyczy (jak slusznie niektorzy zauwazyli) tylko czynu a nie osoby (i tu mozemy miec juz pierwsze watpliwosci co do decyzji A.K. - piekne inicjaly), a dokladniej osadzonej kary za dolegliwosci powstale w wyniku wystapienia danego czynu. Nastepnie ulaskawienie rozni sie od kasacji czy tez juz nie praktykowanej w Polsce amnestii. wyrok pozostaje w mocy jedynie zawieszona zostaje sama kara (w tym przypadku pozbawienia wolnosci), tudziez jej wykonanie.
3) Pan Jarek stara sie rozpatrzyc wszystkie aspekty tej sprawy (jesli sie nie myle). Tylko po co gdybac, skoro media przekazywaly rok temu informacje o zgromadzonych dowodach i czego one dotycza. Nie robmy juz z czarnego, bialego bo to nie wyjdzie.
pozdrawiam

Czy możliwe jest uniknięcie rozprawy sądowej

(...)
| Od czego to zależy, że niektóre sprawy kończą się w sądzie, a niektóre
nie
| i
| jaki jest na to paragraf jesli jest ???

| No wlasnie, taka jest procedura i takie normalnie zapadaja wyroki.
| Natomiast jedyna regula, ktora pozwala sadzic dlaczego sady niekiedy
tylko
| orzekaja jest chyba zwykly balagan, ktory zaczyna sie w PKP a konczy w
| sadach.

Ale bardzo dużo takich spraw kończy się w sądzie. Konduktor rewizyjny
zatrzymuje kilka legitek miesięcznie i własnie ok. 5% przypadków nie
trafia
się sądu, kończą się na jakimś etapie postepowania przygotowawczego.
Dlaczego się kończą ? Staram się znaleźć paragraf na to w kpk i nie mogę
znaleźć ! proszę o pomoc  grupowiczów. Przypadek o który mi chodzi raczej
nie jest spowodowany bałaganem. Oskarzony cos musiał zrobić, wykonać jakiś
ruch, który pozwala na zakończenie sprawy przed rozprawą. Jaki ?????

Już mam znalazłem w kpk:

Art. 335. § 1. Prokurator może, za zgodą oskarżonego, dołączyć do aktu
oskarżenia wniosek o skazanie oskarżonego za zarzucany mu występek zagrożony
karą nie przekraczającą 5 lat pozbawienia wolności, bez przeprowadzenia
rozprawy, i wymierzenie mu kary z zastosowaniem nadzwyczajnego jej
złagodzenia, orzeczenie środka karnego wymienionego w art. 39 pkt. 1-3, 5-8
Kodeksu karnego, odstąpienie od wymierzenia kary lub warunkowe zawieszenie
wykonania kary - jeżeli okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą
wątpliwości, a postawa oskarżonego wskazuje, że cele postępowania zostaną
osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy.

§ 2. Jeżeli zachodzą warunki do wystąpienia z wnioskiem, o którym mowa w §
1, a w świetle zebranych dowodów wyjaśnienia podejrzanego nie budzą
wątpliwości, dalszych czynności dowodowych w postępowaniu przygotowawczym
można nie przeprowadzać.

prosze o pomoc


| hmmm  chyba juz raz pisałeś. To ty miałeś dwa razy po 2 promile
| alkoholu?

nie 2 ale prawie , a to różnica (choć w tej sytuacji nie wiem jaka)

| Tak, to ten recydywista co nie wie na czym polega odwieszenie wyroku.

to może mi ktoś wytłumaczy łaskawie na czym to polega ??


Bardzo chetnie. Bedę pisał wolno i wyraźnie:

1. popełniłeś przestępstwo prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu - art 178a
kk
2. Sąd uznał cię za winnego i wymierzył karę pozbawienia wolności
3. Sąd uznał, że nie jestes takim złym człowiekiem i nie ma potrzeby od razu
cie zamykać i warunkowo zawiesił wykonanie kary.
4. w okresie próby (okresie zawieszenia) ponownie popełniłeś przestepstwo z
art 178a kk i prawomocnie cię a nie skazano
5. Sąd uznał, że skoro nie skorzystałeś z danej ci szansy na poprawę i w
okresie próby ponownie wsiadłeś po pijaku na rower to nalezy wykonać
orzeczony wyrok.

  a co do recydywisty to powiem ze nie czuje się taki, nie bede się tu
wdawał w szczegóły bo mniejsza z tym......


Dwukrotnie w krótkim odstępie czasu popełniłeś takie samo przestępstwo i
dwukrotnie zostałeś prawomocnie skazany. Myslałeś, że recydywista to taki
bandzior, który łazi z gazrurą?

proszę tylko żeby mi ktoś wytłumaczył jak mam teraz tego dokonać zeby
nie iść siedzieć na rok


Prosić o łaskę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej pana Aleksandra
Kwaśniewskiego.

Ewentualnie pisać o odroczenie wykonania kary - jeśli potrafisz udowodnić,
że odbycie kary pociągałoby za sobą razacą szkodę dla ciebie lub najbliższej
rodziny. Aha i jeszcze jedno, orzecznictwo jest bardzo twarde, więc jeśli
nie potrzebujesz gwałtownie przeszczepu serca to raczej się nie zgodzą...

A wystarczyło w okresie próby nie wsiadać po pijaku na rower....

oskarzenie prywatne - kiedy warto?


  M.in. " malo mnie wzrusza wyrok w zawieszeniu, ktory

mu sie moze trafic...
wkurza mnie to, ze za kradziez nie zasadza sie
kazdemu sprawcy wynagrodzenia strat przynajmniej
materialnych. mozna nakrasc, odsiedziec i zyc
milo.... po raz kolejny okazuje sie, ze ofiary
przestepstw do konca sa przegrane. z definicji.


                                Rozumiem, że jesteś rozgoryczona, ale to
akurat nie jest wina systemu,bo z próżnego nie przelejesz (czytaj: nie
dostaniesz pieniedzy od kogoś kto ich nie ma). Z tym wyrokiem w zawieszeniu
i odszkodowaniami w procesie karnym, to też nie do końca tak. Wydając wyrok
w zawieszeniu Sąd na ogół nakłada na sprawcę obowiązek naprawienia szkody.
Nie wykonanie tego obowiązku skutkuje zarządzeniem wykonania zawieszonej
kary pozbawienia wolności i skazany trafia do więzienia, a żeby do tego nie
doszło, to nawet mamusia wyłoży pieniądze za synka. Poza tym zgodnie z
art.46par.1kk. w razie skazania m.in. za przestepstwo przeciwko mieniu (tak
jak w tym wypadku) sąd NA WNIOSEK POKRZYWDZONEGO orzeka obowiązek
naprawienia szkody w całości albo w części.
Jeżeli nie chcesz ryzykować swoich pieniędzy w odrębnym procesie cywilnym,
to będąc w sądzie przesłuchiwana w charakterze świadka złóż taki wniosek do
protokołu. Możesz to zrobić także wczesniej na piśmie. Możesz też złożyć
wniosek o dopuszczenie do udziału w sprawie w charakterze oskarżyciela
posiłkowego. Będziesz miała prawa strony procesowej, będziesz zawiadamiana o
każdym posiedzeniu w tej sprawie i będziesz mogła lepiej zadbać o to, aby
rozstrzygnięcie odnośnie odszkodowania było zgodne z Twoimi oczekiwaniami.
 Musisz wykazać się aktywnością to dojdziesz co Twoje. Tak więc istnieją
możliwości, dzięki którym być może uzyskasz satysfakcję. A odnośnie Twojego
kolegi, to jednak sąd go uniewinnił. Więc chyba nie jest tak źle, skoro
można liczyć na sprawiedliwe rozstrzygnięcie.
            Pozdrawiam.            Robert

Problem z WKU ?!

Witam

Na wstepie chcialem nadmienic ze niezmiernie sie ciesze ze znalazlem taką
grupę :))
Mam 22 lata (rocznik 1980) i kategorie A czyli jestem zdolny do odbycia
sluzby wojskowej (niestety)...Jestem uczniem 4 klasy szkoły wieczorowej
którą to szkołe koncze juz za jakies 2 miesiace .Od ponad roku nie
kontaktowalem sie z wku, tzn nie donosilem im papierkow ze szkoly o
pobieraniu nauki i przypomnieli sobie o mnie (mam sie zglosic w czwartek w
celu "powołania do pełnienia czynnej słuzby wojskowej ") Jednak ostatnio
uslyszalem ze nie biorą ludzi ktorzy mają jakies problemy z prawem a tak sie
sklada ze niestety ja w taki konflikt popadłem i w czerwcu zostalem skazany
na 1.5 roku pozbawienia wolnosci  z zawieszeniem wykonania wyroku na okres
3 lat. Poszukałem wiec w necie i znalazlem :

Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 8 października 2002r w
sprawie przeniesienia części poborowych do rezerwy .

gdzie czytamy dalej:

& 2. Wojskowi komendanci uzupełnień do dnia 31 grudnia 2002 r. przeniosą do
rezerwy bez odbycia zasadniczej służby wojskowej lub przeszkolenia
wojskowego poborowych :

1) przeznaczonych do odbycia zasadniczej służby wojskowej lub służby w
obronie cywilnej , urodzonych w roku 1980 oraz starszych , którzy:

c) zostali prawomocnie skazani za przestępstwo i wymierzono wobec nich karę
pozbawienia wolności na czas nie krótszy od trzech lat ;

W zwiazku z powyższym chciałem zapytać czy moge ubiegać sie o w/w odrocznie
?? Zostałem przecież skazany prawomocnym wyrokiem lecz okres pozbawienia
wolnosci wynosi 1.5 roku ale za to okres zawiesznia wykonania wyroku wynosi
3 lata ... Czy jeżeli przyniose im w czwartek jakies zaswiadczenie z sadu to
moge liczyc na to ze wezmą to pod uwage ???

Z góry dzieki za pomoc

__________________________________________________________________
ICQ#: 96853514 Current ICQ status: + More ways to contact me
__________________________________________________________________

Problem z WKU ?!

przepraszam a gdzie znalazles to rozporzadenie i czy moglbys przytoczyc rowniez
inne punkty nie tylko C
?

Witam

Na wstepie chcialem nadmienic ze niezmiernie sie ciesze ze znalazlem taką
grupę :))
Mam 22 lata (rocznik 1980) i kategorie A czyli jestem zdolny do odbycia
sluzby wojskowej (niestety)...Jestem uczniem 4 klasy szkoły wieczorowej
którą to szkołe koncze juz za jakies 2 miesiace .Od ponad roku nie
kontaktowalem sie z wku, tzn nie donosilem im papierkow ze szkoly o
pobieraniu nauki i przypomnieli sobie o mnie (mam sie zglosic w czwartek w
celu "powołania do pełnienia czynnej słuzby wojskowej ") Jednak ostatnio
uslyszalem ze nie biorą ludzi ktorzy mają jakies problemy z prawem a tak sie
sklada ze niestety ja w taki konflikt popadłem i w czerwcu zostalem skazany
na 1.5 roku pozbawienia wolnosci  z zawieszeniem wykonania wyroku na okres
3 lat. Poszukałem wiec w necie i znalazlem :

Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 8 października 2002r w
sprawie przeniesienia części poborowych do rezerwy .

gdzie czytamy dalej:

& 2. Wojskowi komendanci uzupełnień do dnia 31 grudnia 2002 r. przeniosą do
rezerwy bez odbycia zasadniczej służby wojskowej lub przeszkolenia
wojskowego poborowych :

1) przeznaczonych do odbycia zasadniczej służby wojskowej lub służby w
obronie cywilnej , urodzonych w roku 1980 oraz starszych , którzy:

c) zostali prawomocnie skazani za przestępstwo i wymierzono wobec nich karę
pozbawienia wolności na czas nie krótszy od trzech lat ;

W zwiazku z powyższym chciałem zapytać czy moge ubiegać sie o w/w odrocznie
?? Zostałem przecież skazany prawomocnym wyrokiem lecz okres pozbawienia
wolnosci wynosi 1.5 roku ale za to okres zawiesznia wykonania wyroku wynosi
3 lata ... Czy jeżeli przyniose im w czwartek jakies zaswiadczenie z sadu to
moge liczyc na to ze wezmą to pod uwage ???

Z góry dzieki za pomoc

__________________________________________________________________
ICQ#: 96853514 Current ICQ status: + More ways to contact me
__________________________________________________________________


Problem z WKU ?!

Mam 22 lata (rocznik 1980) i kategorie A czyli jestem zdolny do odbycia
sluzby wojskowej (niestety)...Jestem uczniem 4 klasy szkoły wieczorowej
którą to szkołe koncze juz za jakies 2 miesiace .Od ponad roku nie
kontaktowalem sie z wku, tzn nie donosilem im papierkow ze szkoly o
pobieraniu nauki i przypomnieli sobie o mnie (mam sie zglosic w czwartek w
celu "powołania do pełnienia czynnej słuzby wojskowej ") Jednak ostatnio
uslyszalem ze nie biorą ludzi ktorzy mają jakies problemy z prawem a tak sie
sklada ze niestety ja w taki konflikt popadłem i w czerwcu zostalem skazany
na 1.5 roku pozbawienia wolnosci  z zawieszeniem wykonania wyroku na okres
3 lat. Poszukałem wiec w necie i znalazlem :

Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 8 października 2002r w
sprawie przeniesienia części poborowych do rezerwy .

gdzie czytamy dalej:

& 2. Wojskowi komendanci uzupełnień do dnia 31 grudnia 2002 r. przeniosą do
rezerwy bez odbycia zasadniczej służby wojskowej lub przeszkolenia
wojskowego poborowych :

1) przeznaczonych do odbycia zasadniczej służby wojskowej lub służby w
obronie cywilnej , urodzonych w roku 1980 oraz starszych , którzy:

c) zostali prawomocnie skazani za przestępstwo i wymierzono wobec nich karę
pozbawienia wolności na czas nie krótszy od trzech lat ;

W zwiazku z powyższym chciałem zapytać czy moge ubiegać sie o w/w odrocznie
?? Zostałem przecież skazany prawomocnym wyrokiem lecz okres pozbawienia
wolnosci wynosi 1.5 roku ale za to okres zawiesznia wykonania wyroku wynosi
3 lata ... Czy jeżeli przyniose im w czwartek jakies zaswiadczenie z sadu to
moge liczyc na to ze wezmą to pod uwage ???


Nie zrozum mnie źle i nie obraź się za poniższe słowa.
Twój tok rozumowania i większości nas jest jaskrawym przykładem wtórnego
analfabetyzmu. Czytamy bez rozumienia.
1) W rozporządzeniu jest mowa o karze nie krótszej od trzech lat, a Ty
dostałeś wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności.
2) Rozporządzenie reguluje zasady przenoszenia do rezerwy, a Ty mówisz o
odroczeniu (dwa różne pojęcia).
3) Wzywają Ciebie do WKU, ponieważ nie wiedzą co się z Tobą dzieje (dotychczas
nie dopełniałeś obowiązków). Jeżeli pobierasz naukę i posiadasz odroczenie z
tego tytułu (dla szkół średnich, policealnych i pomaturalnych udziela się na
czas pobierania nauki nie dłużej jednak jak do końca roku szkolnego, w którym
poborowy kończy 22 lata) - nie wezmą Ciebie do armii.
______
Jupraw

Karany czy nie karany?


Podobno ( i tu przytoczę to co "słyszałem" ) jeżeli czynu dokonano
przed pierwszym prawomocnym wyrokiem,
to mogę mówić, że jestem "nie karany" na drugiej.


Karalność sprawcy jest okolicznością braną pod uwagę przy wymiarze kary.
Nie wpływa jako taka na kwestię odpowiedzialności lub jej braku, a
zatem, inaczej niż np.: poczytalność, nie ma znaczenia czy występowała w
chwili czynu. Wniosek z tego taki, że jesteś karany.

Mam tylko nadzieję, że czegoś nie pokręciłem.


Wydaje mi się, że pokręciłeś. Mogło chodzć o to, że czyn, o który teraz
toczy się postępowanie (ten sprzed 2 lat), został popełniony zanim
zapadł pierwszy, chociażby nieprawomocny (a więc tym bardziej
prawomocny) wyrok co do tego drugiego czynu. Związane jest to z
instytucją realnego zbiegu przestępstw [art. 85 kk]. Skoro jednak
zostałeś już skazany na karę pozbawienia wolności [dalej - k.p.w.] z
warunkowym zawieszeniem jej wykonania, to rodzi się ciekawa sytuacja:

a) Jeżeli zostaniesz skazany na k.p.w. z warunkowym zawieszeniem jej
wykonania, to _nię_będzie_ ona podlegała łączeniu z poprzednio orzeczoną
k.p.w. z warunkowym zawieszeniem [patrz art. 89 kk]. Okresy próby będą
biegły niezależnie od siebie.

b) Jeżeli zostaniesz skazany na k.p.w. bez warunkowego zawieszenia jej
wykonania, (np.: 8 miesięcy), to wtedy sąd orzeka karę łączną (czyli
np.: dostałeś uprzednio 1 rok w zawieszeniu, a teraz dostałeś 8 miesięcy
bez zawieszenia; sąd wymierza karę łączną w granicach od najwyższej
orzeczonej kary jednostkowej do sumy kary, czyli w granicach od 1 roku
do 1 roku i 8 miesięcy) i _może_ tę karę warunkowo zawiesić [art. 89 kk]

Proszę o pomoc, bo wiem, jak patrzą na osoby z wyrokiem.


To już zależy od oceny sądu. Recydywistą na pewno nie jesteś.

Więc takie stwierdzenie mogło by pomóc.


Niekaralność nie jest okolicznością łagodzącą, natomiat karalność jest
okolicznością obciążającą, zatem stwierdzenie o niekaralności nie może
"pomóc", ale stwierdzenie o karalności może "zaszkodzić".

Sprawa rozgrywa się dokładnie o jedną płytkę,
a nie chcę podpaść po raz kolejny (tym razem o składanie fałszywych zeznań).


Jeżeli jesteś oskarżonym, to składasz _wyjaśnienia_, a nie zeznania,
zatem popełnienie przestępstwa Ci nie grozi.

Karany czy nie karany?


| Ale przecież kara pozbawienia wolności obojętnie czy z zawieszeniem, czy
| bez jest karą tego samego rodzaju, powinna podlegać więc łączeniu
| (art.85).
To właśnie nie jest takie oczywiste (w doktrynie głosy są podzielone).
Dlatego wg niektórych musiał zostać wprowadzony, jako wyjątek, art. 89 kk.


Jest, czy było?
'Głosy są podzielone' to nie to samo co 'nie można'. :) Ale w takim
razie jak wyglądają argumenty tych, którzy twierdzą, że nie są to kary
tego samego rodzaju?

I KZP 28/2000
Na gruncie kodeksu karnego z 1969 r. zagadnienie łączenia kar, których
wykonanie zostało warunkowo zawieszone (ówcześnie dotyczyło to tylko kar
pozbawienia wolności) budziło daleko idące rozbieżności w orzecznictwie.
Sąd Najwyższy wypowiadał się zarówno przeciwko takiej możliwości (por.
wyrok z dnia 15 sierpnia 1972 r. V KRN 307/72 OSNPG 1972/12 poz. 192,
wyrok z dnia 13 sierpnia 1977 r. VI KRN 187/77 OSNPG 1978/1 poz. 5,
wyrok z dnia 8 października 1980 r. V KRN 276/80 OSNPG 1981/2 poz. 24),
jak i uznawał dopuszczalność takiego połączenia (por. wyrok z dnia 20
maja 1988 r. V KRN 94/88 OSNPG 1988/12 poz. 128, wyrok z dnia 4 stycznia
1994 r. II KRN 358/93 z krytyczną glosą S. Zabłockiego Przegląd Sądowy
1994/6 str. 84). Jednoznacznie negatywnie wypowiedział się natomiast Sąd
Najwyższy na temat łączenia kar pozbawienia wolności z warunkowym
zawieszeniem ich wykonania z karami tego rodzaju bez takiego zawieszenia
wykonania (por. wyrok z dnia 24 listopada 1970 r. V KRN 444/70 OSNKW
1971/6 poz. 89).

Odmienna sytuacja powstała po wejściu w życie kodeksu karnego z 1997 r.
Przepis art. 89 § 1 kk w sposób wyraźny dopuszcza taki układ procesowy,
kiedy wyrokiem łącznym zostają objęte kary pozbawienia wolności,
ograniczenia wolności albo grzywny orzeczone z warunkowym zawieszeniem i
bez warunkowego zawieszenia ich wykonania wymierzone za zbiegające się
przestępstwa. Orzekając karę łączną w takiej sytuacji sąd może jej
wykonanie warunkowo zawiesić. Jeśli jednak z tej możliwości,
uzależnionej od spełnienia przesłanek określonych w art. 69 kk, nie
korzysta, to a contrario może orzec karę łączną bez warunkowego jej
zawieszenia.

Pytanie przedstawione przez Sąd Apelacyjny w R. zrodziło się jednak w
odmiennej konfiguracji, a mianowicie, gdy przedmiotem połączenia były
skazania wyłącznie na kary z warunkowym zawieszeniem ich wykonania.
Dopuszczalność takiego połączenia słusznie nie budzi wątpliwości, a
przepis art. 89 § 3 kk określa sposób jego dokonania. (..)

KG

stan wyzszej koniecznosci czy co ?


Mam pytanie czy w Waszym przekonaniu w takich sytuacjach (gdyby
dalo sie to udowodnic, ze miala chore dziecko) mozna mowic o stanie
wyzszej koniecznosci. Czy w Waszym przekonaniu istnieje dla sedziego
w takim przypadku jakas furtka pozwalajaca zniwelowac jakos
surowosc prawa. Musialo byc w tym przypadku "dura lex sed lex" czy
nie musialo ?

Sędzia skazała kobietę za biedę

     "Fakt": Sędzia Sądu Rejonowego w Zabrzu wtrąciła do więzienia
bezrobotną matkę trojga dzieci, która nie spłaciła na czas 480-złotowej
grzywny. Nie pomogły tłumaczenia, że razem z mężem nie mają pracy, sprzedali
wszystko, co mieli, i ich dzieci chorują.

      Wszystko zaczęło się w 1996 roku. Maria K. zrobiła debet na koncie w
wysokości 5 tys. zł - jak tłumaczy - żeby ratować oczy syna, który ma
poważną wadę wzroku. W 1997 r. Sąd Rejonowy w Zabrzu uznał, że celowo
przywłaszczyła pieniądze banku i skazał ją na rok więzienia w zawieszeniu.
Zobowiązał do spłacenia debetu i obciążył grzywną w wysokości 750 zł -
informuje dziennik.

      Komornik zajął pensję męża. Co było wartościowego, rodzina oddawała do
lombardu, debet spłaciła co do złotówki. Grzywna zmniejszyła się do 480 zł,
ale wtedy mąż pani Marii stracił pracę. Sędzia Magdalena Sikorska z Sądu
Rejonowego w Zabrzu nasłała komornika, ten jednak już nie miał czego zająć.
W 2001 r. sędzia zamieniła grzywnę na areszt. W ub.r. Maria K.
zaproponowała, że odpracuje resztę grzywny, jednak sędzia nie zgodziła się.
Argumentowała, że stan zdrowia skazanej nie pozwala na podjęcie pracy
społecznie użytecznej. Zażądała kategorycznie: "Albo pieniądze, albo
odsiadka" - relacjonuje "Fakt".


Zwrócę uwagę, że zgodnie z kkw (art 46 par. 1) grzywnę zamienia się na
zastępczą karę pozbawienia wolności przyjmując, że jeden dzień jest
równoważny dwóm stawkom dziennym. Przyjmując, że stawka dzienna została
ustalona w minimalnej kwocie 10 zł (art. 33 par. 3 kk), to grzywna 480
zł jest równoważna 48 stawkom dziennym. W najgorszym zatem wypadku
skazana odsiedzi 24 dni. Zmienia to nieco opis sytuacji, nieprawdaż?

Odpowiadając na pytanie, czy istnieje furtka? Oczywiście istnieje. Art
46 par. 3 kkw, umożliwia warunkowe zawieszenie zastępczej kary
pozbawienia wolności na okres próby trwający od roku do dwóch lat.

Zastanawiające jest jak to się stało że przez 3 lata nie wykonano tej
kary? Czyżby dały o sobie znać kolejki w zakładach karnych?

Nielegalne oprogramowanie

Witam ponownie

Troszeczke mi sie zmienilo, a mianowicie prokuratura nie oskarza
mnie o uzywanie nielegalnych windowsow, poniewaz microsoft nie
wystapil o oskarzenie mnie ( telefony i wysylanie faktur do Gdanskiej
siedziby Microsoftu, dowodzace uzupelnienia brakujacego
oprogramowania)

Prokuratura w chwili obecnej postawila mi nastepujacy zarzut:

Ze w okresie od 1.04.2001 do 30.10.2002 prowadzac dzialalnosc
gospodarcza, umyslnie w celu osiagniecia kozysci majatkowej
dzialalem na szkode Onet SA i inni, powodujac straty w wysokosci 117
tysiecy zlotych....Art. 118 § 1, Art. 291 § 1, Art. 293 § 1, Art. 64. § 1.

Art. 118 § 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot
będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu,
wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez
uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego
zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 291 § 1. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego
nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga
do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do
lat 5.

Art. 293 § 1. Przepisy Art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do
programu komputerowego.

Art. 64. § 1. Jeżeli sprawca skazany za przestępstwo umyślne na karę
pozbawienia wolności popełnia w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6
miesięcy kary umyślne przestępstwo podobne do przestępstwa, za
które był już skazany, sąd może wymierzyć karę przewidzianą za
przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości do górnej granicy
ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę.

Co do Art. 64. § 1 postawiono mi go poniewaz w kwietniu 1995 roku
zostalem aresztowany i oskarzony z Art. 210. § 1 (pobicie z kradzieza),
w marcu 1996 roku dostalem wyrok 4 lata pozbawienia wolnosci, w
marcu 1997 roku wyszedlem na warunkowe przedterminowe
zwolnienie, reszta wyroku zostala mi zawieszona do 20 kwietnia 1999
roku.

Wszystko dotyczy to okolo 130 plyt CD znalezionych w kawiarence
internetowej ( filmy, programy i muzyka )
Pewnie wiekszosc z nas sciaga sobie nowe filmy i programy z
internetu, ja nie sprzedawalem nic z tego, sciagalem poprostu dla
siebie.

Co mam teraz zrobic ??????????

Przeczytajcie to:
http://www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33

Pozdrawiam Manek

PKP będzie wypłacać renty rodzinie Janusz KuligaPKP będzi

Krakowski sąd apelacyjny zadecydował o wysokości rent odszkodowawczych, jakie
PKP Polskie Linie Kolejowe SA mają wypłacać wdowie i dwóm córkom kierowcy
rajdowego Janusza Kuliga, który zginął pod kołami pociągu na strzeżonym
przejeździe kolejowym.

Na mocy prawomocnego wyroku sądu, wdowa po Januszu Kuligu otrzymywać będzie
miesięcznie 7 tys. zł, a jej córki: 10-letnia Paulina - 3 tys. zł, a 2,5-
letnia Julia - półtora tys. zł. Są to kwoty prawie o połowę mniejsze, niż
zasądzone przez sąd pierwszej instancji.

Wcześniej, na mocy ugody, PKP wypłaciły rodzinie jednorazowe odszkodowanie w
wysokości 300 tys. zł. Stało się to na mocy ugody, zawartej zaraz na początku
rozpoczętego w maju ubiegłego roku procesu.

Nie doszło jednak do porozumienia w kwestii wysokości rent wypłacanych wdowie
i córkom Kuliga. Sąd przystąpił do przesłuchiwania świadków, aby ustalić,
jaka była pozycja materialna rodziny Kuligów i jak się obniżył standard jej
życia po śmierci Janusza Kuliga.

W wyroku sądu pierwszej instancji rodzinie zmarłego rajdowca zasądzono renty
odszkodowawcze w wysokości odpowiednio 15, 12 i 8 tys. zł miesięcznie. Od
tego wyroku odwołały się jednak PKP.

Sąd Apelacyjny, zmniejszając wysokość rent odszkodowawczych, stwierdził, iż
dochody rodziny rajdowca za jego życia były rzeczywiście ponadprzeciętne,
jednak sąd przy określaniu rent odszkodowawczych musi kierować się też
uzasadnionymi potrzebami wdowy i dzieci.

Janusz Kulig, trzykrotny mistrz Polski, zginął 13 lutego 2004 roku pod kołami
pociągu na strzeżonym przejeździe kolejowym w Rzezawie koło Bochni, na którym
dyżur pełniła 50-letnia dróżniczka. Kobieta nie opuściła szlabanów, przez co
kierowany przez Kuliga fiat stilo wjechał wprost pod pociąg pospieszny
relacji Zielona Góra-Zamość. Kierowca zginął na miejscu.

Za nieopuszczenie rogatek na strzeżonym przejeździe kolejowym i doprowadzenie
do śmiertelnego wypadku dróżniczka Michalina K. prawomocnie skazana została
na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo
sąd orzekł wobec kobiety zakaz wykonywania zawodu dróżniczki oraz zajmowania
innych stanowisk związanych z bezpieczeństwem na kolei na pięć lat.

wiadomosc.html?kat=1342&wid=8794110&rfbawp=1175188357.472&ticaid=13793

PKP będzie wypłacać renty rodzinie Janusz KuligaPKP będzi

Na mocy prawomocnego wyroku sądu, wdowa po Januszu Kuligu otrzymywać będzie
miesięcznie 7 tys. zł, a jej córki: 10-letnia Paulina - 3 tys. zł, a 2,5-
letnia Julia - półtora tys. zł. Są to kwoty prawie o połowę mniejsze, niż
zasądzone przez sąd pierwszej instancji.


A czemu 7 a nie np 15? Albo 4,5? Bo na tyle wyceniono życie pana K na tą chwile?
Ale przecież odszkodowanie PKP czyli podatnicy będą płacili nie przez chwile
przez dłuższy okres czasu. Prawo sobie zakłada że pan K byłby dalej z rodziną i
tyle samo zarabiał ale takie założenie to jednak jest czyste szamaństwo.
Gdyby pana K uśmiercił pan Stasiu który zdezelowanym jelczem wozi węgiel i
akurat zawiodły mu hamulce? Pan Stasiu taką dojną krową jak PKP by nie był. Czy
w tym wypadku życie pana K było by mniej warte? Zapewne tak.
A gdzie słynna lewacka równość ? Czy dziecko nędznego robola dostało by takie
samo odszkodowanie jak dziecko pana K? Czy "wdowa i dziecko" po robolu ma inne
"uzasadnione potrzeby"
Może powinno się zmienić prawo , sprywatyzować przejazdy tak by odpowiadał za
nie tylko opuszczający szlabany. Od pana Czesia który dojeżdża na przejazd
starym rowerem nie dało by się wyciągnąć miesięcznie sumy większej niż zarobi
przez cały rok.

Za nieopuszczenie rogatek na strzeżonym przejeździe kolejowym i doprowadzenie
do śmiertelnego wypadku dróżniczka Michalina K. prawomocnie skazana została
na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Dodatkowo
sąd orzekł wobec kobiety zakaz wykonywania zawodu dróżniczki oraz zajmowania
innych stanowisk związanych z bezpieczeństwem na kolei na pięć lat.


I to dla mnie też jest jakąś nadmierną wszechwładzą prawa pisanego. Jeśli winna
jest Pani Michalina to odszkodowanie powinna płacić tylko i wyłącznie pani
Michalina. Jeżeli odszkodowanie ma płacić PKP to winne powinno być tylko i
wyłącznie PKP i tylko to PKP a nie sąd powinno wyciągnąć konsekwencje wobec pni
Michaliny jako osoby która naraziła firmę na straty. Albo rybka albo pipka.

Pozdrawiam!

PKP będzie wypłacać renty rodzinie Janusz KuligaPKP będzi



jakie
PKP Polskie Linie Kolejowe SA mają wypłacać wdowie i dwóm córkom kierowcy
rajdowego Janusza Kuliga, który zginął pod kołami pociągu na strzeżonym
przejeździe kolejowym.

Na mocy prawomocnego wyroku sądu, wdowa po Januszu Kuligu otrzymywać
będzie
miesięcznie 7 tys. zł, a jej córki: 10-letnia Paulina - 3 tys. zł, a 2,5-
letnia Julia - półtora tys. zł. Są to kwoty prawie o połowę mniejsze, niż
zasądzone przez sąd pierwszej instancji.

Wcześniej, na mocy ugody, PKP wypłaciły rodzinie jednorazowe odszkodowanie
w
wysokości 300 tys. zł. Stało się to na mocy ugody, zawartej zaraz na
początku
rozpoczętego w maju ubiegłego roku procesu.

Nie doszło jednak do porozumienia w kwestii wysokości rent wypłacanych
wdowie
i córkom Kuliga. Sąd przystąpił do przesłuchiwania świadków, aby ustalić,
jaka była pozycja materialna rodziny Kuligów i jak się obniżył standard
jej
życia po śmierci Janusza Kuliga.

W wyroku sądu pierwszej instancji rodzinie zmarłego rajdowca zasądzono
renty
odszkodowawcze w wysokości odpowiednio 15, 12 i 8 tys. zł miesięcznie. Od
tego wyroku odwołały się jednak PKP.

Sąd Apelacyjny, zmniejszając wysokość rent odszkodowawczych, stwierdził,

dochody rodziny rajdowca za jego życia były rzeczywiście ponadprzeciętne,
jednak sąd przy określaniu rent odszkodowawczych musi kierować się też
uzasadnionymi potrzebami wdowy i dzieci.

Janusz Kulig, trzykrotny mistrz Polski, zginął 13 lutego 2004 roku pod
kołami
pociągu na strzeżonym przejeździe kolejowym w Rzezawie koło Bochni, na
którym
dyżur pełniła 50-letnia dróżniczka. Kobieta nie opuściła szlabanów, przez
co
kierowany przez Kuliga fiat stilo wjechał wprost pod pociąg pospieszny
relacji Zielona Góra-Zamość. Kierowca zginął na miejscu.

Za nieopuszczenie rogatek na strzeżonym przejeździe kolejowym i
doprowadzenie
do śmiertelnego wypadku dróżniczka Michalina K. prawomocnie skazana
została
na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Dodatkowo
sąd orzekł wobec kobiety zakaz wykonywania zawodu dróżniczki oraz
zajmowania
innych stanowisk związanych z bezpieczeństwem na kolei na pięć lat.

wiadomosc.html?kat=1342&wid=8794110&rfbawp=1175188357.472&ticaid=13793


Tak to jest jak się nie przestrzega przepisów drogowych. A kobieta miała
pecha bo to prawie był Janusz Kulig. Jak by był zwykły Kowalski to nie było
by całego tego zamieszania

Wypadek


| Czy zaplaci kare - to sad orzeknie. Moze przeciez isc siedziec.
| Spowodowal wypadek w ktorym poszkodowany doznal powaznego uszczerbku
| na zdrowiu - to sie nie skonczy raczej na grzywnie.

Jak byl trzezwy to raczej siedziec nie pojdzie .. ale ryzyko jednak
jest .. no i PJ mu zabiora .. choc zagranicznych chyba nie :-)


sprawa wyglada tak:
1)bezsporne jest, ze kolega wlaczal sie do ruchu i nie zachowal szczególnej
ostroznosci.
2)jezeli bedzie podnosil temat przekroczenia predkosci przez pokrzywdzonego
to Policja powinna to zbadac na etapie dochodzenia.
jezli bedzie mozliwe udowodnic przekroczenie predkosci, ale tylko takie
przez które kolega nie bylby w stanie realnie ocenic swoich szans na
bezpieczne wykonanie tego manewru to motocyklista bedzie osoba która
przyczynila sie do wypadku drogowego, ale z racji ze tylko on sobie zlamal
noge nie poniesie odpowiedzialnosci karnej, a jedynie za wykroczenie.
3)predkosc najlepiej liczy sie ze sladów hamowania, nastepnie rozrzutu
szkiel gorzej z deformacji pojazdów.
4) temat nie jest taki prosty i wymaga oczywiscie stosownej opinii
bieglego - w skrajnym przypadku kolega moze nawet zostac uznany za osobe
która wskutek drastycznego przekroczenia predkosci nie bylaby w stanie
dostrzec, a co za tym idzie zareagowac na zagrozenie
5) prawo jazdy zwykle jest odbierane przy umyslnym naruszeniu przepisów do
czego wlaczeni sie do ruchu sie nie zalicza (przekroczenie redkosci juz tak)
6) zabezpieczeni majatkaowe to zwykle kwota symbolicza 300- 500
7) jezeli koleg anie popelnil w przeszlosci przestepstwa podobnego grozi mu
kara pozbawienia wolnosci w zawieszeniu, grzywna, czasem nawiazka.
8) z tym podpisaniem winy to nie takie hop - siup, kolega jezeli sie bedzie
czul winny moze dobrowolnie poddac sie ustalonej karze, ale sprawa trafi do
sadu karnego i to on ostatecznie klepnie lub nie zaproponowana kare.

DZIAŁ PRAWNY

najpierw odnośnie zatarcia skazania. Wszystko zależy od tego na co dana osoba została skazana, bo nie ma jednej reguły odnoszącej się do wszystkich kar.

i tak np zatarcie skazania przy karze grzywny i ograniczenia wolności następuje z mocy prawa z upływem 5 lat. Ważne jest, że 5 lat liczy się od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania, nie natomiast od wydania wyroku, ale to jest chyba logiczne.

Może się zdarzyć, że zatarcie nastąpi po upływie 3 lat. Sąd fakultatywnie zarządzi zatarcie ( fakultatywnie czyli może zarządzić ale nie musi) już po upływie 3 lat ale na WNIOSEK skazanego.

Przy karze pozbawienia wolności i 25 lat pozbawienia wolności sprawa ma się już inaczej bo zatarcie następuje z mocy prawa po upływie 10 lat również od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania.

i podobnie jak poprzednio Sąd może na WNIOSEK skazanego zarządzić zatarcie skazania już po upływie 5 lat, jeżeli skazany w tym okresie przestrzegał porządku prawnego, a wymierzona kara pozbawienia wolności nie przekraczała 3 lat.

Natomiast nie podlega zatarciu skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony byt małoletnim poniżej lat 15.

Tak w skrócie jeśli chodzi o zatarcie skazania. Usuwa się wpis o skazaniu z rejestru skazanych i jest po sprawie

Natomiast jeśli chodzi o pytanie drugie.. kara ograniczenia wolności występuje w 2 postaciach:

1) jako praca społeczna
2) potrącenie od 10 do 25% wynagrodzenia za pracę na rzecz Skarbu Państwa albo na cel społeczny wskazany przez sąd.

nie bardzo natomiast rozumiem o co chodziło ci z tym przeliczeniem na stawki dzienne??

Czy niedźwiedzie w Tatrach są groźne ?

Według mnie, jeżeli zostanie im udowodniona wina, nie powinni dostać kary pozbawienia wolności, czy to do odsiedzenia czy w zawieszeniu. Powinni pracować społecznie na rzecz TPN długi czas.
_________________



W ten sposób? -

Otylia Jędrzejczak skazana za wypadek

Otylia jest winna spowodowania wypadku, w którym półtora roku temu zginął jej brat Szymon. Tak uznał Sąd Rejonowy w Płońsku, skazując pływaczkę na dziewięć miesięcy ograniczenia wolności i prac społecznych oraz odbierając jej prawo jazdy na rok. Wyrok nie jest prawomocny. Otylii nie było w sądzie. Jest w Australii, gdzie przygotowuje się do pływackich mistrzostw świata.

"Oskarżona, wyprzedzając inne pojazdy za jadącym przed nią samochodem i tracąc widoczność innych pojazdów, jadących z przeciwka, popełniła błąd. Nie zachowała zasady szczególnej ostrożności" - argumentowała w końcowej mowie przed sądem prokurator Ewa Ambroziak. Zażądała dla Otylii kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i zakazu prowadzenia pojazdu na dwa lata.

Adwokaci Otylii Jędrzejczak przedstawili sądowi zdjęcia i film z przeprowadzonej przez obronę na miejscu wypadku wizji lokalnej. Materiały te miały pokazać wzniesienie jezdni, które - według obrony - utrudnia widoczność.

Jędrzejczak nie stawiła się w sądzie w Płońsku, ponieważ wraz z kadrą trenuje przed mistrzostwami świata w Australii. Obrona wnioskowała o jej uniewinnienie.

Wcześniej pływaczka nie zgodziła się na ofertę prokuratora, by dobrowolnie poddała się karze dwóch lat w zawieszeniu. Pływaczka nie przyznała się do winy.

Dzisiejszy wyrok oznacza, że przez dziewięć miesięcy - 30 godzin w miesiącu - Jędrzejczak będzie musiała pracować społecznie.

O przyczynach wypadku wypowiadało się kilku biegłych, ale ich opinie nie były jednoznaczne. Ostatnia z ekspertyz mówiła, że Otylia źle wykonała manewr wyprzedzania i jechała za szybko - 110-120 km/h. Pływaczka wyprzedzała kolumnę samochodów. Chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka autem, zjechała na lewy pas jezdni, wpadła do rowu, uderzyła w drzewo i dachowała.

Proces Otylii dobiegł końca

http://pl.wikipedia.org/w...a_wolno%C5%9Bci

Kara ograniczenia wolności stanowi polską odmianę znanej porządkom prawnym wielu państw kary pracy na cele społecznie użyteczne. Stanowi nieizolacyjną alternatywę dla krótkoterminowego pozbawienia wolności. Stosowana jest wyłącznie za stosunkowo drobne występki. Jej zaletą jest to, że sprawca drobnego przestępstwa nie trafia do zakładu karnego, gdzie mógłby ulec dalszej demoralizacji, natomiast wynikający z niej obowiązek pracy, lub potrącanie części wynagrodzenia za pracę stanowi dla niego realną dolegliwość.

Te właśnie zalety przesądziły o tym, że polski ustawodawca zdecydował się nie tylko na szerokie wprowadzenie jej do kodeksu karnego z 1997 r, lecz także dopuścił orzekanie jej wtedy, kiedy czyn zabroniony zagrożony jest tylko karą pozbawienia wolności (do lat 5 - art. 58 § 3 k.k.).

W polskim prawie karnym, kara ograniczenia wolności trwa najkrócej miesiąc, najdłużej 12 miesięcy, wymierza się ją w miesiącach. W wypadku nadzwyczajnego obostrzenia kary lub wymierzenia kary łącznej wymiar jej nie może przekroczyć 18 miesięcy. W czasie odbywania kary ograniczenia wolności skazany nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu. Skazany w tym czasie jest zobowiązany do wykonywania pracy wskazanej przez sąd. Jest ona nieodpłatna, kontrolowana i wykonywana na cele społeczne. Wykonuje się ją w odpowiednim zakładzie pracy, placówce służby zdrowia, opieki społecznej, w instytucji lub organizacji charytatywnej lub na rzecz społeczności lokalnej, co ustala sąd po uprzednim wysłuchaniu skazanego. Wymiar tej pracy to 20 do 40 godzin miesięcznie (dokładnie ustala go sąd, po wysłuchaniu skazanego - art. 35 § 1 i 3 k.k.).

W przypadku skazanego zatrudnionego można w miejsce obowiązku pracy orzec potrącanie od 10 do 25 % wynagrodzenia miesięcznego na rzecz Skarbu Państwa lub na inny wskazany przez sąd cel społeczny. Taki skazany nie może w okresie trwania kary bez zgody sądu rozwiązać stosunku pracy (art. 35 § 2 k.k.).

Skazany na karę ograniczenia wolności ma obowiazek udzielania sądowi wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary (art.34 kk).

Sąd może wreszcie nałożyć na niego inne obowiązki, w postaci obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby, przeproszenia pokrzywdzonego, powstrzymywania się od nadużywania alkoholu lub używania środków odurzających, naprawienia szkody lub uiszczenia świadczenia pieniężnego (art. 36 § 2 k.k.).

W celu zapewnienia prawidłowego przebiegu wykonywania kary sąd może oddać skazanego na czas jej trwania pod dozór (art. 36 § 1 k.k.).

Wykonanie kary ograniczenia wolności można warunkowo zawiesić na okres od 1 do 3 lat.

Dwie siostry zginęły w wypadku w Czarnożyłach

Nie wiem jaka jest kwalifikacja ale wydaje mi się, że będzie to Art. 155 KK...



Może to też być art. 177 § 2 - wypadek komunikacyjny ze skutkiem śmiertelnym:

Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Co do zastosowania tymczasowego aresztowania, to zgadzam się z bobem.

Polecam równiez art. 259 KPK - negatywne przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania.

Art. 259. § 1. Jeżeli szczególne względy nie stoją temu na przeszkodzie, należy odstąpić od tymczasowego aresztowania, zwłaszcza gdy pozbawienie oskarżonego wolności:
1) spowodowałoby dla jego życia lub zdrowia poważne niebezpieczeństwo,
2) pociągałoby wyjątkowo ciężkie skutki dla oskarżonego lub jego najbliższej rodziny.
§ 2. Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, gdy na podstawie okoliczności sprawy można przewidywać, że sąd orzeknie w stosunku do oskarżonego karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania lub karę łagodniejszą albo że okres tymczasowego aresztowania przekroczy przewidywany wymiar kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia.
§ 3. Tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą roku, chyba że sprawca został ujęty na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem.
§ 4. Ograniczenia przewidziane w § 2 i 3 nie mają zastosowania, gdy oskarżony ukrywa się, uporczywie nie stawia się na wezwania lub w inny bezprawny sposób utrudnia postępowanie albo nie można ustalić jego tożsamości

Zatarcie skazania

Zatarcie skazania zostało uregulowane w art. 106 kk. Zgodnie z tym artykułem z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe; wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych.

Zatarcie skazania jest rodzajem fikcji prawnej i oznacza, że osoba skazana z chwilą zatarcia skazania staje się osobą, której przysługuje ponownie status osoby niekaralnej.

Nie podlega zatarciu skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim poniżej lat 15.

Zgodnie z art. 107. § 1 w razie skazania na karę pozbawienia wolności wymienioną w art. 32 pkt 3 lub karę 25 lat pozbawienia wolności, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 10 lat od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania.

Sąd może w takim wypadku na wniosek skazanego zarządzić zatarcie skazania już po upływie 5 lat, jeżeli skazany w tym okresie przestrzegał porządku prawnego, a wymierzona kara pozbawienia wolności nie przekraczała 3 lat.

W razie skazania na karę dożywotniego pozbawienia wolności, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 10 lat od uznania jej za wykonaną, od darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania.

W razie skazania na grzywnę albo karę ograniczenia wolności, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 5 lat od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania; na wniosek skazanego sąd może zarządzić zatarcie skazania już po upływie 3 lat.

W razie odstąpienia od wymierzenia kary, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem roku od wydania prawomocnego orzeczenia.

Jeżeli orzeczono środek karny, zatarcie skazania nie może nastąpić przed jego wykonaniem, darowaniem albo przedawnieniem jego wykonania( z zastrzeżeniem art. 76 § 2 kk).

Zgodnie z art. 108 kodeksu karnego jeżeli sprawcę skazano za dwa lub więcej nie pozostających w zbiegu przestępstw, jak również jeżeli skazany po rozpoczęciu, lecz przed upływem, okresu wymaganego do zatarcia skazania ponownie popełnił przestępstwo, dopuszczalne jest tylko jednoczesne zatarcie wszystkich skazań.

Turecki kurier z PR Gdynia

Krycha, twoje dochodzenie, schodzi na niewłaściwe tory, obiekt który atakujesz zaczyna w wyniku twojego działania zyskiwać na popularności i odnosić sukcesy.

[ Dodano: 14-12-2007, 08:37 ]
11 grudnia br. w Dzienniku Bałtyckim ukazał się artykuł pana Adama Sito pt. „Wyróżniony tytułem Beton PKP 2007 skarży się policji.”

W jego treści czytamy …. ”- Dziwię się, że Zbigniew Labuda nie zajął pierwszego miejsca w tym prestiżowym konkursie – mówi Karol Gil, przewodniczący Autonomicznego Związku Zawodowego Transportu Kolejowego. – Działania tego pana od dawna bardziej szkodzą kolei niż jej pomagają. Pan Labuda nie potrafi współdziałać z ludźmi, a swoje decyzje konsultuje tylko ze związkowcami z NSZZ „Solidarność”.Z pozostałymi związkami jest w wiecznym sporze, na przykład każe ludziom pracować w pojedynkę, gdzie przepisy bezpieczeństwa wymagają pracy zespołowej – mówię to o ustawiaczach czy rewidentach taboru. Związki wielokrotnie zwracały mu uwagę na łamanie przepisów, ale on w opryskliwy sposób nas ignorował. Naszym zdaniem, ten człowiek nie powinien pełnić zadanych funkcji na PKP” ….

Kim jest pan Karol Gill ?
Otóż pan Gill jest:
- przewodniczącym Rady Zakładowej ZZTK przy Pomorskim Zakładzie
Przewozów Regionalnych w Gdyni,
- wiceprzewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych
województwa pomorskiego,
- przewodniczącym Rady Międzyzakładowej Związków Zawodowych Pracowników
Transportu Kolejowego.
- przewodniczącym Rady Krajowej Autonomicznych Związków Zawodowych
Transportu Kolejowego.
- oraz dodatkowo „klientem” Sądu Rejonowego w Słupsku.
Oto dowód, wycinek z lokalnej gazety słupskiej - co o tym sądzicie ?

[ Dodano: 14-12-2007, 09:04 ]
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 18 marca 2007r, sygn. akt XIIIK 360/07 Karol Gill s. Kazimierza, ur. 23.08.1949r. w Słupsku zam. Słupsk, ul. 3-go Maja 76/150, skazany został na karę łączną 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 3 lat, zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na okres 3 lat, świadczenie pieniężne na cel społeczny w kwocie 100 zł, dozór kuratora sądowego i podanie wyroku do publicznej wiadomości w prasie lokalnej za to, że w dniu 18 marca 2007r. w Słupsku kierował samochodem m-ki MAZDA 323 nr rej SGA 5592 w stanie nietrzeźwości 0,52 mg/l, pomimo orzeczonego przez Sąd Rejonowy w Słupsku w spr. IIK 10/05 zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz za to, że w dniu 18 marca 2007r. w Słupsku groził pozbawieniem życia Jadwidze K. i Bogdanowi K. które to groźby wzbudziły w zagrożonych uzasadnioną obawę ich spełnienia.

- prawdziwy słupski AL Capone-

Kolejny zomowiec w areszcie, zamykanie z dolnej półki.

(Kolejny zomowiec w areszcie, świta PZPR-u do dzis bezkarna! Ktoś wydawał polecenia, czy samowolnie poszli pacyfikować... Upubliczniony został film pod moim roboczym tytułem: /Przy korycie/ gdzie elektryk, biesiadował z mózgami operacji stanu wojennego. Żaden z nich nie został osadzony w areszcie za czasow prezydentury Lecha Wałęsy i do chwili obecnej! Oczywiście nie staje w obronie starych "zasłużonych" ZOMO-wców! jerzygr.)

Były zomowiec Józef Rak skazany prawomocnym wyrokiem na kilkuletnie więzienie za pacyfikację kopalni „Wujek”, zgłosił się w poniedziałek przed południem do Aresztu Śledczego w Katowicach. Do tej pory oprócz Raka do odbycia kary zgłosiło się siedmiu z jedenastu skazanych.
Jeden z byłych zomowców, Edward Ratajczyk zmarł w swoim mieszkanie w Sosnowcu dzień przed zgłoszeniem się do aresztu. Sąd wstrzymał się też z nakazem doprowadzenia trzech innych zomowców. Sędziowie muszą rozpoznać ich wnioski o odroczenie wykonania kary, decyzję poprzedzi opinia biegłych lekarzy na temat ich stanu zdrowia.

W poniedziałek odbywanie kary powinien też rozpocząć kolejny skazany Grzegorz Berdyn. Jeśli nie stawi się do aresztu w ciągu trzech dni, zostanie o tym poinformowany sąd, który może zadecydować o doprowadzeniu skazanego do aresztu.

Na karę 6 lat pozbawienia wolności został także skazany były dowódca plutonu specjalnego ZOMO Romuald Cieślak. O maja br. jest już w areszcie. Trzynastu jego podwładnym Sąd Apelacyjny w Katowicach wymierzył kary od 3,5 do 4 lat pozbawienia wolności.

Czerwcowy wyrok w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń na początku stanu wojennego, to pierwsze prawomocne orzeczenie w 15-letniej historii rozpatrywania tej sprawy przez katowickie sądy.

Strajk w śląskich kopalniach wybuchł po wprowadzeniu stanu wojennego, zawieszeniu działalności „Solidarności” i internowaniu tysięcy osób. W czasie akcji odblokowywania kopalni „Wujek” przez oddziały ZOMO 16 grudnia 1981 r., od kul zginęło dziewięciu górników, a 21 innych zostało rannych. Dzień wcześniej, w czasie pacyfikacji kopalni „Manifest Lipcowy” postrzelonych zostało czterech górników.
2008-09-22 16:33 źródło: PAP

Rozważania na temat warnów

Heh... więc potraktujmy naszych forumowych przestępców jak tych co w RL zostali skazani na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jeżeli pokrzywdzony był małoletnim poniżej lat 15.

Pierwsze(?!) osadzenie za piractwo? (sic)

http://wolne-media.h2.pl/?p=11923
wyjebisty portal tak btw.

a sam artykuł dla tych co nie chcą klikać:

Cytat:

Pół roku więzienia za piractwo
Opublikowano: 23.12.2008 | Kategoria: Prawo, Wiadomości z kraju

KOSZALIN. Były student Politechniki Koszalińskiej został uznany za winnego i skazany za nielegalne posiadanie programów komputerowych o wartości przeszło 180 tysięcy złotych. Ponieważ jednak aktywnie współpracował w czasie śledztwa, sąd nadzwyczajnie złagodził karę.

Finał znalazła sprawa byłego już studenta Politechniki Koszalińskiej (PK) Łukasza D. W kwietniu br. policja poinformowała o znalezieniu na uczelni sieci wymiany nielegalnego oprogramowania. Na skonfiskowanych dyskach i laptopach było 35 terabajtów informacji.

Sąd Okręgowy w Koszalinie uznał Łukasza D. za winnego “kradzieży” (sic!) 49 programów komputerowych o łącznej wartości 180.709,66 zł i skazał na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Były student może mówić o sporym szczęściu - ze względu na rozmiar szkody groziło mu nawet dziesięć lat pozbawienia wolności.

Sąd zwrócił jednak uwagę na postawę Łukasza D. podczas śledztwa i znacząco karę obniżył. O jej złagodzenie wnosiła także prokuratura - informuje “Rzeczpospolita”.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia podkreślił, że właśnie z powodu istotnego wymiaru szkody nie mógł odstąpić od wymierzenia kary. Większość skradzionych programów potrzebna była studentowi do wykonania prac zadanych mu przez wykładowców w ramach programu studiów.

Łukasz D. musi także zapłacić 800 złotych grzywny oraz w ciągu półtora roku od uprawomocnienia się wyroku wnieść na rzecz twórców oprogramowania kwotę 7,2 tys. złotych tytułem częściowego naprawienia szkód.

Opracowanie: Michał Chudziński
Na podstawie: Rzeczpospolita
Źródło: Dziennik Internautów

Pobicie

Nie moją rzecza jest tu wyrokować. Obawiam się jednak, że organy ścigania a potem sąd nie potraktują tego zachowania jak trening, gdzie istnieje jakiś margines ryzyka uszkodzeń ciała, na które - przynajmniej w dorozumiany sposób - godzi się uczestnik... Zresztą Twój znajomy zobaczy, jakie zarzuty zostaną mu przedstawione. Powtórzę, że co do tego w jakim stopniu ktoś ucierpiał wypowiada sie biegły. Mnie trudno jest powiedzieć w tym kontekście coś o naderwanym barku. Co do tej 217-tki, to brzmi ona w par. 1 "Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną", więc jak widzisz co najmniej to wchodzi w rachubę, nawet gdyby na ciele nie pozostał żaden ślad a ból był tylko przejściowy (ale j.w. wspomniano, to już z oskarżenia prywatnego).
Co do kary też trudno mi wyrokować. To rzecz jasna zależy od tego czy gość np. był wcześniej karany, ale trzeba zauważyć, że grzywna jako jedna z mozliwych sankcji jest przewidziana w art. 217 i 157 par. 2 (uszkodzenie ciała poniżej 7 dni). W 157 par. 1 już jej nie ma, jest tylko kara pozbawienia wolności. Czyli ustalenie, że właśnie to przestępstwo zostało popełnione spowoduje, że grzywna nie będzie orzeczona - chyba że obok warunkowego zawieszenia wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności.
Gdyby sąd wymierzał tylko grzywnę na podstwie wyżej przytoczonych przep. to robi to w stawkach dziennych. Stawki w liczbie od 10 do 360, a wysokość stawki od 10 do 2000 zł. Ustalajac stawkę dzienną sąd ma na względzie dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.
Możliwa jest też np. opcja wymierzenia kary pozbawienia wolności lub ograniczenia wolności "w zawiasach" i obok tego grzywna, ale tu już maksymalna liczba stawek grzywny jest mniejsza. Ale nie można wykluczyć, że wobec tej osoby może być orzeczona kara pozbawienia wolności albo ograniczenia wolności bez jej "zawieszenia". Może być też teoretycznie warunkowe umorzenie postępowania.
Jak widzisz wiele zależy tutaj od prawnego zakwalifikowania tego czynu na podstawie ustaleń faktów.

To, co tu piszę nie jest żadną wiedza tajemną a wynika wprost z przepisów, które jak widać znasz. Decyzję tak czy siak podejmą na ich podstawie właściwe organy.:D

Pijani kierowcy

Nietrzeźwy kierowca nie zdaje sobie sprawy, że informacja o wyroku pozostanie w rejestrze przez długie lata

Taka informacja zaś może mu przeszkodzić w zdobyciu niejednej atrakcyjnej posady. Wielu szefów, zanim przyjmie kogoś do pracy, żąda zaświadczenia o niekaralności.
Do Krajowego Rejestru Karnego trafiają dane osób skazanych za jazdę w stanie nietrzeźwym. Czyli wszystkich tych, którzy zostali złapani przez drogówkę, mając więcej niż 0,5 promila alkoholu we krwi (tzn. za przestępstwo).
Samo to, że znajdą się w rejestrze, nie jest jeszcze groźne. Szkopuł w tym, że długo, a czasem nawet bardzo długo, w nim figurują. Sytuacja zależy od kary, jaką sąd orzekł wobec danego kierowcy.
Jeśli został on skazany na grzywnę, to z rejestru zniknie dopiero po pięciu latach od jej zapłacenia (jeżeli była rozłożona na raty, to od spłaty ostatniej raty). – Po trzech latach zainteresowany może złożyć wniosek o szybsze zatarcie skazania, a wówczas sąd zarządzi wykreślenie z rejestru – mówi sędzia Rafał Puchalski.
To jednak też nie jest takie pewne. Jeśli bowiem kara oprócz grzywny przewidywała zakaz prowadzenia pojazdów, to zatarcie skazania może nastąpić dopiero wraz z upływem wykonania tego środka. Nigdy zaś w czasie, kiedy jeszcze trwa.
Oznacza to, że jeśli oprócz grzywny (ale też każdej innej kary: pozbawienia wolności w zawieszeniu czy też bezwzględnego) kierowca dostał sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów, to dopiero po sześciu latach może myśleć o wykreśleniu z rejestru.
W wypadku zawieszonej kary więzienia (kiedy zakaz był krótszy niż okres próby) skazanie ulega zatarciu po upływie okresu próby. Z kolei w wypadku bezwzględnej kary pozbawienia wolności – po dziesięciu latach od jej wykonania. Na wniosek skazanego może to nastąpić wcześniej, bo po pięciu latach od wykonania kary.
http://www.rp.pl/artykul/...o_pijanemu.html

Wsypał innych, żeby uniknąć więzienia.

MW miał dostać wyrok "na sztywno" czyli do odsiadki. Istnieje jednak instytucja "nadzyczajnego złagodzenia kary".

Art. 60 § 4. KK: Na wniosek prokuratora sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa, który, niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.

W tym przypadku to miało miejsce, natomiast jeżeli chodzi o informacje dotyczące firmy Konsultingowej należącej do niegdyś do MW to własność wynika z zeznań przestępcy w trakcie jednej z rozpraw, w której mówi że obecnie nie posiada żadnego majątku bo wszystko już mu zostało zabrane, a on sam pracuje za bodajże 1000 zł w firmie swojej siostry. To samo zeznała jego żona z tym, że kwota jej zarobków jest o 200 zł mniejsza. Firma o tej nazwie nadal istnieje w tym samym miejscu jednak jej właścicielem jest siostra MW.

Co do czasu pojawienia się artykułu powiem szczerze, ze chciałem go puścić w tamtym czasie, kiedy szedł w gazetach, jednak miałem do sprawdzenia dwie rzeczy, które chciałem do końca potwierdzić i wykorzystać w artykule, niestety nie udało mi się tego zrobić więc postanowiłem go puścić bez nich..

Jeżeli chodzi o przygotowanie do pisania całego tekstu to niedługo po uprawomocnieniu się wyroku udałem na spotkanie z Prezesem Sądu Remigiuszem Kasperkiem, za którego zgodą otrzymałem dostęp do wszystkich akt sprawy celem zapoznania się z nimi i przygotowania własnych notatek. Plotki, o tym że zostało to puszczone w akcie zemsty za z***.pl są nieprawdziwe, gdyż jest to dla mnie zwykła sprawa o przestępcy i nic więcej, a to że jest nieuczciwym człowiekiem moim zdaniem powinno zostać ukazane ludziom, żeby uważali mając z nim do czynienia.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym napiszę, jak tylko dobiegnie do końca dochodzenie policyjne.

Kościół sp. z o. o.?

Witajcie!

To co wyprawiają sądy jest niewyobrażalne! Jak można tak nas traktować! To wszystko jest prowokacją wymierzoną w nas przez łże-elity 3 RP!!!

Ksiądz skazany za wykorzystanie seksualne ministranta

Na karę pół roku więzienia - w zawieszeniu na dwa lata - skazał w piątek sąd rejonowy w Głogowie (Dolnośląskie) księdza z jednej z tamtejszych parafii za seksualne wykorzystanie 17-letniego ministranta. Wyrok jest nieprawomocny.

Księdzu wymierzono ponadto karę 600 zł grzywny i obciążono go kosztami procesu. Sąd orzekł wobec niego także trzyletni zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem oraz edukacją dzieci i młodzieży.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Decyzję o wyłączeniu jawności procesu uzasadniono tym, że mógłby on obrażać dobre obyczaje lub naruszać ważny interes prywatny pokrzywdzonego - 17- letniego ministranta.

W piątkowym wyroku sąd uznał księdza winnym tego, że nadużywając zaufania 17-latka, doprowadził go do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym oraz do obcowania płciowego.

- Pod względem wysokości kary wyrok nas satysfakcjonuje, ponieważ prokuratura wnosiła o wymierzenie kary 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu - powiedziała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz.

Zdarzenie, które było powodem procesu, miało miejsce 23 stycznia 2006 r. 40-letni duchowny zaprosił do siebie na plebanię ministranta. Wówczas, według prokuratury, miał nadużyć jego zaufania i m.in. czterokrotnie doprowadzić go do obcowania płciowego.

Jak opowiadał PAP sam pokrzywdzony, księdza znał od trzech lat a duchowny wydawał mu się miły. Dlatego przyjął jego zaproszenie.

- Ksiądz Marek zrobił mi herbatę z alkoholem, a gdy byłem oszołomiony, poprosił, żebym mu pokazał mięśnie, bo chodzę na siłownię. Potem zaproponował położenie się na łóżku i wykonanie mi masażu, wtedy to się stało; wykorzystał mnie - powiedział PAP tuż przed rozpoczęciem procesu pokrzywdzony chłopak.

Po wyjściu od księdza ministrant udał się wprost na policję. Tam zrelacjonował zajście. Wówczas wezwano jego rodziców. Jego ojciec w rozmowie z PAP stwierdził, że był bardzo zdenerwowany zdarzeniem. - Wcześniej cieszyłem się, że syn angażował się w kościele. Nie podejrzewałem, że może go spotkać coś takiego - powiedział.

źródło

Amen!!

Trzymamy kciuki za naszych pływaków

Otylia Jędrzejczak skazana za wypadek

Otylia jest winna spowodowania wypadku, w którym zginął jej brat Szymon. Tak uznał Sąd Rejonowy w Płońsku (Mazowieckie), skazując pływaczkę na dziewięć miesięcy ograniczenia wolności i prac społecznych oraz odbierając jej prawo jazdy na rok. Wyrok nie jest prawomocny. Otylii nie było w sądzie. Jest w Australii, gdzie przygotowuje się do pływackich mistrzostw świata.

"Oskarżona, wyprzedzając inne pojazdy za jadącym przed nią samochodem i tracąc widoczność innych pojazdów, jadących z przeciwka, popełniła błąd. Nie zachowała zasady szczególnej ostrożności" - powiedziała w swej mowie prokurator Ewa Ambroziak. Zażądała dla Otylii kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i zakazu prowadzenia pojazdu na dwa lata.

Wcześniej adwokaci Otylii Jędrzejczak przedstawili sądowi zdjęcia i film z przeprowadzonej przez obronę w ostatnim czasie na miejscu wypadku wizji lokalnej. Materiały te miały zobrazować ukształtowanie terenu, wzniesienie jezdni, które - według obrony - utrudnia widoczność. Jędrzejczak nie stawiła się w sądzie w Płońsku, ponieważ wraz z kadrą trenuje przed mistrzostwami świata w Australii. Obrona wnioskowała o jej uniewinnienie.

Wcześniej pływaczka nie zgodziła się na ofertę prokuratora - karę dwóch lat w zawieszeniu i koniec procesu. Nie przyznała się do winy. Dzisiejszy wyrok oznacza, że przez dziewięć miesięcy - 30 godzin w miesiącu - Jędrzejczak będzie musiała pracować na cele społeczne.

O przyczynach wypadku wypowiadało się kilku biegłych, ale ich opinie nie były jednoznaczne. Ostatnia z ekspertyz mówiła, że Otylia źle wykonała manewr wyprzedzania, a poza tym za szybko jechała - 110-120 km/h. Pływaczka wyprzedzała kolumnę samochodów. Chcąc uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka autem, zjechała na lewy pas jezdni, wpadła do rowu, uderzyła w drzewo i dachowała.

To, co stało się 1 października 2005 roku, odcisnęło silne piętno na życiu Otylii. W tragicznym wypadku zginął jej brat, także pływak. Ona sama została ciężko ranna - miała uraz kręgosłupa i stawu barkowego. Załamana mistrzyni olimpijska rozważała wtedy zakończenie kariery. Ostatecznie zdecydowała się jednak wrócić.

dziennik.pl

browarek na stadionie

Czy w związku z tą ustawą lub jakąkolwiek inną obowiązującą klub/zarząd klubu może nakładać zakaz stadionowy?

USTAWA

z dnia 22 sierpnia 1997 r.

o bezpieczeństwie imprez masowych.

(Dz. U. z dnia 11 września 1997 r.)

(...)

Rozdział 4

Przepisy karne

(...)

Art. 23. 1. Prawomocne orzeczenia o ukaraniu za wykroczenia, o których mowa w art. 22, wymierzające karę dodatkową zakazu wstępu na imprezę masową, oraz prawomocne orzeczenia sądu zobowiązujące do powstrzymania się od przebywania w miejscach przeprowadzania imprez masowych, wydawane wobec skazanych w związku z warunkowym zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolności albo wobec nieletnich na podstawie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, podlegają wpisowi do rejestru prowadzonego przez Komendanta Głównego Policji.
2. Informacji z rejestru udziela się:
  1)   sądom, kolegiom do spraw wykroczeń oraz organom prokuratury i innym organom powołanym do ścigania przestępstw i wykroczeń,
  2)   organizatorowi imprezy masowej za pośrednictwem komendanta wojewódzkiego Policji właściwego ze względu na miejsce przeprowadzenia imprezy.
3. Minister Sprawiedliwości, w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady i tryb dokonywania wpisów do rejestru, o którym mowa w ust. 1, oraz sposób jego prowadzenia.



źródło: http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0680.htm

REGULAMIN STADIONU PIŁKARSKIEGO OS i R W OLSZTYNIE PRZY UL. PIŁSUDSKIEGO 69A ORAZ IMPREZ MASOWYCH ORGANIZOWANYCH NA TERENIE OBIEKTU

§ 13

Każdorazowy przypadek naruszenia niniejszego regulaminu skutkuje niezwłocznym usunięciem uczestnika ze Stadionu bez prawa zwrotu za bilet, a wobec sprawcy naruszenia może zostać orzeczony przez Zarząd Klubu czasowy lub całkowity zakaz wstępu na Stadion.



z: www.oks1945.pl

i weź bądź mądry...

Polska krajem katolikow??

Ksiądz zgwałcił 17-letniego ministranta

Na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, skazał sąd rejonowy w Głogowie na Dolnym Śląsku księdza z jednej z tamtejszych parafii, za to, że wykorzystał seksualnie 17-letniego ministranta. Wyrok jest nieprawomocny.

Księdzu wymierzono ponadto karę 600 zł grzywny i obciążono go kosztami procesu. Sąd orzekł wobec niego także trzyletni zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem i edukacją dzieci i młodzieży.

Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. Decyzję o wyłączeniu jawności procesu uzasadniono tym, że mógłby on obrażać dobre obyczaje lub naruszać ważny interes prywatny pokrzywdzonego.

Pod względem wysokości kary wyrok nas satysfakcjonuje, ponieważ prokuratura wnosiła o wymierzenie kary 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz.

Zdarzenie, które było powodem procesu, miało miejsce 23 stycznia 2006 r. 40-letni duchowny zaprosił do siebie na plebanię ministranta. Wówczas, według prokuratury, miał nadużyć jego zaufania i m.in. czterokrotnie doprowadzić go do obcowania płciowego.

Jak opowiadał sam pokrzywdzony, księdza znał od trzech lat a duchowny wydawał mu się miły. Dlatego przyjął jego zaproszenie.

Ksiądz Marek zrobił mi herbatę z alkoholem, a gdy byłem oszołomiony, poprosił, żebym mu pokazał mięśnie, bo chodzę na siłownię. Potem zaproponował położenie się na łóżku i wykonanie mi masażu, wtedy to się stało; wykorzystał mnie - powiedział tuż przed rozpoczęciem procesu pokrzywdzony chłopak.

Po wyjściu od księdza ministrant udał się wprost na policję. Tam zrelacjonował zajście. Wówczas wezwano jego rodziców. Jego ojciec stwierdził, że był bardzo zdenerwowany zdarzeniem. Wcześniej cieszyłem się, że syn angażował się w kościele. Nie podejrzewałem, że może go spotkać coś takiego - powiedział.



...